Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
LonelyDragon
starszASek
Posty: 44
Rejestracja: 26 wrz 2014, 12:27

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: LonelyDragon » 30 lis 2014, 22:24

Jak to nie ma? A to nasze forum się nie liczy? Przecież jest dział dotyczący poszukiwań partnerki/partnera i całkiem sporo urzytkowników?

Czasem tam zaglądam i widzę np. post "AS szuka ASki" a powyżej "ASka szuka ASa" i tak się zastanawiam czego się ze sobą po prostu nie skontaktują? Każdy nawołuje osobno a sami siebie nie słyszą?

Wydaje mi się że główną przeszkodą dla osób poszukujących drugiej połówki jest to że większość chce poznać kogoś w swoim mieście, zaraz obok siebie, a to najwyraźniej ogranicza wszelkie opcje już na samym starcie bo nie jest nas poprostu tak wiele. Na każdym innym portalu będzie dokładnie to samo. Szczególnie zastanawia mnie to w odniesieniu do osób młodych i teoretycznie mobilnych; czemu w Polsce wszyscy są wciąż tak uwiązani do swojego kawałka ziemi? Poza tym Polska to nie Chiny – przemieszczenie się z jednego miejsca w drugie nie trwa kilka dni. Jasne że nie wszyscy mają kasę na ekstrawaganckie wycieczki, szczególnie np. studenci, ale z drugiej strony wcale nie trzeba być milionerem aby wybrać się tu czy tam. Moim zdaniem wszystko sprowadza się do intencji – albo się kogoś szuka na serio albo nie, a jak nie to nie ma co narzekać że samo z nieba nie spadło.

Inną kwestią jest to że nie wszyscy wiedzą czego tak naprawdę chcą bądż nie odkrywają wszystkich kart, i przez to nikt z nikim się nie może dogadać bo nie wszyscy wyrażają się jasno o co tak właściwie im chodzi. Jak ktoś akurat nie ma jakichś nietypowych preferencji tak jak np. ja, to nie rozumiem co jego/ją powstrzymuje od zagadania na PM taką czy inną osobę jeżeli chodzi tylko i wyłącznie o sielski platoniczny związek. Co najwyżej ktoś może powiedzieć NIE albo nic nie odpowiedzieć.

Więcej odwagi i determinacji a partner/ka może się i znajdzie :wink:

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Viljar » 1 gru 2014, 07:32

@LonelyDragon, próbowałeś kiedyś związku na odległość? To brzmi ładnie, romantycznie, że jestem gotów przejechać kawałek świata dla drugiej połówki, ale jednak skomplikowane to jest. Czasami zgrać się trudno, bo praca nie pozwala; czasami sam dojazd zajmuje tyle czasu, że na spotkanie pozostaje godzina (nie żartuję - znałem przypadek kolesia z Gdańska, który miał dziewczynę w Zagórzu; przejazd w jedną stronę - 19 godzin, a widzieć mogli się jedynie w co drugi weekend). Takie podróże potrafią wykończyć najbardziej zakochanego człowieka. Gdyby u nas pociągi/autobusy jeździły w tempie, częstotliwości i gęstości siatki połączeń typowej dla Czech czy Niemiec, to czemu nie.
Poza tym, z czasem pojawia się chęć zacieśnienia związku, spędzania razem więcej czasu, wspólnego mieszkania... a jak to zrealizować, jeśli mieszka się na dwóch końcach Polski? Nie mówię, związek między np. Wrocławianinem i Warszawianką jak najbardziej wchodzi w grę, bo ogromna ilość różnorakich połączeń i niskie czasy przejazdu pozwalają na to, by wolne dni spędzać razem, ale np. Szczecinianin i Krakowianka mają już większy problem.

Istnieje też prawdopodobieństwo, że do takich spotkań dochodzi - po prostu my na forum o tym nie wiemy. Zauważyłem, że niektórzy forumowicze piszą kilka postów w przywitaniu albo nawet tylko w ogłoszeniach - i już. Część nie pisze nic - może po prostu rejestrują się, przeglądają ogłoszenia, odpowiadają i więcej udzielać się na forum nie potrzebują?
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
LonelyDragon
starszASek
Posty: 44
Rejestracja: 26 wrz 2014, 12:27

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: LonelyDragon » 2 gru 2014, 10:05

@Viljar
Tak się akurat składa że próbowałem i to na odległość większą niż przytaczasz, i jakoś się udało, odległość została przezwyciężona bez większych trudów, do czasu oczywiście jak kwestia seksu wszystkiego nie zepsuła (bo ona nie była AS-ką).

Wiadomo że różne są sytacje życiowe i nie wszyscy mogą być elastyczni w przemieszczaniu się, ktoś np. może opiekować się kimś chorym w rodzinie, mieć kogoś na utrzymaniu, bądź inne poważne zobowiązania lub karierę/studia wymagające obecności w danym miejscu i czasie, nie sposób się z tym nie zgodzić. Część z tych zobowiązań może być tylko czasowa, jak studia, a inne, jak np. prowadzenie jakiegoś większego biznesu, wręcz stała.

Jednakże, nie wierzę że wszyscy są w takiej sytuacji. Jak nie ma się jakichś szczególnych zobowiązań życiowych to cóż stoi na przeszkodzie przeprowadzki jeżeli znajdzie się tą właściwą osobę? Ludzie cały czas przeprowadzają się np. za pracą, czemu więc nie dla trafionego związku? Jeśli trafi się właściwy partner to czy naprawdę warto to zaprzepaścić ze względu na tak trywialną przeszkodę jak niedogodny rozkład jazdy autobusów? To brzmi wręcz jak jakiś absurdalny skecz z repertuaru Monthy Pythona, tudzież z filmu Barei ;) Zresztą auto to dziś już nie jest luksus a tanie miejsca do przespania się też nie stanowią problemu – nie sądzę aby były dwie miejscowości w Polsce tak oddalone od siebie że trzeba by było jechać autem 19 godzin! Zawsze przecież można też się spotkać w pół drogi :wink:

Możesz się ze mną nie zgodzić, ale problemy są po to aby je rozwiązywać a nie mnożyć :wink: Wszystko sprowadza się do intencji – jak ktoś tak naprawdę czegoś chce to i sposób się znajdzie, kwestia priorytetów. Czasami osobiste priorytety faktycznie wylkuczą możliwość związku z daną osobą ze względu na odległość i to że oboje mają dobre powody do tego by zostać tam gdzie są. Coż tak bywa, ale chodzi mi tylko o to że nie zawsze warto odrzucać kogoś już na samym wstępie tylko ze względu na dystans w "metryce".

Po za tym to chyba właśnie AS-y są najlepiej predestynowane do utrzymywania więzi na odległość w początkowej fazie, bo i nikt nikogo nie zdradzi ani jakiegoś cielesnego pożądania też nie ma, a to daje teoretycznie duże szanse na przetrwanie na odległość do chwili gdy dystans można fizycznie skrócić. Nie-AS-y często jakoś dają radę a Asy nie mogą?

Faktycznie można założyć że prawdopodobnym jest iż urzytkownicy kontaktują się ze sobą w tle tego forum bez nagłaśniania; jeśli tak to super że komuś udaje się w pary dobrać, aczkolwiek mam jakieś dziwne przeczucie że nawet jeśli tak siędzieje to raczej na małą skalę. Zawsze jest pewna grupa bardziej aktywnych użytkowników, spodziewać by się można że to oni częściej będą się w pary łączyć ze względu na bardziej aktywną postawę, a jeśli tak, to chociaż 1/10 osób coś by jednak napisała.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 6 lut 2015, 13:37

Niełatwo się dobrać na podstawie jednej wspólnej cechy. Wiem, że panowie tu mają o tyle fajną sytuację, że na jednego przypada 50 kobiet i nie chce im się angażować, bo po co, nie ta, to następna. Tym samym to forum nie różni się od bagna typu sympatia.pl.

Co do poznawania poza netem, mnie naprawdę rzadko się ktoś podoba, a jeszcze rzadziej na tyle, bym chciała go poznać, musi mnie wtedy czymś zaintrygować. Niestety mam wtedy skłonność do przypisywania im aseksualizmu wbrew logice, ale i tak na tym się kończy, bo brak mi śmiałości.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Viljar » 6 lut 2015, 14:48

Zawsze można założyć "friendzone" z seksualnych i niech cierpią :mrgreen:

Może aseksualni są z natury bardziej nieśmiali, a jeśli jeszcze z racji wymagań mają mało okazji do spotkań typu randkowego, więc nie bardzo wiedzą, co mówić, jak się zachować i dlatego jest "drętwo"? W sumie dotyczyć to może płci obojga, jak mniemam.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 6 lut 2015, 15:28

Nieśmiali to raczej nie są.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Viljar » 12 lut 2017, 16:37

Za radą pewnej osoby założyłem jakiś rok temu profil na "sympatii". Jak można było przewidzieć, nikogo nie znalazłem, za to wiele się nauczyłem.

Profile kobiet można podzielić - z nielicznymi wyjątkami - na dwa typy. Pierwszy - "młoda dziewczyna szuka przystojnego, silnego, dobrze zbudowanego, zdecydowanego". Drugi - "samotna matka pozna kogoś ułożonego". Oczywiście, jak wspomniałem, są wyjątki, ale...

Przede wszystkim, większość profili zawiera jakieś śmieszki, zero informacji o zainteresowaniach na przykład. No ale nic, spróbuję.

Połowa wiadomości została bez odpowiedzi. Na sporą część pozostałych dostawałem odpowiedzi typu "jesteś za niski". W kilku przypadkach jako odpowiedź padało pytanie "powiedz jeszcze ile zarabiasz". Padały też pytania o samochód ("nie masz? co z ciebie za facet?") oraz o zdjęcie takie, żeby było widać figurę, "czy nie wstyd się ze mną pokazać". Najbardziej rozbawiła mnie jedna pani, która w profilu napisała, że szuka spokojnego, opiekuńczego, uczciwego; podkreśliła, że ma jedno dziecko. Potem okazało się, że dziecko jest "w drodze" - otóż poszła do klubu, zabawiła się, a teraz szuka kogoś na ojca, bo facet się zmył. Czyli jakiś samiec alfa się zabawił, a ja miałbym ponieść tego koszty.

Konto właśnie dzisiaj zlikwidowałem - po tym, jak wreszcie udało mi się umówić z panią, która też szukała kogoś spokojnego, rozsądnego, a potem w ostatniej chwili spotkanie odwołała. Bo ona się w danej chwili umawiała z kilkoma facetami naraz i wybrała innego na ten wieczór.

Likwidując konto, natrafiłem na artykuł, który autorka zaczęła tak: "Mój wieloletni przyjaciel, jest trzydziestopięcioletnim singlem. Przystojny, wesoły, dusza człowiek - a jednak samotny. Twierdzi, że kobiet ma już dość". Ciekawe, czemu...

EDYCJA: Żeby było jasne - nie pisałem do pań, które w opisie zaznaczały, że szukają kogoś, kim ewidentnie nie jestem; starałem się też nie wybrzydzać w kwestii wyglądu.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 12 lut 2017, 16:52

Napisałabym coś odnośnie wyborów, ale szkoda słów... :roll:

Na sympatii trudno nawiązać ciekawą rozmowę, zwykle panowie są nudni przeraźliwie, choć bywają przystojni. Część się wyłącza, gdy potwierdzam, że nie chcę dzieci. Zakładam, że ci którzy zostają, nie myślą o relacji na poważnie. Niestety, znaleźć sensownego mężczyznę nie chcącego przedłużać gatunku to misja niemożliwa.
Oprócz jednej osoby nie poznałam tam nikogo, choć liczyłam na wspólne spędzanie czasu, a dalej siedzę w domu, stukając w klawisze. Ten stan raczej się nie odmieni.

boluniowa
starszASek
Posty: 40
Rejestracja: 30 kwie 2016, 14:28
Lokalizacja: Kielce

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: boluniowa » 12 lut 2017, 20:58

Mam podobnie, mam konto na wielu portalach, tak aby w wolnym czasie zwyczajnie z kimś poklikac, a może okaże sie asem? Hehe, choc to praktycznie niemożliwe... zazwyczaj jest tak: co robisz? gdzie mieszkasz? lubisz seks? Hehe a ja im odpowiadam że nie chce seksu i rozmowa sie urywa, albo np jak pisze jakiś miły koles i mu napisze że nie chce dzieci to też koniec rozmowy. Niestety ale to forum no i może jakieś forum kafeteria są jedynymi miejscami gdzie można poznac asa. Niestety na sympatii, badoo, czy czacie spotkac asa to jak wygrac 6 w lotto. Pozdrawiam:-)

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Keri » 12 lut 2017, 21:26

Viljar pisze: Likwidując konto, natrafiłem na artykuł, który autorka zaczęła tak: "Mój wieloletni przyjaciel, jest trzydziestopięcioletnim singlem. Przystojny, wesoły, dusza człowiek - a jednak samotny. Twierdzi, że kobiet ma już dość". Ciekawe, czemu...
Daj linka :D

boluniowa
starszASek
Posty: 40
Rejestracja: 30 kwie 2016, 14:28
Lokalizacja: Kielce

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: boluniowa » 13 lut 2017, 12:58

Takie pytanie mam do Was , czy jak piszecie z kimś np. na czacie, badoo czy sympatii to przyznajecie się do tego że jesteście aseksualni już w czasie pisania na portalu czy czekacie dopiero jak znajomość się rozwinie w realu i dopiero o tym mówicie?

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 13 lut 2017, 14:06

Nie przyznajemy. Żadna znajomość nie zaszła tak daleko. Powiedziałabym dopiero w związku, postawiona pod ścianą. :D Wystarczająco odstraszamy innymi cechami i preferencjami. :D Btw, odpukać, nie zdarzyło mi się otrzymać propozycji seksu. Staram się selekcjonować kandydatów do rozmowy.

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: Poison Ivy » 13 lut 2017, 16:49

wyrwana_z_kontekstu pisze:Nie przyznajemy. Żadna znajomość nie zaszła tak daleko. Powiedziałabym dopiero w związku, postawiona pod ścianą. :D
Nie polecam - zrobiłam to dwa razy. Chyba, że lubisz większe dramaty, płacz i zgrzytanie zębami.
We wcześniejszych relacjach po prostu się rozstawałam bez rozmowy i to było o wiele mniej nieprzyjemne. ;)

takasobie

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: takasobie » 13 lut 2017, 22:14

boluniowa pisze:Takie pytanie mam do Was , czy jak piszecie z kimś np. na czacie, badoo czy sympatii to przyznajecie się do tego że jesteście aseksualni już w czasie pisania na portalu czy czekacie dopiero jak znajomość się rozwinie w realu i dopiero o tym mówicie?
Ja, gdy wchodziłam na czaty, to od razu zaznaczałam, że nie szukam seksu. Niestety nie było to żadne sito, bo ci którzy deklarowali się jako normalni i tak nawiązywali do tematu seksu. Ja wówczas odpowiadałam że jestem aseksualna. Oni tego nie rozumieli i deklarowali chęć "uzdrowienia mnie". Na początku mnie to bawiło, pózniej irytowało.
Na sympatii miałam konto, ale raczej takie żeby się rozejrzeć po profilach. Tam też zdarzały się oferty seksualne. Teraz gdybym zakładała konto, napisałabym, że jestem aseksualna, żeby druga strona od początku wiedziała. Ale wiem, że moją pocztę spamowałyby oferty seksualne, pytania a jak a skąd a dlaczego. Niestety niewielu czyta opisy ze zrozumieniem.

boluniowa
starszASek
Posty: 40
Rejestracja: 30 kwie 2016, 14:28
Lokalizacja: Kielce

Re: Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki

Post autor: boluniowa » 14 lut 2017, 22:09

Ja sie przyznaje do tego że nie interesuje mnie seks i rozmnazanie, jedni uznają że jestem nienormalna, albo że długo nie wytrzymam bez tego albo są i tacy co podziwiają to ale nie chcieliby takiej partnerki.

ODPOWIEDZ