Życie razem i osobno

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Życie razem i osobno

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 11 cze 2008, 08:29

http://www.polityka.pl/ratunek-w-latunk ... 257326,18/

Co o tym sądzicie?
Chodzi mi głównie o osoby, które chcą z kimś spędzić życie, ale inne wypowiedzi też się przydadzą :D

Awatar użytkownika
Lucius
starszASek
Posty: 46
Rejestracja: 9 cze 2008, 12:42
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: Lucius » 11 cze 2008, 12:19

Według mnie związek a la LAT jest ciekawym rozwiązaniem. Nie tylko ze względu na swobodniejszy tryb życia, ale też możliwość ''podtrzymania'' namiętności, uczuć itp. względem ukochanej/ukochanego. Może sam chciałbym kiedyś spróbować... :roll: Niezależnie od tego, należy mieć chyba wobec siebie duuużo zaufania. To na pewno nie jest dla zazdrośników :D

parisian
ASiołek
Posty: 52
Rejestracja: 1 kwie 2008, 21:31

Post autor: parisian » 11 cze 2008, 14:12

marzę by mieszkać sama ale nie być samotną. to idelane rozwiązanie. tzreba mieć tylko kasę. niestety.
a i znalezienie w tej zapyziałej pl kogoś o podobnych poglądach też nie jest łatwe.
takie zwiazki więcej spędzają ze sobą czasu, niż te w 1 mieszkaniu, bardziej celebrują bycie razem w 1 miejscu i czasie. jest też mniejsza mozliwość zatrucia związku monotonią.

styl życia jednak nie dla wszystkich.
Kupię zestaw noży do zabijania czasu.

Awatar użytkownika
Mad_Minstrel
mizantropAS
Posty: 276
Rejestracja: 29 maja 2008, 16:00

Post autor: Mad_Minstrel » 11 cze 2008, 14:13

Zaufanie to trzeba mieć bez względu na sposób życia czy to LAT czy nielat, no i zrozumienie. A reszta czyli jak kto żyje, w jednym mieszkaniu czy osobno, w hotelu czy z rodzicami to kwestia chyba dogadania się, i ew. sytuacji materialnej, w każdym razie na pewno nie decyduje o powodzeniu związku, jeśli istnieją jakieś większe uczucia to będą zawsze takie same.
LAT to dla mnie tylko kolejna nazwa, prawdopodobnie ktoś po psychologi będzie miał temat na jakąś kolejną śmieszną pracę magisterską.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 11 cze 2008, 15:08

IMO taki związek to cudowna sprawa dla samotników - jeszcze nie ortodoksyjnych,m ale już nie mających ochoty stale z kimś mieszkać.
Jak dla mnie - cudo

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba » 11 cze 2008, 18:45

Dla mnie to też cudo :D Już parę lat temu przyszło mi coś takiego do głowy, ale gdy opowiadałam o tym innym, to dziwnie na mnie patrzyli :roll: Fajnie, że jest więcej osób, którym taki styl życia odpowiada.

xfreyjax
młodASek
Posty: 29
Rejestracja: 23 lip 2006, 11:23

Post autor: xfreyjax » 12 cze 2008, 14:33

Jak dla mnie - też cudo. :D

Awatar użytkownika
Iluzjonistka
frikASek
Posty: 240
Rejestracja: 20 kwie 2008, 19:34

Post autor: Iluzjonistka » 12 cze 2008, 16:55

i o to mi właśnie chodzi :D dla mnie też cudo :roll:
głupota ludzka mnie przeraża

dorosłe dziecko
alabAStrowy bożek
Posty: 1333
Rejestracja: 25 maja 2007, 13:44

Post autor: dorosłe dziecko » 15 cze 2008, 12:53

Mnie nic z takich rzeczy nie jest potrzebne. Nie chcę żadnego związku. Takiego na "pół etatu", jak opisany w tym artykule też nie.
Znacznie bardziej zależałoby mi na posiadaniu niewielkiej liczby, ale za to prawdziwych przyjaciół, którzy uszanowaliby moje poglądy, przyzwyczajenia, zachowania i mimo wszystko nie narzucaliby mi się za bardzo, kiedy zapragnę pobyć naprawdę samemu, (czyli w około 90 % czasu). ;)
„Dorosłe dzieci mają żal
Za kiepski przepis na ten świat!
Dorosłe dzieci mają żal
Że ktoś im tyle życia skradł...”

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2187
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 15 cze 2008, 18:32

Dla mnie kwestia czy mieszkać razem czy osobno zależałaby od samych warunków mieszkaniowych. Mieszkanie razem w małym mieszkanku w bloku, gdzie co chwilę wpadalibyśmy na siebie, absolutnie by mi nie odpowiadało; zresztą kiedy z kimś sie pokłócę i jestem na kogoś zła, muszę po prostu się od tej osoby na jakiś czas odizolować. Natomiast mieszkanie w dużym domu , gdzie każdy ma wystarczająco przestrzeni dla siebie,myślę że nie byłoby złe.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

LAT

Post autor: panna_x » 5 cze 2013, 19:44

Teraz luzne zwiazki nazywa sie madrze z angielskiego LAT ;) na wszystko musi byc obco brzmiaca specjalna nazwa. Takze jak dla mnie to chyba ten rodzaj relacji bylby najlepszy. Co ciekawe, są też ponoc malzenstwa typu LAT, ciekawe, po co slub, jak ma sie zamiar tak żyć.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Jakiego związku pragniecie?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 5 cze 2013, 20:19

.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2187
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Życie razem i osobno

Post autor: urtika » 5 cze 2013, 21:05

Połączyłam z istniejącym już tematem o związkach typu LAT. I nawet nadal działa link do artykułu sprzed pięciu lat. :D
A ludzie biorą ślub z różnych powodów. Ci zaś, którzy ślubu nie biorą też mają swoje powody, dla których go nie biorą. Po prostu. I jedno i drugie ma zarówno swoje wady jak i zalety. Nie dla każdego dany model życia jest odpowiedni, jednemu bardziej odpowiada to, drugiemu tamto. Ważne, żeby znaleźć lepszą dla siebie opcję, żeby potem nie narzekać i się nie męczyć.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Życie razem i osobno

Post autor: Patryk » 5 cze 2013, 21:51

Mi się też bardzo podoba taka opcja.Potrzebuję dużo przestrzeni i bycia sam ze sobą.Bycie z partnerką tuż obok każdego dnia mogłoby być dla mnie nie łatwe chyba że tolerowałaby że sporo czasu poświęcam na swoją samotnię.Póki co wszystkim moim znajomościom towarzyszyła odległość i mieszkanie pod wspólnym dachem dłuższy czas raczej jest mi nie znane.Jeśli kiedyś miałoby się to zmienić czułbym się jak murzynek bambo wpuszczony do wielkiego miasta.Możliwy całkowity brak ogarnięcia :D
"Jestem tu i teraz, nie spieszę się do jutra, nie tęsknię za wczoraj"
Urtika piękny podpis pod postem.Nie wiem czy masz go od nie dawna czy mam jeno spóźniony zapłon :lol:

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Życie razem i osobno

Post autor: panna_x » 6 cze 2013, 09:06

Ja nie krytykuję tych związkow, sama chcialabym taki. Jednak idea slubu do mnie nie przemawia jakos. Moze dlatego, że mam tradycyjne wyobrazenie slubu- dla mnie to pewien znak, ze ludzie chca byc razem, a LAT to zaprzeczenie tego. Dla mnie LAT jes dobry jako forma zwiazku, relacji, a nie malzenstwo, ktore mnie kojarzy sie z pewna wspolnota ( chocby majatkowa, podatki, zobowiazania finansowe itd.).
Dla mnie plusem takiego ukladu jest duzo wolnosci, nie ma koniecznosci podporzadkowania wszystkiego drugiej osobie i rodzinie, nie trzeba tylu kompromisow co przy wspolnym mieszkaniu. Dłuzej mozna zachowac świezośc uczuc. Z drugiej strony minusem jest to, ze te uczucia sa wg mnie slabsze, bo na odleglosc trudniej je utrzymac, pisalam juz o tym w innym wątku,ale mnie nie zalezy na angazowaniu sie, wiec taki uklad bylby idealny.

ODPOWIEDZ