ZWIĄZEK HOMO + ASEX, POMÓŻ!!!!!!

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

hmmm jest tez inna możliwośc,
przecież to ja moge mieć nierówno pod sufitem =]
zauważyłem, że raz jest dobrze a raz jest źle hmmm

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: alicja »

Całe życie polega na tym, że raz jest dobrze, a raz jest źle ;)

Ale ja właściwie chciałam o tej uległości i "niewolnictwie".
Bo tym razem wydaje mi się, że Kruk nieco przesadził ze swoim obrazowaniem. Tzn., ja bym tę uległość i to przyleganie próbowała tłumaczyć po prostu uczuciem. Uczucia są pokręcone, trudno w nich znaleźć logikę. Jeśli się zapała gorącym uczuciem (obojętnie, czy nazwiemy to miłością, czy przyjaźnią, czy przywiązaniem), to w pewnym stopniu zawsze jest się niewolnikiem tego uczucia. Czy może niewolnikiem obiektu uczucia.
Jedni mają silne uczucia i ulegają im, inni może słabiej. Komuś, kto nigdy nie był zakochany "na śmierć i życie", może być trudno zrozumieć postępowanie kogoś, kto właśnie jest :) (Kruku, byłeś kiedyś zakochany "na zabój"? :))

Lamer - może właśnie bardzo silne przywiązanie powoduje Twoim przyjacielem? Myślaleś o tym w ten sposób?
Ale co do reszty, to zgadzam się, że ten chłopiec może sam ze sobą nie doszedł do ładu, i ta moralność, która może przeszkadzać w uwolnieniu uczuć - to może być to. Niezależnie od tego, czy ma naturę hetero czy homo... Daj mu czas na zrozumienie samego siebie. I stanowczo nie strasz, że go porzucisz, to jest trochę nie fair (chociaż wiem, że nie masz zamiaru go straszyć).

Kruk
ASiołek
Posty: 57
Rejestracja: 29 wrz 2005, 22:59

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Kruk »

Od razu w pierwszym poście stawiałem na zablokowanie przez wierzenia, zabobony, młody wiek. To że chce ci służyć, staje mu jak jest z kobietą a jednocześnie je olewa brzmi dziwnie .
Byłem zakochany, i nie powiedział bym że chcę służyć kobiecie, to działa w obie strony, uzupełnia się jak dwie połówki jabłka. Gdybym był zakochany bez wzajemności, hmm....może wtedy -----tego nie wiem. Ja sobie gdybam jaka jest możliwość i wiem że ja sam mógłbym "służyć" jakiemuś facetowi (ale bez seksu). Na kartach historii jest paru zawodników za którymi poszedł bym do piekła.
Mógłbym też mieć swoją "muzę" i niekoniecznie chciałbym z nią iść do łóżka (o tym pomyślałem pierwszy raz w życiu----może poeci tak mają?).
O przyjacielu również nie powiedział bym że chcę mu służyć. Faktycznie czepiłem się tego niewolnictwa dlatego bo gość mógł powiedzieć to co myśli otwartym tekstem. Możliwości wyjaśnienia ogranicza to że sygnały od kumpla są sprzeczne, a on sam nie chce gadać. Bez dobrej woli współpracy kumpla będzie to ciężko wyjaśnić. Ale jest taki mechanizm który wykorzystują guru, przywódcy różnych ideologii i inni, świadomie bądź nieświadomie i przywiązują do siebie zwolenników. Mechanizm jest prosty jak konstrukcja cepa------jak spojrzę w TV to widzę setki idoli i miliony zwolenników (bez seksu).
Ktoś powiedział że "wszystko jest trudne nim stanie się proste"-------pogadaj z kolegą on zna odpowiedź.


Alicja :Jestem samotnikiem oznacza to tyle co "mogę przebywać z ludźmi i równie dobrze mogę skoczyć z mostu" a zakochać się mogę i nie mam nad tym żadnej kontroli, unikam takich stresujących sytuacji jak "zakochać się", wpadłbym sam we własne sidła.

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

ciekawe czy jakbym dał mu kopa to czy faktycznie by sie zabil,

właściwie na czym ja stoje? To on jest moim chłopakiem czy nie jest?
Jak mam go traktować? Czemu on twierdzi, że ma w d... kobiety a jak ja mu mówie, że kiedyś mnie dla takiej zostawi to się wkurza.

Może masz racje gościu bo jak ja mówie mu, że to ja jestem raczej jego sługą to on się w... i mnie czasami n... hmmmmm

Jestem jednak za tym, że Twoja teoria jest błędna.
AAAAAAAAaaaaaa!!!!!! Mam nadzieje, że nie jest tak jak napisałeś!!

bez wulgaryzmów proszę, NAIRIN

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

Ale zapytam się go o to dzisiaj... zobaczymy co się stanie,
w morde, mam nadzieje, że tak nie jest

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

Zresztą dziękuje Wam za pomoc, szczerze mówiąc jakoś mnie wspieracie,

ta teoria z tymi sektami też może być prawdziwa,

pogadam z nim dzisiaj i podziele się z Wami rezultatami,

kto wie, ze ktoś jeszcze ma taki problem jak na albo on i czyta teo forum,

może dojdziemy do czegoś nowego co nas wszystkich zaskoczy.

umysł ludzki chyba nie jest jeszcze do końca zbadany... ??!!

Jeżeli zaś chodzi o to, że mój kolo sam sobie zaprzecza to jest to nic innego jak przejaw niedojrzałości emocjonalnej, zobaczymy jak dalej się to wszystko potoczy.

Jeszcze raz dzięki no i rzecz jasna bądźmy w kontakcie.

narx

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

Moi drodzy =]

Sytuacja jest nadal skomplikowana, otóż mój XXX (nie wiem jak na niego mówić nawet...) stwierdził, że to miłość braterska, nadal chce ze mną mieszkać i spędzić życie co mnie zadziwia no i nadal jest zazdrosny o mnie - co nie pasuje do tej całej układanki, a może mi się wydaje, że jest.

Staram się wyrzucić go jakoś z głowy i jak na razie stopniowo mi się to udaje, mimo tego żal mi go i nie chce go zostawiać samego, teraz szczerze mówiąc NIE WIEM co mam zrobić.

Pozdrawiam wszystkich

Awatar użytkownika
NAIRIN
AS gaduła
Posty: 410
Rejestracja: 15 lip 2005, 08:14
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: NAIRIN »

Skoro ten Ktoś twierdzi, że to "miłość" braterska, chyb powinieneś dać za wygraną. Z drugiej strony sam pisałeś, że nie przeszkadza Ci brak między wami intymności, więc może to zaakceptujesz. Niemniej jednak dziwny jest ten człowiek. Wiesz, mam brata, któergo bardzo kocham. Niemniej jednak nie usługuję mu i nasze relacje wyglądają zupełnie inaczej niż te, które opisałeś.

Czy zapytałeś go, jak widzi przyszłość waszej znajomości? Jak chce żeby ona wyglądała? Może dojdziecie w końcu do porozumienia.

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

już wiele razy rozmawialiśmy o przyszłości,

on chce ze mną mieszkać do samego końca,
zapytałem się czy w takim razie ma coś przeciwko abym się z kimś spotykał,
i powiedział, że to jest wykluczone, raz jak wypił to mnie złapał w pasie i mówił "mój, jesteś tylko mój" =]

Dziwny ten cały związek, mi się wydaje, że mu bardzo zależy na tym, aby nie być homosexualnym ale także chce mieć kogoś.

Odkąd powiedział mi, że to miłość braterska to się roschorował i zaczął cierpieć, mi natomiast jest dziwnie lekko i obojętnie.

Dzięki za pomoc,
pozdrawiam

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

hmmm nikt nie zrodził nowych pomysłów =]

u mnie ciągle tak samo, jesteśmy w martwym punkcie!!

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

Pojawiła się nowa opcja, mój Przyjaciel może być tak na serio kobietą (tylko ma ciało faceta) !!!!!!!

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Ardelia »

Lamer22 pisze:Pojawiła się nowa opcja, mój Przyjaciel może być tak na serio kobietą (tylko ma ciało faceta) !!!!!!!
czy to twoj przyjaciel tak sadzi, czy to diagnoza kogos innego? bylabym bardzo ostrozna z takimi teoriami, jesli to nie on sam tak twierdzi. zreszto, gdyby tak bylo, to zazwyczaj dosc jasna sprawa (przynajmniej takie wrazenie odnioslam z literatury fachowej i wlasnych opisow transseksualistow - zwykle sami wiedza o tym/czuja to juz w trakcie dorastania).
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

On sam sie do tego nie przyznaje, i sie cholernie denerwuje jak podejmuje ten temat, mowi, ze jakbym ja zmienil plec to on by mnie odrzucil calkowicie i nie chcial znac.

A psychiatra to uwaza po wielu czynnikach,
np. to, ze on ciagle powtarza, ze to nie jest jego ciało i nie jego penis i takie tam różne.

Nawet jakby był to dla mnie to nie ma żadnego znaczenia, nie będe się go o to wprost pytał bo jak podjalem kiedys ten temat i zapytalem sie co on o tym mysli to bardzo sie zdenerwowal.

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: alicja »

Może jednak pomyśl o tym, żeby wysłać swojego przyjaciela do psychologa lub seksuologa? Wyraźnie ma problem ze swoją seksualnością, i może trwać bardzo długo, zanim poradzi sobie z tym sam... nie ma nic złego w szukaniu fachowej pomocy. Zwłaszcza, jeśli wasze rozmowy na ten temat mają się kończyć zawsze nerwami - nie szkoda zdrowia?

Lamer22
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 10 paź 2005, 11:53

Re: ZWI¡ZEK HOMO + ASEX, POMÓ¯!!!!!!

Post autor: Lamer22 »

Teraz mój przyjaciel postępuje ze mną jakby psychiatra =]
Chyba poradził sobie z problemami i chce zatrzymać za wszelką cenę mni przy sobie jako przyjaciela, mówi, że stosuje taktykę "ruchania bez wsadzania" i w sumie odkąd on to stosuje to ja czuje się lepiej ((TO RUCHANIE TO METAFORA!! ŻEBY KTOŚ SOBIE CZEGOŚ NIE POMYŚLAŁ), tzn. on chce abym ja był zadowolony i miał to czego i aby on był zadowolony.

OSTATNIO ZAPYTAŁ SIĘ MNIE CZY MA MNIE TRAKTOWAĆ JAKO KOBIETE CZY FACETA!!!!!!!

No i powiedział, że jak się na to zdecyduje to nie będzie odwrotu przez cały ROK bo tyle mu zajmie przestawienie się na inny system.

Między nami nie ma żadnych kontaktów cielesnych poza tym, że on dość często mnie bije za jakieś głupoty i czasem złapie rękoma za moją mordę jak gram na kompie. (to chyba element taktyczny).

Wogóle czuje się lepiej ostatnio, jak się go zapytałem czy on ma jakiś system działań na mnie to oznajmił, żebym się tym nie interesował bo on zrobi tak, aby było dobrze.

Aha no i powiedział, że jak nie zdecyduje się, że chce być traktowany jak kobieta czy facet to on nie będzie umiał mi dobrze pomóc =]]

Nigdy nie sądziłem, że mój buddy jest taki mądry i tak to załatwi (naukowo), ten człowiek mnie zadziwia z dnia na dzień.
Nie wiem jak on to zrobił ale ja już nie martwie się, że on mnie zostawi albo coś w tym stylu. Ale to jest wspaniałe, założe się, że nikt nie ma tak *** kumpla jak ja.

=]] pozdro wszystkim!!

ODPOWIEDZ