Związek "za i przeciw"

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Miglanc
ASiołek
Posty: 58
Rejestracja: 28 mar 2007, 11:27
Lokalizacja: z za biurka
Kontakt:

Związek "za i przeciw"

Post autor: Miglanc » 12 sty 2008, 22:17

Znaną malarkę Marie Corelli zapytano kiedyś, dlaczego nie wyszła za mąż?
- Nie widziałam potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje.
Rano pies szczeka, w południe papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca późno do domu...


Na łożu śmierci leży 80-latek - kochany mąż, ojciec i dziadek. Dookoła zebrała się cała rodzina. Żona, wszystkie dzieci, wnuki oraz kilkoro prawnucząt. Wszyscy w milczeniu wpatrują się w sufit tudzież w podłogę, czekając na zbliżającą się chwilę... Nagle ciszę przerywa dziadek i rzecze:
-Zdradzę wam swój największy sekret... Ja naprawdę nie chciałem się żenić i zakładać rodziny. Miałem wszystko: szybkie samochody, piękne kobiety, sporo przyjaciół i kasę na koncie. Ale pewnego wieczoru znajomy rzekł do mnie:
-Ożeń się i załóż rodzinę bo nie będzie ci miał, kto podać szklanki wody, kiedy będzie ci się chciało pić na łożu śmierci.
Od tego momentu słowa te nie dawały mi spokoju. Postanowiłem radykalnie zmienić swoje życie i ożenić się. Skończyły się wyskoki z kolegami na piwo. Teraz wyskakiwałem tylko do nocnego po gerberki dla was, dzieci moje. Wieczorne dyskoteki z dziewczynami, zamieniły się w wieczorne oglądanie seriali z żoną... Pieniądze z konta zostały roztrwonione na fundusze inwestycyjne dla was kochane dzieci. Swawolne dni sprzed małżeństwa odeszły jak wiatr... I teraz, kiedy leżę na łożu śmierci ... - wiecie co?
-Co? - wszyscy zdumieni wpatrują się w staruszka.
-Nie chce mi się pić!
Pesymista to osoba, która z dwojga złego wybiera obydwa.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Re: Związek "za i przeciw"

Post autor: Agnieszka » 12 sty 2008, 23:22

Miglanc pisze:Znaną malarkę Marie Corelli zapytano kiedyś, dlaczego nie wyszła za mąż?
- Nie widziałam potrzeby. Niczego mi w domu nie brakuje.
Rano pies szczeka, w południe papuga klnie, a wieczorem kot zawsze wraca późno do domu...
Oo, to ja sobie muszę sprawić to ostatnie zwierzę, bo szczekam i klnę sama :P

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 13 sty 2008, 00:40

A mam wrażenie, że ten kawał już widziałam gdzieś na forum ;)

Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Parkinson » 23 sty 2008, 10:58

też go gdzieś widziałem

Awatar użytkownika
Ariel
mASełko
Posty: 103
Rejestracja: 11 gru 2007, 21:54
Lokalizacja: Katowice i okolice

Post autor: Ariel » 23 sty 2008, 17:51

Ja też, ale jest dobry, a dobrego nigdy za dużo :xmrgreen:

Awatar użytkownika
naomi_p
ASter
Posty: 637
Rejestracja: 30 sie 2007, 16:30
Lokalizacja: Zhongguo (Państwo Środka)

Post autor: naomi_p » 24 sty 2008, 01:28

Ale jak to mawiają: Nadgorliwość gorsza od faszyzmu ;) :P

Awatar użytkownika
Miglanc
ASiołek
Posty: 58
Rejestracja: 28 mar 2007, 11:27
Lokalizacja: z za biurka
Kontakt:

Post autor: Miglanc » 24 sty 2008, 10:16

Mawiają też że: Upierdliwość gorsza od nadgorliwości.

A jeśli chodzi o powiedzonka to nie nadgorliwość a nadopiekuńczość bywa czasami gorsza od faszyzmu.
Pesymista to osoba, która z dwojga złego wybiera obydwa.

Awatar użytkownika
Ogrzyczka (nie-as)
pASibrzuch
Posty: 214
Rejestracja: 18 maja 2007, 20:15
Lokalizacja: Warszawa, fabryka czekolady :)

Post autor: Ogrzyczka (nie-as) » 24 sty 2008, 13:42

ja i psiapsiółka podpisujemy się obiema rękami -_- jak o tym myślę to mam ochotę rzucić pawia, choćbym nawet siedziała przy czytelnianym kompie... :zlamane:

świetny kawał o staruszku :mrgreen:

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 24 sty 2008, 14:30

Ale związki są najgorsze... ;)
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Związek "za i przeciw"

Post autor: panna_x » 12 wrz 2017, 09:19

Widzę głównie to, co przeciw: konieczność kompromisów, dopasowanie się do kogoś, zalety przestają robić wrażenie, a wady wkurzają coraz bardziej, sama też mam swoje nawyki, które mogą komuś nie pasować. Mniej czasu dla siebie, spełnianie oczekiwań drugiej strony. I tak większość małżeństw rozpada się przez niezgodność charakterów. Więc znaleźć kogoś pasującego charakterem, i temperamentem seksualnym, i jeszcze wyglądem ( nie musi być Adonisem, ale nie może budzić obrzydzenia, musi się choć trochę podobać) uważam za mało realne. Do tego w grę w poważnych związkach dochodzą inne kwestie np finansowe, kredyty, ustalanie wydatków- każdy ma inne priorytety. Jak i rodzina drugiej połówki, relacje z nimi. Miłość przemija, a zostaje rutyna i może wygodnictwo, przyzwyczajenie.

Awatar użytkownika
MadMargaret
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 lut 2016, 11:57
Lokalizacja: Wrocław

Re: Związek "za i przeciw"

Post autor: MadMargaret » 14 wrz 2017, 17:00

Tak czytam i czytam i widzę, że sam "przeciw" się ukazuje.
Może i żartobliwy, ale wciąż sama niechęć.
Sama nie jestem wielką zwolenniczką związków,
nawet nie mam w tym dość dużego doświadczenia, o ile o jakimś poważnym można mówić.
Jednak nie róbmy z tego takiego horroru ; )
Myślę, że jest wiele plusów, tak, tak, podobnie jak z minusami, ale muszę przyznać, że czasem czuję się przeciągnięta na tą "złą stronę mocy".
Gdzie marzy mi się.. nie, to chyba zbyt mocne słowa...Chciałabym wiedzieć jak to jest, poczuć nostalgiczne szczęście (?) w momencie w którym ktoś każdej nocy skradałby mi kołdrę, albo bym mogła się martwić o swojego "lubego" kiedy długo nie wracałby z kumpelskiej popijawy.
Wiem, że lekko idealizuje to wszystko. Jednak podobnie mam z przyjaźnią.
Jakoś dostrzegam tą całą magię "relacji" własnie w takich chwilach.
Jak znajoma zadzwoni do mnie o 3 w nocy prosząc, bym ją ogarnęła,
bądź mój przyjaciel, niezapowiedziany zapuka do mnie chcąc się wypłakać, wiele, by wymieniać.
Wracając do tematu, jakoś nie widzę tego tak źle. Pod jakimś względem same relacje bywają róże.
To jak sami "to" wykreujemy takie to własnie będzie.
Żaden związek nie jest taki sam.
Gorzej tylko znaleźć osobę, która odpowiadałaby nam wizualnie jak i charakterem i jeszcze nie oczekiwałaby od nas "czegoś więcej"
Prawie niemożliwe ;'D

A tak jeszcze pół żartem, pół serio samej idei związku daje na 5/10 8)
Obrazek

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Związek "za i przeciw"

Post autor: panna_x » 15 wrz 2017, 08:20

Oczywiście, mogą być plusy np we dwójkę łatwiej się dorobić, można z kimś spędzić czas, do kogo gębę otworzyć. Druga strona może okazywać nam uczucia, troskę, czułość. To są plusy. Jeśli akurat trafimy na osobę, która będzie tak robić. Niestety, często faza fajerwerków i czułości przemija, a potem zostaje znudzenie, już ludziom nie chce się starać, wychodzą różnice charakterów. I w efekcie może nam się nie chcieć tej gęby do drugiej osoby otwierać, bo nas właśnie wkurzyła po raz setny tym samym.

Awatar użytkownika
MadMargaret
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 lut 2016, 11:57
Lokalizacja: Wrocław

Re: Związek "za i przeciw"

Post autor: MadMargaret » 15 wrz 2017, 18:17

O to właśnie chodzi, by dobrać się tak, by o wszystko przetrwało.
Nawet niektórzy nie potrzebują fajerwerków, a po prostu jakieś bliskości i osoby która jest tu, dla Ciebie : ) - zdecydowanie to idealizuje ; D
No, ale jak już wspomniałam. Są różne związki, żaden nie jest taki sam, a więc tak samo jest z potrzebami i i problemami takich relacji.
Obrazek

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Związek "za i przeciw"

Post autor: panna_x » 16 wrz 2017, 07:18

Ale problemy wszędzie są podobne, bo w każdym przypadku dochodzi z czasem to pewnego ostygnięcia uczuć, do znudzenia drugą osobą, spadają z nosa różowe okulary i wady drugiej osoby zaczynają drażnić. Większość ludzi jak się zakochuje i jest w początkowej fazie związku to przechodzi etap fajerwerków dlatego o tym napisałam. Oczywiście, są różne związki, ale nie chodziło mi o takie czysto z rozsądku czy z braku laku ( nikt inny się nie trafił), bo tam wiadomo fajerwerków i różowych okularów nie ma. Ja znam kilka osób w związkach i wśród nich problemy najczęściej dotyczyły kasy, domowych obowiązków i różnic charakterów/potrzeb/poglądów.

Awatar użytkownika
MadMargaret
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 13 lut 2016, 11:57
Lokalizacja: Wrocław

Re: Związek "za i przeciw"

Post autor: MadMargaret » 16 wrz 2017, 16:00

Na początku zawsze widzimy tą osobę w innych kolorach.
W przyjaźni też bywają podobne problemy. Zaczynają nas drażnić poniektóre cechy naszych znajomych, ale mimo wszystko wiemy, że przyjaźnimy się z nimi, bo mają wiele innych dobrych cech. Bywają też kłótnie, jak i wiele innych tego typu problemów, a mimo wszystko nie trzeba przy tym robić dyskusji a'la "przyjaźń "za i przeciw"" ; D
Oczywiście uczucie może wystygnąć, nie mówię, że nie, ale mimo wszystko to chyba nie taki diabeł zły jakim go malują. ; )
Obrazek

ODPOWIEDZ