Zbyt mało mężczyzn As-ami

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
-viki-
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 3 paź 2008, 13:22
Lokalizacja: Warszawa

Zbyt mało mężczyzn As-ami

Post autor: -viki- » 13 paź 2008, 20:09

Czy nie uważacie, że wśród Asów jest zbyt mało mężczyzn ? Większość to kobiety. Jak tu się dobrać w jakieś pary ? Takie pary najlepiej by wróżyły, bo z powodu seksu, to nie tylko związki, rodziny się rozpadają, ba nawet wojny z tego powodu bywały. To zupełanie nieodporny na konflikty (różnice) "punkt programu" w związku 2 ludzi. Ja jak żyję (już grubo ponad 40 l) , to w życiu całym, nigdy nie spotkałam ani jednego faceta Asa. Ani jednego. Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Może oni jakoś w ukryciu, gdzieś schowani siedzą?

PANOWIE UJAWNIJCIE SIĘ, ZAPRASZAMY !

Bo czy to możliwe, ze wśród facetów tak mało Asów ?

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 13 paź 2008, 21:43

Na forum kilku się znajdzie :P

A przyczyny rozpadu małżeństw są dużo bardziej złożone - seks nie jest jedynym powodem :P

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 13 paź 2008, 21:59

Mężczyzn AS - ów jest tak samo dużo, jaki kobiet. Sama osobiście znałam ok. dziesięciu (co do niektórych nie jestem pewna), czterech z nich żyje w białym małżeństwie od wielu lat. Myślę, że mężczyźni są z natury mniej wylewni i nie afiszują się tak, trudniej im mówić o pewnych sprawach. A na czole nikt nie ma tego wypisanego.
A tutaj na forum znajdzie się kilku panów.
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 14 paź 2008, 11:50

W dziale ankiet jest jedna taka z pytaniem o płeć. Jak ostatnim razem ją widziałam, opcję "mężczyzna" zaznaczyło 25 osób, kobiet było 27.
Śledzę to forum od początku jego istnienia i zdaje mi się, że ilość zarejestrowanych tu pań tylko nieznacznie przewyższa liczbę facetów. Kobiety po prostu częściej piszą. Spora część forumowiczów zakończyła swoją 'karierę' na poście powitalnym.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 14 paź 2008, 12:53

Podejrzewam że proporcja to standardowe 50/50.

Tyle że podejrzewam iż większość facetów kryje się z taką "przypadłością" - nawet przed sobą - bo jak wiadomo facet musi być macho, Szaka Zulu i mieć pannę w każdym porcie, a odstawanie od tego modelu jest be, nie cool i ogólnie dziwne.

Awatar użytkownika
tajemniczy
starszASek
Posty: 35
Rejestracja: 16 cze 2008, 20:19
Lokalizacja: Katowice

Post autor: tajemniczy » 15 paź 2008, 11:44

A ja jestem facetem, ale homoromantycznym - to już szanse na znalezienie drugiej połówki, to chyba w ogóle zerowe.
:cry: :cry: :cry: :cry: :cry:
Ogłoszenia drobne: szukam homoromantycznego asa (są tacy?...)

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 15 paź 2008, 13:43

Założę się że i tak większe niż ja :diabel:
Mocno terytorialny Dziad Borowy z odbiciami samotniczymi, a co gorsze artystycznymi, wiecznie podejżany o bycie romantycznym i czułym jak robot - już widzę te kolejki pań tylko marzących o spotkaniu ze mną :wampir:

No, może z samym spotkaniem jeszcze nie jest tak najgorzej - ale utworzenie jakiegoś związku jest raczej nawet poza obszarem zainteresowań science-fiction

Awatar użytkownika
-viki-
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 3 paź 2008, 13:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: -viki- » 16 paź 2008, 10:39

Piorun pisze:diabel:
Mocno terytorialny Dziad Borowy z odbiciami samotniczymi, a co gorsze artystycznymi, wiecznie podejżany o bycie romantycznym i czułym jak robot :wampir:
A możesz tak bardziej po polsku ? Krzyżówki, to nie każdego hobby. Weź no bardziej plugawym potocznym to samo skrobnij.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 16 paź 2008, 13:33

Już dokonuję tłumaczenia:
Dziad Borowy to osobnik który pracuje w lesie, bytuje w lesie, mieszkał by w lesie gdyby miał gdzie i czuje wstręt do tak zwanych obszarów cywilizowanych. Mogę je odwiedzić, ale nie znoszę tam dłużej przebywać.

Odbicia samotnicze i przy okazji terytorializm
Jestem sam od zawsze, więc się do tego przyzwyczaiłem. Przyzwyczaiłem się do bycia jedynym kapitanem i liczenia się tylko ze swoim zdaniem. Przyzwyczaiłem się do tego że moje rzeczy są poukładane na mój sposób.
Rozumiem kompromis, ale każda osoba atakująca moje terytoria - narzucająca mi się, próbująca mnie "ustawić" po swojemu, czy coś na mnie wymusić, musi się liczyć z bardzo silną i ostrą odpowiedzią.
Poza tym nie lubię tłumów - a tłum dla mnie to więcej niż 5 osób w jednym miejscu

Odbicia artystyczne - cóż, ta część duszy która mi jeszcze została jest bardzo artystyczna - a to znaczy że mam zupełnie inną skalę wartości niż większość ludzi. Przykłady?
Abstrahując od potrzeb bytowych, wolę siedzieć na karimacie na gołej podłodze i mieć wymarzony aparat (tudzież ścianę oprawionych zdjęć), niż siedzieć w fotelu i nie mieć aparatu.
Wolę wydać zdobyte pieniądze na jakiś fajny wyjazd, niż oszczędzać je na "potrzeby rodziny". I tak dalej...
(Nie cierpi na tym tylko jedzenie, bo jedzenie jest dla mnie formą sztuki)

A romantyczność?
Jakoś nie mam serca dla ludzi. Empatia, humanitaryzm czy wrażliwość to coś o czym czytałem, ale jakoś brakuje mi tych kawałków - a co za tym idzie jestem raczej "niedelikatny" w obejściu, a w dodatku okrutnie bezpośredni (w stosunku do ludzi, zwierzaki to inna bajka).
Co idzie za tym, obserwatorzy moich poczynań twierdzą że zdarza mi się kogoś mocno skrzywdzić - a ja nawet nie wiem czym i kiedy.

viv
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 13 paź 2008, 00:12
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: viv » 16 paź 2008, 22:37

Intrygujące..
Piorun pisze: Jakoś nie mam serca dla ludzi. Empatia, humanitaryzm czy wrażliwość to coś o czym czytałem, ale jakoś brakuje mi tych kawałków - a co za tym idzie jestem raczej "niedelikatny" w obejściu
Tak sobie myślę... Skoro nie masz serca do ludzi, to właściwie czemu w ogóle obchodzi Cię, czy jakieś tam panie będą się ustawiać w kolejki? :) Poza tym to chyba lepiej, jako że grupa powyżej pięciu osób to już tłum :D
Piorun pisze:okrutnie bezpośredni (w stosunku do ludzi, zwierzaki to inna bajka).
Pierwsze skojarzenie: "Piękny umysł" i bezpośredniość bohatera :] Zachowujesz się w ten sposób? ;)
Druga myśl: skoro pozbawiony jesteś humanitaryzmu (jw.), to skąd inne traktowanie zwierzaków?

W każdym razie we wszystkim należy się dopatrywać plusów, nieprawdaż? :>

A, zapomniałabym: temat. Cóż - mężczyźni biologicznie zostali nastawieni na zapładnianie jak największej liczby kobiet, ich instynkt do tego jest naprawdę bardzo silny. Wielu z tym walczy, ale niewielu jest go pozbawionych. Myślę, że może stąd biorą się rozbieżności. Inna kwestia, że mężczyźni chyba faktycznie mnie marudzą, są bardziej zamknięci i nie szukają "akceptacji" w grupie podobnych sobie - nie aż tak, jak kobiety. Tylko tyle mi przychodzi do głowy :)

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 17 paź 2008, 11:05

viv pisze:Inna kwestia, że mężczyźni chyba faktycznie mnie marudzą, są bardziej zamknięci i nie szukają "akceptacji" w grupie podobnych sobie - nie aż tak, jak kobiety.
Z tym marudzeniem to pozornie racja, ale ja z doświadczenia wiem, że jak facet już nabierze do kogoś zaufania i się otworzy, to potrafi marudzić nie gorzej niż przedstawicielki płci przeciwnej, a nawet jeszcze lepiej - bo bywa, że jego żale były gromadzone przez długie lata. To smutne, że w naszej kulturze zwierzanie się z problemów jest postrzegane jako typowo niemęskie zachowanie i oznaka słabości.
Myślę, że z tym szukaniem akceptacji jest podobnie.

viv
gimnASjalista
Posty: 10
Rejestracja: 13 paź 2008, 00:12
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: viv » 17 paź 2008, 11:26

Gizmo: zgadzam się w pełni. Z mojej strony był to skrót myślowy, niedopatrzenie :) Miałam na myśli, że mniej marudzą i nie szukają akceptacji wśród *obcych*. Jeśli się już do kogoś zbliżą, to nierzadko stają się bardziej nieznośni niż najgorsze baby ;)
Fakt, że otwartość i umiejętność mówienia o problemach/emocjach postrzegane są jako niemęskie.. i to jest naprawdę niesprawiedliwe. Bo w końcu w imię czego mężczyźni mają w sobie wszystko gnieść? Nic, tylko współczuć.

Viktoria Marie
młodASek
Posty: 27
Rejestracja: 29 lip 2008, 21:43
Lokalizacja: Płock
Kontakt:

Post autor: Viktoria Marie » 3 lis 2008, 14:24

ale po za forum,spotkać as-faceta to nie lada wyczyn ( przynajmniej dla mnie ) :D szkoda,że asi nie mają jakiegoś koloru lub loga,które tak jak inne "społeczeństwa" mogłyby pomóc odnalezienia innych asów w Polsce i na świecie :D

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun » 3 lis 2008, 14:32

Taa, to by było fajne :mrgreen:
Gdyby tak jeszcze oznakować osoby o zapędach samotniczo/podróżniczo/survivalowych :thumbsup:
Niestety życie to nie je bajka :|

Awatar użytkownika
-viki-
ASiołek
Posty: 59
Rejestracja: 3 paź 2008, 13:22
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: -viki- » 3 lis 2008, 17:38

Piorun. A właściwie, to jaką częstotliwość spotkań (z ew lubą) uważasz za idealną dla siebie jako dziada borowego. Czy wyobrażasz sobie wspólne zamieszkiwanie, czy to już za daleko idący kompromis z twojej strony ? A jesli nie tak "z paznokciami" to jak często spotkania i na jak długo? Chodzi o przypadek idealny.
Bo piszesz o skłonnosciach samotniczych, więc jak mocno są one zakorzenione ?

ODPOWIEDZ