Nie jestem hepi, bo...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Layla » 14 mar 2013, 20:05

... bo spotkało mnie dzisiaj coś przykrego :(
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
aburleksa782
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 2 mar 2013, 17:03

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: aburleksa782 » 14 mar 2013, 20:28

Bo od paru dni ze względu na różne wydarzenia czuję się tylko gorzej i gorzej...

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: dimgraf » 15 mar 2013, 12:24

Po prostu dość zimy do tego smutam z wielu innych powodów i... potrzebuję czekolady :mrgreen:
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Wicherek » 15 mar 2013, 21:03

dimgraf pisze:Po prostu dość zimy
Wytrzymaj jeszcze trochę. To już ostatnia prosta do wiosny ;)
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: migel » 15 mar 2013, 21:05

...bo znowu zostałem olany ciepłym moczem przez kogoś... to już setny raz w moim życiu :(:(:(:(

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2023
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 15 mar 2013, 21:08

.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 15 mar 2013, 21:14

dimgraf pisze:Po prostu dość zimy
ja dzisiaj też ;)
Zawieje, zamiecie, śniegu po doopę, do pracy szłam w podskokach :P bo nieodśnieżone było wiec siup,siup, siup po zaspach, następnie piruet i wywrotka na przejścu dla pieszych(jako iż tam też było nieodśnieżone to przynajmniej usadziłam dupsko na śniegu i bardzo nie bolało), doczłapałam, okazało się, ze bede sama z szefostwem bo resztę zasypało i nie dojadą ;) ... ale lenistwo przez nich przemawiało bo dla chcącego nic trudnego: mój facet którego podejrzewam o pracoholizm z poświeceniem jechał do pracy przez 3,5 h (19 km) a teraz będzie weń nocował

Jakaś taka zła jestem. I klnę. I piwa bym się napiła, i mam je nawet ale nie spożyję tego trunku albowiem po wypiciu 1 piwa wysikuję 6... a jestem tak rozdrażniona, że nawet sikanie mnie denerwuje :P
What's mooo?

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Falka » 15 mar 2013, 22:45

Ja też mam powody do wyklinania na dzisiejszą zawieję :diabel: .
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Mr_X
starszASek
Posty: 37
Rejestracja: 2 sty 2010, 22:56

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Mr_X » 15 mar 2013, 23:38

Tak bardzo zawodzilem, ze w tym roku nie dane mi bylo widziec zimy a tu prosze.....bach, syp i cale Podkarpacie utonelo dzisiaj w hektotonach sniegu. Naogladalem sie wszystkiego od samego rana i zamiast klnac na calego to mialem radoche jak nigdy... od switu z chorym zamilowaniem sledzilem na biezaco wszelkie serwisy pogodowe z nadzieja, ze bede swiadkiem zawieruchy stulecia ale skonczylo sie "tylko" na porzadnym paralizu drog i zamknieciem podkarpackiego lotniska. Do roboty na razie nie dotre wiec chwilowo czuje zew wolnosci:-)
W sumie to chyba powinienem to wpisac w dziale "Jestem hepii bo..."... bo nie moge isc do pracy

Awatar użytkownika
redballoon
ASiołek
Posty: 75
Rejestracja: 8 lut 2013, 00:08

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: redballoon » 17 mar 2013, 12:53

*

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1963
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: chochol » 17 mar 2013, 20:01

Libra, po co od razu tabletki? Joga działa cuda http://www.joga.net.pl/strona.php?8396.
redballoon pisze:Pozwoliłem jednemu koledze ominąć moje wszystkie mury i dałem się kompletnie zauroczyć. A zdawałem sobie sprawę, że to nie ma racji bytu... Mam chyba dosyć pozy szczęśliwego i niezależnego singla.
Z wielka radością dałabym się zauroczyć, bo pojedyncza misja nie jest dla mnie i chce mi się być do pary.
Mr_X pisze:Tak bardzo zawodzilem, ze w tym roku nie dane mi bylo widziec zimy a tu prosze.....bach, syp i cale Podkarpacie utonelo dzisiaj w hektotonach sniegu.
W dzień nie idzie wytrzymać, gdy słońce świeci i odbija się od śniegu, ból oczu :/.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2023
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 17 mar 2013, 20:07

.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Libra » 17 mar 2013, 20:59

Też musze zaopatrzyć się w jakiś okular - polazłam ostatnio do sklepu kosmetycznego czarną kredkę zakupić co by sobie rysować kreski i mamić ludzi, ze mam ślepia większe niż w rzeczywistości- na zewnątrz jarzyście i waliło po oczach, po wejściu do sklepu mieniło mi się, ledwo widziałam w domu się okazało, ze zamiast czarnej, wzięłam szarą - będę używać, jak bede chciała wyglądać na chorą i zmęczona, nie moja kolorystyka :P

A co do jogi- spróbuję. Z brzuchem sobie jeszcze radzę ale ból krzyża i drętwienie nóg mnie dobija :(
What's mooo?

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Layla » 20 mar 2013, 18:08

... bo miałam ciężki dzień, a jutrzejszy wcale nie zapowiada się lepiej :roll:
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Nie jestem hepi, bo...

Post autor: Falka » 20 mar 2013, 23:13

Bo nic mi się nie chce...
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

ODPOWIEDZ