Nie jestem hepi, bo...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
464
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 23 lut 2016, 09:17

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: 464 » 27 lip 2016, 10:48

a moze po prostu taki wiek , ludzie sie rozwodzą, sa znudzeni sobą.
Ja dostaje propozyje od panow w stylu "umowiny sie na sex" jest to dosyc obrzydliwe
swoja droga pewnie nie masz juz 20 lat wiec ilosc "panien" maleje a rozwodek czy mezatek wzrasta.
pozdrawiam

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: DZIEWICA8 » 27 lip 2016, 18:16

464 pisze:a moze po prostu taki wiek , ludzie sie rozwodzą, sa znudzeni sobą.
Ja dostaje propozyje od panow w stylu "umowiny sie na sex" jest to dosyc obrzydliwe
swoja droga pewnie nie masz juz 20 lat wiec ilosc "panien" maleje a rozwodek czy mezatek wzrasta.
pozdrawiam

Poważnie? Naprawdę mówią tak wprost? Ja spotykałam się z różnymi mężczyznami, ale żaden nie proponował mi tak wprost seksu.
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Viljar » 27 lip 2016, 20:11

Znaczy, ja nie spodziewam się, że Panie w okolicy mojego wieku będą wiecznymi pannami, ale jeśli ktoś na pierwszym spotkaniu wyjeżdża z takim tekstem jak "byłbyś dobrym ojcem dla moich dzieci" albo "Nudzę się, masz ochotę na skok w bok?", to jednak chyba lekka przesada.

Jedno, co mnie pociesza, że to jest swoisty komplement dla mojej osoby. Tyle uznania, pomyślcie sobie, tyle uznania...
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

464
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 23 lut 2016, 09:17

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: 464 » 28 lip 2016, 09:18

zdazylo sie kilka razy koles wyjezdza z tekstem "hey sliczna jesztes moze umowimy sie na sex"
nie wiem czy ci ludzie chodza nacpani czy az tak sie rozbestwili
"czy masz ochote na skok w bok" tak tez slyszalam
albo jakis stary ramol "czy myslisz ze ty i ja moglibysmy..." i sie oblizuje.

nie ubieram sie wyzywajaco nic z tych rzeczy, ale przyciagam zboczencow to fakt
zaniedbana chodzic nie bede bo nie lubie, coz niech sie slinia moga tylko popatrzec.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Keri » 28 lip 2016, 21:52

Czy smutek? :roll:
Czuje spokój mimo tych wydarzeń. Ktoś powie, że bez uczuć :roll: Jednak ten spokój jest inny :)

Wczoraj miałem dużo na głowie, bo auto się porządnie popsuło oraz wiadomość, że 54 letni chrzestny z powodu przepicia swojego organizm odszedł.

Awatar użytkownika
SamotnyWilk
mASełko
Posty: 120
Rejestracja: 7 lut 2016, 20:34

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: SamotnyWilk » 11 sie 2016, 06:25

Po raz kolejny dopadła mnie samotność :? (ostatnio dopada mnie coraz częściej)
Już jakiś czas temu zacząłem żyć z dnia na dzień, nie myśląc o przyszłości, ale jak mnie ta samotność dopada to mam takie egzystencjalne rozterki i myślę że fajnie miałoby mieć kogoś, z kim nawet mógłbym się przytulić (dodam że ja się nie przytulam). Ale problem w tym że nie mam wystarczającej motywacji coś zmienić. Ciężkie to życie :(

Awatar użytkownika
Cortes
ASiołek
Posty: 89
Rejestracja: 1 lip 2013, 11:45
Lokalizacja: Poznać

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Cortes » 19 sie 2016, 10:52

... bo się w nocy nie wyspałem, a dzisiaj po południu mam dalszy wyjazd. Trzeba będzie wypić jakiś napój energetyzujący :shock:

Awatar użytkownika
Słomiany Zapał
fantAStyczny
Posty: 577
Rejestracja: 2 lis 2015, 16:31

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Słomiany Zapał » 23 sie 2016, 10:48

(...)

Awatar użytkownika
SamotnyWilk
mASełko
Posty: 120
Rejestracja: 7 lut 2016, 20:34

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: SamotnyWilk » 2 wrz 2016, 19:34

Znowu jestem zagubiony :(
Nie wiem co robić.
Mieszkam w domu z rodzicami, można powiedzieć że mam całe piętro (2 pokoje, łazienkę i przedpokój) dla siebie. Do domu wraca moja siostra z dzieckiem i zajmie mi jeden pokój. Jak na razie mogę mieć wspólny pokój ale za rok może dwa będzie chciała coś zmienić w domu. Ciągle coś kombinuję to może tak zrobimy to może inaczej, ja nie mam siły na kombinowanie.
Dodatkowo w weekend muszę się zdecydować czy iść na kurs, czy sobie odpuścić.
Chciałbym jechać w Bieszczady we wrześniu, ale towarzystwo dopisuję a przez zamieszanie w moim życiu ostatnie nie mam siły planować i szukać noclegu :(
To byłoby na tyle.
A w zasadzie to nie, skręciłem nadgarstek i nie mogę na rowerze jeździć (minimum dwa tygodnie) a to była jedyna forma ruchu i w dodatku pomagała mi zachowywać spokój wewnętrzny :cry:

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1146
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Nightfall » 2 wrz 2016, 20:03

Nie daj się Wilku, w końcu to siostra jest tą, która wraca do domu, więc jednak powinna się dostosować, a nie ciebie ustawiać

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 3 wrz 2016, 12:21

Byłam na trzech randkach w tym tygodniu. Każda była nieporozumieniem. Strata czasu.

evika
mASełko
Posty: 123
Rejestracja: 18 sty 2013, 21:10
Lokalizacja: Dolny śląsk

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: evika » 4 wrz 2016, 09:39

Dostałam pierwszy w życiu mandat po 8 latach jeżdżenia i to za brak włączonych świateł (przejechałam 200m):evil: .Podobno stanowiłam takie zagrożenie na drodze jadąc przepisowo 50km\h w piękny słoneczny dzień,że o pouczeniu nie było mowy. Po durnowatej wymianie zdań nie zostało mi nic innego jAK podziękować panu policjantowi, że mnie nie zastrzelił w celu wyeliminowania zagrożenia bo przecież nie jeden pieszy mógł mnie nie zauważyć i wpaść mi pod koła.

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: DZIEWICA8 » 7 wrz 2016, 20:42

Nie jestem hepi, bo nie mam pracy, siedzę ciągle w domu i się nudzę. :? :? :?
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 234
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Biała » 21 wrz 2016, 19:39

Parę dni temu szlag trafił mój informatyczny eksperyment. Wkrótce po tym, jak uświadomiłam sobie, że właśnie dokonałam rzeczy raczej niewykonalnej.
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Keri » 30 wrz 2016, 19:26

No to ja miałem niezłą jazdę kilka miechów :shock:

Z powodu pewnej osoby internetowej, która objęła szefostwo grupy po odejściu głównej szefowej. Pierwotny układ tego rządzenia był taki: 1 szefowa K. i 2 szefowa N. oraz 2 osoby pomagające S.i Sh. K. odeszła z powodu zachowania dziecinnego itd. N., a obie sobie razem również mieszkały.

Po odejściu K. szefostwo objęła N. oraz 2 szefową dostała Sh., a zastępstwo S. Jednak N. i Sh. słabo się lubią :P

N. jest dziecinna do granic i musi się wszystko wokół niej kręcić. Ciągle lubiana, kochana przez wszystkich, potrzebna itd. Do tego wygaduje takie słodkie teksty i prośby :? Wręcz nachalnie namawia do pewnych rzeczy. Dobrze prosperował czat grupowy, sporo osób było, jednak jej się zachciało zapraszać na prywatne pogawędki na Skype`a i teamspeak`a oraz granie w gry MMO z innymi osobami. Czat się wyludnij, dziewczyny potrafiły latem, we wakacje siedzieć nawet tak 10-12 h :shock: Nawet organizowała nocne granie, bo jedna osoba mieszka na wymianie w Seulu. Czyli siedziały całą noc do rana. Ostatnio to tylko tam siedziała z paroma dziewczyna, nowe osoby z grupy tylko tam zapraszała. Jak pojawiło się u niej parę spraw na głowie i dużo zajęć to nikogo nie informowała. Każdą możliwą chwilę poświęcała na siedzenie tam. Odcięła się od reszty.

Teraz zrezygnowała i szefostwo objęły Sh. i S. Z którymi trzymam się cały po tym wszystkim. Przed odejściem N. ze stanowiska jeszcze musiałem parę słów jej napisać, bo byłem tak wkurzony na to wszystko :? :x

ODPOWIEDZ