Przyjazn męsko- damska

Nie każdego dnia ptaszki ćwierkają. Jak Ci się ten dzień przydarzy, my wysłuchamy.
beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 22 lis 2009, 23:19

Nawet, jeżeli dla samej zainteresowanej tak nie jest, to dla przytłaczajacej większości, będzie to kandydat na meża, o czym w sposób niedwuznaczny powie mu kilku zyczliwych, a biedak zawinie ogon pod siebie i tyle go widzieli :x
heh jeszcze gorzej, jak życzliwi doniosą do dziewczyny delikwenta, toż to już armagedon... ostatnio koleżanka miała taką sytuację, a jej przyjaźń prysnęła - ja nie rozumiem, jak to jest że nie pisze się do kogoś bo dziewczyna zabrania?! - trochę zaufania ludzie :x
Obrazek

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph » 23 lis 2009, 00:52

beebep pisze:ja nie rozumiem, jak to jest że nie pisze się do kogoś bo dziewczyna zabrania?!
Chorobliwa zazdrość. Bardzo niszczycielska. Powstała dzięki ludziom. :P
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 23 lis 2009, 17:23

Philosoph pisze:
beebep pisze:ja nie rozumiem, jak to jest że nie pisze się do kogoś bo dziewczyna zabrania?!
Chorobliwa zazdrość. Bardzo niszczycielska. Powstała dzięki ludziom. :P
Zazdrość w głownej mierze, ale nie wiem, czy zgodzicie sie z moimi obserwacjami, że kobiety i część mężczyzn traktują swoich partnerów, jak własność - szlaban, kaganiec na dotychczasowe przyzwyczajenia. Wybieraj, albo ja, albo... Od teraz zastapie ci wszystko, czym cieszyłeś sie do tej pory

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 23 lis 2009, 18:24

SzarySmoku - to, co napisałeś to chyba już nie tyle zazdrośc, co zaborczośc, zachłannośc, zagarnięcie drugiej osoby tylko dla siebie, bez zważania na jej uczucia. To są niebezpieczeństwa związków i przyjaźni (w różnych konfiguracjach) związane najprawdopodobniej z zaniżoną samooceną "zaborcy", brakiem pewności i poczucia bezpieczeństwa :roll: . Tak mnie wydaje się.

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 23 lis 2009, 18:44

że kobiety i część mężczyzn traktują swoich partnerów
:oops: :oops: Przepraszam, wiele kobiet i część mężczyzn -to miałem na , myśli... Poza tym opieram to na własnych obserwacjach. Są tez bardzo tolerancyjne panie - na tym forum zwłaszcza.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 24 lis 2009, 18:34

szarysmok pisze:
że kobiety i część mężczyzn traktują swoich partnerów
:oops: :oops: Przepraszam, wiele kobiet i część mężczyzn -to miałem na , myśli... Poza tym opieram to na własnych obserwacjach. Są tez bardzo tolerancyjne panie - na tym forum zwłaszcza.
popieram cie Szary Smoku moze to tutejszym kobietom na forum nie bedzie pasowalo i to rozumiem ale "zwiazek" to nie zwiazek jako swiadomy wybor dwojga ludzi bo to ich indywidualna decyzja bo "tylko" oni chca lecz wybor srodowiska ktory staje sie coraz silniejszy i coraz wieksza presje wywoluje. I to widac wsrod nastolatkow gdzie sa pierwsze milostki i pierwsze rozczarowania bo ktos im zle wytlumaczyl w ich glowkach czym tak naprawde jest zwiazek i mysla ze to latwa sprawa a wcale tak nie jest :P. Zwiazek odkad pamiecia siegam traktowalem jako wiezienie dwojga ludzi.

A przyjazn damsko - meska? Watpie bo kiedys i tak ktoras ze stron zapragnie cos glebszego :P A jesli ona jest to tak sporadycznie jakby jej nie bylo :P

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 24 lis 2009, 23:02

A z drugiej strony... kiedy myślisz o sobie, cos robisz dla siebie, nagle spostrzegasz, ze zrobiłeś przykrość drugiemu człowiekowi, zaczynasz się gryźć, ze egoizm, ciągłe zaspokajanie własnych potrzeb. Może niektórzy, tacy jak ja, nigdy nie powinni wiązać się z drugim człowiekiem... Czy to przyjaźń, czy miłość :? lepiej trzymać sie z daleka :shock:

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 24 lis 2009, 23:26

szarysmok pisze:A z drugiej strony... kiedy myślisz o sobie, cos robisz dla siebie, nagle spostrzegasz, ze zrobiłeś przykrość drugiemu człowiekowi, zaczynasz się gryźć, ze egoizm, ciągłe zaspokajanie własnych potrzeb. Może niektórzy, tacy jak ja, nigdy nie powinni wiązać się z drugim człowiekiem... Czy to przyjaźń, czy miłość :? lepiej trzymać sie z daleka :shock:
Jeżeli widzisz, że Twoja postawa sprawia komuś przykrość, to połowa sukcesu: możesz wyjaśnić, przeprosić i ją zmienić, zamiast się gryźć...
Jeśli jednak Twoje "ja" jest najważniejsze, to znaczy, że nie dojrzałeś do żadnej relacji i lepiej trzymać się z daleka, bo przykrość sprawiona świadomie boli podwójnie.
Ot, tak mi przyszło do głowy a propos powyższych rozważań.
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 24 lis 2009, 23:33

to znaczy, że nie dojrzałeś do żadnej relacji i lepiej trzymać się z daleka, bo przykrość sprawiona świadomie boli podwójnie.
Już Ci to mówiłem, ze i dobra i madra jesteś :kocha: Zdania nie zmieniłem, bo taka jesteś.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 25 lis 2009, 00:45

szarysmok pisze:
to znaczy, że nie dojrzałeś do żadnej relacji i lepiej trzymać się z daleka, bo przykrość sprawiona świadomie boli podwójnie.
Już Ci to mówiłem, ze i dobra i madra jesteś :kocha: Zdania nie zmieniłem, bo taka jesteś.
Cos mi sie widzi ze nei tylko przyjazn sie szykuje ? :P :lol:

Zartuje ;) Ale Artemis ma racje i ja tez sie trzymam z dala wiec i przyjazni z kobieta ani z mezczyzna nie mam :P Ani milosci :(

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 25 lis 2009, 18:27

Co innego jest przyjaźń z kumplem... Tu nie zastanawiasz się, czy to jest przyjaźń, czy coś więcej.
No, chyba, ze to samo przytrafia Ci sie w sytuacji dotyczącej kolegi, to wtedy oznacza, ze zmieniłeś upodobania.

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 25 lis 2009, 20:28

popieram cie Szary Smoku moze to tutejszym kobietom na forum nie bedzie pasowalo i to rozumiem ale "zwiazek" to nie zwiazek jako swiadomy wybor dwojga ludzi bo to ich indywidualna decyzja bo "tylko" oni chca lecz wybor srodowiska ktory staje sie coraz silniejszy i coraz wieksza presje wywoluje.
Poniekąd tak. Pokuszę się jednak o jakże ryzykowne, szalone i niedorzeczne stwierdzenie, że niektórzy ,,wiążą się" z miłości, a nie ze społecznego obowiązku.
Ale Artemis ma racje i ja tez sie trzymam z dala wiec i przyjazni z kobieta ani z mezczyzna nie mam Razz Ani milosci Sad
To rzeczywiście smutne. *Pogłaskał Keriego czule po główce.* Doświadczyłeś już kiedyś przyjaźni?
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Na miły Bóg, życie nie tylko po to jest , by brać...

Post autor: Artemis » 25 lis 2009, 22:46

Specjalna dedykacja dla egoistów, z życzeniami, aby dane Wam było kiedyś poznanie uczucia radości "dawania". Stanisław Soyka. Fajne ma słowa... każdy wers...
http://www.youtube.com/watch?v=eVkusYWXtcI
Pozdrawiam.
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 25 lis 2009, 22:50

Rozumiem, że nie akceptujesz swojego egoizmu? ^^
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 25 lis 2009, 22:56

Tylko jak to rozwiąząc w związku, który jest toksyczny, bo ona uwaza Cię za własność i liczy sie to , że ona dyktuje warunki, a kazda próba powiedzenia "nie" kończy się szlochem i mówieniem o tym, jakim jestes łotrem samolubnym, egoistą który nie liczy sie z jej zdaniem... Nie chcesz ranić, a ranisz. Im bardziej partner kurczowo zaciska palce na Tobie, tym bardziej pragniesz swobody, czyli jestes egoista, który nie chce sie dawać tej drugiej osbie :x

ODPOWIEDZ