Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Layla » 21 gru 2012, 07:37

Zito pisze:Nie napisałem tutaj nic od wielu miesięcy i pewnie przez kilka następnych znowu nic nie napiszę, ale idą święta, więc przychodzę i ja.
A przynoszę dobrą nowinę dla aseksualnych. Okazało się bowiem, ku mojemu niemałemu zresztą zaskoczeniu, że można jednak w realnym życiu trafić - zupełnie niezależnie od internetu - na kogoś aseksualnego. Wcześniej sam w to powątpiewałem. Tak przynajmniej, że aseksualna, twierdzi dziewczyna, którą całkiem niedawno poznałem. Od razu wtedy przypomniało mi się to forum. Było w tym wszystkim coś szyderczego.

Kiedyś sam sobie myślałem, że gdybym chciał związku, to byłbym z dziewczyną chcącą seksu, bo na aseksualną w prawdziwym życiu bym nie trafił. Zakładam też, że poznawanie do związku kogoś z internetu nie wchodzi właściwie w grę. Pisałem o tym nawet tutaj.
Teraz okazuje się, że można trafić na asa w realu. Zaskakujące, bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że aseksualych jest aż 1 %.
Ponoć miałeś nie wracać :] Z psychiatryka wypuścili przed terminem? :>
Twoje zachowanie wobec tamtej dziewczyny jest niedopuszczalne. Życzę Ci tego, żeby wszyscy traktowali Cię dokładnie tak jak ty traktujesz innych. Ot, takie tam, świąteczne życzenia :]
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites


Zito
mASełko
Posty: 100
Rejestracja: 21 kwie 2010, 15:29

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Zito » 21 gru 2012, 16:14

Przyszedłem tutaj dać pozytywne świadectwo, powiedzieć, że można poznać aseksualnego w realnym życiu. I co? Pojawiło się kilka dobrych osób, które zaczęły mnie oceniać i wyzywać. Myślałem, że przyjdzie chociaż jakiś moderator i poprosi, by mnie nie wyzywano. No i przyszedł, tylko kurcze, też mnie obraził. Mowa miłości - nawet teraz, w okresie świątecznym - jak się patrzy.

Polemizowanie z tym wszystkim jest właściwie obelgą, dlatego odniosę się może jedynie do dwóch normalnych wpisów.
Wicherek pisze:Współczuję tej dziewczynie. A Tobie należałoby się porządne lanie za to, że pozwoliłeś jej myśleć, że może liczyć na coś więcej...
Ależ Wicherku, ja jej na nic nie pozwoliłem. Byłem grzeczny. Więcej, od razu powiedziałem jak jest. Problem w tym, że jeśli ludzie widują się codziennie, jeśli ze sobą pracują, to spędzają razem dużo czasu i nie zawsze wierzy się w to co się słyszy, nie zawsze chce się w to wierzyć. Szczególnie, jeśli obie osoby się lubią i są dla siebie miłe.
marisaxyz pisze:no ja chyba rozumiem Zita bo skoro nie chce związku i nie chce się spotykać z tą dziewczyną no to chyba dobrze że nie robi jej nadziei, a jak ktoś jest zbyt nachalny to raczej działa odstraszająco więc nic na siłę.

odmawianie randek i nie odbieranie telefonów chyba świadczy o braku chęci wchodzenia do związku
Kurcze, pamiętam, że ktoś pisał, że Marisaxyz zawsze potrafi się w sposób spokojny i dojrzały wypowiedzieć.
Właśnie dokładnie tak jest, ale jak widać, nie każdy ma wystarczająco wyobraźni. W życiu nie wszystko jest albo białe, albo czarne. Spotykanie się z kimś w pracy i jeszcze wspólne wychodzenie, prowadzenie wieczornych rozmów, to dopiero byłoby robienie komuś nadziei. A tak, w sposób jednoznaczny wskazuję, że chcę ograniczyć kontakt do płaszczyzny koleżeńsko-zawodowej. Odrzucenie czy nie wejście w taki kontakt w jaki chciałaby druga strona, zawsze niesie ze sobą jakiś ładunek emocjonalny. Nie da się tego uniknąć.
Tutaj oczywiście kilka osób ubzdurało sobie, że zrobiłem coś z premedytacją, że kogoś krzywdzę.
Rzeczywistość jest na szczęście taka, że my ciągle jesteśmy kumplami, a skoro jesteśmy na siebie skazani, to zakładam, że nic w tej kwestii na razie nie ulegnie zmianie.
Więcej dystansu proponuję i mniej wyrywania się z ocenianiem innych, szczególnie, gdy nie ma się pełnej informacji. Z drugiej strony, ludzie zawsze będą mieli tendencje do oceniania, bo to w jednoznaczny sposób ustawia w kontrze [łechta samego siebie]. Patrz, Ty jesteś zły, zrobiłeś to i to, a my Ci to wyrzucamy, nie jesteśmy tacy jak Ty. Ty zły - Ja fajny.


Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: dimgraf » 21 gru 2012, 18:52

Zito przede wszystkim mi nie chodziło, by Ciebie obrażać, więc nie traktuj tego w taki sposób. Czasami trzeba komuś powiedzieć coś używając mocniejszych słów. Mój przyjaciel zrobił dokładnie to samo ze mną (choć u mnie sytuacja jest nieco inna) i ja zrozumiałem o co mu chodzi. Przedstawiłeś sytuacje w taki sposób jakbyś się bawił emocjami tej dziewczyny. Nikt Ci nie każe się z nią umawiać czy pakować w poważny związek. Może ona czuje się samotna i potrzebuje z kimś chwili rozmowy, tak zwyczajnie po przyjacielsku, a ignorowanie kogoś, nie odbieranie telefonu jest zachowaniem negatywnym i krzywdzącym.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Felixis » 22 gru 2012, 13:14

ale marudzicie. Zito zapewne jej powiedział, że nie chce związku, a ona nadal próbuje. Ja się jej nie dziwię, bo nie na co dzień spotyka się kogoś podobnego do nas samych, a jeszcze się lubią to logiczne że dla niej fajnie by było gdyby coś z tego wyszło. Z drugiej strony nie ma sensu, żeby Zito zmuszał się do związku, bo później np ona będzie szczęśliwa, a on nie i cierpienie byłoby większe :P Krytykujecie go tak, jak gdybyście zawsze byli święci i zawsze robili wszystko dla innych. Tak nie można. Jak ona wie że Zito nie chce związku to musi sobie dać spokój wcześniej czy później.
Pewnie po prostu ma postawę jak część seksualnych, co mówią że "teraz nie chcesz, ale ja sprawię że zachcesz". Wystarczy że będzie ciągle odmawiał w ten sam sposób i dziewczyna da sobie siana. Gdyby robił jakieś ustępstwa, mogłaby wierzyć, że jej plan się powodzi i robiłaby sobie więcej nadziei. Spławianie kogoś to nie jest grzech. To że się spotkali to nie znaczy że mają być razem itp.


A co do tego, co napisał kot_kot, że odrzucanie kogoś sprawia, że ma depresje i w ogóle nie chce mu się żyć... Ta postawa jest głupia. Bo co, zakocha się w Tobie dajmy na to gej albo jakaś +40 babka to nie możesz jej odrzucić, bo wtedy zniszczysz ich osobowość? Właśnie zareagowanie na czas i powiedzenie że nic z tego nie będzie itp bez ustępstw sprawi, że dadzą sobie spokój i odnajdą prawdziwą miłość w przyszłości, zamiast skupiać się na Tobie. To że komuś się podobamy nie znaczy, że do nich należymy bezwarunkowo. Z doświadczenia wiem, że jeśli będziemy z kimś takim, a sami nic do niego nie czujemy ani ten ktoś nam się nie podoba, wyjdzie na złe i przyniesie większe cierpienie.

Nie róbcie nic na siłę i nie róbcie innym niepotrzebnej nadziei :)
Wszyscy wiedzą lepiej...

Awatar użytkownika
kot_kot
ASiołek
Posty: 85
Rejestracja: 13 gru 2011, 20:56
Lokalizacja: Germany

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: kot_kot » 22 gru 2012, 15:48

Felixis pisze: Bo co, zakocha się w Tobie dajmy na to gej albo jakaś +40 babka
ale takie cos sie chyba nie dzieje w rzeczywistosci :) zeby roznica wieku 20lat zrodzila milosc ?

Felixis pisze: Właśnie zareagowanie na czas i powiedzenie że nic z tego nie będzie itp bez ustępstw sprawi, że dadzą sobie spokój i odnajdą prawdziwą miłość w przyszłości, zamiast skupiać się na Tobie.

...

Nie róbcie nic na siłę i nie róbcie innym niepotrzebnej nadziei :)
No i ja jaknajbardziej przyznaje Ci racje! Sprawa jednak wyglada zupelnie inaczej kiedy to jedna strona robi nadzieje tej drugiej zwadzac ja z kroku na krok dobrze wiedzac o tym ze itak itak nic z tego nie bedzie ale mimo tego bawi sie uczuciami. I tak to ciagnie i ciagnie az w koncu wszystko szlag trafia. Ta zakochana osoba nie wytrzymuje juz emocjonalnie ze sama soba a pierwsza w koncu wyjawia prawde ze "to tylko taka moja zabawa z toba" badz zaczyna kompletnie ignorowac i konkretnie krzywdzic ta zakochana. TAKIE WLASNIE odrzucenie (nie mowie ze zawsze i ze musi ale) ma prawo i to duze prawo wywolac depresje, zalamanie nerwowe, mysli samobojcze a pozniej zrodzic aspolecznosc oraz alienacje do swiata. Zmienia sie osobowsc czlowieka w wiekszym badz mniejszym stopniu i nikt mi tutaj nie wmowi ze tak sie nie dzieje.

Felixis pisze: A co do tego, co napisał kot_kot, że odrzucanie kogoś sprawia, że ma depresje i w ogóle nie chce mu się żyć... Ta postawa jest głupia.
wiec ... nie jest taka glupia moja droga :)

dimgraf pisze:(Zito) Przedstawiłeś sytuacje w taki sposób jakbyś się bawił emocjami tej dziewczyny.
Ano fakt :D Dimgraf ty to masz jednak leb :) Nie pomyslalem w ten sposob ze Zito wlasnie w taki sposob przedstawil sprawe a rzeczywistosc moze wygladac nieco inaczej w sensie nie tak okrutnie jak wyzej opisal.

dimgraf pisze:a ignorowanie kogoś, nie odbieranie telefonu jest zachowaniem negatywnym i krzywdzącym.
Pod warunkiem ze ma sie konkretna podstawe i solidny powod do tego wtedy jest to jak dla mnie jaknajbardziej zrozumiale. Wszystko zalezy od wzajemnej relacji jaka miedzy nimi jest. Ktos by mnie wkur_il to tez bym tak ignorowal. A co... a niech mnie w d__e pocaluje i tyle skoro [uzasadniony powod] ale zeby do kolezanki czy przyjaciolki ? Choc nie powiem istnieja tacy RZEKOMI przyjaciele ktorzy tak naprawde nie sa w stanie stanac na wysokosci zadania przyjaciela badz maja typowo krzywy poglad na "bycie przyjacielem". Na szczescie sa tez tacy ktorzy wiedza co to znaczy byc prawdziwym przyjacielem :D (Buziak :* dla niej :D )
Evil is not something you just forget...
Evil always find a way!

It's Good to Be Bad }:->

I am Dancing With My loneliness ;-)

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Felixis » 22 gru 2012, 17:01

kot_kot pisze:
Felixis pisze: Bo co, zakocha się w Tobie dajmy na to gej albo jakaś +40 babka
ale takie cos sie chyba nie dzieje w rzeczywistosci :) zeby roznica wieku 20lat zrodzila milosc ?
Mój drogi, wszystko jest możliwe :) Są związku z różnicą 10, 20 czy nawet 30 lat, więc fakt że ktoś taki się w Tobie zakocha wcale nie jest taki niemożliwy do osiągnięcia. Musiałam dać jakiś mocno naciągnięty przykład, bo napisanie że "brzydka dziewczyna" wzbudziłoby falę tekstów o tym że może mieć fajny charakter etc. Chodzi o to że może się w nas zakochać ktoś kogo w ogóle nie widzimy w roli partnera, ktoś kto nam się nie podoba, nas wkurza, w ogóle nie jest zgodny z naszymi przekonaniami... Dlatego nie jest to wyznacznikiem tego że mamy być z ową osobą :D Bo tak zabrzmiał Twój tekst.
Nadal trzymam się wersji, że lepiej powiedzieć, że nic z tego nie będzie niż kombinować i się"poświęcać". Jeśli ktoś się poświęca, niech robi to do końca a nie później marudzi po roku że nie tego się spodziewał :P


Zito ma prawo nie chcieć być z kimkolwiek i sądzić, że owej dziewczynie będzie lepiej z innym osobnikiem płci męskiej. Nie wiem czy jej to powiedział, ale mam nadzieję, że tak :D To jednak nie skreśla wcale znajomości. Zawsze można być znajomymi/przyjaciółmi i po prostu nie ruszać tego wyżej. Na pewno każdy z nas ma kogoś kogo widziałby jedynie w takiej roli, bez względu na cechy jakie osoba prezentuje. Po części przez wzgląd na siebie, po części przez wzgląd na drugą osobę :P
Wszyscy wiedzą lepiej...

CloudninowaSWQ
ASter
Posty: 633
Rejestracja: 25 kwie 2010, 14:06
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Re:

Post autor: CloudninowaSWQ » 29 gru 2012, 21:49

[quote="biedronka"]Coraz więcej ludzi poznaje się przez internet i to nie tylko dotyczy asów. Ja tam w realu jak na razie nie mam szczęścia :P

To widzę,że nie tylko ja mam "to szczęście".... Ale jak mam odp na pyt.-uważam ,że chyba latwiej poprzez internet znaleźć mimo wszystko,niestety....

Awatar użytkownika
Marie
łASuch
Posty: 163
Rejestracja: 24 lip 2009, 00:17

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Marie » 30 gru 2012, 00:01

ostatnio wpadłam w jakąś melancholię i zaczyna mi brakować bratniej duszy eh. Ale do internetowych form nawiązania bliższej znajomości jakoś brak mi przekonania.
MS

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Wicherek » 30 gru 2012, 14:13

Marie pisze:ostatnio wpadłam w jakąś melancholię i zaczyna mi brakować bratniej duszy eh. Ale do internetowych form nawiązania bliższej znajomości jakoś brak mi przekonania.
Nie dziwię się. Nigdy nie ma się pewności na kogo się trafi. A w internecie aż roi się od świrów...
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

Awatar użytkownika
kot_kot
ASiołek
Posty: 85
Rejestracja: 13 gru 2011, 20:56
Lokalizacja: Germany

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: kot_kot » 30 gru 2012, 16:45

Wicherek pisze:
Marie pisze:ostatnio wpadłam w jakąś melancholię i zaczyna mi brakować bratniej duszy eh. Ale do internetowych form nawiązania bliższej znajomości jakoś brak mi przekonania.
Nie dziwię się. Nigdy nie ma się pewności na kogo się trafi. A w internecie aż roi się od świrów...

Dlatego ja tez juz dosyc dawno zrezygnowalem z wszelkiego rodzaju poszukiwan i ja wiem ... tak nawet lepiej. Ma przyjsc to sama przyjdzie. Nie ma to trudno nie bede plakac nad rozlanym mlekiem :D show must go on 8)
Evil is not something you just forget...
Evil always find a way!

It's Good to Be Bad }:->

I am Dancing With My loneliness ;-)


CloudninowaSWQ
ASter
Posty: 633
Rejestracja: 25 kwie 2010, 14:06
Lokalizacja: łódzkie
Kontakt:

Re: Aseksualni-tylko przez internet szukać drugiej połówki?

Post autor: CloudninowaSWQ » 30 gru 2012, 17:53

Sérvitringur pisze:Najlepiej na wstępie, przy poznawaniu kogokolwiek w realu mówić: "jestem aseksualny". Wtedy ludzie będą wiedzieli, że nie chcemy bawić się w ich gierki, tylko poszukujemy czegoś duchowego. Można w ten sposób wywołać w nieco romantycznych seksualnych aseksualizm :) Naprawdę!
Kiepski pomysł,gdyż mało kto wie co tzn.być aseksualnym.Po 2-nie zrozumieją tego,w końcu syty głodnego nie zrozumie.....Zreszta sama się o tym przekonałam....I jesteśmy narażeni na brak zrozumienia a co za tym idzie-wyśmiewanie,kpiny,rozgadywanie to innym.Ja jednak wolę to zachować dla siebie i jakąś metodą zbadać czy ta 2 osoba jest asem czy nie.Wtedy możemy na ten tem.gadać

Awatar użytkownika
Marie
łASuch
Posty: 163
Rejestracja: 24 lip 2009, 00:17

Re: Aseksualni-tylko przez internet szukać drugiej połówki?

Post autor: Marie » 1 sty 2013, 17:35

CloudninowaSWQ pisze:
Sérvitringur pisze:Najlepiej na wstępie, przy poznawaniu kogokolwiek w realu mówić: "jestem aseksualny". Wtedy ludzie będą wiedzieli, że nie chcemy bawić się w ich gierki, tylko poszukujemy czegoś duchowego. Można w ten sposób wywołać w nieco romantycznych seksualnych aseksualizm :) Naprawdę!
Kiepski pomysł,gdyż mało kto wie co tzn.być aseksualnym.Po 2-nie zrozumieją tego,w końcu syty głodnego nie zrozumie.....Zreszta sama się o tym przekonałam....I jesteśmy narażeni na brak zrozumienia a co za tym idzie-wyśmiewanie,kpiny,rozgadywanie to innym.Ja jednak wolę to zachować dla siebie i jakąś metodą zbadać czy ta 2 osoba jest asem czy nie.Wtedy możemy na ten tem.gadać

Zgadzam się i potwierdzam na podstawie własnego doświadczenia. Większość ludzi, powiedzmy to szczerze, jest stosunkowo ograniczona pod względem wiedzy na tematy emocjonalne, pozbawiona empatii i wyrozumiałości. Prędzej czy później wychodzą prawdziwe komentarze "współczucia" z powodu odmienności i proponowanie nawet różnych form terapii, wyśmiewanie itp. Przykre ale prawdziwe :?
MS

ODPOWIEDZ