jak wyglądają wasze związki? pary as i nie-as

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 24 kwie 2009, 18:10

Prozak pisze:a po co szukać sami Cię znajdą (...) jak chcą mnie znaleść to znajdą, ja się nigdzie nie ukrywam
ale weź pod uwagę, że aby zostać znalezionym, ktoś musi szukać ;)

Jakby nikt nikogo nie szukał, a tylko czekał aż go znajdą to wątpię czy w ogóle doszłoby do jakiegoś "odnalezienia".

Awatar użytkownika
olala
młodASek
Posty: 25
Rejestracja: 13 kwie 2009, 15:10
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: olala » 24 kwie 2009, 19:23

Libra pisze:
nieprawda : lepiej szukać i trafić kilka muchomorków nim trafi się na prawdziwka
hmm :P muchomory bywają baardzo niebezpieczne.
It's gonna be a fine night tonight, fine day tomorrow.

RudaIsia
ASiołek
Posty: 97
Rejestracja: 12 sie 2008, 18:45
Lokalizacja: Kraków

Post autor: RudaIsia » 26 kwie 2009, 18:15

Libra pisze: nieprawda : lepiej szukać i trafić kilka muchomorków nim trafi się na prawdziwka, niż wyjść z lasu po rzuceniu okiem na muchomory bądź założyć że z szukaniem prawdziwków jest za wiele zachodu i w ogóle do lasu nie wchodzić(tak jak ja to czynię).

Metafora inspirowana moją dziką ochotą na pieczarki z cebulką.

Krótko offując: RudaIsia masz świetny podpis, sama nieraz mam ochotę się wrócić ;)
nie lubie chyba az takiego ryzyka....pewnie zosane stara Aspanna :(

cebulka i poieczarki...mniam...

//pospis inspirowany Queen..polecam.
'Just a safe place to hide
mama please let me back inside'

Awatar użytkownika
martas
młodASek
Posty: 29
Rejestracja: 29 kwie 2009, 21:23
Kontakt:

:(

Post autor: martas » 2 maja 2009, 22:42

Moje zwiazki właśnie nie wygladają, nie istnieja i nie moga istniec.
Ktos bedzie cierpiec, a to nie o to przeciez chodzi..

Awatar użytkownika
mgielka
ASiołek
Posty: 55
Rejestracja: 4 kwie 2009, 00:50
Lokalizacja: UK
Kontakt:

Post autor: mgielka » 4 maja 2009, 18:30

mi w niczym nie przeszkadza bycie asica
ide na kompromis i delikatnie ale stanowczo egzekwuje go dla siebie
jest o wiele wiecej roznic ktore da sie jakos pogodzic niz sex i jakos sobie z nimi radzimy,dlaczego mialoby byc inaczej z odmiennym zdaniem na temat sexu
nigdy nie pozwol by strach przed dzialaniem wykluczyl cie z gry

Awatar użytkownika
Parkinson
fantAStyczny
Posty: 545
Rejestracja: 4 lut 2007, 11:19
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Parkinson » 30 maja 2009, 13:12

jestem obecnie w związku z kobietą seksualną, która ma dziecko z poprzedniego małżeństwa, wie że jestem asem nawet poczytała na ten temat na naszym forum i wie co w trawie piszczy :) dogadaliśmy się w kwestjach łóżkowych. Możliwe że było mi dość łatwo bo nie jestem anty-seksualistą tylko aseksualistą a z tego co widze na forum zaczyna się pojawiać coraz więcej osób antyseksualnych albo to moje jakieś dziwne spostrzeżenie.
___________________
Pozdrawiam Parkinson
Śmiejecie się, że jestem inny, ja się śmieję, że jesteście tacy sami. :)

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 30 maja 2009, 14:17

z tego co widze na forum zaczyna się pojawiać coraz więcej osób antyseksualnych albo to moje jakieś dziwne spostrzeżenie.
Niestety to prawda :/

biedronka
starszASek
Posty: 43
Rejestracja: 16 paź 2008, 21:44

Post autor: biedronka » 30 maja 2009, 16:58

Prozak pisze:a po co szukać sami Cię znajdą - ja zaprzestałem poszukiwań - jak chcą mnie znaleść to znajdą, ja się nigdzie nie ukrywam
Niestety nie do każdego 'miłość' przychodzi.
z tego co widze na forum zaczyna się pojawiać coraz więcej osób antyseksualnych albo to moje jakieś dziwne spostrzeżenie.
Wiki na temat antyseksualizmu:
"Antyseksualiści uzasadniają swój sprzeciw wobec seksu argumentami takimi jak:

* seksualność komplikuje relacje międzyludzkie
* popęd płciowy jest prymitywnym zwierzęcym instynktem, natomiast ludzie powinni kierować się rozumem.
* popęd płciowy jest marnotrawstwem energii i pieniędzy, które można zużytkować w sposób bardziej twórczy
* seks utrudnia rozwój duchowości
* seks prowadzi do ucisku kobiet przez mężczyzn
* by zrealizować seksualne pragnienia, ludzie często uciekają się do kłamstwa i przemocy
* substancje wydzielane w mózgu podczas stosunku działają jak narkotyki
* seks prowadzi do niekontrolowanej reprodukcji, co jest przyczyną przeludnienia"

Czy identyfikując się z choć jednym z tych argumentów możemy uznać się za antyseksualnych? Ja osobiście do popędu płciowego nic nie mam, ale już seks jest dla mnie prymitywnym zwierzęcym aktem, a narządy płciowe mężczyzn są dla mnie obrzydliwe :P czy jestem antyseksualna??

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 30 maja 2009, 18:35

biedronka pisze: seks jest dla mnie prymitywnym zwierzęcym aktem, a narządy płciowe mężczyzn są dla mnie obrzydliwe :P czy jestem antyseksualna??
Trudno mi to nazwać neutralnym podejściem do seksualności. Anty - wydaje się pasować.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2194
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 30 maja 2009, 18:40

Z niektórymi z tych argumentow trudno się logicznie myślącemu człowiekowi nie zgodzić, bez względu na to, czy jest asem czy nie. Niekoniecznie całkowicie, lecz w pewnym stopniu, z pewnymi zastrzeżeniami.
Nie uważam, że seks zawsze, w każdym przypadku i w każdej formie jest zły, jednak wiele poważnych problemów , zarówno społecznych jak i osobistych jest rezultatem jego uprawiania. Gdyby ludzie częściej myśleli głową a nie innymi częściami ciała, wowczas wiele owych problemów można by uniknąć.
Quirkyalone

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 30 maja 2009, 19:12

Sęk w tym, że seks sam w sobie jest neutralny, to od człowieka zależy, co z nim zrobi i w jaki sposób się nim posłuży. W związku z tym nie można powiedzieć, że seks utrudnia rozwój duchowości czy też że prowadzi do ucisku kobiet przez mężczyzn. Prawda jest taka, że gdyby seksu nie było, to znalazłyby się inne "narzędzia" czy preteksty.
Problemem zawsze jest człowiek.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2194
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 31 maja 2009, 12:55

No właśnie, problemem jest człowiek. A wiele osób swoim popędem płciowym posługuje się w sposób, że tak powiem, "niewłaściwy".
Zaś dlaczego tak się dzieje, to nie posta, a książkę można by napisać.
Quirkyalone

biedronka
starszASek
Posty: 43
Rejestracja: 16 paź 2008, 21:44

Post autor: biedronka » 31 maja 2009, 15:56

Gizmo pisze:
biedronka pisze: seks jest dla mnie prymitywnym zwierzęcym aktem, a narządy płciowe mężczyzn są dla mnie obrzydliwe :P czy jestem antyseksualna??
Trudno mi to nazwać neutralnym podejściem do seksualności. Anty - wydaje się pasować.
Neutralne to nie jest na pewno, ale żeby od razu anty :?: Czy aż tak niewiele trzeba?

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 31 maja 2009, 19:34

@biedronka
Dla mnie takie spojrzenie na seksualność jak Twoje, to nie jest 'niewiele', tylko dość dużo.. Ale, spokojnie, jeżeli uważasz, że nie jesteś antyseksualna, to ja Ci nie będę wmawiać, że jesteś.

biedronka
starszASek
Posty: 43
Rejestracja: 16 paź 2008, 21:44

Post autor: biedronka » 31 maja 2009, 20:50

Ja już sama nie wiem kim jestem. Może prawie seksualna i prawie antyseksualna :lol:. Trochę się wkręciłam, bo każdy chce wiedzieć kim jest, jednak teraz mi przyszło na myśl, że przecież nieważne czy jest się -,a-, czy anty- . Ważne, że jest się wartościowym człowiekiem. I zaryzykuję stwierdzenie, że trochę wartościowa jestem :D choć ostatnio niestety mało użyteczna.

ODPOWIEDZ