wpadłam ;)

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: wpad³am ;)

Post autor: Kamikola »

Więc stało się. Rzuciłam mu słowo zaczynające się na "a" :D Oczywiście chodzi mi o aseksualność :D Przyjął to w miarę spokojnie choć nie jestem pewna czy do końca zrozumiał. Nie wyjaśniłam tego zbyt dokładnie. Ale jak to próbowałam tłumaczyć zdałam sobie sprawę, że wszystko co tłumaczyłam na podstawie swych doświadczeń było w czasie przeszłym... myślę, że to mówi samo za siebie. Mogę już chyba śmiało powiedzieć, że ten ekspresowy kurs seksualności zakończył się powodzeniem :D z jednym tylko warunkiem - jestem seksualna tylko z nim. Gdyby coś się stało i nas rozdzieliło, nie szukałabym nikogo innego. Byłabym znowu aską. Dlaczego? Bo to nie seksualności szukam z nim lecz czystej bliskości. Bez względu na to co myślicie o sile miłości platonicznej, nie ma niczego silniejszego niż intymna bliskość. Mówię to na serio. Nie ma sposobu na odczucie większej radości jak ta kiedy wpatruję się w jego uśmięchnięte oczy i wiem, że to szczery uśmiech, tylko dla mnie i tylko z mojego powodu. Wiem, że jego motywacja jest dużo bardziej fizycznie ukierunkowana ale to mi nie przeszkadza. Dlatego zgadzam się na związek seksualny chociaż on jest jedynym czującym na to fizyczną potrzebę. Zgadzam się właśnie dla tego uśmiechu 'po' :) Jedyne czego szukam to właśnie to najszczersze szczęście wychodzące z bliskości. Oto w jaki sposób ja bym zdefiniowała miłość. Jest to czerpanie szczęśliwych uczuć ze szczęśliwych uczuć partnera, który także je ma z mojego powodu. Jest to niekończące się koło miłości. :kocha: Cudownych zawrotów głowy można dostać od kręcenia się w tym kole. Szczerze cudownych.

~~~~~~~~~~~~
Jesteśmy ze sobą całkowicie szczerzy. Rozmawiamy o wszystkim. Powiedział mi całą historię swojego życia (a było co opowiadać - jest dużo dużo starszy ode mnie, ma się co opowiadać jak się ma tyle lat :) ), ja mu powiedziałam swoją ale tylko na powiedzenie jednego małego szczególiku nie mogłam się zebrać. On nadal nie zdaje sobie sprawy, że jest moim pierwszym facetem, pierwszym, któremu pozwoliłam się posunąć do końca. :oops: Bardzo łatwo rzuca się w oczy, że jestem niedoświadczona we wszystkich sprawach łóżkowych ale jakoś nie mogę się odważyć na wyjawienie dokładnego powodu mojego braku wiedzy. Jak na razie jedyne co wie to, że nigdy nie byłam w czymś co nazwałam "prawdziwym/poważniejszym" związku. Jednak on nie zdaje sobie sprawy jak szeroka jest moja definicja 'poważniejszego' związu. Ups :oops:

Dlaczego nie mogę się odważyć? Nie wiem dokładnie. Trochę się boję, że mi nie uwierzy, w końcu mam 24 lata!!! Trochę się boję co o mnie pomyśli... co pomyśli, że ja myślę o nim... że zmieni to jego stosunek do naszego związku... że się będzie bał, że ja się za bardzo do niego przyczepię (chociaż niby to nie powinno być problemem - sam się do mnie bardzo przyczepił, uzależnił się ode mnie tak samo jak ja od niego).
Wiem, że to wszystko nie ma za bardzo sensu. Nie powinnam się takimi głupstwami przejmować... tak mi mówi mój rozum ale nadal mnie coś wstrzymuje.
Może mu kiedyś powiem po latach bycia razem, kiedy mu głowa osiwieje a ja dostanę pierwszych zmarszczek :D
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

klapouchy
zapASnik
Posty: 651
Rejestracja: 22 mar 2006, 22:45

Re: wpad³am ;)

Post autor: klapouchy »

Trochę nie kumam. Powiedziałaś mu że jesteś ASką a boisz mu się powiedzieć innych rzeczy, ktore się z tym wiążą...

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: wpad³am ;)

Post autor: magellan »

hi Kamikola :D

he.., he.. no to ladnie wpadlas! :mrgreen:
czarek? =charles?

moja odpowiedz do tego wszystkiego:
czaaaaareeeeek!!!! ucieeeeeeekaaaaaaj!..... uciekaj szybko i jak naj daaaalej" :mrgreen: *naturalnietylkozart*

ok. na serio - jak juz tu znow jestem, to tez troche do tematu napisze:

jestem szczery i mowie zazwyczaj otwarcie to o czym mysle. i tak tez szczerze mowiac przelecialem twoje teksty, nie czytajac dokladnie - za przeproszeniem: nudza mnie historyjki o jakichs tam milosciach. :| (nie byc zla :wink: ). dla mnie to wszystko wyglada tak jakby troche smiesznie i prawie niemozliwie co tu opisujesz, tak jak by to nie byla ta Kamikola z dawnych czasow. bo czytam twoje/wasze wypowiedzi prawie od samego poczatku zalozenia tego forum (choc od samego poczatku mnie tu nie bylo), i po prostu nie chce mi to jakos do glowy wejsc, ze osoba aseksualna, ktora zalozyla te forum (a wiec dla mnie tak jakby da szpica wszystkiego), "nagle" stala sie "naszym przeciwnikiem" :wink: (wiesz o co mi chodzi). no nic. jest to twoje zycie, musisz sobie je tak ukladac, zeby ci szlo jak najlepiej.
zycze ci przy tym wszystkiego najlepszego i mam nadzieje, ze naprawde znalazlas twoja druga polowke. mam nadzieje, ze nie bedziesz musiala pewnego dnia znow "do nas" powrocic, z myslami - "mieliscie racje"...

magellan :D

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: wpad³am ;)

Post autor: Kamikola »

Aj moje aski... nie założyłam samej aseksualności. Obarczyłam siebie odpowiedzialnością za zgromadzenie polskich asów bo chciałam by inni także mieli ten przywilej. A tam. Już pisałam o tym wiele razy. Jak się za to zabrałam nie zdawałam sobie sprawy jaką odpowiedzialnością siebie obarczałam. Teraz sobie myślę o AVENguy (co założył AVEN). Jego twarz pojawiła się w wielu gazetach, programach telewizyjnych, można go usłyszeć w radiu i kto wie gdzie jeszcze. Wyobraźcie sobie gdyby stanął w sytuacji takiej jak ja, kiedy zdarzyło mu się coś poczuć do drugiej osoby. Trochę mi go szczerze mówiąc szkoda. On jest teraz jakby wzorcem asa. Jak się z takiej pozycji wywinąć?
Ja jeszcze całe szczęście się nie znajduję w tak drastycznej sytuacji. Jest mało miejsc gdzie moje nazwisko lub twarz się pojawiły. Ale trochę mnie to martwi, że jestem teraz jak i on odbierana za "wzór" :?

Piszesz o dawnej Kamikoli. Dawna Kamikola była szczęśliwa ze swoją aseksualnością w znaczeniu, że nie miałam z "tą" częścią mojego życia żadnych problemów. Ale jednak życie nie składa się tylko z "tej" części! Jest mnóstwo innych aspektów, które teraz stały się dla mnie łatwiejsze z powodu Czarka. Przepraszam jeżeli moje wpisy stały się nudne. Spodziewałam się, że będą za długie ale i tak postanowiłam wylać przed wami serce bo nie wiedziałam gdzie indziej mogłabym być lepiej zrozumiana. Może i masz rację. Mój stan umysłu jest teraz za bardzo przesiąknięty nową sytuacją na te forum. Już nie jestem dawną Kamikolą jeżeli spojrzeć na to z tej perspektywy choć jestem tą samą osobą co zawsze byłam i ani trochę nie mam zamiaru zmieniać tego co kiedyś napisałam. Stoję przy swoich słowach. Pisałam wtedy o prawdziwych uczuciach i prawdziwych myślach tak samo jak i teraz piszę.


I nie, Czarek nie pochodzi od Charles. Bardzo bym się zdziwiła gdybyś zgadł jego imię. Albo jeszcze lepiej, gdybyś zgadł jego narodowość!!! :)
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: wpad³am ;)

Post autor: magellan »

hi Kamikola :D

dzieki za szczera odpowiedz. :wink:

twoj tekst:

.."Jak się za to zabrałam nie zdawałam sobie sprawy jaką odpowiedzialnością siebie obarczałam"...

hmmm... jesli to tak opisujesz, to by wychodzilo na to, ze zabralas sie za to wszystko po to, bo cie to tylko po prostu interesowalo - ale asem nigdy nie bylas (tak wychodzi z tych zdan - no i z twojej "dzisiejszej zmiany zycia" :kocha:). ale nie szkodzi; nie przejmuj sie tym co napisalem - jest wszystko ok - i nic mnie lub innych to nie obchodzi - robisz sobie to, co ty chcesz i jak tobie sie podoba. :wink: to, co opisalem to jedynie jak JA to widze. :wink:

napisalas;
..."Teraz sobie myślę o AVENguy....Jak się z takiej pozycji wywinąć?"...

a dlaczego? he he.., jesli on jest naprawde as (wiec jako przyklad mysli o sex np. tak jak ja), to nie ma mowy o jakims wywinieciu - wogole mu do glowy nie przyjdzie takie cos, zeby zmienic swoje zycie. pisze to tylko dlatego w ten sposob, bo opieram sie na swoich uczuciach, o ktorych bym mogl powiedziec, ze sa one absolutnie 100% aseskualne - i nigdy zmiany nie bedzie. :wink:

.."Przepraszam jeżeli moje wpisy stały się nudne"...

oooo nieee! nie! to ja przepraszam za moja moze za bardzo otwarta opinie - powtazam: to MNIE takie historyjki nudza, obojetnie czy to Kamikola je napisala czy tez inni. :wink: zazwyczaj wcale nie czytam takiego czegos, bo mnie nie interesuja. :aniol:

magellan :mrgreen:

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: wpad³am ;)

Post autor: Kamikola »

Nie obrażam się ani nic. Masz prawo do swojej opinii. Spodziewałam się, że zostanie powiedziane, że może nigdy aską nie byłam. Nie wiem co mam na to odpowiedzieć. Czułam co czułam i tak jak ty byłam 100% pewna, że to się nie zmieni... czy aseksualność jest wyrokiem na całe życie? Raz się powie, że się jest asem to już nie ma możliwości, że się coś w życiu zmieni? Nie sądzę. Zawsze myślałam, że bycie asem ma nie tylko podłoże fizyczne ale też i psychiczne. Jeśli ta psychiczna sytuacja się zmienia, fizyczna może za nią podążyć. Nie jestem psychologiem ale wydaje mi się to oczywiste.
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: wpad³am ;)

Post autor: magellan »

hi Kamikola :D

.."czy aseksualność jest wyrokiem na całe życie? Raz się powie, że się jest asem to już nie ma możliwości, że się coś w życiu zmieni?"...

nie - 100% nie. :wink: masz prawo zmieniac zycie ile razy chcesz, i jak ci sie podoba. i jak juz napisalem, dla tego zycze ci powodzenia w twojej nowej sytuacji. :D roznica jest jedynie w tym, czy sie (czasowo) mysli i czuje ze sie jest as, czy czlowiek jest (w mozgu) as na zawsze - i co sie nigdy nie zmieni (ktos kiedys napisal to fajnie, ze tak jakby farba oka tez nigdy sie nie zmieni). :)

magellan :mrgreen:

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: wpad³am ;)

Post autor: alicja »

Takie rzeczy się dzieją, a mnie tu nie było!
Kami zakochana! No wprost nie mogę uwierzyć w to, co czytam :shock:

Ale powiem od razu: Kami, pięknie! Gratuluję ci naprawdę z głębi serca! I nie słuchaj magellana - przynudza ;) (wybacz magellan :)).
Te twoje posty, w których opisywałaś swoje nowe uczucia, są absolutnie piękne. Naprawdę! Jeślibyś jeszcze miała jakieś wątpliwości - moim zdaniem tak, to jest właśnie miłość. Bardzo rzadkie i cudowne uczucie, zazdroszczę ci go i cieszę się z tobą, że go doświadczasz :D
Przyznam, że nie pamiętam, czy kiedyś czytałam tak pięknie, szczerze i otwarcie opisane uczucia zakochanej osoby. Aż się chce uśmiechnąć, czytając :) (i niech wszyscy niewierzący w miłość dobrze te posty przestudiują, na wszelki wypadek :))
Prawda, że równocześnie trochę mi szkoda, że opuściłaś kwaterę główną asów. I owszem, aż mam ochotę powiedzieć - może wcale nie jesteś/ nie byłaś asem? Ale właściwie nie, nieprawda. Byłaś wcześniej przekonana, że jesteś asem - wierzyłam ci wtedy, i wierzę nadal. To chyba może się zmienić. W końcu, człowiek ma prawo się rozwijać i zmieniać, także w tej sferze.
Albo może, to tylko dowód na to, co ja podejrzewam - że nie można naprawdę stwierdzić, czy się jest asem, dopóki się nie spróbuje być seksualnym. I nie mam na myśli jednego, "próbnego" zbliżenia, bo jedno o niczym nie świadczy; raczej właśnie związek, czy styl życia, jak sama napisałaś.
To wszystko jest jednak wielką mieszanką świadomych wyborów, przypadków, chemii, nie wiem czego jeszcze. Wiele zależy od tego, jak siebie sami określamy - i dlatego zgadzam się, że aseksualność to w dużej mierze styl życia - to bardzo dobrze nazwałaś! Ale nadal, nawet jeśli w miarę szczerze określamy siebie zgodnie z tym, co faktycznie czujemy, to przecież nagle wszystko może się zmienić, jeśli nieoczekiwanie na horyzoncie pojawi się taki Czarek.
Właśnie, magellan - napisałeś, że tobie by nie przyszło do głowy, by spróbować zmienić swoje życie w taki sposób. A czy Kamikoli przyszło? Z tego co rozumiem, to na nią raczej spadło nieoczekiwanie, jak cegła z dachu :) I o to właśnie chodzi; że takich zmian się nie postanawia - one po prostu się zdarzają...
I dlatego też się bardzo cieszę z opowieści Kami. Nie tylko dlatego, że wydaje się być bardzo szczęśliwa (a to zawsze cieszy). Także dlatego, że to jest fajny przykład na bycie otwartym na to, co życie przynosi, na optymizm i odwagę w przyznawaniu się do zmian w sobie. Kami, naprawdę, bardzo się cieszę z twojego zakochania! Pal sześć aseksualność - dobrze wiedzieć, że miłość istnieje, niezależnie od tego, czy jest seksualna czy nie! :rozowe:

(ach, i nawiasem - teraz dopiero rozumiem, skąd się wzięły nowe serduszkowe ikonki! :D)

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: wpad³am ;)

Post autor: magellan »

hi :D

.."I nie słuchaj magellana - przynudza :wink: (wybacz magellan :wink:)"...

cooo? :mrgreen: naprawde? ok. nie ma sprawy - wiem, ze wy dziewczyny sie i tak lepiej dogadacie i i tak to wszystko inaczej widzicie i przyjmujecie niz ja; wiec lepiej juz "zamkne paszcze" :D *zart*

magellan :wink:

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: wpad³am ;)

Post autor: alicja »

No ja oczywiście żartowałam :)
Właściwie trochę rozumiem twoją postawę (tzn., poza tym, że teksty o miłości cię nudzą ;)), bo też mam wątpliwości, jak to w takim razie jest z tą całą aseksualnością, skoro zdeklarowana uprzednio Kami nagle całkowicie zmienia front.
I w sumie, to jest temat do rozważań - a przykład Kamikoli może nam posłużyć za eksponat doświadczalny ;)
A przedtem chodziło mi tylko o to, żeby się Kami nie przejmowała za bardzo, bo to twoje rozróżnienie na asa "w mózgu" (stałego) i "w myślach" (czasowego) mogło zabrzmieć cokolwiek lekceważąco. Ja nie wiem do końca, czy asem się jest tylko w psychice, czy w fizjologii, i czy są to różne odmiany (stopnie?). Oczywiście, ponieważ nikt tego nie wie, każdy może mieć własne zdanie, i przyznam, że twoje zdanie brzmi sensownie. Ale pewności nie mam. Tyle tylko :)

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: wpad³am ;)

Post autor: magellan »

hi Alicja, klaniam sie. :wink:

nie ma "sensu", zebym z toba na ten temat za duzo dyskutowal - i tak bedziesz miala zawsze racje, i trafiasz twoimi slowami w 100! nie mam szans.. :D :mrgreen:

.."żeby się Kami nie przejmowała za bardzo, bo to twoje rozróżnienie na asa "w mózgu" (stałego) i "w myślach" (czasowego) mogło zabrzmieć cokolwiek lekceważąco"..

bardzo przepraszam, jesli to z mojego tekstu w ten sposob wynika - naprawde nie mam i nigdy nie bede mial zamiaru lekcewazyc waszych wypowiedzen, a jeszcze mniej kogos nastawienia do zycia. moze nie potrafie tylko czegos od razu w ten sposob wyjasnic o co mi chodzi, jak by sie to wyjasnic nalezalo. taki juz jestem. :wink: :roll:

magellan :mrgreen:

Kamikola
fantAStyczny
Posty: 503
Rejestracja: 2 lut 2005, 07:54
Lokalizacja: Kraina ASmerytów
Kontakt:

Re: wpad³am ;)

Post autor: Kamikola »

Wow. Wielkie dzięki Alicjo. Ty to dopiero masz zdolności ubierania swoich myśli w zdania :) Twoja tajemnicza broń :D Każdy argument wygrasz w ten sposób!

Ale najbardziej to jestem zdumiona, że przedostałaś się przez całą historię aż od początku. Dałam ci sporo czytania, co? :twisted:

I tak przy okazji. Serduszkowe emotikonki nie są ode mnie. :wink: Robota naszej królowej pszczół.

~~~~~~~~~~
We wtorek lecę do Polski. Tak długo cieszyłam się, nie mogłam się doczekać a teraz... nawet nie mogę sobie wyobrazić spakowania tej dużej torby.
Spędziłam z Czarkiem super weekend, każdy momencik razem, jak do tej pory najwięcej czasu co nam się udało spędzić razem, ale jak dzisiaj musiałam jechać do domu czułam, że jeszcze mi mało. Jeszcze mi za mało mojego Czarka by mi miało starczyć na dwa tygodnie. Już tęsknię :D choć pewnie się jeszcze na chwilkę spotkamy jutro. Niby tylko dwa tygodnie ale to nie tylko dwa tygodnie niewidzenia siebie ale też nierozmawiania przez telefon - naszego rytuału, który robimy godzinami kilka razy dziennie. Nie wiem jak to wytrzymam. Nawet nie wiem czy znajdę dostęp do internetu w Polsce by napisać mu szybkiego maila. :cry:

Jeszcze chyba sobie całkowicie nie uświadomiłam, że wyjeżdżam pojutrze. Nie za bardzo mi się to w głowie mieści.
Wiecie co? Czuję jakby całe moje życie sprzed Czarkowych czasów było takie odległe... ledwo moje... Tak bardzo tęskniłam za moim dawnym domem, za rodziną, przyjaciółmi, znanymi miejscami, ale teraz czuję, że nie będę umiała się tym wszystkim tak cieszyć. Chciałabym go ze sobą zabrać tak bardzo... pokazałabym mu to wszystko co kocham w Polsce... bez niego ta wyprawa będzie taka pusta... :( niekompletna...

Skończę już te smutne refleksje. Czas spać. Nie wiem kiedy to się stało ale nagle jest już 4:14 rano!!!!!!!!!! Dobranoc wszystkim.
Moja najnowsza fascynacja: Jackie ChanObrazek

Awatar użytkownika
alicja
ciAStoholik
Posty: 375
Rejestracja: 13 sie 2005, 22:04
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Re: wpad³am ;)

Post autor: alicja »

Nie wiem naprawdę, o co wam chodzi z tą moją rzekomą zdolnością ubierania w słowa :) Tzn., dziękuję wam, to nadzwyczaj miłe komplementy są, aż nie wiem, co odpowiedzieć :oops: Więc może przejdę od razu do innych rzeczy.

Tak Kami, dałaś mi dużo do czytania - ale to była wciągająca lektura :)
Zdaje się, że przechodzisz przyśpieszony kurs poznawania wszelkich aspektów zakochania - niedługo będziesz ekspertem ;)

Magellan - ja wiem, że nie miałeś zamiaru wyrażać lekceważenia. W ogóle bym cię nigdy o coś takiego nie podejrzewała.
Właściwie pewnie wszyscy, gdy wypowiadamy z przekonaniem swoje zdanie, możemy brzmieć tak, jakbyśmy zgodnie ze swoim widzimisię klasyfikowali i etykietowali innych ludzi. Na szczęście, nie muszą się oni z tym zgadzać ;)

magellan
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 18 lip 2005, 06:48

Re: wpad³am ;)

Post autor: magellan »

hi Kamikola, hi Alicja :)

cytat;

.."Nawet nie wiem czy znajdę dostęp do internetu w Polsce by napisać mu szybkiego maila"..

ja ostatnio w polsce poszedlem na poczte - tam mieli taki maly pokoik, w ktorym staly komputery - za pare groszy moglem tam pol- do godziny "internetowac". moze tez takie cos u was jest mozliwe - albo internet cafe.

a wiec - przyjemnej podrozy samolotem (ps; i nie zapomnij spadochronu! ) :mrgreen: *zart*

cytat;

.."aż nie wiem, co odpowiedzieć"..

nic nie odpowiadaj - pisz dalej, bo chetnie czytamy! :mrgreen: *zart*
moze sie myle, gdzies chyba przeczytalem, ze zawodowo masz wciaz do czynienia z "wieksza iloscia ludzi" - pracujesz jako nauczycielka? wtedy by to wyjasnilo twoje profesionalne pismo. :wink:

magellan :D

WendyKroy
pASibrzuch
Posty: 232
Rejestracja: 27 sty 2006, 20:18

Re: wpad³am ;)

Post autor: WendyKroy »

No i niestety najgorsze glosy osob antyaseksualnych tutaj moga przemowic bo wlasnie przypadek Kamikoli pokazuje, ze taki niby aseksualizm mozna leczyc.
We are the nobodies
we wanna be somebodies
when we're dead,
they'll know just who we are

ODPOWIEDZ