Aseksualni - tylko przez Internet szukać drugiej połówki?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 6 lip 2009, 15:29

Agnieszka pisze: Osoba, która jest wygadana na gg czy forum, w sytuacjach spotkania z drugim człowiekiem twarzą w twarz może być nieśmiałym milczkiem, który wypowiada jedno słowo na godzinę :P [...] I wcale nie znaczy to, że przez internet udaje się kogoś innego - to kwestia warunków, w jakich dochodzi do komunikacji.
zgadzam sie i tak jest ze mna :P nawet sie wkurzam gdy ktos mnie pyta a ja nie chce gadac :P
jednak przez internet czujemy pewna swobode i nie zakladamy masek tak jak w realu by byc lepiej odbieranym przez reszte :wink:
jednak w realu nikt nie powie od razu: "jesli jestes asem to gadaj ze mna" :P

latwiej co nie zawsze oznacza lepiej :P

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 6 lip 2009, 16:17

Keri pisze:
Agnieszka pisze: Osoba, która jest wygadana na gg czy forum, w sytuacjach spotkania z drugim człowiekiem twarzą w twarz może być nieśmiałym milczkiem, który wypowiada jedno słowo na godzinę :P [...] I wcale nie znaczy to, że przez internet udaje się kogoś innego - to kwestia warunków, w jakich dochodzi do komunikacji.

jednak przez internet czujemy pewna swobode i nie zakladamy masek tak jak w realu by byc lepiej odbieranym przez reszte :wink:


latwiej co nie zawsze oznacza lepiej :P
Internet pozwala czasem na taką swobodę wypowiedzi, na jaką nie jesteśmy zdolni lub nie pozwalamy sobie w realu. Są sytuacje, gdzie obawiamy się reakcji drugiej strony, tego czegoś w oczach, jakiejś dezaprobaty, zdziwienia czy znudzenia. To paraliżuje i mówimy czasem rzeczy sprzeczne z sobą samym.

solteka
ASiołek
Posty: 66
Rejestracja: 11 mar 2009, 21:24

Post autor: solteka » 2 wrz 2009, 17:22

Internet to bezpieczna furtka do prawdziwej znajomości, nie można tego stosowac zamiennie :/

Awatar użytkownika
Lachesis
AS gaduła
Posty: 419
Rejestracja: 6 lut 2009, 19:20
Lokalizacja: Smerfów Świat

Post autor: Lachesis » 2 wrz 2009, 17:56

A ja tak internetowo też wstydliwa jestem. Mało ze mnie komunikatywny osobnik :(

Awatar użytkownika
ivi
łASuch
Posty: 177
Rejestracja: 1 sie 2008, 21:14

Post autor: ivi » 2 wrz 2009, 21:52

też nie jestem jakoś szczególnie wyszczekana

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 2 wrz 2009, 22:28

Ale małomówna też nie :D
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

od nowa
ciAStoholik
Posty: 342
Rejestracja: 3 lip 2009, 07:28

Post autor: od nowa » 3 wrz 2009, 18:20

solteka pisze:Internet to bezpieczna furtka do prawdziwej znajomości, nie można tego stosowac zamiennie :/
...ale od czegoś trzeba zacząć :)
Sex jest przereklamowany...

solteka
ASiołek
Posty: 66
Rejestracja: 11 mar 2009, 21:24

Post autor: solteka » 3 wrz 2009, 22:35

Chyba mam talent :) Musze sie zgłosić do programu ;p a Odnośnie internetu to tak ale tylko pod warunkiem że wyjdzie z tego coś więcej :)

Awatar użytkownika
Lucius
starszASek
Posty: 46
Rejestracja: 9 cze 2008, 12:42
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: Lucius » 4 wrz 2009, 14:36

No własnie, z tym internetem jest różnie 8) :roll: zwłąszcza gdy ktoś nie jest za bardzo stadny np. ja

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 14 wrz 2009, 20:29

Wydaje mi się, że internet to znakomity środek zapobiegawczy na kolejny zawód na tle łóżkowym. Dotyczy to obu stron.
Chodzi mi o to, że w internecie, jako że człowiek jest bardziej otwarty, przyzna się do tego, że jest ASem. Jeśli druga strona zacznie pisać jakieś niedwuznaczne uwagi, to łatwiej jest powiedzieć "Ale te numery to nie ze mną, mnie to nie interesuje"... i w ten sposób obie strony już wiedzą, że to nie to. Unika się trudnych i boleśniejszych rozmów, kiedy związek rozwkitnie.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

beebep
ASter
Posty: 634
Rejestracja: 13 wrz 2009, 17:37
Lokalizacja: z kapusty:)
Kontakt:

Post autor: beebep » 14 wrz 2009, 21:36

Internet jest najlepszy, czuję wolność, mogę mówić to o czym myślę, pomimo, że staram się też tak robić w realu to jednak są sprawy o których po prostu ciężko mi rozmawiać, a tutaj jak ręką odjął :D. A znajomi "z neta" zwykle są niesamowici.
Jednakże co poszukiwań drugiej połówki - sądzę, że to wszystko jest podobne do bałaganu w mojej szufladzie, jak czegoś szukam to nie mogę znaleźć, aż pewnego dnia samo mi wpadnie w rękę... Osobiście uważam, że szkoda czasu na szukanie, łudzić też się nie ma co bo to boli - trzeba żyć iść do przodu bo wszakże jest tyle innych rzeczy dookoła :xmrgreen:
Obrazek

Awatar użytkownika
Lucius
starszASek
Posty: 46
Rejestracja: 9 cze 2008, 12:42
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: Lucius » 17 wrz 2009, 11:19

"trzeba żyć iść do przodu bo wszakże jest tyle innych rzeczy dookoła" Wyjete zywcem z moich mysli :)

Awatar użytkownika
szarysmok
smokASek
Posty: 898
Rejestracja: 27 sie 2009, 21:29

Post autor: szarysmok » 5 paź 2009, 22:47

Jakie są szanse, by znaleźć partnera aseksualnego w realu? A może aseksualni dobierają się tylko przez Internet i próżno marzyć, że poznam kogoś poza Internetem, kto nie będzie chciał ode mnie seksu?
Z jednej strony, to chyba dobre rozwiązanie, bo gdzie indziej można spotkac takie nagromadzenie osób niezaiteresowanych damsko meska akrobacją... A z drugiej strony, kiedy juz prawie jestesmy pewni, ze to TA, TEN, nadchodzi obawa, że w realu czar pryśnie...

Awatar użytkownika
Sérvitringur
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 17 kwie 2008, 21:37
Lokalizacja: Stegna
Kontakt:

Post autor: Sérvitringur » 6 paź 2009, 11:45

Najlepiej na wstępie, przy poznawaniu kogokolwiek w realu mówić: "jestem aseksualny". Wtedy ludzie będą wiedzieli, że nie chcemy bawić się w ich gierki, tylko poszukujemy czegoś duchowego. Można w ten sposób wywołać w nieco romantycznych seksualnych aseksualizm :) Naprawdę!

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 6 paź 2009, 15:33

Sérvitringur pisze: Można w ten sposób wywołać w nieco romantycznych seksualnych aseksualizm :)
Tjaa.
Na podobnej zasadzie w nieco nieromantycznych, libertyńskich as-ach można by próbować wywołać seksualizm. Paru ludzi spróbowało na mnie, ale się nie udało :P

ODPOWIEDZ