Strona 2 z 7

: 5 paź 2008, 19:40
autor: RudaIsia
dobrze ze ja mam kota :))

rownie miłe towarzystwo...
psa miałam...ale mi zdechł tez. zeby nie było ze przeciwnizką psów jestem.

: 7 paź 2008, 12:58
autor: dzola007
i tak nadal rozwazam kupno nowego psiaka. Wy juz przerabialiscie picie kawy robionej przez druga osobe a ja nie i musze sprobowac.! :P

: 9 paź 2008, 18:31
autor: RudaIsia
mi kawe robi o poranku tylko mama.... o ile sie obudzi o tej 5 :))

ale kot mi pomaga przynajmniej ją wypic :D

Życie we dwoje - zalety i wady - ex Nie chcę być sama ;)

: 12 paź 2008, 19:50
autor: DZIEWICA8
RudaIsia pisze:dobrze że ja mam kota :))

równie miłe towarzystwo...
No pewnie, że dobrze, a nawet bardzo dobrze! Ja też mam kota i bardzo się z tego cieszę! Kot to jest dla mnie wielki skarb i wielkie szczęście. Mogę go pogłaskać, mogę się do niego przytulić, wziąć go na kolana, pogadać z nim:
Ja: -Mruczka! Daj głos!
Mruczka: - Miau!
Ja: Mruczka, kochasz mnie?
Mruczka: - Miau!

Mój kot to czarno-biała, nierasowa kotka. A Twój kot RudaIsiu jaki jest?
DZIEWICA8

: 13 paź 2008, 19:26
autor: -viki-
Agnieszka pisze:
To w sumie też, problem polega na tym, że u mnie to już nie jest tylko kwestia ilości łyżeczek cukru czy kawy, ale kubka, sposobu gotowania wody, rodzaju kawy, rodzaju mleka itp. :P Owszem, od czasu do czasu pijam kawę poza domem, ale jeszcze żadna mi nie smakowała tak jak domowa xD
Rany, Agnieszka ! Dajże jakiegoś szczegółowego przepisa na tę twoją kawę, bo mi smaczku narobiłaś.

: 13 paź 2008, 19:49
autor: -viki-
RudaIsia pisze:nic na siłe chyba no nie...? :))
nikt nie chce byc sam...kwestia tego ze czlowiek kiedys tam zawsze potrzbeuje czyjejś pomocy...
lub po prostu rozmowy, potrzeba zeby wstac i miec komu zrobic kawe ....albo wstac iwiedziec ze kawe ma sie na stole...:)
ach i och...romantyzm ze mnie wychodzi :D:D:D
Ja ciebie doskonale rozumiem. Mnie - też tak. Faceci z którymi byłam, oprócz jednego drania, to byli ok. Żeby nie ten sex, to naprawdę fajnie by było. Takie codzinne, zwykłe życie to bardzo miło wspominam. Teraz jestem od wielu lat sama i jest ta tęsknota za jakąś drugą duszą. Jest nierzadko.
Ja nauczyłam się robić wiele rzeczy, których kobiety nie robią. Bo musiałam. Nie ma faceta, a zrobić trzeba. Żebyście zobaczyli moje sprzęcicho, to byście się tak zdumieli jak wszyscy moi znajomi. Wiertarki, szlifierki, nawet piłę motorową mam. Samowystarczalna - z musu. Wolałabym sobie paznokcie malować w czasie, kiedy jakiś mój facet ucinałby zbędne konary z drzewa. Wierzcie mi. Ale faceta brak, więc ja ucinam. Bardzo dużo potrafię zrobić, jak na kobietę - szok. Lecz wcale to nie są moje zainteresowania, tylko konieczność i takie we mnie przekonanie, ze kto miałby sobie rady nie dać, ja ? No, to bym nie była sobą.
Ale myślałam nawet niedawno, że chętnie zbudowałabym drewnianą altankę w ogrodzie. Zaczęłam już koncypować nad know-how postawienia altany, narzędziami itp, lecz zdałam sobie sprawę, że sama nie dam rady tego postawić. Za ciężkie wagowo, nie ma kto przytrzymać, pomóc. A jak byłby facet, to byśmy razem migusiem postawili i się potem razem bardzo z naszej roboty cieszyli, razem używali. Jest potrzbny drugi człowiek, nie ma co gadać. Aseksualnie, czy nie, lecz człowiek jest zwierzęciem stadnym i to się prędzej czy później u każdego odezwie.

: 15 paź 2008, 07:50
autor: damian-dec
RudaIsia pisze:(.........). Jest potrzbny drugi człowiek, nie ma co gadać. Aseksualnie, czy nie, lecz człowiek jest zwierzęciem stadnym i to się prędzej czy później u każdego odezwie.


wow......samo slowo STADNY :lol: juz mnie przerasta :lol:
ale jesli przyjac ze STADO tworzy MINIMUM 2 osobnikow......to na takie STADKO sie zgadzam :P
i jestem za 8)

: 16 paź 2008, 10:42
autor: -viki-
Tak, tak . 2 osoby to już STADKO.

: 29 paź 2008, 11:09
autor: LACORUNA
Albo - 2 osoby to juz tlum...( czasem czuje to z doswiadczenia ;-) )
Pomimo tego i pomimo, ze herbatki, kanapki itp. uwazam, ze dobre zrobie tylko ja ( oczywiscie dla mnie samej dobre, niekoniecznie dla innych ;-) ) siedzi we mnie potrzeba ''bycia'' z kims bliskim. Nawet jesli ten kontakt bylby ograniczony do sporadycznych spotkan...

: 29 paź 2008, 11:22
autor: LACORUNA
- Viki- jak przeczytalam o Twoich wiertarkach, szlifierkach, to nie zwatplilam nawet ze plan zbudowania atlanki tez zrealizujesz ! :)

: 29 paź 2008, 20:39
autor: dzola007
Jak tak dalej pojdzie to kobiety zmężnieją a panowie zniewieścieją... :mrgreen:

: 13 lis 2008, 23:04
autor: asex
A czy Wy-kobiety nie chcialbyscie czasami troche takich zniewiescialych mezczyzn w kapciach ?

: 14 lis 2008, 00:04
autor: dzola007
O gustach podobno sie nie dyskutuje,ale chetnie dowiem sie jaka jest Twoja opinia :)

: 14 lis 2008, 09:03
autor: LACORUNA
A czy Wy-kobiety nie chcialbyscie czasami troche takich zniewiescialych mezczyzn w kapciach ?
A niezniewieściały w czym chodzi po domu ? :D Zartuje :)

Czy masz na mysli metroseksualnych ? Jesli tak, to ja nie dziele zniewiescialy, czy nie, metroseksualny czy nie, blondyn, szatyn... Jak poznam bede wiedziec czy dogadujemy sie czy nie, lubimy czy nie, odpowiadamy sobie itp. :)

: 14 lis 2008, 19:16
autor: urtika
LACORUNA pisze: Czy masz na mysli metroseksualnych ? Jesli tak, to ja nie dziele zniewiescialy, czy nie, metroseksualny czy nie, blondyn, szatyn... Jak poznam bede wiedziec czy dogadujemy sie czy nie, lubimy czy nie, odpowiadamy sobie itp. :)
Mam podobne podejście do mężczyzn jak LACORUNA