Randki

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 10 kwie 2011, 20:27

OO :mrgreen: Motylku tez chciałbym ze starszymi xD

Zazdroszczę tym młodszym :lol:

Awatar użytkownika
blackdress92
starszASek
Posty: 38
Rejestracja: 13 lut 2011, 23:49

Post autor: blackdress92 » 10 kwie 2011, 21:50

Motylciemny pisze:
Teraz już mniej randkuję.
Na ostatniej byłam ze 2 tygodnie temu.
Motylciemny mniej ? ;*

ja na ostatniej byłam hym... jakieś 10 miesięcy temu (?)

i szczerze powiedziawszy nie jestem jakąś wielką entuzjastką. Wszyscy seksualni zbyt szybko dążą do różnego dotyku, a to zdecydowanie psuje mi i spotkanie i samopoczucie (+komfort psychiczny)..

Awatar użytkownika
adam
ASiołek
Posty: 50
Rejestracja: 8 sie 2009, 21:25
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: adam » 10 kwie 2011, 22:18

Motylciemny .Mam nadzieje że z samymi Asami , jak nie to żal facetów którzy robią sobie nadzieje. :P

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 11 kwie 2011, 11:25

adam pisze:Motylciemny .Mam nadzieje że z samymi Asami
Odwrotnie.

Tylko RAZ byłam na randce z asem ,zresztą z tego forum :)
blackdress92 pisze:Motylciemny mniej ? ;*



Oj mniej, teraz mam wrażenie ,że prowadzę takie życie zakonne.

Sorry za post pod postem.Zapomniałam dodać do tego powyżej.
Już poprawione. :wink: Urtika.

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Post autor: Wicherek » 11 kwie 2011, 14:30

Ja również kiedyś często umawiałam się z facetami nie-Asami, ale na szczęście nic z tego nie wyszło (może dlatego, że wszyscy byli jacyś tacy...hmmm...ciapowaci? ;D a poza tym nie nadążali za mną na spacerach-biedacy mieli słabą kondychę). Moje noworoczne postanowienie to spotykanie się wyłącznie z Asami, szkoda tylko, że tak ciężko znaleźć kogoś, kto chciałby się spotkać.

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2204
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 11 kwie 2011, 19:38

blackdress92 pisze: i szczerze powiedziawszy nie jestem jakąś wielką entuzjastką. Wszyscy seksualni zbyt szybko dążą do różnego dotyku, a to zdecydowanie psuje mi i spotkanie i samopoczucie (+komfort psychiczny)..
Może nie wszyscy, ale bardzo wielu...
I dokładnie z tego powodu jeśli się z kimś umawiałam, celowo wybierałam takie miejsca jak kafejki, knajpki, kino, park - miejsca w których jest mnóstwo ludzi, natomiast unikałam bycia z kolesiem sam na sam, przynajmniej w początkowym etapie znajomości. Przesiadywanie u niego, ewentualnie u mnie w chacie, w dodatku do późnych godzin nocnych zdecydowanie odpada.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 11 kwie 2011, 20:43

Keri pisze:OO :mrgreen: Motylku tez chciałbym ze starszymi xD

Zazdroszczę tym młodszym :lol:
To może po prostu spróbuj się umówić...

A swoją drogą to ciekawi mnie co w takiej relacji jest atrakcyjnego dla faceta...

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 13 kwie 2011, 10:31

Jak to co? dojrzalosc w rozmowach ;) wiecej rozmawialem ze starszymi dziewczynami i czuje sie wciaz komfortowo przy nich niz przy mlodszych ;) Zreszta ciekawi mnie czy starsze nie mysla o mlodszych : " co za go***arz mlody" :mrgreen:

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2204
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Post autor: urtika » 17 kwie 2011, 06:13

Keri pisze:Zreszta ciekawi mnie czy starsze nie mysla o mlodszych : " co za go***arz mlody" :mrgreen:
Jeśli starsza lubi rozmawiać i spędzać czas z młodszym, to z pewnością tak nie myśli; w przeciwnym razie nie traciła by czasu na takiego gościa. A dojrzałość nie zależy od wieku. Można spotkać rozsadnego, mającego dobrze poukładane w głowie 20-latka, jak i faceta, który ma dwa razy tyle lat, a jego gadka, zachowanie i podejście do życia są na poziomie gimnazjalisty.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 25 kwie 2011, 11:25

Urtika ze mną jest różnie, wręcz nie wiem czy starszej by odpowiadało to, że jestem wpół dorosły a wpół dziecinny :roll: innymi słowy lubię filozofować o życiu i mam spojrzenie inne niż nastolatkowie, co już zaobserwowałem w szkole :P Ale i mam pewne dziecinne podejście. I takie jest u mnie wahanie od poważnego zamyślonego faceta co mało rozmawia po dziecinne dziecko które lubi gry i zabawy i tulenie :mrgreen: :oops:

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Post autor: chochol » 21 paź 2011, 23:44

Osoba zapraszająca, zgodnie z zasadą, jest płatnikiem. Choć wolę płacić za siebie od czasu otrzymania kwiatka kupionego przez towarzysza randki. Po wspaniale zaczynającym się spotkaniu, po godzinnej rozmowie zasłyszałam "kupiłem ci kwiatka należy mi się coś za to". Tak więc wyjęłam sakiewkę, wyciągnęłam pieniądza a kwiatka sobie wzięłam. I na tym randka się skończyła.
Z kolejnym randkowiczem poczułam się jak gwiazda filmowa. On - niedoceniony reżyser - zagwarantował mi niezapomniane wrażenia. Przygotował wszystko wspaniale, nawet o paparazzich się zatroszczył (3 jego kolegów przyczajonych w krzakach).

Tak więc zdarzają się różne, niekiedy śmiechawne sytuacje. Ale jestem naiwna i zawsze daje się nabrać na spotkanie/randkę z kolejną osobą.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

bodolsog
Wyrób chłopakopodobny
Posty: 361
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:45

Post autor: bodolsog » 23 paź 2011, 01:13

chochol pisze:Osoba zapraszająca, zgodnie z zasadą, jest płatnikiem.
wyrwana_z_kontekstu pisze:Co do płacenia, ja zawsze płacę za siebie, nawet gdy facet się wyrywa z kiesą.
Zawsze mam z tym problem. Z założenia ja płacę, ale dla niektórych dam kwestią honoru jest zapłacenie za siebie. Manifestują swoją niezależność. Będę się upierał, by zapłacić - obrażę feministkę. Nie będę - urażę osobę o tradycyjnym spojrzeniu na tę kwestię, która zaprotestowała z grzeczności. No i nigdy nie wiem.

Zwykle trudno to wysondować wcześniej, a zapytaj wprost, to z pewnością będzie odebrane jak próba wymigania się od płacenia. Jak na złość kobiety potrafią określać się w tym punkcie zupełnie niezależnie od całego pozostałego zestawu poglądów na feminizm.

Czasami z całego wieczoru ten moment jest najintensywniejszy, jeżeli chodzi o czytanie mimiki ciała/twarzy i zarazem potwornie stresujący.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2618
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 23 paź 2011, 01:16

Kolejny spać nie może

Zawsze staraj się płacić w razie czego to będzie ostatnia randka trudno. Jak w tak prostej kwestii robi problem to czy nie będzie większych nieporozumień w przyszłości?
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

bodolsog
Wyrób chłopakopodobny
Posty: 361
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:45

Post autor: bodolsog » 23 paź 2011, 01:29

I tam, już mam wprawę :]

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 23 paź 2011, 14:01

Ja wyznaję prostą filozofię odnośnie kwestii płacenia/sponsoringu. :wink: Jeśli tak się upierają, to dlaczego nie zrobić im tej przyjemności? :diabel: Za zaoszczędzone pieniądze zrobię sobie potem sama przyjemność w księgarni. :diabel:
I wilk syty i owca cała. :sheep2:

ODPOWIEDZ