Nie jestem hepi, bo...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Parkinson »

a ja od ostatniego mojego wpisu siedzę w pracy :/ i zaczyma mieć zwidy i chaluny od wczorajszego poranka ...
Śmiejecie się, że jestem inny, ja się śmieję, że jesteście tacy sami. :)
Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2259
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: urtika »

bo Krecik wygrał z Reksiem. :( :cry:
Quirkyalone
dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: dorosłe dziecko »

Jak wyżej. :x
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”
Awatar użytkownika
Lachesis
AS gaduła
Posty: 419
Rejestracja: 6 lut 2009, 19:20
Lokalizacja: Smerfów Świat

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Lachesis »

Ja już pewna byłam, że uda się Reksiowi, tym bardziej smutno :cry: . To jakieś fatum jest :(.
Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Winkie »

Lachesis pisze:To jakieś fatum jest :(.
Albo Dzień Świstaka. Odkąd pamiętam polska drużyna przegrywa ważne spotkania. Ale ma to i swe dobre strony - uodporniłam się już. (w tym miejscu pragnę podziękować kielichowi czerwonego półsłodkiego wina, które osłodziło fatalną grę i w efekcie odpadnięcie z najłatwiejszej, rzekomo "do przejścia" grupy Euro 2012)
Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: marisaxyz »

Winkie pisze:Albo Dzień Świstaka. Odkąd pamiętam polska drużyna przegrywa ważne spotkania. Ale ma to i swe dobre strony - uodporniłam się już. (w tym miejscu pragnę podziękować kielichowi czerwonego półsłodkiego wina, które osłodziło fatalną grę i w efekcie odpadnięcie z najłatwiejszej, rzekomo "do przejścia" grupy Euro 2012)
no ja też sobie trochę popłakałam :cry: a najbardziej to mnie wkurzają komentatorzy typu Hajto, Kowalczyk którzy w reprezentacji skompromitowali się totalnie i nie pokazali kompletnie nic a teraz najbardziej krytykują, ale jak mówią zapomniał wół jak cielęciem był
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...
Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: dimgraf »

Nie jestem hepi, bo dopadło mnie słońce. Jak ja nie cierpię (a właściwie cierpię) opalenizny.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek
Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Winkie »

Nie jestem hepi, bo wczoraj doznałam urazu kolana (czy też stara kontuzja się odnowiła - mało ważne) i teraz mocno mnie ono boli podczas chodzenia. :?
Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: chochol »

Winkie pisze:Nie jestem hepi, bo wczoraj doznałam urazu kolana (czy też stara kontuzja się odnowiła - mało ważne) i teraz mocno mnie ono boli podczas chodzenia. :?
Uuuuuu, ból zapewne promieniujący na cała nogę.

U mnie mniejsze nieszczęście. Nie ma dla mnie butów. Czarne z gwiazdą numeracja od nr 40 :? . Inne za małe. Już teraz wiem co musiały przezywać złe siostry Kopciuszka.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"
Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Winkie »

chochol pisze:Uuuuuu, ból zapewne promieniujący na cała nogę.
Jak cholera. Boli mniej jak trzymam w cieple, po wełnianym kocem, natarłszy się uprzednio maścią końską. Już dzisiaj prawie, że odpływałam ze szczęścia (w końcu nie bolało) kiedy zerwał mnie dźwięk domofonu. I od nowa.
chochol pisze:U mnie mniejsze nieszczęście. Nie ma dla mnie butów. Czarne z gwiazdą numeracja od nr 40 :? . Inne za małe. Już teraz wiem co musiały przezywać złe siostry Kopciuszka.
W wersji nieocenzurowanej autorstwa Grimm złe siostry aby dopasować się do bucika za ciasnego obcinały sobie palce i "przycinały" pięty. Czy te buciki warte by były aż takich poświęceń? :wink:
Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: chochol »

Z dnia na dzień coraz gorzej. Zaczęło się dość niewinnie, od błahostki w postaci wierzchniego okrycia, a dziś zostałam zaszczuta i postawiona przed faktem. A miało być tak pięknie :cry: . Ciekawe co przyniesie dzień jutrzejszy...
Winkie pisze:W wersji nieocenzurowanej autorstwa Grimm złe siostry aby dopasować się do bucika za ciasnego obcinały sobie palce i "przycinały" pięty. Czy te buciki warte by były aż takich poświęceń? :wink:
Jasne, że nie.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"
Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Winkie »

chochol pisze:Ciekawe co przyniesie dzień jutrzejszy...
Pluton egzekucyjny?
chochol pisze: Zaczęło się dość niewinnie, od błahostki w postaci wierzchniego okrycia, a dziś zostałam zaszczuta i postawiona przed faktem. A miało być tak pięknie :cry: .
Jak kto chodzi w pelerynie i w bandance na twarzy dziergając to tu to tam literę/y "CH", to niech się potem nie dziwi, że ludzie zaczynają być podejrzliwi.
chochol pisze:Jasne, że nie.
Nie było Księcia z Bajki, który chciał Ci ten bucik założyć? :wink:
Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: chochol »

Winkie pisze:
chochol pisze:Jasne, że nie.
Nie było Księcia z Bajki, który chciał Ci ten bucik założyć? :wink:
Książę wybrał inna bajkę.

Teraz mam problemik, gdyż nie mogę zmniejszyć zdjęcia by wprowadzić go jako nowy awatar. Ech smutek mały ale jest.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"
Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Winkie »

chochol pisze:
Winkie pisze:
chochol pisze:Jasne, że nie.
Nie było Księcia z Bajki, który chciał Ci ten bucik założyć? :wink:
Książę wybrał inna bajkę.
Królową Śniegu?
chochol pisze:Teraz mam problemik, gdyż nie mogę zmniejszyć zdjęcia by wprowadzić go jako nowy awatar. Ech smutek mały ale jest.
Próbowałaś programu Avatar Sizer?
Ona
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 29 cze 2012, 23:27
Lokalizacja: okolice Warszawy

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Ona »

Nie jestem hepi bo przyjechałam nad polskie morze i jest zimno i non stop pada. Chyba jednak powinnam wyemigrować do cieplejszych krajów, a już na pewno tam spędzać wakacje :P
ODPOWIEDZ