eh...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 8 paź 2006, 00:05

Może - bo zupa była za słona? :mrgreen: :wink: :mrgreen:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 8 paź 2006, 00:09

Bo zecie bylo zbyt -sama wykropkuje-*bsabdkjs1&%$%^&**(((*&&((!!!!!!!!!

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 8 paź 2006, 00:12

To też dobry powód. :mrgreen: :wink:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 8 paź 2006, 00:18

Ano, smutne , ale prawdziwe.Słodkich snów :wink: :D

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: eh...

Post autor: Kuba » 8 paź 2006, 01:20

kot pisze:Ja to przeważnie spadam na cztery łapy . :) :) :) :) , no ale niestety tym razem nie udało się :x :x :x . Niepotrzebnie zmieszałem alkohol (wódke z piwem) :shock: :shock: :shock: . i jak to mówi" zgubiłem swój "mocherowy beret " . :| :| :| :| . Najgorszy to był następny dzień , nie dość , że kac - to jeszcze piekielny ból ramienia no i wylądowałem na chirurgii. . Picie szkodzi zdrowiu . należy o tym pamiętać. :wink: :wink: :wink: :wink:. Też sobie wypoije jedno piwo , może nawet Tyskie , ale chyba wole Heinekena 0,65l :D :D :D :D :D
Kocie tego się chyba niespodziewałeś, ale odnalazłem film z tego dnia jak gubiłeś swój beret. Ale musze przyznać że masz ładny kolorek kurtki. :wink: :wink:
kliknij tutaj aby zobaczyć jak kot traci swój moherowy beret

Potrzebne głośniki

kot
pASibrzuch
Posty: 252
Rejestracja: 26 sie 2006, 20:31
Lokalizacja: dolnośląskie/

Re: eh...

Post autor: kot » 8 paź 2006, 09:29

Niestety to akurat nie o mnie :shock: :shock: :shock: :shock: , kolor kurtki mam troche inny , a poza tym nie przypomina to miejsca w którym mieszkam , no i byłem w lekka lepszym stanie . (wywaliłem się raz , a nie zataaczałem się cały czas)no i z usług izby wytrzeżwiń jeszcze nie miąłem przyjemnościb skorzystać . :roll: :roll: :roll: .Poza tym fajny filmik :shock: :shock: :shock: . Piosenka też fajna . :lol: :lol: :lol: :lol:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 8 paź 2006, 12:57

Filmik wspanialy.Dokument rodem z polskiej ulicy :lol: :lol: Co do piosenki , to zdaje sie ze KULT z "Posluchaj to do ciebie" wyspiewywal ja swego czasu.
Osobiscie tylko raz zrobilam sobie krzywde po "spozyciu" , ale tylko dlatego ze bylo to w lesie i po ciemku(domek nad jeziorem-pradu brak, awaria).Szesc godzin w szpitalu , werdykt - wstrzas mozgu :twisted: :twisted: :mrgreen: , naturalnie do czasu wizyty u medyka % zdazyly wyparowac :wink: :mrgreen: (nie ma jak bledy mlodosci :D )

Rok temu moj kumpel zlamal sobie noge w barze.Byl jednak w tak dobrym nastroju , ze poprosil obsluge o lod i chlal dalej.Przetaczal sie ze spuchnieta noga z imprezy na impreze.Kiedy obudzil sie rano w mieszkaniu , jego zdziwienie nie znalo granic :mrgreen: :mrgreen:

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Re: eh...

Post autor: Ant » 8 paź 2006, 14:30

Ale trzeba przyznać, że pod koniec dość znaczny odcinek udało mu się przejść w miarę "prosto" :)
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: eh...

Post autor: Kuba » 8 paź 2006, 17:21

clouds clear pisze: Rok temu moj kumpel zlamal sobie noge w barze.Byl jednak w tak dobrym nastroju , ze poprosil obsluge o lod i chlal dalej.Przetaczal sie ze spuchnieta noga z imprezy na impreze.Kiedy obudzil sie rano w mieszkaniu , jego zdziwienie nie znalo granic :mrgreen: :mrgreen:
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: To jedna z najlepszych historii jaką kiedykolwiek słyszałem :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Wracając do filmiku i polskiej rzeczywistości, to jeszcze trzeba wspomnieć na tego 'dobrego' sąsiada, który zadzwonił po Policje. Jeszcze zszedł na podwórko i wkazał policji delikwenta palcem, a pewnie jego syn nagrywał wszystko kamerą. Konfident jeden. To już zalatuje polskim piekiełkiem. :wink: :twisted:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 8 paź 2006, 18:27

To jest sytuacja z cyklu"Panie , ja nie wiem czy to wazne ale...." :mrgreen: :mrgreen: :wink: czyli czysto po polsku :lol: :twisted:

ODPOWIEDZ