eh...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: eh...

Post autor: ewutek » 25 wrz 2006, 23:27

clouds clear pisze:Codziennie to samo, człowiek wstaje z pozytywnym nastawieniem a i tak zawsze coś się musi sypnąć.Koniec, dosyć.
Ej, co masz na myśli?! :shock: :(

Truizm pocieszycielski odpada, przynosi odwrotny efekt... ale przyjmij dobrą (krążącą po Forum) radę: przeczekać! :ciasto:
WendyKroy pisze:Dla mnie smierc kogos kto np. meczy sie na tym swiecie z powodu choroby jest wielkim swietem, uwolnieniem sie od choroby trosk i przejscie na lepszy swiat. Wiele osob mi mowilo, ze jestem chora ze tak mysle ale takie mam zdanie i nie bede go zmeniac na sile bo wiekszosc mysli inaczej.
W Zurychu można dokonać "wspomaganego samobójstwa" ale warunkiem jest nieuleczalna choroba osoby wyrażającej wolę eutanazji, która w dodatku ma tylko kilka miesięcy życia w perspektywie....

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 26 wrz 2006, 04:01

ewutek pisze:
clouds clear pisze:Codziennie to samo, człowiek wstaje z pozytywnym nastawieniem a i tak zawsze coś się musi sypnąć.Koniec, dosyć.
Ej, co masz na myśli?! :shock: :(

Truizm pocieszycielski odpada, przynosi odwrotny efekt... ale przyjmij dobrą (krążącą po Forum) radę: przeczekać! :ciasto:
Ja już się przyzwyczaiłam, że zawsze coś się sypnie, a jak tak się nie dzieje, to nawet zaczynam się martwić. :wink: Czasami też mam już wszystkiego dosyć, ale jedyne co mogę zrobić, to właśnie przeczekać, bo na razie nie mam zamiaru nigdzie z tej planety znikać. No chyba, że na jakąś inną, ale niestety póki co nie mam tam żadnych znajomości. :wink: :mrgreen:

Na poprawę humoru nasze wspaniałe ciasto prosto z askowej cukierni :ciasto: :ciasto: :ciasto: :ciasto: :ciasto: :ciasto: :ciasto: :wink: :rozowe:

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 26 wrz 2006, 15:37

kosmitka pisze:odkąd jednak biorę swoją pigułeczkę szczęścia świat jest piekny i kolorowy :mrgreen: nawet w najgorszych chwilach czuję się jak w siódmym niebie :mrgreen: chce mi się żyć tak bardzo jak nigdy, a jak się coś posypie to i tak się tym nie przejmuję :rozowe: :rozowe: :rozowe:
Chyba będę musiała poprosić moją lekarkę o zmianę tableteczek, aż ci zazdroszczę. :wink: :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 27 wrz 2006, 17:38

Pewnie, lepsze wiadro.Mi na doła pomogło :mrgreen: :shock: :twisted:

żart :wink: , żeby nie było , ze do złego namawiam :mrgreen: :sea: :sea:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 27 wrz 2006, 21:38

komp mi się psuje, czad nie? :?

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: eh...

Post autor: ewutek » 28 wrz 2006, 00:24

Ha, sztuka radzić sobie z dołem bez wspomagaczy 8)

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 04:53

ewutek pisze:Ha, sztuka radzić sobie z dołem bez wspomagaczy 8)
To ja jednak poproszę wiaderko. :wink: :P :mrgreen:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 09:06

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :wink: :aven: :twisted:
Bez wspomagaczy to ja rano nawet do kuchni nie dojdę :lol: (kawy znaczy się), a wieczór i troski to już inna historia :D

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 09:13

clouds clear pisze::mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :wink: :aven: :twisted: Bez wspomagaczy to ja rano nawet do kuchni nie dojdę :lol: (kawy znaczy się), a wieczór i troski to już inna historia :D
A już myślałam, że masz jakiś nowy ciekawy sposób, rozczarowałaś mnie tą kawą. :wink: :mrgreen: :lol:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 09:37

Hihe, kawa z colą (może byc na ciepło lub zimno, kawa najlepiej rozpuszczalna w dużej ilości), a do tego roztwór z glukozy(glukozę można kupić w sklepie)-pić osobno, tudzież jedno po drugim.Człowiek dostaje takiego kopa , że przytupuje nóżką przez cały dzień (zależy od organizmu) i może spokojnie dotrwać do wieczora :D , a wieczorem, fiu fiu , to się dopiero będzie działo :mrgreen: :mrgreen: :twisted:

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 09:56

Na razie wystarczą mi 2 kawy (ewentualnie napoje energetyzujące), ale jeśli po spożyciu tego będzie jeszcze lepiej, to może kiedyś spróbuję. :wink: Co się będzie działo wieczorem? Jakieś skutki uboczne? :mrgreen: :wink: :mrgreen:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 10:01

Skutki uboczne to są tak po miesiącu stosowania :mrgreen: :twisted:

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 10:09

Jakie? Czy to coś fajnego? :wink: Fruwasz, chodzisz po wodzie, czy jeszcze coś innego? :mrgreen: :mrgreen:

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Re: eh...

Post autor: Gizmo » 28 wrz 2006, 10:24

Kawa z cola?! Jeez... Dziewczynki, szanujcie swoje zoladki :wink:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 11:44

Po wodzie może nie , ale przy ścianie na pewno :mrgreen: :wink:

ODPOWIEDZ