Byliście kiedyś w związku?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Szkoda, że nie dotarła jeszcze do nas moda z Japonii na przyznawanie się do związków fikcyjnych. :P

Awatar użytkownika
Koziorro
mASełko
Posty: 105
Rejestracja: 5 sty 2015, 00:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: Koziorro »

Próbowałam znaleźć kogoś, dobrze się gadało, ale kończyło się max po 3 miesiącach od pierwszego spotkania. Nie wiem tylko, czy te próby można nazwać związkami, jeżeli nic do tych osób nie zdołałam poczuć. Ot, mili i tyle, mieli swoje potrzeby, ale trzymali się granic. W miarę.
Tylko po co trzymać człowieka w niepewności, jak w tym czasie mógłby być z bardziej dopasowaną do niego dziewczyną.
"Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zaprowadzi cię tam każda droga" - Lewis Carroll

anka38
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 30 gru 2014, 22:26

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: anka38 »

a ja jestem tylko że..... masakra z tym wszystkim...

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: Viljar »

Ja do niedawna byłem, ale na początku jesieni wszystko się rypło. Otóż wszystko było dobrze (pomijając drobne sprzeczki, ale to raczej normalne), aż pewnego dnia moja eks pojechała na jakiś obóz, a kiedy po 10 dniach wróciła - powiedziała, że nie jest emocjonalnie gotowa na związek. Fajnie, że doszła do tego wniosku po ponad 4 (!) latach życia razem. I tak - dosłownie z dnia na dzień - związek się sypnął.

PS. Nie żartuję i w ogóle nie przesadzam. Słowa nie dodałem, drugiego nie ująłem.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Viljar pisze:Ja do niedawna byłem, ale na początku jesieni wszystko się rypło. Otóż wszystko było dobrze (pomijając drobne sprzeczki, ale to raczej normalne), aż pewnego dnia moja eks pojechała na jakiś obóz, a kiedy po 10 dniach wróciła - powiedziała, że nie jest emocjonalnie gotowa na związek. Fajnie, że doszła do tego wniosku po ponad 4 (!) latach życia razem. I tak - dosłownie z dnia na dzień - związek się sypnął.

PS. Nie żartuję i w ogóle nie przesadzam. Słowa nie dodałem, drugiego nie ująłem.
Sorry za wścibstwo, ale czy to była aska?

Szczerze mówiąc, ja mimo prawie 3 dych na karku też nie jestem emocjonalnie gotowa na związek. Wszystkie moje zachowania, ale i przekonania świadczą, że wręcz tego nie chcę.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: Viljar »

Tak, była.
Ja rozumiem, że ktoś nie jest gotowy na związek, ale nie rozumiem, jak można dojść do takiego wniosku po paru latach bycia w związku. Wtedy się wkurzyłem; teraz, po czasie, bawi mnie to do łez.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: dziwożona »

Widzisz, pomiędzy Wami jest różnica wieku, co naprawdę nie pozostaje bez znaczenia. Poza tym, może ona nie jest gotowa na dalszy związek z Tobą? Albo kogoś poznała? O ile pamiętam, nawet niezła laska jest, więc to niewykluczone. A tylko tak niefortunnie się wyraziła.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
morowy
pASibrzuch
Posty: 257
Rejestracja: 15 paź 2014, 08:02
Lokalizacja: Laniakea

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: morowy »

dziwożona pisze: Albo kogoś poznała? O ile pamiętam, nawet niezła laska jest, więc to niewykluczone. A tylko tak niefortunnie się wyraziła.
Na jakimś filmie usłyszałem kiedyś tekst: "Kobieta jest jak małpa - nie puści się jednej gałęzi, zanim nie chwyci się drugiej."
Niby głupi tekst, ale panowie dobrze wam radzę - zapamiętajcie go sobie, to może unikniecie fatalnego zaskoczenia parę razy w życiu :wink:

Mój kumpel chodził z dziewczyną 7 lat i nawet ślub wzięli. Niestety w podróż poślubną pani młoda pojechała już z... koleżanką (rzekomo), a potem był rozwód. Tylko mój kumpel został sam, bo jego była żona zamieszkała ze swym kolegą z pracy.

Kiedyś też umówiłem się z pewną dziewczyną na randkę. Na spotkaniu opowiedziała mi, że jeszcze do niedawna była zaręczona ze swoim wieloletnim chłopakiem, ale pojawił się jakowyś biznesmen. Po kilku miesiącach oddała pierścionek narzeczonemu i zerwała z nim kontakt. Biznesmen jakieś dwa tygodnie później (w samą Wigilię) przysłał jej sms-a w którym napisał, że z nią zrywa. No cóż za szybko puściła się pierwszej gałęzi :mrgreen:
"Biedulka" oczywiście spadła na cztery łapy, bo wróciła w końcu do narzeczonego.

...tak że drodzy panowie, jeśli wasza wieloletnia nagle z wami zrywa i rzuca jakiś farmazon na pożegnanie - "wiedzcie, że coś się dzieje!" :diabel:
"Gdy moderator/-ka banuje użytkownika bez ostrzeżenia, a jedyny argument to argument siły - w tym samym czasie gdzieś na świecie umiera jedna tancerka brzucha albo panda w ciąży." - prawo internetu

anka38
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 30 gru 2014, 22:26

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: anka38 »

hahhaha dobre :lol:
"Kobieta jest jak małpa - nie puści się jednej gałęzi, zanim nie chwyci się drugiej." :lol: "wiedzcie, że coś się dzieje!"
morowy pisze:
dziwożona pisze: Albo kogoś poznała? O ile pamiętam, nawet niezła laska jest, więc to niewykluczone. A tylko tak niefortunnie się wyraziła.
Na jakimś filmie usłyszałem kiedyś tekst: "Kobieta jest jak małpa - nie puści się jednej gałęzi, zanim nie chwyci się drugiej."
Niby głupi tekst, ale panowie dobrze wam radzę - zapamiętajcie go sobie, to może unikniecie fatalnego zaskoczenia parę razy w życiu :wink:

Mój kumpel chodził z dziewczyną 7 lat i nawet ślub wzięli. Niestety w podróż poślubną pani młoda pojechała już z... koleżanką (rzekomo), a potem był rozwód. Tylko mój kumpel został sam, bo jego była żona zamieszkała ze swym kolegą z pracy.

Kiedyś też umówiłem się z pewną dziewczyną na randkę. Na spotkaniu opowiedziała mi, że jeszcze do niedawna była zaręczona ze swoim wieloletnim chłopakiem, ale pojawił się jakowyś biznesmen. Po kilku miesiącach oddała pierścionek narzeczonemu i zerwała z nim kontakt. Biznesmen jakieś dwa tygodnie później (w samą Wigilię) przysłał jej sms-a w którym napisał, że z nią zrywa. No cóż za szybko puściła się pierwszej gałęzi :mrgreen:
"Biedulka" oczywiście spadła na cztery łapy, bo wróciła w końcu do narzeczonego.

...tak że drodzy panowie, jeśli wasza wieloletnia nagle z wami zrywa i rzuca jakiś farmazon na pożegnanie - "wiedzcie, że coś się dzieje!" :diabel:

Awatar użytkownika
Koziorro
mASełko
Posty: 105
Rejestracja: 5 sty 2015, 00:22
Lokalizacja: Łódź

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: Koziorro »

Viljar pisze:Ja do niedawna byłem, ale na początku jesieni wszystko się rypło. Otóż wszystko było dobrze (pomijając drobne sprzeczki, ale to raczej normalne), aż pewnego dnia moja eks pojechała na jakiś obóz, a kiedy po 10 dniach wróciła - powiedziała, że nie jest emocjonalnie gotowa na związek. Fajnie, że doszła do tego wniosku po ponad 4 (!) latach życia razem. I tak - dosłownie z dnia na dzień - związek się sypnął.

PS. Nie żartuję i w ogóle nie przesadzam. Słowa nie dodałem, drugiego nie ująłem.
Sorry, ale nie potrafię uwierzyć w "niegotowość na związek" po paru latach względnie zgodnej relacji. Jak problem istnieje od dłuższego czasu, to już dawno mogłyby zacząć się rozmowy, zmiany w zachowaniu, może tworzyłby się dystans. Nagłe zrywanie po żmudnym budowaniu więzi brzmi jak oszustwo... nie fair, po prostu.

Z drugiej strony, może nie chciała Cię wciągać w swoje rozterki, licząc, że jakoś sobie z nimi poradzi bez nadwątlenia Twojego zaufania. Potem sprawy wymknęły się spod kontroli, więc postawiła Cię przed faktem dokonanym "Wybacz, myślałam sporo i stwierdzam, że jednak się wypisuję". Pytanie, czy sama chciałaby podobnego potraktowania.
"Jeśli nie wiesz, dokąd zmierzasz, zaprowadzi cię tam każda droga" - Lewis Carroll

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: Viljar »

dziwożona pisze:Widzisz, pomiędzy Wami jest różnica wieku, co naprawdę nie pozostaje bez znaczenia. Poza tym, może ona nie jest gotowa na dalszy związek z Tobą? Albo kogoś poznała? O ile pamiętam, nawet niezła laska jest, więc to niewykluczone. A tylko tak niefortunnie się wyraziła.
Oczywiście to wszystko jest możliwe. Co by nie było - już się tego nie dowiem. Ale może to i lepiej, bo prawda wyglądałaby zapewne jeszcze dziwaczniej.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Sorry, ale nie potrafię uwierzyć w "niegotowość na związek" po paru latach względnie zgodnej relacji.
Cóż, ja potrafię. Może dziewczyna była po prostu zbyt kochliwa, podobali jej się inni faceci, potrafiła się w nich zauroczyć, choć w związku wszystko było OK. To jest wiarygodny powód niegotowości emocjonalnej do relacji z jedną osobą. Zwłaszcza że zerwała po obozie, może po raz kolejny wdała się tam we flirt. Jeśli to ta aska, którą kojarzę z forum, to nawet pisała kiedyś o swojej kochliwości.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: panna_x »

A co to za japońska moda? Pierwsze słyszę, gdzie można o tym przeczytać? ;)

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

panna_x pisze:A co to za japońska moda? Pierwsze słyszę, gdzie można o tym przeczytać? ;)
Np. http://www.komputerswiat.pl/nowosci/gry ... nkiem.aspx

http://www.benchmark.pl/aktualnosci/Gra ... 25121.html

Cały wątek na forum mangi i anime: http://kyuu.pl/viewtopic.php?f=21&t=138

:wink:

CloudninowaSWQ
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 25 kwie 2010, 14:06
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Re: Byliście kiedyś w związku?

Post autor: CloudninowaSWQ »

Cóż,najwyraźniej niektórzy potrzebują kilku lat by to odkryć lol.Mnie własnie rozbawił ten tekst choć sytuacja wcale nieśmieszna to jej słowa jakoś tak zadziałały że nie sposób było sie nie uśmiechnąć.Wg mnie dużo przemilczanych spraw tu mogło też być,a jedna z nich mogło być to co tak późno ci powiedziała.Dziwne to bo będąc 4 lata w związku nie można mówić jednocześnie że się nie jest gotowym na związek skoro w nim się tkwi od dawna,dla mnie to bez sensu.Na początku gdy się slabo ludzie znają lub dopiero poznawają i niedługo potem taki tekst-ok,ale po kilku latach związku?Nielogiczne delikatniej mówiąc.Zaś co do powiedzonka o małpie-haha zabawne i cos w tym jest patrząc na niektóre kobiety,ale nie możemy uogólniać,to,że -dajmy nawet na to,że większość jest taka (choć ja aż takich czarnych prognoz nie uznaję,nie wierzę)nie znaczy że każda tak postępuje.

ODPOWIEDZ