małżeństwa as+s

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
cineromus
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2012, 06:38

Re: małżeństwa as+s

Post autor: cineromus » 2 kwie 2012, 16:29

ja mam rozwiązanie. życie bez sexu, wszyscy będą happy i nikt nie będzie miał krzywdy. :D

Awatar użytkownika
matnia
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 23 sty 2011, 16:55
Lokalizacja: CT

Re: małżeństwa as+s

Post autor: matnia » 2 kwie 2012, 16:37

Hmm dla mnie jeśli kogoś kocham to z czasem seks by mi nie przeszkadzał :) Ale ja jestem bardzo "romantyczna" więc nie był by to też przymus tylko chęć ukazania drugiej osobie moich uczuć. A że dla mnie to nie jest istotne to co z tego? Skoro dla niej jest a ja chcę z nią być. Zawsze trzeba dać coś od siebie i jestem pewna, że nie sprawiło by mi to przykrości czy wstrętu wręcz przeciwnie :)
"Człowiekowi wydaje się, że jest gigantem, a jest ***."

cineromus
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2012, 06:38

Re: małżeństwa as+s

Post autor: cineromus » 2 kwie 2012, 16:42

No dobra, może być i tak. Ale czy byłabyś skłonna wyjść z inicjatywą :?:

Awatar użytkownika
matnia
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 23 sty 2011, 16:55
Lokalizacja: CT

Re: małżeństwa as+s

Post autor: matnia » 2 kwie 2012, 16:45

cineromus pisze:No dobra, może być i tak. Ale czy byłabyś skłonna wyjść z inicjatywą :?:
Po pewnym czasie zapewne tak :) Ale na pewno potrzebowałam bym trochę czasu :)
"Człowiekowi wydaje się, że jest gigantem, a jest ***."

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: małżeństwa as+s

Post autor: Felixis » 2 kwie 2012, 16:53

Ja jak na kimś mi zależy, to chcę dla niego zrobić wszystko bez względu na poświęcenie czy konsekwencje. Tylko że później po jakimś czasie to zaczyna być męczące, wiec nie wiem czy ze mną na dłuższą metę wyszłoby takie coś jak mówi matnia.
Wszyscy wiedzą lepiej...

cineromus
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 23 mar 2012, 06:38

Re: małżeństwa as+s

Post autor: cineromus » 3 kwie 2012, 07:31

Felixis nie wiem czy tak samo odebraliśmy to co chciała przekazać matnia w swojej wypowiedzi. ja odebrałam to jako chęć ukazania drugiej osobie swoich uczuć, które nie są jednoznaczne z nieprzyjemnością, wręcz przeciwnie. nie wiem czy to może być męczące na dłuższą metę ^^

Awatar użytkownika
matnia
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 23 sty 2011, 16:55
Lokalizacja: CT

Re: małżeństwa as+s

Post autor: matnia » 3 kwie 2012, 09:15

cineromus pisze:Felixis nie wiem czy tak samo odebraliśmy to co chciała przekazać matnia w swojej wypowiedzi. ja odebrałam to jako chęć ukazania drugiej osobie swoich uczuć, które nie są jednoznaczne z nieprzyjemnością, wręcz przeciwnie. nie wiem czy to może być męczące na dłuższą metę ^^
Cineromus dobrze mnie zrozumiałaś i mnie też się nie wydaje a raczej wiem, że nie było by to dla mnie męczące :) Ale tu oczywiście mogę się tylko wypowiadać za siebie :)
"Człowiekowi wydaje się, że jest gigantem, a jest ***."

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: małżeństwa as+s

Post autor: Felixis » 3 kwie 2012, 13:54

No jeśli chodzi o samo okazywanie uczuć w postaci mówienia że się kocha, przytulania i jakichś tam gestów, to w tym nie widzę problemu :D To jest zawsze miłe
Wszyscy wiedzą lepiej...

Lena
bobASek
Posty: 2
Rejestracja: 5 mar 2013, 13:16

Re: małżeństwa as+s

Post autor: Lena » 7 mar 2013, 13:36

Witam, Czy ktoś tu jeszcze zagląda???
Mam problem i to chyba bardzo duży
Zaczne od poczatku....
Jestem w zwiazku małżenskim od 4 lat- wczesniej bylismy z mezem para od 3 lat -czyli juz 7 lat razem. Przez pierwszy rok było OK wszystko (chodzi o seks) lecz pozniej ni stad ni z owąd zaczelo mi to przeszkadzac. Unikałam zblizen poniewaz nie chcilo mi sie i nie czułam potrzeby... zero pociągu a nawet na minusie. Dla mnie seks moze nei istniec. Nie chodzi tu o to ze nie chce z mezem - ja kocham go i wszystko OK poza wlasnie zblizenaimi- ja nie chce poniewaz nie potrzebuje tego i nie sprawia mi to przyjemnosci. Kazdy dotyk taki ktory prowadzi w strone seksu doprowadza mnie do bialej goraczki- namowy meza tez... nie chce i koniec. Na obecna chwile maz ma dosc tego i mamy "ciche dni" Ja mu tlumecze ze go kocham ale nie chce zmuszac sie bo mi to nie sprawia przyjemnosci a wrecz drażni bardzo. Maż nie rozumie pomimo tego ze pokazuje mu artykuły- on mowi ze to tylko moje lenistwo i ze ja juz nie chce z nim byc... CO JA MAM ROBIC? Prosze o pomoc

Awatar użytkownika
aburleksa782
mASełko
Posty: 125
Rejestracja: 2 mar 2013, 17:03

Re: małżeństwa as+s

Post autor: aburleksa782 » 7 mar 2013, 15:05

Lena pisze:Witam, Czy ktoś tu jeszcze zagląda???
Mam problem i to chyba bardzo duży
Zaczne od poczatku....
Jestem w zwiazku małżenskim od 4 lat- wczesniej bylismy z mezem para od 3 lat -czyli juz 7 lat razem. Przez pierwszy rok było OK wszystko (chodzi o seks) lecz pozniej ni stad ni z owąd zaczelo mi to przeszkadzac. Unikałam zblizen poniewaz nie chcilo mi sie i nie czułam potrzeby... zero pociągu a nawet na minusie. Dla mnie seks moze nei istniec. Nie chodzi tu o to ze nie chce z mezem - ja kocham go i wszystko OK poza wlasnie zblizenaimi- ja nie chce poniewaz nie potrzebuje tego i nie sprawia mi to przyjemnosci. Kazdy dotyk taki ktory prowadzi w strone seksu doprowadza mnie do bialej goraczki- namowy meza tez... nie chce i koniec. Na obecna chwile maz ma dosc tego i mamy "ciche dni" Ja mu tlumecze ze go kocham ale nie chce zmuszac sie bo mi to nie sprawia przyjemnosci a wrecz drażni bardzo. Maż nie rozumie pomimo tego ze pokazuje mu artykuły- on mowi ze to tylko moje lenistwo i ze ja juz nie chce z nim byc... CO JA MAM ROBIC? Prosze o pomoc
Ciężka sprawa, nie znam rozwiązania, a byłam w bardzo podobnej sytuacji.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: małżeństwa as+s

Post autor: dimgraf » 7 mar 2013, 16:05

Ja proponuję wybrać się do seksuologa - może to coś pomoże.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: małżeństwa as+s

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 7 mar 2013, 16:53

.

Nadia__
pASibrzuch
Posty: 247
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Re: małżeństwa as+s

Post autor: Nadia__ » 7 mar 2013, 17:23

Również proponuję wybrać się do seksuologa, forum internetowe nie rozwiąże Twojego problemu.

migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: małżeństwa as+s

Post autor: migel » 7 mar 2013, 17:38

Kazdy dotyk taki ktory prowadzi w strone seksu doprowadza mnie do bialej goraczki-
Tego tutaj nie rozumiem... a jak z dotykiem "NIEprowadzącym w stronę seksu"?

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: małżeństwa as+s

Post autor: Felixis » 1 kwie 2013, 15:10

migel pisze:
Kazdy dotyk taki ktory prowadzi w strone seksu doprowadza mnie do bialej goraczki-
Tego tutaj nie rozumiem... a jak z dotykiem "NIEprowadzącym w stronę seksu"?
zgaduje, że wkurza ją ta świadomość, że on czegoś oczekuje i zaraz będzie się coś dziać... Znam to XD

Ogólnie to jeśli miałaś wcześniej ochotę i seks nie był dla Ciebie czymś złym albo niechcianym, to rzeczywiście polecam przejść się do seksuologa. Możliwe, że to tylko chwilowy spadek libido, albo ogólnie znudzenie rutyną czy coś. Z tego co słyszałam są też tabletki, które zwiększają chęci u kobiet, ale kosztują coś koło 200 miesięcznie
Wszyscy wiedzą lepiej...

ODPOWIEDZ