Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
LetniLas
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 3 maja 2019, 18:08

Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: LetniLas » 29 maja 2019, 14:58

To znowu ja, z kolejnymi smutami do wylania. A więc jak w tytule, moi znajomi się ze mnie śmieją. Żadne z nich nie ma pojęcia o mojej asowatości (Jak ktoś zapyta czemu wszystko jest jak jest, to normalnie odpowiem, ale jak dotąd, nikogo to nie zainteresowało). A więc chodzi o to, że coraz częściej spotykam się z gorszym traktowaniem, ze względu na to, że jestem dziewicą i nigdy nie byłam w poważnym związku. Zdarzało się, że nie byłam zapraszana na różne spotkania, bo wymogiem było przyprowadzić swojego chłopaka (skończyło się potężną awanturą), ale też często do tej pory słyszę małe śmieszki odnośnie tego, że jestem dziewicą. Ja nie rozumiem co w tym zaskakującego czy zabawnego. Nie byłam nigdy w żadnym dłuższym związku (A te co były, to wyłącznie przez neta na odległość). W sumie...to chyba nigdy nie przeszłam przez ten magiczny próg pomiędzy mówieniem sobie wszystkiego i ufaniem sobie a rzeczywistym byciem razem, ale nie w tym rzecz.
Moje znajome nieustannie chwalą się, czego to już nie robiły w łóżku, podśmiewając się z dziewczyny za którą nie przepadamy, że ona to tylko zaliczyła to i tamto. Trochę mi się wtedy robi dziwnie, bo po prostu czuję się gorsza. Jakby to serio było żałosne, że jeszcze sobie nikogo nie znalazłam i nie uprawiałam seksu. Nie żeby mnie do tego w ogóle szczególnie ciągnęło, dla mnie idealny związek to zaufanie i trochę przytulania. Ale zaczynam czuć coraz większą presję, żeby znaleźć sobie chłopaka i nieustannie wpadam przez to w stany depresyjne. Ludzie wokół mnie zachowują się tak, jakby fakt, że nie nie jestem ani aktualnie w związku, ani zaraz po rozstaniu czynił mnie...godną pożałowania. I wiecie co? Chyba serio zaczynam się tak czuć. Jak żałosna kulka stresu.

Awatar użytkownika
Małgorzata95
pASibrzuch
Posty: 279
Rejestracja: 6 cze 2017, 19:42
Lokalizacja: Niewielka miejscowość 15 km od Poznania

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Małgorzata95 » 29 maja 2019, 15:40

Jedynym rozwiązaniem jest zakończenie znajomości, nie warto tracić czasu na takie osoby.
Za­nim potępisz człowieka za je­go in­ność,
zde­finiuj wpierw, czym jest nor­malność i po­każ,
jak sam zgod­nie z nią żyjesz.

Awatar użytkownika
Azshara
AS gaduła
Posty: 422
Rejestracja: 10 lip 2017, 19:38

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Azshara » 29 maja 2019, 16:14

Uważasz, że jesteś żałosna, bo nie straciłaś dziewictwa i nie masz partnera? Żałośni są twoi znajomi, którzy starają się wmówić ci takie rzeczy. Gdybym była na twoim miejscy, zerwałabym z nimi kontakt, bo zadawanie się z toksycznymi ludźmi szkodzi tylko i wyłącznie tobie. Nie chcę cię urazić, ale jeśli twoi znajomi są w stanie nie zaprosić cię na jakieś spotkanie, usprawiedliwiając to brakiem partnera i otwarcie się z ciebie wyśmiewają, to zastanawiam się, czy najzwyczajniej w świecie nie chcą się ciebie pozbyć ze swojej paczki. Koleżeńskie przytyki są śmieszne i normalne, ale gorsze traktowanie i wykluczanie cię ze spotkań przez brak partnera jest po prostu chamskie i niepoważne.

Nautilus1992
łASuch
Posty: 193
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Nautilus1992 » 29 maja 2019, 16:27

No właśnie - czy masz taką możliwość, żeby zakończyć znajomość z tymi osobami, nawet z dnia na dzień? Uwolnienie się od tej ferajny seksoholików powinno przynieść Ci ulgę.

LetniLas
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 3 maja 2019, 18:08

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: LetniLas » 29 maja 2019, 16:48

Nautilus1992 pisze:
29 maja 2019, 16:27
No właśnie - czy masz taką możliwość, żeby zakończyć znajomość z tymi osobami, nawet z dnia na dzień? Uwolnienie się od tej ferajny seksoholików powinno przynieść Ci ulgę.
No właśnie nie za bardzo,bo chodzimy do jednej klasy. Tzn, w ogole lubię te osoby bo mozna z nimi fajnie spędzić czas, no ale jednak jest ta kwesta traktowania...

Nautilus1992
łASuch
Posty: 193
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Nautilus1992 » 29 maja 2019, 17:23

No to nam trochę komplikuje sprawę. Na sprawach klasowych się nie znam, ale wciąż podtrzymuję zdanie, że znalezienie Ci drugiego asa do pary powinno pomóc. Ewentualnie możesz jeszcze rozważyć polubienie kogoś fajniejszego. :P

Awatar użytkownika
Słomiany Zapał
fantAStyczny
Posty: 573
Rejestracja: 2 lis 2015, 16:31

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Słomiany Zapał » 29 maja 2019, 17:33

LetniLas, nie ma sensu przejmować się taką głupią gadaniną. Nie bierz tego do siebie. Ktoś ma problem to jego problem, niech przeżywa jak musi. Twoje ciało Twoja decyzja, a nie osób trzecich, które chcą wywierać na Tobie presję. Nie daj się, nie ma sensu czuć się źle, bo nie spełniasz czyichś oczekiwań i to jeszcze takich, których nikt nie ma prawa Ci stawiać. Wrzuć na luz i podchodź do tego z dystansem, z pełną akceptacją siebie - ludzi to najbardziej wkurza, ale też to najłatwiejszy sposób, aby komuś pokazać gdzie są granice.

Nautilus1992
łASuch
Posty: 193
Rejestracja: 6 wrz 2017, 01:57

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Nautilus1992 » 30 maja 2019, 12:26

To jest bardzo łatwo napisać, żeby to olać i się tym nie przejmować, ale nie wszyscy potrafią tak zrobić. Ja też mam pewne, niezrozumiałe dla innych, problemy, które potrafią doprowadzić mnie do palpitacji serca oraz bezsenności i których nie potrafię obejść, lub rozwiązać. Każdy czuje inaczej, a psychiki raczej nie oszukasz.
Niemniej rada bardzo cenna. Daj sobie, droga autorko tematu, trochę czasu na przetrawienie tego wszystkiego i postaraj się podejść do tego z dystansem, tak jak napisała przedmówczyni. Uleganie presji otoczenia nie wydaje się być w tym przypadku dobrym wyborem. Mam nadzieję, że znajdziesz jakieś wyjście i wszystko ułoży się po Twojej myśli.

Awatar użytkownika
Warszawianka40+
AS gaduła
Posty: 411
Rejestracja: 1 lip 2016, 12:37

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Warszawianka40+ » 9 cze 2019, 08:57

Wymyśl jakąś legendę. Że jesteś zakochana w żonatym facecie i to tak bardzo, że nie jesteś w stanie "zaliczać" innych, a on ciebie nie chce. Albo że masz - miałaś, np. spotkałaś na krótko - chłopaka, który był wspaniały, przespałaś się z nim ale nic nie powiesz bo to była najwspanialsza chwila twojego życia i nie chcesz jej sprofanować - a teraz on jest żołnierzem na misji, ty bardzo go kochasz, myślisz tylko o nim i jesteś mu wierna. Postaraj się, może być fajnie jak zaangażujesz się w aktorstwo wobec tych swoich prymitywnych znajomych. Ubawisz się ich reakcją gdy ci uwierzą (a nawet będą zazdrościć że znalazłaś wielką miłość a one nic). I może wreszcie zyskasz trochę dystansu wobec otoczenia. Bardzo by ci to pomogło, bo uzależnienie od środowiska (tzw. "zewnętrzność") szalenie utrudnia życie... Postaraj się być bardziej dorosła, polegając tylko na sobie. Na pewno masz własny wspaniały świat lepszy niż ich.
"Tolerancja powinna być przede wszystkim tolerancją prawdy." Henry Ford

Awatar użytkownika
Nightfall
bASyliszek
Posty: 1142
Rejestracja: 21 cze 2011, 17:08

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Nightfall » 10 cze 2019, 20:28

Nie uważam, żebyś musiała wymyślać historie dla znajomych. Twoje życie, to nie ich sprawa. Szkoła skończy się i zobaczysz - każdy pójdzie swoją drogą. Chyba, że mieszkasz w małej miejscowości, to owszem będziecie się widywać, ale już raczej na innej stopie niż w szkole.
A więc chodzi o to, że coraz częściej spotykam się z gorszym traktowaniem, ze względu na to, że jestem dziewicą i nigdy nie byłam w poważnym związku.
Rozumiem, że o tym drugim fakcie wiedzą z obserwacji, a o pierwszym? Nie warto zwierzać się tego typu osobom.
ale też często do tej pory słyszę małe śmieszki odnośnie tego, że jestem dziewicą. Ja nie rozumiem co w tym zaskakującego czy zabawnego.
No nic w tym takiego nie ma. Ludzie, których masz w otoczeniu są jacyś strasznie infantylni, i chyba niewiele mają w głowach. Nie dlatego, że interesuje ich seks jako taki, ale z tego co piszesz wynika, że nie interesuje ich niemal nic innego. Obstawiam, że oni sami więcej opowiadają bajek niż robią w rzeczywistości.

Rozumiem, że po prostu jest normalnie i miło, kiedy ma się w klasie dobrych znajomych. Jednak nie zawsze tak jest i cóż, jeśli nie wyolbrzymiasz, to w twojej sytuacji dobrze byłoby ograniczyć kontakt z tymi osobami do jakichś niezobowiązujących rozmów. Szkoda nerwów i zdrowia. Szukasz znajomych na forum, możesz również szukać w miejscach powiązanych z Twoimi zainteresowaniami. Powodzenia, czasem trzeba na to poświęcić sporo czasu, ale warto :)

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: króliczka » 11 cze 2019, 08:38

Witaj, z tego co piszesz jesteś dopiero w szkole średniej. Wg wikipedii: "W grupie 17-19-latków inicjację seksualną przeżyło 51% badanych.[1]", czyli brak doświadczeń seksualnych w tym wieku jest jeszcze czymś bardzo powszechnym, więc jeśli oni próbują wmówić Ci coś innego to są w błędzie. Inna sprawa że samo bycie w czymś 'w normie'/w większości nie oznacza niczego pozytywnego, bo to zależy od tego w czym. W wielu rzeczach lepiej należeć do mniejszości.


LetniLas pisze:
29 maja 2019, 14:58
To znowu ja, z kolejnymi smutami do wylania. A więc jak w tytule, moi znajomi się ze mnie śmieją. Żadne z nich nie ma pojęcia o mojej asowatości (Jak ktoś zapyta czemu wszystko jest jak jest, to normalnie odpowiem, ale jak dotąd, nikogo to nie zainteresowało). A więc chodzi o to, że coraz częściej spotykam się z gorszym traktowaniem, ze względu na to, że jestem dziewicą i nigdy nie byłam w poważnym związku.
A w jaki sposób oni dowiedzieli się o Twoim dziewictwie?

LetniLas pisze:
29 maja 2019, 14:58
Nie żeby mnie do tego w ogóle szczególnie ciągnęło, dla mnie idealny związek to zaufanie i trochę przytulania. Ale zaczynam czuć coraz większą presję, żeby znaleźć sobie chłopaka i nieustannie wpadam przez to w stany depresyjne. Ludzie wokół mnie zachowują się tak, jakby fakt, że nie nie jestem ani aktualnie w związku, ani zaraz po rozstaniu czynił mnie...godną pożałowania. I wiecie co? Chyba serio zaczynam się tak czuć. Jak żałosna kulka stresu.
Chcesz dawać decydować o swoim życiu jakimś nieogarom emocjonalnym/żartownisiom?

LetniLas
młodASek
Posty: 20
Rejestracja: 3 maja 2019, 18:08

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: LetniLas » 11 cze 2019, 09:18

"A w jaki sposób oni dowiedzieli się o Twoim dziewictwie?"

To po prostu po mnie widać, skoro się nie ślinię na widok chłopaków i sama nie opowiadam o żadnych przeżyciach których de facto nie jestem zainteresowana mieć. Dziewczyny powszechnie rozmawiają na takie tematy.

Awatar użytkownika
króliczka
łASuch
Posty: 189
Rejestracja: 20 maja 2017, 21:11

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: króliczka » 13 cze 2019, 09:38

LetniLas pisze:
11 cze 2019, 09:18
To po prostu po mnie widać, skoro się nie ślinię na widok chłopaków i sama nie opowiadam o żadnych przeżyciach których de facto nie jestem zainteresowana mieć. Dziewczyny powszechnie rozmawiają na takie tematy.
No właśnie nie da się tego poznać po tym że osoba się nie ślini się na widok płci przeciwnej i sama nie relacjonuje tego co przeżyła niedawno w sytuacjach 'sypialnianych'. Niektórzy uważają nawet odwrotnie - jeśli ktoś dużo na te tematy gada, a byle osobnik innej płci tak na nią/ego działa to pewnie nic/niewiele robi/ł/ła, ale w rzeczywistości po prostu nie ma zależności ani w jedną ani w drugą stronę.
Z faktu nieposiadania chłopaka/dziewczyny również nie można wyciągnąć wniosku o czyimś dziewictwie/prawictwie.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1653
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Keri » 20 wrz 2019, 17:55

Twój czas to branie pod uwagę co o tobie inni myślą. Słuchając starszych i czytając, możesz sama zauważyć, że na znajomych z klasy w późniejszych latach nie ma co liczyć. To są osoby, z którymi musisz na siłę przebywać, niż z własnej woli. Po co się przejmować, krótkim okresem czasu skoro po szkole jest baaardzo długi czas wolności i wyborów, kto pozostanie wśród znajomych według Ciebie.

Szkole znajomości nigdy trwają długą. Zbyt bardzo nastolatkowie traktują ten okres znajomych nazbyt poważnie i się przejmują. Sam przerabiałem bycie poza grupą, choć bez dokuczania, ale było ciężko i dopiero wyjście z liceum sprawiło, że odżyłem.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Znajomi nie traktują mnie poważnie, bo jestem dziewicą, nie mam chłopaka etc.

Post autor: Libra » 22 wrz 2019, 16:44

się z gorszym traktowaniem, ze względu na to, że jestem dziewicą
ja bym na pewne śmieszki zapytała, dlaczego tak interesują się Twoją pipką (było słowo na c, ale jest cenzura) :roll:
Prosto z mostu, zamyka gęby.
What's mooo?

ODPOWIEDZ