Strona 56 z 134

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 25 mar 2014, 23:19
autor: Indiana
"Jesus to a child" dalam linka w watku " Czego w tej chwili sluchacie ?"

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 26 mar 2014, 06:11
autor: Layla
... byle do weekendu. I byle szybciej zapomnieć. Mózgu, ogarnij się :]

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 30 mar 2014, 18:24
autor: Layla
Nie hepi, bo byłam z psem na spacerze. Chyba nadwyrężyła łapę, bo mi kuleje :( Czekam do jutra rana, jak się nie poprawi to wet. Nie lubię jak jej coś jest :(

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 5 kwie 2014, 07:57
autor: dziwożona
Nie mogę po dłuższej chorobie wrócić do formy...
Wczoraj zrobiłam dwadzieścia basenów i myślałam, że zejdę :(

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 6 kwie 2014, 06:41
autor: Sherly
Layla, jak tam psina?


Wczoraj był chyba najgorszy dzień tego roku (na razie), jak będzie dziś dopiero się okaże...

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 6 kwie 2014, 08:30
autor: Layla
Sherly pisze:Layla, jak tam psina?
Pozbierała się już, dziękuję :)

Czemu miałaś najgorszy dzień w roku?

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 6 kwie 2014, 15:27
autor: windhoek
Ja nie jestem hepi, bo mózg mi się już gotuje od ciągłej nauki. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy przeczytają coś 1-2 razy i są juz przygotowani na egzamin. Znam takich osobiście. :( Człowiek by gdzieś wyszedł ze znajomymi albo cały dzień spędził na leniuchowaniu, ale się wybrało takie a nie inne studia no i mam za swoje!

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 6 kwie 2014, 18:38
autor: zazu24
windhoek pisze:Ja nie jestem hepi, bo mózg mi się już gotuje od ciągłej nauki. Zazdroszczę wszystkim tym, którzy przeczytają coś 1-2 razy i są juz przygotowani na egzamin. Znam takich osobiście. :( Człowiek by gdzieś wyszedł ze znajomymi albo cały dzień spędził na leniuchowaniu, ale się wybrało takie a nie inne studia no i mam za swoje!
Wspieram Cię, bo na samą myśl o nauce mam autentyczny odruch wymiotny.

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 6 kwie 2014, 19:49
autor: Layla
zazu24 pisze:Wspieram Cię, bo na samą myśl o nauce mam autentyczny odruch wymiotny.
Ja też... Z nauką jeszcze jako tako ujdzie, ale projekty... Kill me, please :]

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 6 kwie 2014, 20:58
autor: dimgraf
"Zazdroszczę wszystkim tym, którzy przeczytają coś 1-2 razy i są juz przygotowani na egzamin."

Czy ja wiem czy masz czego zazdrościć. Wiedza, w którą wkłada się więcej wysiłku jest trwalsza. Mówię z własnego doświadczenia, bo akurat jestem z tych co szybko zapamiętują i ostatnio jak zmierzyłem się z pytaniami dla licealistów z biologii to aż się zastanawiałem, gdzie ta wiedza się podziała. Natomiast tam gdzie włożyłem w naukę trochę wysiłku (fizyka) wciąż się przydaje. Choć może to też sprawa tego typu, że wiedza, której się nie używa po prostu zanika, a akurat fizyka w przeciwieństwie do innych przedmiotów szkolnych ciągle mi towarzyszy.

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 7 kwie 2014, 05:51
autor: Sherly
Layla pisze:
Sherly pisze:Layla, jak tam psina?
Pozbierała się już, dziękuję :)

Czemu miałaś najgorszy dzień w roku?

Super :-)

Ach, nazwijmy to kryzysem. Było, minęło :wink:

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 7 kwie 2014, 16:22
autor: windhoek
dimgraf pisze:"Zazdroszczę wszystkim tym, którzy przeczytają coś 1-2 razy i są juz przygotowani na egzamin."

Czy ja wiem czy masz czego zazdrościć. Wiedza, w którą wkłada się więcej wysiłku jest trwalsza. Mówię z własnego doświadczenia, bo akurat jestem z tych co szybko zapamiętują i ostatnio jak zmierzyłem się z pytaniami dla licealistów z biologii to aż się zastanawiałem, gdzie ta wiedza się podziała. Natomiast tam gdzie włożyłem w naukę trochę wysiłku (fizyka) wciąż się przydaje. Choć może to też sprawa tego typu, że wiedza, której się nie używa po prostu zanika, a akurat fizyka w przeciwieństwie do innych przedmiotów szkolnych ciągle mi towarzyszy.
No właśnie te osoby uczą się błyskawicznie i zostaje im to w głowie. mam na roku parę osób, którym niewiele brakowało a dostałyby się na lekarski i zdecydowanie się wyróżniają, odpowiadając wykładowcy na jakieś pytanie i tłumacząc 'To przecież było na pierwszej seminarce"- dodajmy, że powiedziano o tym raz i to ileś tygodni wcześniej. Przyznaję jednak rację, że to co powtarzane cały czas zostaje w pamięci już zawsze. Ja jestem tego przykładem.

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 8 kwie 2014, 10:20
autor: Layla
... bo nie lubię być ignorowana. Nie i już.

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 10 kwie 2014, 15:41
autor: Aenyeweddien
... bo mam nawrotkę pod tytułem "Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nie jestem wystarczająco ładna ani wystarczająco mądra" i tak dalej. A kurde taki fajny tydzień miałam...

Re: Nie jestem hepi, bo...

: 10 kwie 2014, 17:38
autor: marisaxyz
Aenyeweddien pisze:... bo mam nawrotkę pod tytułem "Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi, nie jestem wystarczająco ładna ani wystarczająco mądra" i tak dalej
skąd ja to znam :? wiem że to żadne pocieszenie ale nie jesteś sama