o co chodzilo

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
agnieszkaz19
bobASek
Posty: 1
Rejestracja: 10 gru 2011, 18:42

o co chodzilo

Post autor: agnieszkaz19 » 10 gru 2011, 18:43

witam
Chcialabym was prosic o opinie.
Znam od 2 lat pewnego chlopaka.
Pracowalismy razem w Holadni, tam byl poczatek
naszej znajomosci. On wiele razy pytal czy bedziemy para ale ja nie bylam pewna co do niego czuje. W krotce potem on wyjechal do Angli, nie mielismy wogle kontaktu przez pare miesiecy i pewnego dnia zadzwonil. Nasz kontakt znowu sie odbudowal, ja pojechalam tez do Anglii i sie zaczelismy znowu spotykac. Po jakims czasie znowu zapytal czy bedziemy razem ale moja odpowiedz byla taka sama, niedlugo potem pojechalam do pracy do Szkocji i pozostal nam kontakt tylko przez gadu. On czesto prosil o spotkanie ale przez kolejne pare miesiecy nie udalo nam sie spotkac. Wtedy jego postawa sie zmienila, stal sie bardzo nie mily w stosunku do mnie , wiecznie sie klocilismy az w koncu napisal ze jak nie mam zamiaru sie z nim spotkac to nie chce mnie juz wogle znac i zablokowal na gg.
Wiec zadzwonilam do niego po paru tygodniach ,pytajac sie czy nadal chce sie spotkac, na spotkaniu jednak on byl bardzo obrazony i oburzony, praktycznie stale mi cos wyrzucal.
Udalo sie nam tak jakby znowu pogodzic, on dzwonil pozniej pare razy znowu czy sie spotkamy ale minely kolejne miesiace i po raz kolejny to samo. Zazwonilam do niego i mowilam ze wracam do Polski, obronic magisterke i ze ogolnie raczej nei mam zamiaru wracac. W takim wypadku zgodzil sie spotkac,
jednak nasze spotkania byly inne niz poprzednie bo sie calowalismy, on wtedy zasugerowal ze skoro nie bedziemy sie juz nigdy wiecej widziec to mozemy isc razem do lozka ale nie zgodzilam.Juz od paru tygodni nie mamy zadnego kontaktu ze soba.
Teraz zastanawia mnie czy przez ten caly czas chodzilo mu tylko o seks.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2607
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: o co chodzilo

Post autor: dimgraf » 10 gru 2011, 19:37

Moim zdaniem nie chodziło mu o seks. Czuł coś do Ciebie, a Ty go odtrąciłaś i to dwukrotnie. Tak wynika z opisu. Ostateczne zachowanie z jego strony jest trochę dziwne i nie mam zamiaru go bronić bo nie tak powinny wyglądać rozstania. Tak czy siak ten opis nie jest wystarczający moim zdaniem do oceniania kogokolwiek tak samo Ciebie jak i Jego.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: o co chodzilo

Post autor: Winkie » 10 gru 2011, 23:08

Ja natomiast rozumiem zachowanie tego chłopaka i nawet jego "ostateczne zachowanie" nie jest dla mnie dziwne.
Zostały bardzo zranione jego uczucia. Chciał ofiarować Tobie swe serce, miłość - a Ty je w zasadzie potraktowałaś jak rzecz, coś mało ważnego.
Są ludzie przykładowo, którym ciężko jest przyznać się do uczucia. Otworzyć się przed kimś, zwłaszcza gdy nie jest to pierwszy raz i zostało już się kiedyś boleśnie zranionym.
Dawałaś chłopakowi najwyraźniej nadzieję i zaczął wiązać z Tobą poważniejsze plany.
Seks? Hm. Mam swoje zdanie na ten temat. Wrażenie, że miała być to albo "pamiątka" albo też seks ostatniej szansy, ostatnia deska ratunku. Gdyby chodziło mu tylko o seks to nie przywiązywałby takiej uwagi do kontaktów z Tobą, tylko poszukał by bardziej "chętnej" kobiety, która zaspokoiła by tego typu "potrzebę".

Awatar użytkownika
Philosoph
fantAStyczny
Posty: 575
Rejestracja: 22 wrz 2009, 00:21
Lokalizacja: Starogard Gdański
Kontakt:

Re: o co chodzilo

Post autor: Philosoph » 18 gru 2011, 16:47

Jak chcesz wiedzieć, czy chodziło mu tylko seks to go zapytaj. Różni mężczyźni mają różne motywacje i różne sposoby działania, aby dojść do upragnionego finału, jeżeli akurat tym się kierują.
User of this number is currently dead. Resurrection in 5 minutes, please wait. * * * * Resurrection failed, please try again later.
If you have more troubles with resurrection, please contact with software developer (GodCorp®) in order to solve the problem.

jupi
starszASek
Posty: 40
Rejestracja: 10 gru 2009, 22:33
Lokalizacja: kielce
Kontakt:

Re: o co chodzilo

Post autor: jupi » 1 mar 2012, 22:21

Sex byl ostatnią deską ratunku bo chciał Cie zatrzymać przy sobie. Przez 2 lata się starał z sercem na dłoni a Ty je wrzuciłaś w piach i rozdeptałaś bo nie byłaś pewna( jak się nie spróbuje to się wiedzieć nie będzie). sorry ale bylem w podobnej sytuacji i chłopaka dobrze rozumiem.
Dlaczego robił awantury i wyrzuty?? juz mowie bo próbował Cie znienawidzić i odkochać się, ale jeśli utrzymywał kontakt to raczej bez sukcesu. pewnie cały czas Cie kocha.
sorry za błędy i chaos w wypowiedzi ale jestem zmęczony

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Re: o co chodzilo

Post autor: Jo » 6 mar 2012, 19:44

Och, mysle, ze chlopak za dlugo czekal na Ciebie i zwyczajnie nie doczekal sie. Reagowal roznie, w tym takze niemilym zachowaniem. Zauwaz, ze utrzymywaliscie ta znajomosc bardzo dlugo. Jesli chodzioby mu wylacznie o seks, dalby sobie spokoj z Toba po gora 3 miesiacach. Chyba nie mozna tak dlugo grac na uczuciach innych i wodzic za nos. Szkoda chlopaka i czasu.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

ODPOWIEDZ