Ataki ze strony seksualnych

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Awatar użytkownika
Scadrial
mASełko
Posty: 107
Rejestracja: 9 lut 2018, 06:25

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Scadrial » 29 sie 2018, 00:24

panna_x pisze:
24 sie 2018, 10:03
Odnośnie presji na innych, ostatnio na bezdzietniku przeczytałam taki artykuł o singlach ze zwierzętami

http://www.fpiec.pl/lifestyle/chomik-u-lekarzaa
Haha, uśmiałem się przy tym artykule. Zgadzam się połowicznie. Zauważyłem, że w tych czasach, głównie u kobiet, instynkt rodzicielsko-opiekuńczy, nie znajdując naturalnego ujścia, zostaje przekierowany na "pieski, kotki i inne maskotki". Stąd tyle obrończyń zwierząt, jakieś bezpodstawne zrównywanie wartości zwierząt i ludzi, szaleństwo na punkcie emocjonalnych instynktownych automatów, które ponoć "tak wiele rozumieją". Najzabawniej robi się jak ktoś oburzony wrzuci do sieci film z dręczonym lub cierpiącym zwierzęciem, w komentarzach padają deklaracje mordu, tortur i taki łańcuszek automatycznego oburzenia ciągnie się w nieskończoność, a przynajmniej dłużej niż gdy analogiczna sytuacja dotyczy cierpienia człowieka.
A robić dzieci nie ma komu. Zajmowanie się dzieckiem zabiera więcej zasobów wszelkiej maści, stąd substytut w formie zwierząt. W skali makro zjawisko szkodliwe, vide moje posty w temacie "presja odnośnie posiadania dziecka" (do którego powyższy link bardziej pasuje).
Artykuł faktycznie dość prymitywny z tym pouczającym tonem "hurr durr, róbta dzieci, rybki spuścić w kiblu, bo się obudzita z ręką w nocniku, będzieta żałować, lepiej wiem czego wam trza w życiu". Czasem tak będzie, czasem nie. Wysoki stopień generalizacji, moralizatorstwo, poczucie wszechwiedzy ze strony osoby, której o posiadanie wiedzy bym nie podejrzewał.
panna_x pisze:
24 sie 2018, 10:03
Jak Wam się podoba opinia autorki, że sory, ale z psem się nie pogada?
Oczywista oczywistość. Inna rzecz, że każdy może mieć inne kryteria rozmowy. Dla jednych jest to przede wszystkim wymiana informacji, ma być ciekawa, szczera, głęboka, wymagająca, inspirująca, zabawna, pouczająca itd. Dla tych celów pies to żaden towarzysz.
Inni bardziej skupiają się na emocjach, mimice, ekspresji, wsparciu, samym wysłuchaniu, byciu z rozmówcą. Tutaj zwierzę w jakimś stopniu może zastąpić człowieka, choć nie tyle zwierzę człowieka wysłucha, co człowiek się przy zwierzęciu wygada. Do tego jeszcze jakieś proste komunikaty, kontakt fizyczny, zabawa. Przypomina to trochę zabawę z małym dzieckiem.
W skrócie, zwierzę nie zaspokaja potrzeb intelektualnych, co najwyżej niektóre emocjonalne. A że relacje z ludźmi trudniej budować niż ze zwierzętami, to sporo ludzi zadowala się taką namiastką. Gorzej jak zaczynają swój smutny stan racjonalizować i wymyślać jakieś głupoty, że zwierzę jest lepsze od człowieka, bo nie zdradzi zaufania, bo nie ma własnego zdania. Jeszcze gorzej jak próbują do tych głupot przekonywać innych.
Setsu pisze:
24 sie 2018, 11:55
Brutalne, ale powinni zrozumieć, że nie każdy marzy o dziecku, a zwierzę traktuje jako członka rodziny, nieważne czy jest to kot, pies, chomik, szczur, wąż czy sowa.
Jeśli ktoś traktuje zwierzę jak członka rodziny, to albo nie ma rodziny i przyjaciół, albo posiada wypaczony aparat poznawczy bądź system wartości. Rozumiem traktować zwierzę jako dodatek do rodziny, jakąś tam część, odczuwać sympatię, ale zrównywać z najbliższym człowiekiem wraz z konsekwencjami takiego podejścia to jakiś absurd. Naturalnie odniosłem się tutaj do dość dosłownego rozumienia zastosowanego przez Ciebie frazesu, w mowie potocznej oznacza on raczej coś innego.
Setsu pisze:
24 sie 2018, 11:55
Muszę przyznać, że to świetne uczucie, gdy taki kociak przychodzi rano do łóżka się przytulić, czy chce, aby go pomiziać, kładzie się blisko spać, czy przybiegnie pod drzwi, gdy wraca się do domu.
Odczucia odczuciami, jednak warto pamiętać, że to tylko taktyka mająca na celu wyłudzić żarcie i opiekę. Kot nie robi tego z sympatii i miłości, lecz z powodu instynktownej wiedzy, że dzięki temu otrzyma to, czego chce. Bo dziewczynom bardzo podobają się kotki, są takie milusie i przyjemne. Kocia taktyka ewolucyjna, ot oc, wykorzystywanie automatycznej reakcji u części ludzi.
Setsu pisze:
24 sie 2018, 11:55
Z dzieckiem też przez bardzo długi czas się nie można dogadać, ba, czasami w wieku nastoletnim jest to niemożliwe.
Najwyraźniej coś musiało pójść mocno nie tak. Zależy jeszcze czy tamto "czasami jest niemożliwe" podajesz w znaczeniu "czasami zdarzają się rodziny w których z nastolatkami nie da się dogadać", czy "z potomstwem w wieku nastoletnimi czasami nie idzie się dogadać", różnica kluczowa. W pierwszym przypadku winę na ogół ponoszą przede wszystkim rodzice, w drugim jest to naturalna kolej rzeczy w relacjach międzyludzkich, zwłaszcza w tym trudnym okresie dla konfiguracji rodzic-dziecko. Nie można jednak uznać tego za silny argument przeciwko wyższości rozmów z potomstwem nad "rozmowami" ze zwierzętami.
Setsu pisze:
24 sie 2018, 11:55
Może gdyby autorka przedstawiła swoje zdanie z mniej odpychający sposób, to dałoby się ją zrozumieć, ale w obecnej formie nie ma mowy.
Specjalnie nie przeszkodziło mi to w wyekstrahowaniu trafnych spostrzeżeń, może dlatego, że mnie temat nie emocjonuje i nie opowiadam się twardo za żadną ze stron.

Nie wiem skąd autorka wzięła dane procentowe na grafice i czy są one wiarygodne, ale jeśli to prawda, to w moim odczuciu coś jest na rzeczy z tym przeginaniem pałki.
Obrazek
Kliknij w obrazek, żeby powiększyć.

Awatar użytkownika
Azshara
AS gaduła
Posty: 422
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Azshara » 29 sie 2018, 07:16

Scadrial pisze:
29 sie 2018, 00:24
Jeśli ktoś traktuje zwierzę jak członka rodziny, to albo nie ma rodziny i przyjaciół, albo posiada wypaczony aparat poznawczy bądź system wartości. Rozumiem traktować zwierzę jako dodatek do rodziny, jakąś tam część, odczuwać sympatię, ale zrównywać z najbliższym człowiekiem wraz z konsekwencjami takiego podejścia to jakiś absurd.

Odczucia odczuciami, jednak warto pamiętać, że to tylko taktyka mająca na celu wyłudzić żarcie i opiekę. Kot nie robi tego z sympatii i miłości, lecz z powodu instynktownej wiedzy, że dzięki temu otrzyma to, czego chce. Bo dziewczynom bardzo podobają się kotki, są takie milusie i przyjemne. Kocia taktyka ewolucyjna, ot oc, wykorzystywanie automatycznej reakcji u części ludzi.
Tobie to oceniać, nie?
Dzieci zawsze robi się po coś. Nawet jeśli są to dzieci z wpadki, bo od nich często zaczyna wymagać się jeszcze więcej. Mają spełniać oczekiwania rodziców, być takie, a nie inne, zachowywać się dobrze, nie sprawiać kłopotów, ale pierwsze scysje zaczynają się w okresie dojrzewania, gdy okazuje się, że dziecko różni się od rodziców. Nie zawsze, bywają rodzice, którzy akceptują potomstwo takie, jakie jest, ale to nie zdarza się za często. To dopiero porządny system wartości, co? I z pewnością mniej absurdalny od zaliczania zwierzęcia jako członka rodziny.
Wyobraź sobie, że wiem jakimi cwanymi zwierzętami są koty. W dalszym ciągu jednak uważam, że potrafią okazać wdzięczność, tęsknić. Może w mniejszym stopniu niż psy i rzecz jasna nie dotyczy to wszystkich zwierząt, ale nadal potrafią. Nie tylko wtedy, gdy wiedzą, że zaraz będzie żarcie. I czy zakładasz, że tylko kobiety przygarniają koty? Dziwną część kraju zamieszkujesz.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: panna_x » 29 sie 2018, 07:40

[/quote]

A robić dzieci nie ma komu. Zajmowanie się dzieckiem zabiera więcej zasobów wszelkiej maści, stąd substytut w formie zwierząt. W skali makro zjawisko szkodliwe, vide moje posty w temacie "presja odnośnie posiadania dziecka" (do którego powyższy link bardziej pasuje).
[/quote]


Jak dla mnie to szkodliwe jest zjawisko robienia dzieci, bo i tak mamy przeludnienie, właśnie w skali makro.

Awatar użytkownika
Scadrial
mASełko
Posty: 107
Rejestracja: 9 lut 2018, 06:25

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Scadrial » 29 sie 2018, 14:25

Setsu pisze:
29 sie 2018, 07:16
Tobie to oceniać, nie?
Pominęłaś w pierwszym cytowanym akapicie ostatnie zdanie, które jest dość istotne.
Tak, mnie to oceniać, podobnie jak każdemu, kto potrafi jakoś uzasadnić swoje stanowisko.
Setsu pisze:
29 sie 2018, 07:16
Dzieci zawsze robi się po coś.
A to już osobny temat. Tak, dzieci najczęściej robi się z pewnymi założeniami, i co w związku z tym? Wbrew temu co twierdzisz, nie jest normą, by założenia te sprowadzały się do wyznaczenia dziecku ciasnych ram tego kim ma być. Naturalnie wymaganie, by dziecko zachowywało się w granicach norm społecznych jest konieczne w procesie wychowania.
Setsu pisze:
29 sie 2018, 07:16
Nie zawsze, bywają rodzice, którzy akceptują potomstwo takie, jakie jest, ale to nie zdarza się za często.
Masz w kwestii tej statystyki jakieś badania? I jak chciałabyś to wyliczyć, od jakiego progu niespełnionych oczekiwań lub ilości nieakceptowanych cech dziecka chciałabyś uznać, że rodzice mają kiepski system wartości?
Konflikty w rodzinie są do pewnego stopnia normą, nie oznaczają od razu, że rodzina jako taka jest złem. Brak rodziny jest zwykle gorszy.
Setsu pisze:
29 sie 2018, 07:16
W dalszym ciągu jednak uważam, że potrafią okazać wdzięczność, tęsknić.
Albo potrafią przejawiać oznaki zachowań interpretowanych przez ludzi jako wdzięczność i tęsknota, celem podtrzymania ludzkiej sympatii dla zysków w postaci opieki.
Setsu pisze:
29 sie 2018, 07:16
I czy zakładasz, że tylko kobiety przygarniają koty?
Nie, po prostu takie skojarzenie. Dziewczyny bardziej podatne na koci urok.

panna_x pisze:
29 sie 2018, 07:40
Jak dla mnie to szkodliwe jest zjawisko robienia dzieci, bo i tak mamy przeludnienie, właśnie w skali makro.
Całkowita racja, my jako Polacy i Europejczycy powinniśmy wyginąć w ramach pokuty za kolonializm, bo przecież w Afryce i w Indiach jest za duży przyrost naturalny, co grozi mitycznym przeludnieniem.
Obrazek
Kliknij w obrazek, żeby powiększyć.

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: króliczka » 29 sie 2018, 16:11

Scadrial pisze:
29 sie 2018, 00:24
Setsu pisze:
24 sie 2018, 11:55
Muszę przyznać, że to świetne uczucie, gdy taki kociak przychodzi rano do łóżka się przytulić, czy chce, aby go pomiziać, kładzie się blisko spać, czy przybiegnie pod drzwi, gdy wraca się do domu.
Odczucia odczuciami, jednak warto pamiętać, że to tylko taktyka mająca na celu wyłudzić żarcie i opiekę.
Osoba A: Muszę przyznać, że to świetne uczucie, gdy chłopak przychodzi rano do łożka się przytulić, czy chce aby go pomiziać, kładzie się blisko spać, czy przybiegnie rano pod okno wyśpiewać serenadę.
Osoba B: Odczucia odczuciami, jednak warto pamiętać, że to tylko taktyka mająca na celu wyłudzić pomoc w seksualnym wyładowaniu się.

Albo bez mieszania w to seksu: równie dobrze można by tak napisać o dziecku - że opisane zachowanie "to tylko taktyka mająca na celu wyłudzić żarcie i opiekę".

O ile mi wiadomo nikt jak na razie nie wszedł drugiej istocie do umysłu i serca, więc trudno powiedzieć czy uczucia niektórych kotów względem opiekunów nie mogą być tak samo (albo nawet bardziej) głębokie/subtelne niż uczucia niektórych dzieci względem opiekunów.


Scadrial pisze:
29 sie 2018, 00:24
Jeśli ktoś traktuje zwierzę jak członka rodziny, to albo nie ma rodziny i przyjaciół, albo posiada wypaczony aparat poznawczy bądź system wartości. Rozumiem traktować zwierzę jako dodatek do rodziny, jakąś tam część, odczuwać sympatię, ale zrównywać z najbliższym człowiekiem wraz z konsekwencjami takiego podejścia to jakiś absurd.
Bo?

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: panna_x » 30 sie 2018, 08:40

panna_x pisze:
29 sie 2018, 07:40
Jak dla mnie to szkodliwe jest zjawisko robienia dzieci, bo i tak mamy przeludnienie, właśnie w skali makro.
Scadrial pisze:Całkowita racja, my jako Polacy i Europejczycy powinniśmy wyginąć w ramach pokuty za kolonializm, bo przecież w Afryce i w Indiach jest za duży przyrost naturalny, co grozi mitycznym przeludnieniem.
Fajnie, że się zgadzamy :)
Bo oczywiście Polska to jest ta skala makro, na którą się tak chętnie powołujesz, co nie ? :)Nieważne, że są dziesiątki innych krajów, Polska to centralny wyznacznik. :)

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 234
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Biała » 1 wrz 2018, 22:41

Ja niedawno doświadczyłam w pracy takiego sama nie wiem, czy ataku...
To wynikło w sumie z głupich żartów, kiedy ktoś coś napomknął o brutalnym seksie, a ja rzuciłam tekstem w stylu "seks? Nie znam się, to się nie wypowiem". I niestety jeden koleś to podchwycił i zaczął mówić o tym, że to z braku seksu mam wysoki poziom stresu (w sumie skąd oni wiedzą, ja nie okazuję jakoś, że mam obecnie życiowo-zawodowo dość trudną sytuację i mnie to bardzo męczy) i ciągle się tego czepiał, radził, żebym poszła na imprezę i zaciągnęła do łóżka pierwszego lepszego kolesia (tak mi się jakiś czas później przypomniał ten tekst z internetów, że jak się szuka w chlewie, to się znajduje świnie a nie dżentelmenów) i dalej coś o niewyżyciu. Ja spytałam, w taki żartobliwy sposób, skąd założenie, że jestem hetero, w końcu rzuciłam obojętnym tonem, że nie jestem tym zainteresowana, żeby w końcu uciąć te bezsensowne gadki. A to tylko pogorszyło sprawę. W którymś momencie głupio - za co jestem na siebie zła - dałam się sprowokować i powiedziałam coś w stylu, że istnieją ludzie, którzy po prostu się tym nie interesują. Nie używałam pojęcia aseksualizm. To on na to, żebym się trzymała z daleka od tych, co szerzą te teorie. I że "nie można mieć zamkniętego umysłu" na różne rzeczy, czy też że nie można się na coś zamykać. Coś w tym stylu w każdym razie. Ciekawe kto miał zamknięty umysł z tym swoim uznawaniem jednego słusznego sposobu życia... Chyba zresztą mu na to zwróciłam uwagę. Potem było jeszcze coś, że wszystkiego w życiu trzeba próbować. Ja na to "A heroiny w żyłę też?" On powiedział, że to jak porównać Dalajlamę do Hitlera. Normalnie jak ta reguła, nie pamiętam już nazwy, że im dłużej trwa dyskusja, tym bardziej staje się pewne, że padnie nawiązanie do Hitlera. A koleś gnębił mnie ponad dwie godziny tym czepianiem się, nawet jak już myślałam, że skończył i gadałam o zupełnie czymś innym z drugim gościem z pracy.
Po tym wszystkim czułam taki dyskomfort jakby ktoś przekroczył jakieś moje granice, osaczył mnie czy coś podobnego. No i byłam wściekła na siebie, że w ogóle dałam mu się sprowokować.
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

Awatar użytkownika
Saber
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 5 lis 2017, 06:13

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Saber » 2 wrz 2018, 09:34

@Biała ,
Niestety duża część seksualnych jest mocno ograniczona pod względem tolerancji. Seksualni hetero uważają, że bycie asem to takie zboczenie. Że coś nie tak jest z głową, bo jak niby można nie lubić seksu ? To tak jakby nie lubić słodkich rzeczy. Tyle, że większość seksualnych nie ma porównania. As, może uprawiać seks i stwierdzić, że mu się to nie podoba. Natomiast seksualny jest mniej lub bardziej nastawiony na seks, własciwie non stop. Przynajmniej facet bo to zdaje się, że wlasnie facet doprowadził Cię do nerwów . Niektórzy faceci nie dość, że nie rozumieją kobiet, ich potrzeb seksualnych to tym bardziej nie rozumieją asów.
Trochę głupie czasy mamy, że nie można bez obaw opowiadać choćby o swoich potrzebach seksualnych, gdy rozmowa zejdzie na ten temat. Kobieta, która lubi uprawiać seks i sie z tym nie kryje jest uważana za dziwkę. Kobieta, która seksu nie lubi uprawiać jest uważana za odmieńca.
Chyba najlepiej trzymać język za zębami w tych kwestiach. Przynajmniej, gdy tak jak w Twoim przypadku rozmawia się z kolegą z pracy. Jesli trafi się na totalnego *** to potem może być srednio przyjemnie.

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 234
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Biała » 2 wrz 2018, 09:47

Ja w ogóle nie zamierzałam z tym człowiekiem rozmawiać na żadne osobiste tematy, zwłaszcza takie. To jakoś samo wypłynęło z głupich żartów, początkowo związanych z uszkodzoną plastikową butelką i masową zagładą.
Ehhh, mówił jeszcze coś o tym, że bez seksu człowieka omijają jakieś niesamowite doświadczenia. Może mogłam wtedy zaczepnie spytać, czy może próbował kiedyś LSD/metocyny/pokrewnych specyfików. Albo świadomego snu. To są niesamowite doświadczenia i niech mi nie gada tu o czymś podobnym do wzajemnego dłubania sobie w nosie :diabel:
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

Awatar użytkownika
Saber
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 5 lis 2017, 06:13

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Saber » 2 wrz 2018, 10:09

Seks faktycznie jest bardzo przyjemny. Przynajmniej dla większości. To nie jest jednak, fakt który miałby sprawiać, że nagle wszyscy powinni zacząć uprawiać seks i się tym rajcować. Ten facet po prostu nie rozumiał tego, że można nie czerpać przyjemności z tej rzeczy. On sobie tego nie wyobrażał i pewnie nie chciał wyobrazić. Z głupim nie porozmawiasz niestety o pewnych rzeczach.

Tak nawiasem pytając, Ty te rzeczy o których pisałaś, próbowałaś? :rozowe:

Awatar użytkownika
Biała
pASibrzuch
Posty: 234
Rejestracja: 9 gru 2014, 21:08

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Biała » 2 wrz 2018, 12:41

LSD oryginalnego nie, z powodu problemów z dostępnością. Metocynę, psylacetynę i pokrewne związki z grupy tryptamin owszem, w 2015 jak jeszcze były legalne. Naprawdę fajna rzecz. Szkoda, że obecnie stan zdrowia nie bardzo mi pozwala :(
W świadome śnienie, medytację i autohipnozę to bawię się z przerwami od końca 2013 i w różnych okresach różne "osiągnięcia" w tym miałam.

Głupim jak głupim... Z innych jego wypowiedzi wywnioskowałam, że to osobnik ślepo idący za tłumem, bezrefleksyjnie robiący to, co inni, bo "tak wypada", niezależnie, czy ma się na coś ochotę czy nie. Typ człowieka, jakiego ogólnie wolę unikać. Oprócz tamtej sytuacji ze mną zaobserwowałam, że on często, niby tak w żartach, rzuca tekstami na temat homoseksualizmu, chociaż dorzuca zaraz potem, że on to jest tolerancyjny itp.
Matka jest o 21 lat starsza od swojego dziecka. Za 6 lat dziecko będzie 5 razy młodsze od matki. Gdzie jest ojciec??

Awatar użytkownika
Saber
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 5 lis 2017, 06:13

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Saber » 2 wrz 2018, 13:51

Brzmi jak nauczycielka chemii ;)
Świadomy sen, myślałem, ze to zabawa dla profesjonalistów. Potrafisz sama to wywołać ?

To zabawne, ale o tolerancyjności, najwięcej mówią totalnie nietolerancyjne głąby . Zawsze tak było.

Awatar użytkownika
AceKini
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 11 cze 2018, 16:36

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: AceKini » 2 wrz 2018, 22:45

Biała pisze:
2 wrz 2018, 12:41
Głupim jak głupim... Z innych jego wypowiedzi wywnioskowałam, że to osobnik ślepo idący za tłumem, bezrefleksyjnie robiący to, co inni, bo "tak wypada", niezależnie, czy ma się na coś ochotę czy nie. Typ człowieka, jakiego ogólnie wolę unikać. Oprócz tamtej sytuacji ze mną zaobserwowałam, że on często, niby tak w żartach, rzuca tekstami na temat homoseksualizmu, chociaż dorzuca zaraz potem, że on to jest tolerancyjny itp.
Nie przejmuj się nim. Ignoruj zaczepki i... nie gniewaj się i odrzuć poczucie żalu. Po pierwsze: ten kto wzbudza Twój gniew bądź żal w pewnym sensie panuje nad Tobą. Po drugie: to prawdopodobnie biedny i ograniczony chłopaczek, który rozpaczliwie szuka akceptacji w tłumie (nie znam go więc nie mogę stwierdzić tego z pewnością). Szkoda żebyś zajmowała swój umysł takimi bzdetami. Przecież jesteś jedyną osobą, która ma prawo określić i dostosować swój poziom "normalności". Ostatecznie "normalność" to bardzo relatywne pojęcie (nawet jeśli większość społeczeństwa uparcie twierdzi inaczej) :D
Semper eadem - It's A-okay :ciasto:

Awatar użytkownika
AceKini
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 11 cze 2018, 16:36

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: AceKini » 2 wrz 2018, 22:57

Saber pisze:
2 wrz 2018, 13:51
To zabawne, ale o tolerancyjności, najwięcej mówią totalnie nietolerancyjne głąby . Zawsze tak było.
Heh... To w zasadzie prawda znana od wieków - ktoś mówi, że jest schludny i czysty, lada moment odkryjesz, że jest małym flejtuszkiem... Niedawno na filmwebie zwróciłam uwagę na komentarz odnośnie czarnoskórych w filmach. Gość napisał mniej więcej coś takiego: "ja nie mam problemu z murzynami, ale mogliby ich tak nie pchać do filmów (...) bla bla bla". Nie mogłam tego zignorować więc mu odpisałam, że świat jest różnokolorowy i wielu ludzi chce widzieć w filmach różnorodność. Poprosiłam go również żeby nie pisał, że nie ma problemów z czarnoskórymi, ponieważ sam fakt, że napisał taki komentarz świadczy o tym, że jest to nieprawdą. Ludzkość cierpi na chorobę autowybielactwa (samousprawiedliwienie, potrzeba widzenia, bądź przedstawiania siebie w lepszym świetle, to prawdziwa choroba człowieczeństwa - najbardziej deformująca i upodlająca) :/
Semper eadem - It's A-okay :ciasto:

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: króliczka » 5 wrz 2018, 10:14

Wrócę na chwilę do kwestii sprzed kilku stron - jeśli chodzi o pytanie: "Czemu nie masz chłopaka/dziewczyny?", albo "Jak to? (po Waszej odpowiedzi: "Nie mam")", to proponowałabym w takiej sytuacji odpowiedzieć na nie innym pytaniem: "A dlaczego miałabym/-bym mieć?", w sumie to ciekawe czy będą umieli to jakoś sensownie wytłumaczyć.
Inne odpowiedzi dla chętnych (ale to raczej w razie dalszych sugestii, że człowiek nie może być sam czy coś takiego): "Człowiek na ogół przychodzi na świat bez siostry/brata bliźniaczki/-ka, więc bycie samej/-mu to dla niego stan naturalny. Już bardziej na miejscu byłoby zastanawiać się czemu z kimś jest (gdy jest) a nie odwrotnie".



Biała pisze:
1 wrz 2018, 22:41
Ja niedawno doświadczyłam w pracy takiego sama nie wiem, czy ataku...
To wynikło w sumie z głupich żartów, kiedy ktoś coś napomknął o brutalnym seksie, a ja rzuciłam tekstem w stylu "seks? Nie znam się, to się nie wypowiem". I niestety jeden koleś to podchwycił i zaczął mówić o tym, że to z braku seksu mam wysoki poziom stresu (w sumie skąd oni wiedzą, ja nie okazuję jakoś, że mam obecnie życiowo-zawodowo dość trudną sytuację i mnie to bardzo męczy) i ciągle się tego czepiał, radził, żebym poszła na imprezę i zaciągnęła do łóżka pierwszego lepszego kolesia (tak mi się jakiś czas później przypomniał ten tekst z internetów, że jak się szuka w chlewie, to się znajduje świnie a nie dżentelmenów) i dalej coś o niewyżyciu.
To musi być bardzo przykre gdy ktoś wyjeżdza z sugestią czegoś tak głupiego jako powodu, w przypadku gdy człowiek źle się czuje z jakiegoś poważnego.

ODPOWIEDZ