Czy dla drugiej połówki byłbym gotów na... ?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 5 wrz 2011, 18:43

Winkie pisze: Chyba jestem outsiderką wśród ASów, bo pewnie nie dacie wiary, ale ja znam tylko ideę całowania. :wink:
ja bardzo długo też - doświadczenia o których pisze zdobyłam całkiem niedawno ;)
What's mooo?

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 5 wrz 2011, 19:29

Jeśli to nie tajemnica - ile masz lat? Ile miałaś kiedy zdobyłaś pierwsze doświadczenie w całowaniu?

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 6 wrz 2011, 07:36

Pierwszy buziak w wieku 23 lat, teraz mam 24 .Gdyby nie specyfika konkretnego osobnika pewnie byłabym nie całowaną 80latką w przyszłości. I nie czułabym się poszkodowana ;)
Nie zapowiada się na poszerzenie tego doświadczenia, narzeczony pogoniony,a ja raczej nie przyciągam :P
What's mooo?

Awatar użytkownika
Saphiriss
świrASek
Posty: 148
Rejestracja: 29 sie 2011, 22:08
Lokalizacja: Hogwart / Silesia

Post autor: Saphiriss » 6 wrz 2011, 07:41

Ja byłam przez kilka lat w związku z nie ASem więc i całowanie było... niestety... fuj
Wiem, że część ludzi za mną nie przepada, trudno ja też nie przepadam za większością z nich ;)

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 11 wrz 2011, 18:07

Temat ciekawy, a coś mnie powstrzymywało od wypowiedzi. Ale się przemogłem więc tak. Jako, że jestem półasem:P w pełni zdolnym do seksu jestem gotów do pełnego poświęcenia. Co przez to rozumiem - jeśli znajdę partnerkę swojego życia i nie będzie ona aską (niestety i tak może się zdarzyć) jestem gotów spełnić jej potrzeby całkowicie. Generalnie wolałbym zrobić to kilka razy tylko w celach prokreacyjnych i gdy będę mieć odpowiednią ilość dzieci (marzę by mieć więcej niż jedno) żyć wspólnie - z przytulaniem, całowaniem, a nawet jakimiś pieszczotami, bez samego stosunku ale musi to być ta odpowiednia osoba. Mam nadzieje, że znajdę jednak askę o podobnych poglądach na te sprawy w końcu jest nas aż pół miliona statystycznie wiec szansa istnieje:P
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

pomaranczka1982
mASełko
Posty: 133
Rejestracja: 25 maja 2011, 20:23
Lokalizacja: Mysłowice/Katowice
Kontakt:

Post autor: pomaranczka1982 » 11 wrz 2011, 20:09

Ja jestem za całowaniem, trzymaniem za rękę i pieszczotami ale odpada cała reszta po za tym zawsze uważałam, że robienie czegokolwiek wbrew sobie to największa głupota jaką można popełnić w życiu, lecz dopuszczam opcję, że zawsze można zmienić zdanie bo nie wiadomo kogo spotkamy w swoim życiu :D

Jednak zawsze trzeba pamiętać o tym, że przez robienie czegoś wbrew własnej woli unieszczęśliwiamy nie tylko samych siebie ale też tą drugą osobę.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 11 wrz 2011, 20:59

Widzisz pomarańczko ja jestem dziwny bo mam trochę inne podejście do seksu i nie było by to całkiem wbrew mojej woli. Choć już pisałem, że mnie nie zależy. Zależy mi na stworzeniu rodziny bo ... staro już się czuje :P i myślę, że najwyższy czas.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Post autor: Philosoph » 14 wrz 2011, 13:56

Winkie pisze:Seks to nie towar. Wiążąc się z seksualnym/seksualną tylko w celach prokreacyjnych wyrządza się jemu/jej ogromną krzywdę.
Jeżeli od początku gra się na jasnych zasadach, a nie wyskakuje z jakimiś kruczkami po fakcie, to dana osoba dobrze wie w co się pakuje.
Winkie pisze: Dla ludzi seks jest ważną częścią życia.
Mówisz tak jakbyśmy nie byli ludźmi.
Winkie pisze: Aseksualizm + seks = egoizm
Ludzie w większym lub mniejszym stopniu są egoistami. Więc seksualny + seks =/= egoizm? Jakoś nie wierzę, aby ludźmi, którzy spotykają się bez zobowiązań, kierowały jakieś wyższe pobudki niż egoizm właśnie.
Winkie pisze: Seks aseksualnych to seks seksualnych, jedno i drugie niczym się od siebie nie różni.
A czym się ma różnić? Seks to seks. Jedna grupa go nie potrzebuje, może jest też im to obojętne, druga grupa potrzebuje i tyle.
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 14 wrz 2011, 14:19

Dzięki Philosoph lepiej bym tego nie określił. W 100% zgadzam się, że jak się gra na jasnych zasadach to nikt nikogo nie krzywdzi bo oboje wiedzą na co się decydują.

ps. Winkie tęskniłem za twoim moralizatorskim tonem :wink:
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 14 wrz 2011, 15:05

Taka krótka wypowiedź, a ile z tego radości. :lol:

Jakby to napisać... Cyferki. :D

1) No właśnie, jeżeli. :wink: Poza tym wiążąc się z seksualnym człowiekiem w "ten" sposób narażasz się na to, że staniesz się obiektem jego erotycznych fantazji. Namiętność.
2) Nie mówię tak. A nie napisałam "inni", bowiem dla aseksualnych seks też jest ważną częścią życia. Jak by go można było uniknąć. :lol:
Seks jest wyznacznikiem tego czy należymy do seksualnych czy aseksualnych. :)
3) Moja prywatna opinia. Uważam, że będąc aseksualną osobą nie współżyje się z drugim człowiekiem. Bo wtedy nie jest się ASem. :lol:
4) Właśnie, nie różni się. :lol: O to mi chodziło.

P.S. Tak, Dimgraf nie miałeś z kim pisać. Ja i mój moralizatorski ton? :?

Awatar użytkownika
Goś
pASibrzuch
Posty: 272
Rejestracja: 10 sie 2011, 17:42
Lokalizacja: Głogów/Poznań

Post autor: Goś » 14 wrz 2011, 15:45

Winkie, przyznam, że już nie do końca rozumiem, wybacz. Z jednej strony jesteś przeciwna określaniu, szufladkowaniu, segregacji, a z drugiej mówisz nam, że taki "odchył" od aseksualności jakim jest chęć posiadania potomstwa, wyklucza nas z grona aseksualnych ;).
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 14 wrz 2011, 17:12

Bo tak jest. Przecież tak chcecie być postrzegani - jako czwarta orientacja. Ja piszę tylko jak to tylko wygląda z mojego punktu widzenia. :)

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 14 wrz 2011, 17:36

Winkie pisze:P.S. Tak, Dimgraf nie miałeś z kim pisać. Ja i mój moralizatorski ton?
Aż tak źle nie było do pisania byli choć w temacie tolerancji ciebie zabrakło:P Co do moralizatorskiego tonu to często jak się nie zgadzasz z kimś to formułujesz wypowiedź tak jakby twoje zdanie było jedyne słuszne, ale mimo wszystko lubię z Tobą, Goś, Tuathą, Saphiris wchodzić w dyskusje, podoba mnie się to jak piszesz więc nie traktuj tego jako zarzut. I nie waż się schodzić z tonu :nono: :P
Koniec Offtopa

Pisałem wielokrotnie, że zależy mnie na potomstwie co nie jest łatwe dla asa, tym bardziej że wy drogie panie możecie znaleźć dawce, poświęcić się raz i tyle. Panowie dzieci sami mieć nie mogą dlatego jestem gotów poświęcić się całkowicie dla kobiety, która będzie matką moich dzieci nawet jeśli wiąże się to z zmuszaniem samego siebie do seksu nie tylko w celach prokreacyjnych. Jeśli miałoby to kogoś krzywdzić jak pisała Winkie to krzywdziłbym tylko sam siebie.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Post autor: Winkie » 14 wrz 2011, 17:47

Dimgraf, Dimgraf - Ty przecież dokładnie w taki sam ton niekiedy uderzasz. :wink: I nie tylko Ty. Ale to również nie jest z mojej strony zarzut. Co prawda nie podoba mi się czasami to czy tamto, ale nie chcę wskazywać palcem. Zwłaszcza, że wszystkie są aktualnie zajęte. :lol:

Koniec offtopa. (przynajmniej nie musisz się klonować i obrażać sam na siebie - możesz obrażać się na mnie, jestem w tym dobra :wink: )

Po co chcesz się krzywdzić? Czy nie uważasz, że osoba z którą dzielisz życie nie zauważałaby tego? Krzywdząc siebie, krzywdziłbyś i ją. Na tym polega prawdziwa miłość.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: dimgraf » 14 wrz 2011, 18:04

OT: Winkie na ciebie nie potrafię się gniewać. Nigdy twoja krytyka mnie nie zdenerwowała. Lubię wchodzić w polemikę z tobą.

T: Raczej nie zauważyłaby. Jak miałem depresje nikt nie zauważył więc nie sądzę by kwestia seksu od chęci życia była istotniejsza.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

ODPOWIEDZ