Strona 4 z 11

: 28 mar 2010, 20:58
autor: Ernest
Zresztą ja tez wolałabym dostać coś bardziej trwałego niż kwiatek, który po kilku dniach zwiędnie.
Sztuczny kwiatek? :P

: 28 mar 2010, 20:58
autor: Artemis
Urtiko, nie podzielam Twojego poglądu. Raczej zgodzę się z Beebep: o pewne rzeczy się nie pyta... nawet jakby się miało tym kwiatkiem dostać po głowie :P . Na drugi raz nie trzeba będzie pytać... Osobiście preferuję tzw. porozumienie bez słów, lubię jak ktoś czyta w moich myślach - ale to już wyższa szkoła jazdy :wink:

: 28 mar 2010, 21:09
autor: Prozak
Najbardziej wkurza mnie kobiecy problem dotyczący kolorów i ubioru. Tworzenie 10.000 nazw kolorów na np. barwę czerwoną oraz to nie możesz włożyć do tego, prążki i paski? to jest 5 kolor, tenisówki nie pasują do marynarki, to jest pogniecione........ i można tak wyliczać w nieskończoność.

: 28 mar 2010, 21:12
autor: urtika
Ernest pisze: Sztuczny kwiatek? :P
To zależy jaki. :P Specjaliści od feng shui twierdzą, że równie silnie jak kwiaty żywe działają kwiaty sztuczne, a nawet obrazy przedstawiające kwiaty. W starych chińskich domach często wisiały wielkie malowidła przedstawiające piwonie, chryzantemy, magnolie czy kwiaty wiśni będące symbolem pomyślności.
Zaś sztuczne piwonie ustawione w domu w kierunku północno-wschodnim rozpalają uczucie. :mrgreen:
Najgorsze natomiast są suche bukiety, choćby nie wiadomo jak były dekoracyjne. Żadnych ususzonych róż od ukochanego, jeśli oczywiście nie chcemy, aby to uczucie też uschło. :P Takie kwiaty źle wpływają na krążącą po domu energię chi. W związku z tym sztuczne kwiaty to dobre rozwiązanie dla tych, którzy zapominają wyrzucać zwiędnięte czy uschnięte rośliny.

A co do prezentu, myślę że najbardziej by mi odpowiadał kwiatek namalowany.
Artemis pisze:Osobiście preferuję tzw. porozumienie bez słów, lubię jak ktoś czyta w moich myślach - ale to już wyższa szkoła jazdy
No to będziesz se musiała jasnowidza znaleźć. :lol:

: 28 mar 2010, 22:26
autor: noan
Ernest pisze:Dlaczego? Nie lubisz kwiatków? :diabel:
Lubię, ale w środowisku naturalnym:) A jeżeli już mam dostać kwiatka to tylko w doniczce bo dłużej będzie można się nim cieszyć.

Chodzi też o samo pytanie. Według mnie jest ono nie na miejscu, ale podobno mam krzywe spojrzenie na pewne sprawy:p
A co do kwiatków malowanych...kiedyś dostałam takiego i mam go do tej pory:D
Prozak pisze:Najbardziej wkurza mnie kobiecy problem dotyczący kolorów i ubioru. Tworzenie 10.000 nazw kolorów...
W takim razie nie jestem typową kobietą bo ja tego problemu nie mam:p

: 28 mar 2010, 22:40
autor: beebep
Jak dla mnie ostatecznie najlepszym rozwiązaniem, byłoby uprzedzić taką sytuację... Po prostu facet w jakiejś wcześniejszej rozmowie, mógłby zrobić wywiad na temat kwiatów, które lubi dziewczyna... z dużym prawdopodobieństwem wyszły by wszelkie zwykłe i te proekologiczne upodobania niewiasty... Rozmowy ludzi mają to do siebie, ze zmierzają w różnych kierunkach i nawet nie trzeba walić prosto z mostu... :P

: 28 mar 2010, 22:48
autor: noan
Wniosek z tego mamy taki, że nic nie zastąpi szczerej rozmowy.

: 29 mar 2010, 10:30
autor: Lachesis
Prozak pisze:Najbardziej wkurza mnie kobiecy problem dotyczący kolorów i ubioru. Tworzenie 10.000 nazw kolorów na np. barwę czerwoną oraz to nie możesz włożyć do tego, prążki i paski? to jest 5 kolor, tenisówki nie pasują do marynarki, to jest pogniecione........ i można tak wyliczać w nieskończoność.
Tak, strasznie to denerwujące, ale ciekawam co myślisz o takiej co nie zadba o siebie po typowo "kobiecemu"?

: 29 mar 2010, 10:50
autor: Viljar
Znałem przypadek, kiedy dziewczyna nie zgodziła się iść na studniówkę ze swoim chłopakiem, bo, jej zdaniem, jego buty nie pasowały kolorystycznie do garnituru :D

: 30 mar 2010, 23:01
autor: Prozak
Lachesis pisze:
Prozak pisze:Najbardziej wkurza mnie kobiecy problem dotyczący kolorów i ubioru. Tworzenie 10.000 nazw kolorów na np. barwę czerwoną oraz to nie możesz włożyć do tego, prążki i paski? to jest 5 kolor, tenisówki nie pasują do marynarki, to jest pogniecione........ i można tak wyliczać w nieskończoność.
Tak, strasznie to denerwujące, ale ciekawam co myślisz o takiej co nie zadba o siebie po typowo "kobiecemu"?
wszystko ma swoje granice, świat się nie zawali przez to, że będę miał niedobrany kolorystycznie krawat do koszuli.... gwoli ścisłości mam przyjaciółkę, która nigdy nie ubrała spódnicy, sukienki - taka typowa chłopczyca - dogadujemy się świetnie oraz czy typowo kobiecy to, że wszystko do siebie pasuje?

: 31 mar 2010, 16:01
autor: marchewa
Prozak pisze:
gwoli ścisłości mam przyjaciółkę, która nigdy nie ubrała spódnicy, sukienki - taka typowa chłopczyca
To zupełnie tak samo jak ja.

: 31 mar 2010, 17:02
autor: frank86
Niektóre "chłopczyce" są znacznie bardziej kobiece niż te panie, które przesadzą z "kobiecym" makijażem i strojami ;)

: 5 kwie 2010, 18:42
autor: Bianus =)
Hm ciekawe, bo ja chyba jestem inna, bo mnie więcej rzeczy wkurza u lasek niż u facetów :D u facetów denerwuje mnie to, że większość z nich (nie wszyscy) szukają podtekstów i okazji do seksualnych tematów.... blah

: 7 kwie 2010, 11:21
autor: kokietka
zgodzę się z koleżanką, bo wydawać by się mogło że to kobietki mamy więcej problemów albo stwarzamy te problemy. U kobiet nie znoszę: plotkarstwa, obgatuywania, i udawanej niewinności. U facetów: brak romantyzmu, tego że czasami myślą częściej swoim wyposażeniem niż głową, i niektórzy z nich to takie macho-meny nie dorobione.
:D
Nio, ale jak juz ktoś wcześniej wspomniał, każda płeć ma swoje wady i zalety, trzeba tylko dopuścić myśl,że nikt nie jest chodzącym ideałem a wtedy jest szansa na stworzenie związku.

: 7 kwie 2010, 15:12
autor: Keri
kokietka pisze:zgodzę się z koleżanką, bo wydawać by się mogło że to kobietki mamy więcej problemów albo stwarzamy te problemy. U kobiet nie znoszę: plotkarstwa, obgatuywania, i udawanej niewinności. U facetów: brak romantyzmu, tego że czasami myślą częściej swoim wyposażeniem niż głową, i niektórzy z nich to takie macho-meny nie dorobione.
:D
Nio, ale jak juz ktoś wcześniej wspomniał, każda płeć ma swoje wady i zalety, trzeba tylko dopuścić myśl,że nikt nie jest chodzącym ideałem a wtedy jest szansa na stworzenie związku.
Macho-menow tez nie lubie :roll: :P

A u kobiet nie lubie przesadnej extrawagancji wrecz pokazywania "wszystki atutow" juz zaraz oraz tego chichocza przy tych mechomanow :roll: