Ataki ze strony seksualnych

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
Pau
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 27 mar 2013, 17:46

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Pau » 2 kwie 2013, 00:01

no, racja, co nie zaprzecza treści tego, a ją wręcz potwierdza

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2185
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: urtika » 2 kwie 2013, 08:03

Pau pisze: ze mną coś ostatnio nie tak, mam jakieś omamy
tak pochopnie czytam i mózg sobie coś tam na skojarzenia to odczytuje
Więc się ogarnij i zacznij czytać ze zrozumieniem, a przed napisaniem posta też się chwilę zastanów co zamierzasz napisać i co twoja wypowiedź wniesie do tematu, gdyż sprawiasz wrażenie jakbyś zupełnie bezmyślnie stukała w klawiaturę.
Quirkyalone

Pau
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 27 mar 2013, 17:46

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Pau » 2 kwie 2013, 10:36

tyle to też wiem, łatwiej radzić, trudniej wykonać

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Layla » 2 kwie 2013, 17:41

Pau pisze:tyle to też wiem, łatwiej radzić, trudniej wykonać
Jakoś wszyscy inni sobie radzą, więc to chyba nie jest takie trudne :]
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Pau
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 27 mar 2013, 17:46

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Pau » 2 kwie 2013, 21:38

nie jestem tak sprawnie funkcjonująca jak inni, ale postaram się

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: panna_x » 9 maja 2013, 10:00

Temat moze dawno założony, ale uniwersalny, nie starzeje się.
Mnie też denerwują takie zachowania. Latwo mówić: olewaj, ale trudniej to zrobić, nie każdy umie się tak zdystansowac i miec wszystko gdzies. Dlatego chcę zmienić swoją sytuację i może poszukać sobie chłopaka. Jak wyjdzie, to fajnie. Przynajmniej bede szczesliwie zakochana. Ale na razie to by mnie taki luzny zwiazek interesowal. A jak nie wyjdzie, to bede miała wymowke na przyszlosc: patrzcie posluchalam was, a co mi z tego przyszlo, tylko zawod i zlamane serce ( nawet jak nie bedzie zlamane, bo sie np. nie zdolam zaangazowac, roznie moze byc przeciez). A potem jak beda mnie nagabywać, to im powiem, ze nie chce miec wiecej zlamanego serca, nie chce przez to znow przechodzic i nie bede szukac nikogo. A moze w miedzyczasie dostane pracę, to zaczne zyc na wlasna reke i zrobie po swojemu.

Awatar użytkownika
Sparkle
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 1 lip 2013, 13:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Sparkle » 24 lip 2013, 17:53

Post edytowany ze względu na niepożądaną osobę, która dowiedziała się o forum.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 24 lip 2013, 20:24

.

Awatar użytkownika
Sparkle
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 1 lip 2013, 13:53
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Sparkle » 25 lip 2013, 16:31

Post edytowany

kasia25
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 19 lip 2013, 18:33

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: kasia25 » 25 lip 2013, 18:57

niech sobie myslą ze to przeciw naturze , przeciez wiemy swoje .Oni tego nie czują - stąd ta reakcja . a co do pytania ;jesteśmy także szykanowani ze strony innych osob , gwiazd itp. śmieją się " jak mozna tego nie robić ? " a ja pytam " jak mozna to robić ? " .
Mam taką samą sytuację z moimi rodzicami , oni tego nie pojmują , powiedziałam im " nie chce mieć męza i dzieci " oni na to " ale tak raźniej ,świat bez milosci i bez rodziny nie ma sensu " itp. .. no dobra moze i nie ma ale dla mnie to dobre być samą , ja to lubie i czuje sie z tym dobrze . A pzt. to ma tez swoje plusy bop wole to niz ciągle problemy miedzy malzonkami typu - on mnie zdradza ? jestem za slaba w lozku ? nie podniecam go ? i takie tam pierdoly . także trzeba na to obojętnie patrzeć , a niech zapoznają , mozesz przeciez tym chlopakom powiedziec o swojej odmiennosci ;) i do skutku , tak samo z rodzicami , :) oczywiscie zrobisz to co uwazasz za stosowne :)

Awatar użytkownika
Nes
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 24 wrz 2014, 11:38
Lokalizacja: Szczecin

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Nes » 25 lis 2014, 17:44

Wskrzeszam temat, bom sfrustrowana. Byłam u ginekologa, w innej sprawie niezwiązanej, ale ten dowiedziawszy się o moim dziewictwie przyczepił się tego tematu, gadał o możliwościach straty [dziewictwa], nie zapytawszy mnie nawet, czy ja w ogóle CHCĘ je stracić. No przecież logiczne, że chcę. Wiadomo, że się zainteresował, bo najwyraźniej 20letnia dziewica to ewenement. No dobra, to jeszcze bym jakoś przeżyła, ale oczywiście po wizycie wywiązała się rozmowa z moją matką, a kiedy dałam jej do zrozumienia, że nie zależy mi na stracie dziewictwa, dosłownie skoczyło jej tętno. Że ona chce wnuki, a na moje argumenty, że seks do tego nie jest koniecznie potrzebny - że nie będę miała faceta, jak mu nie będę dawać. Na moją odpowiedź, że nie muszę mieć faceta, już była zupełnie przerażona, no biedne dziecko samo będzie. Ostatecznie konwersacja chyba ją przerosła i zbagatelizowała temat jako moje zdenerwowanie rozmową z lekarzem. A mnie przede wszystkim zastanawia CO JEJ DO TEGO, CZY UPRAWIAM SEKS CZY NIE. CO KOMUKOLWIEK DO TEGO, JA SIĘ PYTAM (zapytałam ją nawet, odpowiedź brzmiała "no obchodzi!").
Tak mnie to wszystko zdenerwowało, że zamknęłam się w pokoju i ryczę. Generalnie przechodzę przez ciężki okres w moim życiu, mocno związany z ostatnim zrozumieniem, kim jestem, ogólnie życie mi się trochę sypie, ale ani razu nie płakałam, aż do tego dnia.
A przyjaciele się dziwią, że nie chcę come out mojej mamie. To wspaniała kobieta, naprawdę. Wspaniała matka. Ale, nie kiedy jej dziecko jest queer.

TL;DR: Nie rozumiem generalnego przekonania, że strata dziewictwa jest obowiązkiem wobec rodziców/partnera/społeczeństwa/Kościoła/Boga/medyków/***, a bycie asem bywa frustrujące. Bardzo.

:cry:
"Writing is a socially acceptable form of schizophrenia."
~E.L. Doctorow

Awatar użytkownika
snowleo
łASuch
Posty: 172
Rejestracja: 2 maja 2014, 16:02
Lokalizacja: gg: 2367381

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: snowleo » 30 lis 2014, 03:23

Nes pisze: Tak mnie to wszystko zdenerwowało, że zamknęłam się w pokoju i ryczę. Generalnie przechodzę przez ciężki okres w moim życiu, mocno związany z ostatnim zrozumieniem, kim jestem, ogólnie życie mi się trochę sypie, ale ani razu nie płakałam, aż do tego dnia.
A przyjaciele się dziwią, że nie chcę come out mojej mamie. To wspaniała kobieta, naprawdę. Wspaniała matka. Ale, nie kiedy jej dziecko jest queer.

TL;DR: Nie rozumiem generalnego przekonania, że strata dziewictwa jest obowiązkiem wobec rodziców/partnera/społeczeństwa/Kościoła/Boga/medyków/***, a bycie asem bywa frustrujące. Bardzo.

:cry:
Nie jest łatwo być tym, kim się jest. Ale udawać "pod publikę" też jest trudno. Masz obowiązki wobec samej siebie. Choćbyś stawała na głowie i tak zawsze będzie ktoś, kto będzie miał jakieś "ale". Ważne, żebyś postępowała w zgodzie z sobą samą.

qwerty_456
mASełko
Posty: 148
Rejestracja: 24 lis 2014, 21:52

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: qwerty_456 » 1 kwie 2015, 13:51

Denerwują mnie ludzie naśmiewający się z tego, że ktoś ma seksowstręt.
Nadmierny dobrobyt szkodzi równie mocno co złe doświadczenia.

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: Poison Ivy » 1 kwie 2015, 15:38

Nes, jesteś dorosła, możesz sobie być kim tylko zechcesz i w ogóle nie wchodź w takie dyskusje.

Ja jestem grubo po trzydziestce, mieszkam z kotem (wiadomo, stara panna musi mieć kota) i jestem bardzo zadowolona ze swojego życia. :)

Jak byłam w Twoim wieku, to też słuchałam non stop wykładów, że "jak bedę taka wybredna to zostanę sama", albo "skończę z jakimś łysym i garbatym" a po trzydziestce zacznę się "sypać" i nikt mnie nie będzie chciał. Bo wiadomo, że kobieta musi z kimś skończyć. No i zbliżam się do czterdziestki a jakoś się nie posyopałam i nawet się nie zapowiada. ;)

Jest jeden plus tego wszystkiego: cały czas mi powtarzali, że kobieta się sama nie utrzyma, więc włożyłam sporo wysiłku, żeby zacząć zarabiać więcej niż faceci. ;) Więc sugeruję, żebyś tę negatywną energię skierowała w coś pozytywnego - rozwijaj swoje pasje, rób karierę, odnoś sukcesy. Niech Ci nikt nie mówi, co masz robić.

A w pierwszej kolejności: wyprowadź się od matki. To jest kluczowe. Ja miałam takie same konflikty, a teraz jestem w bardzo dobrych relacjach z rodzicami, mimo że wnuków im nie urodziłam i nie urodzę. Po prostu mieszkam na drugim końcu miasta, jak jestem u nich z wizytą i zaczynają truć, to wychodzę.

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Ataki ze strony seksualnych

Post autor: ouo » 1 kwie 2015, 16:25

Poison Ivy, jesteś moją idolką. :rozowe: Jak czytam Twoje posty, to mam wrażenie, że jesteś silną i niezależną kobietą. Mam nadzieję, ze też kiedyś taka będę. :rozowe:
(~˘▾˘)~

ODPOWIEDZ