jak wyglądają wasze związki? pary as i nie-as

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 10 mar 2008, 21:57

Jeśli prawdopodobieństwo jest większe od zera, to znaczy że istnieje :D

Awatar użytkownika
Ognik
ASter
Posty: 600
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:14

Post autor: Ognik » 10 mar 2008, 23:07

Agnieszka. Nie w moim polu widzenia.

Awatar użytkownika
Bianus =)
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 12 mar 2008, 14:12
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Bianus =) » 12 mar 2008, 18:33

Z własnego doświadczenia wiem, że związek z osobą nie-asem jest trudny.... byłam w takim związku i było wszystko pięknie przytulaliśmy się i całowalismy, ale jak to facet chciał więcej..... domyślałam się ze kiedyś ten moment nadejdzie ale myślałam ze to moja psycha jakoś szwankuje, no ale zebrałam sie i powiedziałam co jest 5 ciągnęliśmy związek z pól roku jeszcze ale było trudno on cierpiał bo miał potrzeby a mi było przykro z tego powodu ze on jest smutny.... więc zakończyłam to jesteśmy przyjaciółmi i ten zwiazek pokazał mi wiele i doswiadczył :) narazie jestem sama, zyje mi sie dobrze ale nie oznacza to ze niechce poznac kogoś takiego jak ja :) pozdrawiam
Ani różnice poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic. Oprócz jej braku.
Aleksander Fredro

Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 12 mar 2008, 21:04

Bianus =) pisze:Z własnego doświadczenia wiem, że związek z osobą nie-asem jest trudny.... byłam w takim związku i było wszystko pięknie przytulaliśmy się i całowalismy, ale jak to facet chciał więcej..... domyślałam się ze kiedyś ten moment nadejdzie ale myślałam ze to moja psycha jakoś szwankuje, no ale zebrałam sie i powiedziałam co jest 5 ciągnęliśmy związek z pól roku jeszcze ale było trudno on cierpiał bo miał potrzeby a mi było przykro z tego powodu ze on jest smutny.... więc zakończyłam to jesteśmy przyjaciółmi i ten zwiazek pokazał mi wiele i doswiadczył :) narazie jestem sama, zyje mi sie dobrze ale nie oznacza to ze niechce poznac kogoś takiego jak ja :) pozdrawiam
hmm.. skąd jesteś? :D
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
Bianus =)
gimnASjalista
Posty: 13
Rejestracja: 12 mar 2008, 14:12
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Bianus =) » 12 mar 2008, 21:38

Czarny pisze:
Bianus =) pisze:Z własnego doświadczenia wiem, że związek z osobą nie-asem jest trudny.... byłam w takim związku i było wszystko pięknie przytulaliśmy się i całowalismy, ale jak to facet chciał więcej..... domyślałam się ze kiedyś ten moment nadejdzie ale myślałam ze to moja psycha jakoś szwankuje, no ale zebrałam sie i powiedziałam co jest 5 ciągnęliśmy związek z pól roku jeszcze ale było trudno on cierpiał bo miał potrzeby a mi było przykro z tego powodu ze on jest smutny.... więc zakończyłam to jesteśmy przyjaciółmi i ten zwiazek pokazał mi wiele i doswiadczył :) narazie jestem sama, zyje mi sie dobrze ale nie oznacza to ze niechce poznac kogoś takiego jak ja :) pozdrawiam
hmm.. skąd jesteś? :D

A nie widzisz pod avkiem :P
Ani różnice poglądów, ani różnica wieku, nic w ogóle nie może być powodem zerwania wielkiej miłości. Nic. Oprócz jej braku.
Aleksander Fredro

Awatar użytkownika
Ognik
ASter
Posty: 600
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:14

Post autor: Ognik » 12 mar 2008, 23:20

Czarny, masz nawet blisko :D

wilczek
pASibrzuch
Posty: 286
Rejestracja: 17 lip 2007, 18:46
Kontakt:

Post autor: wilczek » 19 mar 2008, 23:24

Ognik pisze:Ale w Polsce ASów jest jakieś 1.5% społeczeństwa.
No to było by ***. 1,5% to już trochę ludu jest. POWER TO THE PEOPLE ;)

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 20 mar 2008, 15:25

Taaa, a półtora procenta z tego rzekomego półtora procenta zapewne wie o czymś takim jak aseksualizm ;)
Czczony nie tylko w Chinach

Awatar użytkownika
Ognik
ASter
Posty: 600
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:14

Post autor: Ognik » 26 mar 2008, 19:47

Badań nie przeprowadzałem. Przeczytałem w internecie. Swoją drogą, to Ci wiedzący są zarejestrowani na tym forum :wink:

anutka
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 6 kwie 2008, 21:14
Lokalizacja: Białystok

As + nie As - taki związek to życiowa porażka!

Post autor: anutka » 9 kwie 2008, 21:07

Nie ma sensu dla Asa wiazac sie z osoba,ktora ma potrzeby seksualne, bo niszczy w ten sposób swoje życie i zycie swojego seksualnego partnera doprowadzajac do rozpadu zwiazku małżeńskiego.
W takich sytuacjach albo dochodzi do rozwodu albo aseksualny(a) partner(ka) jest notorycznie zdradzany(a).
Najlepszy uklad to as+as i nikt nie zaprzeczy...dlatego wlasnie powstało to forum abysmy mogli sie poznac spotkac i stworzyc ciekawy duet oparty na innych zasadach!
Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Weep
ruda mASzkara
Posty: 539
Rejestracja: 26 mar 2008, 12:38
Lokalizacja: Łódź/ Włocławek
Kontakt:

Re: As + nie As - taki związek to życiowa porażka!

Post autor: Weep » 10 kwie 2008, 09:50

anutka pisze:dlatego wlasnie powstało to forum abysmy mogli sie poznac spotkac i stworzyc ciekawy duet oparty na innych zasadach!
Pozdrawiam!
Czy na pewno właśnie dlatego? Bardzo wątpliwym mnie sie wydaje, że z kimkolwiek się spotkam. :cry:

Byłam w związku z osobą seksualną, która była gotowa powstrzymać swoje potrzeby ze względu na mnie. Pewnie, kilka razy doszło do seksu, zawsze jednak wyrażałam na to zgodę, czasami udając, że chcę tego bo zwyczajnie było mi żal tej osoby, patrzenia, jak wciąż musi tłumić potrzebę. Ja mówiłam- "Nie mam nic przeciwko, pozwalam Ci na skoki w bok pod warunkiem, że to będzie sam seks, bez uczucia". Ale tamta osoba tak nie chciała, wolała sie wstrzymywać. ;)
Macie rację, związek osoby aseksualnej z seksualną, żeby nie wiem, jak pełen miłości, jest bardzo trudny. Rozpadł się, ale to ja rzuciłam drugą osobę. Ona wciąż mnie kocha, niestety.
Życie stoi przede mną otworem.
I nawet wiem co to za otwór.

anutka
gimnASjalista
Posty: 16
Rejestracja: 6 kwie 2008, 21:14
Lokalizacja: Białystok

Warto sie spotkać.

Post autor: anutka » 10 kwie 2008, 21:34

Dlaczego mialabys sie z nikim nie spotkac???
Nigdy nie mów nigdy. Moze za kilka dni otrzymasz maila, ktory Cie tak mocno zainspiruje, ze nie odmowisz sobie spotkania z ta osoba.A kto wie co bedzie dalej...
Własnie dlatego sie tu logujesz aby cos zmienic w swoim zyciu, nie mam racji? Napewno masz nadzieje...nie wierze aby bylo inaczej.
Nikt nie chce zyc samotnie wiec glowa do gory!Musi sie udac!
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Ognik
ASter
Posty: 600
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:14

Post autor: Ognik » 12 kwie 2008, 20:06

Nigdy nie mów nigdy?
Kolega poznał mnie z jego koleżanką.
Dwa dni później poprosiłem go o jej numer. I skurczybyk mi go nie dał.
Zachował się jak pies ogrodnika.
On się z nią nie chciał umówić a mi nie pozwalał wyciągnąć od siebie jej numeru.
Nigdy potem jej nie spotkałem.
Ech. Może to i lepiej.

Awatar użytkownika
aguirre
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 28 mar 2007, 06:17

as+as

Post autor: aguirre » 5 maja 2008, 21:03

Możliwe, nie chciałem do końca wierzyć, ale jednak to prawda! Mam już swoje latka - 32 leci, a moja wybranka, czy może raczej ta, co mnie wybrała, jest przed 30chą jeszcze.
Piszę, bo z tego własnego doświadczenia wiem, że trzeba powiedzieć o sobie w końcu, ale nie od razu oczywiście, żeby nie spalić :).
W moim przypadku poznała nas wspólna koleżanka. Okazało się, że ta dziewczyna obserwowała mnie od kilku lat i była hmm, no zakochana, ale nieśmiała, także z powodów natury zawodowej w sumie. Ja miałem już ponad rok temu taki zakręt ze sobą, z celem swojego życia, że hej, no i po pewnym czasie zadzwoniłem do niej i tak to się potoczyło. W pewnym momencie, już po pierwszej randce, przyszedł czas na zwierzenia. Sądzę, że u wszystkich będących w jakichś związkach nadchodzi taki moment. No i poszło to jakoś, okazało się, że się rozumiemy i tyle :)
Nie sądziłem, że trafię na taką dziewczynę. Widzicie, to było coś gdzieś w powietrzu, gdzieś tam w końcu musieliśmy się po prostu znaleźć.
pozdrawiam
Szukajcie, a znajdziecie :)

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Post autor: Ant » 28 cze 2008, 22:06

Ja pamiętam, ale ja to wyjątek potwierdzający regułę :mrgreen:
Czczony nie tylko w Chinach

ODPOWIEDZ