Czy dla drugiej połówki byłbym gotów na... ?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Czy dla drugiej połówki byłbym gotów na... ?

Post autor: Saphiriss » 3 wrz 2011, 17:23

No właśnie na co bylibyśmy gotowi dla drugiej połówki, żeby ją uszczęśliwić ? Chodzi mi tutaj o sferę fizyczną. Załóżmy że jesteśmy w związku z ASem, lubiącym przytulanie czy chodzenie za rękę, albo o zgrozo chcącym się pocałować (nie wiem czy to możliwe ?) ale załóżmy że tak.

Osobiście lubię trzymanie za rękę i przytulanie, wydaje mi się że gdybym nie lubiła byłabym się w stanie przemóc. Całowania nie lubię i wiem że ciężko, ale chyba też dałabym radę.

Ps. wiem że jest temat o granice czułości, ale widzę że tam także chodziło o bliskość pomiędzy przyjaciółmi no i bardziej chyba o to co my sami tolerujemy, a mi chodzi bardziej o aspekt poświęcenia się i robienia wbrew sobie, przekroczenia tej właśnie granicy dla kochanej osoby...
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 3 wrz 2011, 17:54

Nic, nigdy, never. Wychodzę z założenia, że jeśli "ukochana osoba" wymaga robienia czegokolwiek wbrew sobie, to niech spada na bambus bo na pewno jej naprawdę na tobie nie zależy. I nieważne, czy chodzi o zmuszanie się do dzikiego seksu czy tylko przytulania, ewentualnie inne sfery życia.
Obrazek

Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Post autor: Saphiriss » 3 wrz 2011, 18:12

W zasadzie masz rację, ale czasem można komuś zrobić po prostu przyjemność :mrgreen:
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 3 wrz 2011, 19:31

Oczywiście, ale można komuś zrobić przyjemność na wiele sposobów, które nie będą wymagały działania wbrew sobie ;) W końcu jesteśmy kreatywnymi ludźmi ;P
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 3 wrz 2011, 21:04

Odnośnie poprzedniego postu Saphiriss - co takiego złego jest w całowaniu? :wink: Mi np. idea całowania drugiej osoby bardzo się podoba. No, nie każdy aseksualny/a jest taki sam/a. :)

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 3 wrz 2011, 21:22

Byłabym gotowa na wiele, o ile to nie będzie skrajnie wbrew mnie i o ile... to w ogóle będzie miało sens. Nie dla drugiej połówki może, ale miałam 7 lat kogoś, dla kogo wypruwałam sobie żyły i krzywdziłam siebie nieosiągalnymi i absurdalnymi zmianami, a i tak zawsze byłam 'nie dość dobra'. Takie rzeczy nie mają dla mnie sensu wtedy.


A pomyśleć, że są osoby, dla których fakt, że ich przytulę i powiem, że są dla mnie ważne, to naprawdę wydarzenie warte świętowania. Bo doceniają, co mówię. I nie muszę wyskakiwać z siebie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Tuatha
ciAStoholik
Posty: 350
Rejestracja: 18 kwie 2011, 15:19
Lokalizacja: Toruń przez większość czasu
Kontakt:

Post autor: Tuatha » 3 wrz 2011, 22:13

Goś, o tym właśnie mówię. Jeśli trafisz na swoją, nawet nie "drugą połówkę", ale przyjaciela chociaż, ("chociaż"? Raczej "aż" :3) to nie będą potrzebne zmiany i robienie czegoś wbrew sobie.

Oczywiście mówię tu o ważnych rzeczach, zmienianiu siebie. Bo to przecież naturalne, że pojawiają się sytuacje w stylu "denerwuje mnie jak wrzucasz brudne skarpetki do zlewu" Ale to już inna historia ;)
Obrazek

Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Post autor: Saphiriss » 3 wrz 2011, 23:51

Winkie, jak dla mnie całowanie się jest obrzydliwe xD oczywiście nie mówię tu o całusie na dobranoc :)

Ale oczywiście każdy AS jest inny i pewnie niektórym to nie przeszkadza.
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 4 wrz 2011, 19:48

Jak zapewne wiesz są różne rodzaje pocałunków i dzielą się na takie "bardziej" i "mniej" obrzydliwe.

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 4 wrz 2011, 20:32

Uważam, że buzi niejęzyczne bywa fajne. Nawet bardzo. W języcznym frajdy brak, ale krzywda mi się nie dzieje(o ile druga strona nie gryzie ;) )

W przypadku sparowania nieAsowego, opory zaczynały(by) się w sytuacji okołostosunkowej, poza tym "pieszczośnie".
What's mooo?

Awatar użytkownika
Wyimaginowana
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 5 wrz 2011, 00:30
Lokalizacja: Wrocław/Bolesławiec
Kontakt:

Post autor: Wyimaginowana » 5 wrz 2011, 16:32

Lubię przytulanie i trzymanie za rękę, zwykły całus w policzek też nie sprawia problemu, jest w pewien sposób słodki i niewinny. Cała reszta odpada.
"Nienawidzę kiedy porównujecie mnie do brata, koleżanki, sąsiadki. Ja jestem jedna. Wyglądam i zachowuję się inaczej i nie wymagajcie ode mnie, żebym była taka jak one. Nie chcę i nigdy się nie zmienię.
A jeśli nie pasuje wam jak chodzę, jem bądź śpiewam, po prostu nie patrzcie."

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 5 wrz 2011, 16:39

Przepraszam, to Wy się kiedykolwiek tak "na poważnie" całowaliście? Chyba jestem outsiderką wśród ASów, bo pewnie nie dacie wiary, ale ja znam tylko ideę całowania. :wink:

Przytulanie jest fajne, choć przytulała mnie z reguły własna płeć. No i trzymała za rękę zresztą też. :lol:

Awatar użytkownika
Wyimaginowana
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 5 wrz 2011, 00:30
Lokalizacja: Wrocław/Bolesławiec
Kontakt:

Post autor: Wyimaginowana » 5 wrz 2011, 17:09

Całowałam się na poważnie i nic, jak zwykle z resztą. Znacznie bardziej lubię przytulanie.
"Nienawidzę kiedy porównujecie mnie do brata, koleżanki, sąsiadki. Ja jestem jedna. Wyglądam i zachowuję się inaczej i nie wymagajcie ode mnie, żebym była taka jak one. Nie chcę i nigdy się nie zmienię.
A jeśli nie pasuje wam jak chodzę, jem bądź śpiewam, po prostu nie patrzcie."

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 5 wrz 2011, 17:25

Z kim się całowałaś? Z mężczyzną czy kobietą? Może to nie była "ta" osoba?

Awatar użytkownika
Wyimaginowana
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 5 wrz 2011, 00:30
Lokalizacja: Wrocław/Bolesławiec
Kontakt:

Post autor: Wyimaginowana » 5 wrz 2011, 18:12

Żeby mieć porównanie próbowałam z kilkoma mężczyznami, z dziewczyną nie miałam okazji.
"Nienawidzę kiedy porównujecie mnie do brata, koleżanki, sąsiadki. Ja jestem jedna. Wyglądam i zachowuję się inaczej i nie wymagajcie ode mnie, żebym była taka jak one. Nie chcę i nigdy się nie zmienię.
A jeśli nie pasuje wam jak chodzę, jem bądź śpiewam, po prostu nie patrzcie."

ODPOWIEDZ