Strona 103 z 134

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 27 maja 2016, 00:20
autor: Cicha
Nie jestem hepi, bo.... bo pół dnia mam ochote zwrócić zawartość żołądka z przyczyn nieznanych. I nie jestem hepi, bo mam problemy ze skórą twarzy, a nikt nie potrafi mi pomóc... (Mam plamy jakbym była przypalona patelnią :D)

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 19 cze 2016, 11:41
autor: Słomiany Zapał
Nie jestem hepi, bo... już jakiś czas temu uruchomiła mi się zazdrość o pewną osobę. To kompletnie nielogiczne. W każdym razie ukrywam to. Czuję dyskomfort, ponieważ nie rozumiem skąd mi się to wzięło. Głupota :lol:

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 22 cze 2016, 20:06
autor: mAteuSE
Nie jestem hepi, bo nie mogę znaleźć radości w życiu :P

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 24 cze 2016, 17:14
autor: SamotnyWilk
Ubodło mnie dziś rozmowa znajomych.
Rozmawia mężczyzna z kobietą.
Koleś patrzy się na naszyjnik.
K: Patrzysz mi się na cycki?
M: Nie na naszyjnik, na cycki się już napatrzyłem.
K: No bo jeśli jesteś normalny to powinieneś się patrzyć na cycki.

Zrobiło mi się smutno jak to usłyszałem. Jestem jakiś nienormalny bo mnie nie ciągnie patrzeć na "cycki"??

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 24 cze 2016, 17:25
autor: marisaxyz
ja kiedyś usłyszałam że nie mam dla kogo żyć bo nie mam dzieci :(

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 24 cze 2016, 17:28
autor: Słomiany Zapał
SamotnyWilk pisze:Ubodło mnie dziś rozmowa znajomych.
Rozmawia mężczyzna z kobietą.
Koleś patrzy się na naszyjnik.
K: Patrzysz mi się na cycki?
M: Nie na naszyjnik, na cycki się już napatrzyłem.
K: No bo jeśli jesteś normalny to powinieneś się patrzyć na cycki.

Zrobiło mi się smutno jak to usłyszałem. Jestem jakiś nienormalny bo mnie nie ciągnie patrzeć na "cycki"??
Jakby powiedział, że ogląda cycki to by dostał ochrzan :lol: więc czym się przejmujesz? Dżentelmeni to wymierający gatunek, który obecnie funkcjonuje pod nazwą as :)

Nie jestem hepi, bo... moja niezrozumiała zazdrość się pogłębia :( Dorabiam się na starość wyjątkowo brzydkich wad.

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 24 cze 2016, 17:42
autor: Libra
marisaxyz pisze:ja kiedyś usłyszałam że nie mam dla kogo żyć bo nie mam dzieci :(
też kiedyś coś podobnego mnie dopadło, ale raczej w ten deseń "gdy bedziesz mieć dzieci dopiero zrozumiesz co w życiu ważne" - pozostaje się uśmiechnąć, niech mówią swoje... ale wiem, ze czasami cieżko.

Słomiany, też miewałam takie epizody - przeszło :P

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 24 cze 2016, 18:26
autor: Słomiany Zapał
Libra pisze:Słomiany, też miewałam takie epizody - przeszło :P
Dzięki za pocieszenie. Mam nadzieję, że przejdzie wcześniej niż później :lol:

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 24 cze 2016, 18:42
autor: SamotnyWilk
Słomiany Zapał pisze: Jakby powiedział, że ogląda cycki to by dostał ochrzan :lol: więc czym się przejmujesz? Dżentelmeni to wymierający gatunek, który obecnie funkcjonuje pod nazwą as :)
He he zawsze się miałem za dżentelmena :)

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 25 cze 2016, 13:14
autor: Keri
Wpadłem w błędne koło myślowe jak to ja jestem i w ogóle :roll: Z czasem przejdzie ale ochoty na pokazywanie zagadywanie się i by inni się ze mną zadawali brak. Przez parę małych byków, wycofałem się schowałem i uznałem "przestańcie pisać/rozmawiać bo ja ferelny jestem :roll: ", "lepiej jak zniknę :roll: "

Mam coś z głową wiem :(

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 26 cze 2016, 19:17
autor: zazu24
Mam autentycznie dość. Dość ciągłych napadów głodu, dość jedzenia, dość wahań nastrojów *rano eurofia, wieczór depresja, taki ot, dzisiejszy dzień.*. Dość płaczu, dość ćwiczeń, dość ważenia, liczenia kalorii, dość łamania fearfoodów, dość myśli o zwróceniu tego co zjadłam, dość powstrzymywania się przed tym. Dość strachu przed BED, bulimią i wszystkimi innymi ED, w które może przekształcić się ana.
Dość choroby.
Dość wszystkiego.

Cholernie zły dzień.

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 28 cze 2016, 18:09
autor: wyrwana_z_kontekstu
Marzę, by ktoś mnie przytulił i powiedział miłe słowo, nazwał kotkiem, misiem czy inną zdrobniałą zwierzyną. :(

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 28 cze 2016, 19:19
autor: Keri
Jesteś tygryskiem :serce:

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 30 cze 2016, 18:55
autor: wyrwana_z_kontekstu
Dzięki, to miłe bardzo, choć tylko wirtualne. :P

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 1 lip 2016, 11:22
autor: Keri
Wirtualne wirtualne ale dobre i te ;)

Ciąg dalszy u nie złego samopoczucia ale teraz to wylewa się u mnie świadomość jedynactwa i samotności z tego wynikającej :( Tutaj musi mi naturalnie przejść ten stan i wtedy powróci do normy :)