Nie jestem hepi, bo...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2226
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 14 cze 2019, 18:11

Nie często, bo pijam drogie browce(rzemieślnicze) i bym splajtowała ;) Polecam pszeniczne z Inne Beczki - miodzio
What's mooo?

intensivecoffee
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 24 mar 2019, 15:51

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: intensivecoffee » 21 cze 2019, 17:17

nie wiem, po prostu w tym tygodniu nie jestem

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2226
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 22 cze 2019, 08:15

Kot mi rozciął ucho. Mogę sobie kolczyk wsadzić, no na wylot.
What's mooo?

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2166
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: urtika » 23 cze 2019, 16:40

Libra pisze:
22 cze 2019, 08:15
Kot mi rozciął ucho. Mogę sobie kolczyk wsadzić, no na wylot.
Coś Ty wyrabiała z tym kotem? :shock:
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2226
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 23 cze 2019, 16:52

Spałam na boku. Jaśnie pan stwierdził, że z mojej głowy wygodniej mu będzie skoczyć na parapet i podarł mi małżowinę.

To tylko jedna krzywda, na liście licznych obrażeń spowodowanych przez kocurzenkę.
Sęk w tym, że on to robi NIECHCĄCY. Ale często :/

Szyja i obojczyk zostały zarysowane przed chwilą, bo się tulił - trzaśnięcie wyrwało go z błogostanu, a on wyrwał do ucieczki, po mnie. A, że ma pazury to mnie podarł, tym razem nie do krwi, po prostu rysa i napuchnięcie.


Nigdy u nikogo nie spotkałam tak chamowatego kota. On ma miłe usposobienie, tylko w tym swoim nieogarnięciu jest niebezpieczny.
What's mooo?

Naberius
mASełko
Posty: 117
Rejestracja: 4 gru 2018, 13:53
Lokalizacja: Nieopodal miasta Królów Polskich
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Naberius » 26 cze 2019, 21:02

...całe nogi, ręce oraz palce zostały pocięte przez komary. Dodatkowo przez tą całą chmarę tych latających i kąsających insektów, <do oczu też wpadały :< > które było co chwila odganiać, nie udało mi się zrobić zdjęcia zaskroncowi :(
Nie jestem mówcą
Jedynie słuchaczem i obserwatorem


"Did I ever tell You the definition of Insanity?"

Awatar użytkownika
no name inc.
mASełko
Posty: 115
Rejestracja: 11 sty 2019, 16:54

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: no name inc. » 27 cze 2019, 21:51

Naberius pisze:
26 cze 2019, 21:02
...całe nogi, ręce oraz palce zostały pocięte przez komary. Dodatkowo przez tą całą chmarę tych latających i kąsających insektów, <do oczu też wpadały :< > które było co chwila odganiać, nie udało mi się zrobić zdjęcia zaskroncowi :(
Podobno komary nie lubią zapachu wanilii, następnym razem spróbuj się wysmarować aromatem do ciasta, może to je spłoszy..
Memento Mori

Awatar użytkownika
Heremis87
ASter
Posty: 655
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Heremis87 » 14 lip 2019, 21:28

... bo znów do szpitala na wizytę poszpitalną, dobrze że na kilka godzin. Oby szybko poszło i wreszcie dowiedzieć się co się dzieje ze zdrowiem oraz zakończyć kursy do Opola.
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake

Awatar użytkownika
Azshara
AS gaduła
Posty: 418
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Azshara » 4 sie 2019, 11:01

We wtorek przeprowadzam się do UK i zaczyna mnie łapać poważny stres, że sobie nie poradzę i zgniję pod mostem. Nie lecę w ciemno, będę miała dużo wsparcia i pomocy, ale do tej pory życie tak mi dało po tyłku, że mam spore problemy z uwierzeniem w to, że cokolwiek jeszcze może mi się udać :?

pawcio1978
AS gaduła
Posty: 459
Rejestracja: 28 lut 2008, 19:18
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: pawcio1978 » 4 sie 2019, 22:10

Azshara: Poradzisz sobie. Trzymam kciuki za Ciebie.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2226
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 18 sie 2019, 20:18

Azshara, mam nadzieję, że się wgryzasz w temat i przynajmniej część obaw już rozwianych.


A ja nie happy bo ...REDUKCJE zaczynam. Etap masy był bardzo przyjemny i w mojej naturze, ale muszę się dociąć póki jest jeszcze w miarę ciepło ( marznę na diecie). Do połowy października powinnam zlecieć 6 kg.

A jest mi smutno bo kocham jeść. Trening to dla mnie nie problem.
What's mooo?

pawcio1978
AS gaduła
Posty: 459
Rejestracja: 28 lut 2008, 19:18
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: pawcio1978 » 18 sie 2019, 22:09

W piątek zmarł mój kuzyn.

ODPOWIEDZ