Strona 14 z 14

Re: Randki

: 15 lut 2017, 12:59
autor: panna_x
trochę nie na temat, ale dorzucę, też cierpię na brak znajomych, wszystkie koleżanki mają rodziny albo intensywne życie zawodowe i nie mają czasu na spotkania. co do grup które spotykałyby się regularnie, to próbowałam chodzić do paru grup ideologicznych- religijnych ( byłam na spotkaniu w odnowie w duchu świętym , u adwentystów dnia siódmego, w ruchu światło-życie) i dla odmiany w skrajnie odmiennej- zrzeszającej racjonalistów, ale to nie to. grupy światopoglądowe odpadają.
jeżdżę też z pewną grupą osób na wycieczki, ale tam też nie mam znajomych bliższych, w sensie jestem z nimi, a jednocześnie osobno, po prostu razem wsiadamy i gdzieś jedziemy i coś zwiedzamy a potem wracamy, zamieniam z nimi parę zdań na luźne niezobowiązujące tematy, ale nie mam tam bliższej bardziej serdecznej czy zażyłej znajomości, to są raczej znajomi z widzenia i tylko na te wycieczki. nikomu tam się nie zwierzam ani z nikim nie kumpluję, jeśli wiecie o co mi chodzi. jest miło, poprawnie, ale luźno, nie nawiązałam tam żadnej koleżeńskiej relacji.

co do kursów to zgadzam się z przedmówcami. u mnie rozpadły się znajomości po szkołach, studiach, które trwały parę lat, a co dopiero na takim kursie, który trwa parę miesięcy. a ludzie chodzą tam w innych celach niż towarzyskie, przeważnie mają już swoje życie, rodziny, grono znajomych i nie szukają nowych, a chodzą w celu nauczenia się czegoś czy zdobycia jakiegoś papierka- w każdym razie takie są moje doświadczenia bo 2 lata chodziłam na kurs angielskiego do profi-lingua. kiedyś chodziłam na kurs komputerowy i tam polubiłam jednego gościa, naprawdę fajny i sympatyczny ( ale nie w randkowo-miłosnym sensie, tylko koleżeńskim), ale był on z innego miasta. skutek taki, że kurs się skończył i kontakt się urwał, bo już nie było płaszczyzny do spotkań, a żadne z nas nie ma auta. niby mieliśmy kontakt telefoniczny, ale ja nie lubię rozmawiać przez telefon, więc to nie zdaje u mnie egzaminu.więc jakoś to wygasło samo.

a co do tego gościa, on się ze mną nie umówił, lecz jeden pan który mnie zna, znał i jego, i chciał nas poznać i umówił to spotkanie.

Re: Randki

: 22 lut 2017, 16:20
autor: Aenyeweddien
Czytam ostatnio forum i mam ochotę Was wszystkich odwiedzić i zabrać ze sobą gdzieś. Obawiam się, że też byłabym tą niezobowiązującą znajomą ale może na chwilę byłoby Wam (i mnie w sumie też) radośniej w życiu.

Na oficjalnej randce byłam raz. Nie wiem, co mam o niej myśleć. Następnej nie było. Obie strony zrobiły kilka rzeczy niezręcznych, więc pewnie dlatego.

Wolę spotkania, takie bez założonego celu. Porobić coś razem. Z grupą, we dwójkę. Wtedy jakoś wszystko się klei. Bo nie ma takiego ciśnienia na jakąś konkretną aktywność.

Re: Randki

: 23 lut 2017, 13:10
autor: wyrwana_z_kontekstu
Dziś mam randkę. :> Nie przewiduję fajerwerków, choć kto tam wie. xD Jestem tak zblazowana, że nawet makijażu nie chciało mi się robić.

Re: Randki

: 23 lut 2017, 13:29
autor: panna_x
ja miałam wczoraj i przedwczoraj spotkania z panami i oba to były kompletne niewypały.
Wyrwana, może jednak zdążysz zrobić jeszcze makijaż, choćby delikatny? nie odbierz tego źle, nie jako atak na siebie, czy złośliwość, czy coś, ale w jakimś wątku sama napisałaś, że masz duże oczekiwania wobec facetów, no a z drugiej strony przyznajesz, że nie chce Ci się nawet minimalnego wysiłku włożyć w spotkanie. Rozumiem, że można nie lubić makijażu, sama się nie maluję na co dzień, ale może na specjalne okazje, wyjścia warto się przełamać? ja na jedną z tych randek włożyłam specjalnie spódnicę (i właśnie do niej były mi potrzebne rajstopy, o których pisałam w innym wątku), a też nie lubię się tak ubierać na co dzień. Co prawda, wiele nie zyskałam, spotkanie było klapą totalną, no ale cóż. przynajmniej kawę w mcdonaldzie wypiłam. ;)

Re: Randki

: 23 lut 2017, 14:21
autor: wyrwana_z_kontekstu
Panna_x, Ty się umawiasz na specyficzne spotkania, pewnie z facetami pokroju Kriszcziana Greya, moje "randki" to takie koleżeńskie spotkania z chlopaczkami w sofshellowych kurtkach i przede wszystkim nie odbywają się nocami w hotelach. :>

Mam duże oczekiwania przede wszystkim wobec charakteru. Co do wyglądu jest wręcz przeciwnie. Nie zależy mi zbytnio, mam podejście, że będzie, co ma być. :D Jestem szczupła, przeciętnie ładna - na darmową kawę wystarczy. :D

Re: Randki

: 23 lut 2017, 19:14
autor: panna_x
nie, tamto to był tylko jednorazowy eksperyment, nie randka :) co prawda udany, ale bez kontynuacji. I wcale nie w nocy :) a jak Twoja randka, jakiś znośny gość? Jeśli to nie jest zbyt intymne pytanie. Tylko proszę, nie odbieraj tego jako złośliwości czy krytyki, pytam tak po prostu, naprawdę bez podtekstów. Moje randki nie były udane, a czasem jak się nie planuje, to wychodzi lepiej, bo zagadał do mnie miły chłopak w autobusie, spoko się z nim gadało, szkoda że to tylko przypadkowa rozmowa, bo każde potem się rozeszło w swoja stronę.

Re: Randki

: 23 lut 2017, 19:35
autor: wyrwana_z_kontekstu
Gdzie Ty ich poznajesz?
Chłopak bardzo miły, ładny. Nie chciał mnie puścić na pociąg i przetrzymal jeszcze 1,5 godziny, więc chyba mu się spodobalam, choć porządnie mnie wymeczyl. Za długie spotkania mnie nudzą.
W weekend kolejna randka - z innym. :D

Re: Randki

: 24 lut 2017, 17:30
autor: Nightfall
Wyrwana następna z kimś innym? No, no przebierasz w facetach :D

Re: Randki

: 24 lut 2017, 20:46
autor: wyrwana_z_kontekstu
Nightfall pisze:Wyrwana następna z kimś innym? No, no przebierasz w facetach :D
Na tym portalu to żadna sztuka się umówić, ja i tak wybieram tych względnie mi odpowiadających, dlatego nie chodzę często na randki.

Re: Randki

: 5 mar 2017, 11:00
autor: Warszawianka40+
"Miłość ucieka przed tymi którzy ja gonią, a goni tych co przed nią uciekają."

Re: Randki

: 5 mar 2017, 14:36
autor: wyrwana_z_kontekstu
Warszawianka40+ pisze:"Miłość ucieka przed tymi którzy ja gonią, a goni tych co przed nią uciekają."
Tak jest w istocie, ale nie zawsze ta miłość jest odwzajemniona, a wtedy pozostaje poszukiwanie klina na złamane serce w nadziei, że tym razem się uda. Zmeczylam się już trwaniem latami w nieodwzajemnieniu. Zasługuję na coś prawdziwego.

Re: Randki

: 7 mar 2017, 10:36
autor: Warszawianka40+
Oczywiście. O ile mamy dystans. Zadawanie się z byle kim prowadzi do zniechęcenia, a kompromisy do depresji. Nie należy rozmieniać się na drobne.
Mi osobiście podoba się stosunek do randkowania Aenyewedien (rany boskie ale trudny nick, mam nadzieję że się się nie pomyliłam :P ) :
Aenyeweddien pisze:Czytam ostatnio forum i mam ochotę Was wszystkich odwiedzić i zabrać ze sobą gdzieś. Obawiam się, że też byłabym tą niezobowiązującą znajomą ale może na chwilę byłoby Wam (i mnie w sumie też) radośniej w życiu.

Na oficjalnej randce byłam raz. Nie wiem, co mam o niej myśleć. Następnej nie było. Obie strony zrobiły kilka rzeczy niezręcznych, więc pewnie dlatego.

Wolę spotkania, takie bez założonego celu. Porobić coś razem. Z grupą, we dwójkę. Wtedy jakoś wszystko się klei. Bo nie ma takiego ciśnienia na jakąś konkretną aktywność.
Z tego powodu założyłam wątek "Razem z innym asem na imprezę" - czy gdzieś indziej. Nie na randkę, tylko gdzieś razem dla rozrywki. Zapraszam :D