eh...

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 12:18

A po ścianie też? Bo jak nie, to nie piję. :mrgreen: :wink: :mrgreen:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 12:44

Cóż, wszystko jest w głowie :mrgreen: :mrgreen: , a z drobną pomocą może być i po ścianie :aven: :aven: :wink:

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 12:49

No skoro tak, to chyba spróbuję. Masz może jeszcze jakieś ciekawe przepisy? :wink: :mrgreen: :rozowe:

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: eh...

Post autor: ewutek » 28 wrz 2006, 12:56

Macie jakieś nałogi? ;) Z tzw. używek mam problem z nadmiarem kawy, którą potrafię pić przez cały dzień 8)

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 13:03

Nałogi to raczej nie , ale kto nie lubi eksperymentów? :wink: :mrgreen:
A co do kawy, dzień bez niej dniem straconym :D

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 13:04

Też nadużywam kawy, czasami jednak robię sobie przerwy, gdy dochodzę do etapu w którym 3 kawy już słabo na mnie działają. :oops: :wink: Innych nałogów chyba nie mam, z używek uwielbiam też wino, ale nad tym jeszcze panuję. :mrgreen: :wink: :mrgreen:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 13:10

No wino to podstawa :D zwłaszcza czerwone (najlepiej wytrawne :serce: :serce: )wciąż moim marzeniem jest zostać kiperem :mrgreen: :rozowe: :wink:

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 13:18

Moim marzeniem jest posiadanie winnicy. :kocha: :wink: :mrgreen:

ewutek
kontrabAS
Posty: 600
Rejestracja: 5 wrz 2006, 12:19

Re: eh...

Post autor: ewutek » 28 wrz 2006, 13:20

Moim też, takiej a la katakumby ze szkodliwą saletrą na ścianach i zamurowanymi we wnękach zwłokami :mrgreen:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 13:35

Buhaha, ja mieszkam w "Winnym Grodzie", ale o tak osobliwych winnicach nie słyszałam :mrgreen: :wink: Widać trzymają to w tajemnicy, bo cenią oryginalność swoich wyrobów :wink: :mrgreen: :D

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 13:39

Ja też nie słyszałam o takich winnicach, a te zwłoki to w jakim celu są w tej ścianie? Mam nadzieję, że nie dodają tego do wina. :mrgreen: :wink:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 13:55

Mój kumpel kiedyś dorabial sobie w wytwórni win (wino marki wino :mrgreen: ), i powiem wam , że opis produkcji tego "wyśmienitego" trunku powalał.Ponoć na kracie , na której wyciskano z owoców sok, było wszystko-od pleśni na szczurach kończąc.Kumpel zrezygnował z pracy tam , po incydencie znalezienia koszuli na wyżej wspomnianej kracie :aven: :mrgreen: :roll:

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 14:00

Całe szczęście, że jeszcze nigdy nie piłam wina marki „wino”. :mrgreen: :lol:

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: eh...

Post autor: clouds clear » 28 wrz 2006, 14:04

Ja też :mrgreen: :twisted: i chciałabym obejrzeć wątrobę takiego degustatora spod sklepu "przed " i "po" treningu marki TUR. :mrgreen: :aven: :aven: :shock: to dopiero metamorfoza :mrgreen: :medal:

Salomea

Re: eh...

Post autor: Salomea » 28 wrz 2006, 14:06

Ja raczej nie chciałabym tego oglądać, zwłaszcza wątroby już „po”. :mrgreen: :wink: :mrgreen:

ODPOWIEDZ