Poliamoria

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Poliamoria

Post autor: BrunoPhilia » 12 sty 2013, 00:30

Witam wszystkich serdecznie
Bardzo cieszę się, że trafiłem na to forum. Zaczynam od wpisu w temacie "związek wolny" - bo w jakiś sposób mnie to dotyczy (osobiście, zawodowo). Szukam osób chętnych do rozmowy, polemiki, dyskusji (tu na forum) na temat miłości. Stoję na stanowisku, że możliwa jest miłość bez seksu, jak i seks bez miłości a zatem są to dwie różne sprawy, choć zdarza się, że mogą (ale nie muszą) występować łącznie. Seks jest dla mnie jedną z możliwych form ekspresji (miłości) i z całą pewnością nie jedyną i nie jestem wcale przekonany, że musi być najważniejszą (czasem odczuwam pewną społeczną presję zmuszającą ludzi do takiego odbioru a dalej do ekspresji miłości właśnie w ten sposób i strasznie mnie to irytuje). Poszukuję osób aseksualnych, które kochały lub kochają w tym samym czasie więcej niż jedną osobę. Znam taką osobę (opisującą się jako aseksualna) od wielu lat i na tej podstawie sądzę, że jest/może być takich osób więcej. Chciałbym obalić z pomocą osób aseksualnych kilka mitów ( a z takimi się spotkałem ) m.in.:
- że udziałem osoby aseksualnej nie może być miłość (dla mnie bzdura i proszę tu o wsparcie)
- że seks jest warunkiem koniecznym do tego bu uznać coś za związek miłosny
- że niemożliwe jest kochanie przez osobę aseksualną kilku osób w tym samym czasie.

Będę wdzięczny za poświęcony mi czas.

Pozdrawiam serdecznie
Bruno

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: Związek wolny

Post autor: Felixis » 12 sty 2013, 05:59

BrunoPhilia :P
1. nie bardzo rozumiem pierwsze :D Chodzi Ci o to, że według tego kogoś aseksualny nie może kochać? Jak dla mnie może, czego przykładem mogą być forumowe pary. To, że aseksualnym nie chce się uprawiać seksu, to nie znaczy że są upośledzeni emocjonalnie. Właśnie wręcz przeciwnie-to często bardziej uczuciowe, wrażliwe i delikatne osoby. Ich miłość może przejawiać się w różny sposób, ale na pewno jest możliwa do osiągnięcia.

2. Jak dla mnie kompletna bzdura. Są różne rodzaje miłości, romantyczna, platoniczna, fizyczna itp... Twierdzenie, że seks to jedyna oznaka miłości i oddania to takie gadanie w tych czasach. Seks jest wszechobecny w prawie każdej dziedzinie naszego życia, co w pewien sposób może też skłaniać ludzi do takiego a nie innego traktowania tego tematu. Jak dla mnie możliwy jest związek w którym seksu nie będzie i nadal będzie to w pełni wartościowy związek. Przykładem mogą być np starsi ludzie, którzy nadal się kochają, a dawno już tego nie robią. Poza tym są też związki oparte na przyjaźni. Sama bliskość, przytulanie i inne czułości wystarczają niektórym parom. Istnieją tzw małżeństwa białe, czyli zachowujące czystość przez całe swoje życie.
Młodzi ludzie często tak wymuszają na swojej drugiej połówce, że "gdyby Ci na nas zależało to byś mi się oddała" etc, co dla mnie jest totalnym idiotyzmem. Co ma piernik do wiatraka? Owszem, seks może np być oznaką zaufania dla drugiej osoby, że oddajemy się całkowicie temu komuś... ale w dzisiejszych czasach dość sporo ludzi traktuje to jedynie jako rozrywkę i przyjemność, a nie jako jakiś akt miłości. Trudno więc generalizować. Myślę, że są związki dla których miłość fizyczna jest faktycznie sposobem na pokazanie tego jak bardzo kochają, ale nie jest to warunek dla ogółu i równie dobrze można obyć się bez tego.

3. Jeśli mówisz o miłości czysto platonicznej, to jak dla mnie jest możliwe. Chociaż najpierw powinniśmy się zastanowić nad tym, czym jest miłość :) Jakby się uprzeć, to można powiedzieć, że aseksualny kocha mamę, tatę i rodzeństwo i to też jest wiele osób i wiele miłości XD
Myślę jednak że ten punkt nie jest zbyt popularny i raczej dotyczy małego odsetka ludzi. Ogólnie mówi się, że jeśli kochasz więcej niż 2 osoby (jeśli mówimy o potencjalnych partnerach), to tak naprawdę kochasz tylko tę, w której zakochałeś się później, bo gdybyś kochał te 1, to nie darzyłbyś uczuciem drugiej... (brzmi zagmatwanie ale ma sens :D). Zdarza się jednak tak, że np z kimś się rozstajemy i nadal "coś" do niego czujemy, a później po czasie przychodzi nowy związek, nowe przywiązania i nowa miłość... To jest inna miłość niż poprzednia, ale obie wciąż w nas istnieją. Na tej zasadzie wierzę w możliwość kochania więcej niż 1 osoby
Wszyscy wiedzą lepiej...

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Re: Związek wolny

Post autor: BrunoPhilia » 12 sty 2013, 09:49

Cześć Felixis :)
Bardzo(!) dziękuję za Twój wpis, co do punktów 1 i 2 - czytam, że mamy w wielu punktach b.zbliżone zdanie.
Co do punktu 3 tu się różnimy nieco w ocenie i ocenie możliwości tego typu związków, relacji a zatem i doświadczanej, realizującej się w nich miłości. Co do tzw.miłości platonicznej - jestem z Tobą zgodny - jest możliwa do więcej niż jednej osoby (i to praktyka, umiejętność dostępna wielu ludziom). Pozostałe (dla mnie konkretnie) też są możliwe, bo doświadczam ich w swoim życiu
i tu proszę oszczędzić mi twierdzeń (może pojawić się taka pokusa :) ),
że mi się wydaje, że to niemożliwe, że ze mną "coś nie tak"...bo będzie to jak wypowiedź skierowana do geja, że widocznie nie spotkał na swojej drodze w życiu odpowiedniej kobiety. Jestem osobą poliamoryczną (innej od monogamicznej orientacji relacyjnej) - to ani dobrze, ani źle - ja tak mam :). Jedni ludzie są hetero-, inni homo-, bi, mono-, aseksualni, interseksualni, qeerowi, mono-, poli-... jak dla mnie wszystkich łączy jedno są ludźmi. Szanuję monogamiczne osoby aseksualne i tego samego oczekuję wobec siebie (piszę to na tzw. wszelki wypadek :) )


Serdeczności
Grzegorz Andrzejczyk-Bruno

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2024
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Związek wolny

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 12 sty 2013, 10:29

.

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Re: Związek wolny

Post autor: BrunoPhilia » 12 sty 2013, 10:36

Wyrwana_z_kontekstu
Odpowiem tak - to co napisałaś na temat miłości, możliwe jest dla Ciebie i dla Ciebie stanowi wartość. Wiesz, że ja mam inaczej? :) To absolutnie jest OK. Jestem poliamorystą. Ty jak się domyślam jesteś monogamiczna w swych uczuciach, ja nie jestem monogamiczny, potrafisz to uszanować?

co do cytowanego fragmentu - nie ma w nim mowy o jednej miłości a o miłości. Mylę się? Pokaż mi, proszę, fragment mówiący o tym, że jest to o miłości do jednej osoby.

Czy ktoś zna lub jest aseksualną osobą poliamoryczną? Poszukuję takich osób. Prośba o kontakt w tej sprawie.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2024
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Związek wolny

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 12 sty 2013, 10:45

.

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Re: Związek wolny

Post autor: BrunoPhilia » 12 sty 2013, 11:26

Dziękuję Ci za tą wypowiedź! Poczułem się szanowany. Dla mnie ten tekst jest opisem miłości agapiczej (agape), pewnej postawy życiowej - miłości jako swoistej filozofii życia. Taką miłość można też rozpatrywać jako ukoronowanie cnót moralnych. Czy miłość jest cnotą moralną? Moim zdaniem nie jest, bo przekracza cnoty, zawiera je w sobie. Czy też cnoty są tam potrzebne, gdzie brakuje miłości, bo na cóż cnoty, gdy miłość (gdy kochamy). Tak rozumiana miłość jest dla mnie ogromna wartością. Kolejną cudną miłością (w zalezności oczywiście od typologii, jest ich wiele) jest philia - i ta ma dla mnie wymiar bardzo praktyczny w życiu - jestem philianistą (philianizm) :).

Serdeczności
Bruno

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: Związek wolny

Post autor: Felixis » 12 sty 2013, 17:16

Niestety nie znam nikogo poliamorycznego :D Albo po prostu nie wiem, że znam. Może i tak jest, że nie którzy potrafią kochać więcej niż jedną osobę naraz i dla nich oba (lub więcej) uczucia są prawdziwe. Ja tego nie doświadczyłam (albo nie pamiętam), więc nie wiem :)
Wszyscy wiedzą lepiej...

Awatar użytkownika
urtika
sASanka
Posty: 2179
Rejestracja: 27 maja 2008, 21:06

Re: Związek wolny

Post autor: urtika » 12 sty 2013, 17:37

BrunoPhilia pisze: Czy ktoś zna lub jest aseksualną osobą poliamoryczną? Poszukuję takich osób. Prośba o kontakt w tej sprawie.
Osobiście nigdy nie poznałam kogoś takiego, ale korzystając z wyszukiwarki na anglojęzycznym forum AVENu: http://www.asexuality.org/en/ znalazłam 27 osób, które deklarują się jako aseksualne i poliamoryczne.
I są to osoby z różnych krajów.
Quirkyalone

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Re: Związek wolny

Post autor: BrunoPhilia » 13 sty 2013, 02:47

Felixis, Urtiko
Bardzo dziękuję za Wasze wypowiedzi. Urtiko, dodatkowo za znalezienie takich osób, skoro są tam (link) to z wielkim prawdopodobieństwem można spotkać je i tu - w Polsce. Mam przyjemność znać taką osobę - wątpię by była jedyna. Znam osoby poliamoryczne wśród osób: hetero-, homo-, bi-, pan-, trans-, a(-)seksualnych, queerowych i tych, które czują, że nie mieszczą się w takiej typologii (osoby o orientacji tzw.opisowej). Poliamoria nie jest też zależna od płci i wieku. Jak ją określić(?) w przeciwieństwie to w/w będzie ona orientacją, jednak nie seksualną a relacyjną. Być może osobom mono- wydawać się to niemożliwe - by kochać więcej niż jedną osobę w tym samym czasie (i to z całą głębią takiej/takich miłości). Jak odbieram takie wypowiedzi(?), chyba podobnie jak osoby asekaualne, kiedy kwestionuje się ich aseksualność. To co niemożliwe dla jednych lub nie jest ich udziałem, nie musi być takim dla innych - często się o tym zapomina.

Jeśli kiedyś osoba aseksualna a poliamoryczna trafi na ten wpis proszę o kontakt ze mną.

Poniżej linki do dwóch rzetelnych tekstów o poliamorii (wielomiłości). Podaję je, bo często jest tak, że ktoś męczy się (cierpi) odstając od norm reprezentowanych przez większość - zadręcza się swoją innością. Zupełnie niepotrzebnie - bycie osobą poliamoryczną jest jak najbardziej w porządku! Podobnie jak bycie osobą z tej "palety" - LGBTQIA a i to nie wyczerpuje bogactwa np. ludzkiej seksualności.
Teksty o poli (poznawczo) - w prasie bardzo rzadko można spotkać dobry, rzetelny teks o wielomiłości, podaję je również po to by nie bać się poliamorystów. Bo cóż to za występek popełniają? Czy ma być nim umiejętność kochania, bycia etyczn(ą)ym?

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,8539
http://homiki.pl/index.php/2012/12/poliamoria/


Pozdrawiam serdecznie
Grzegorz Andrzejczyk-Bruno

P.S.(1) Na marginesie, może nie jest to specjalnie ważne dla osób aseksualnych - w poliamorii są różne nurty - ja obstaję przy tym (bo tak czuję poliamorię), że warunkiem koniecznym poliamorii jest występowanie w poszczególnych relacjach miłości (nie seksu a właśnie miłości). Nie mam nic przeciwko seksowi, ale jak wiemy możliwe są: zarówno miłość bez seksu, jak i seks bez miłości. Choćby z tej racji cieszę się, będąc już absolutnie przekonanym (czytając wpisy na tym forum), że tym co nas łączy jest umiejętność kochania. Czy będzie to jedna osoba, czy więcej niż jedna - to nieistotne, ważna jest miłość, ważna jest nie ilość związków a ich jakość.

P.S. (2) Felixis pytałaś jak rozumiem miłość (wg jak rozumianej miłości) - Twój wcześniejszy wpis. Osobiście cenię philię. Miłość typu eros (miłość namiętna), również bywa moim udziałem (jednak jest taka kapryśna :) i jak to bywa z namiętnościami - wygasa, zgodnie ze swoją naturą), jednak dla mnie to philia jest sednem kontaktów międzyludzkich - kontaktów opartych na miłości. A rozumiem ją tak: http://www.philianizm.pl/o-nas/62 podaję to specjalnie dla Ciebie.

Temat tego wątku dotyczy "związku wolnego" - inaczej określanego jako związek otwarty, wolny związek - subtelnościami różni się to często od poliamorii, a nieraz się z nią "przeplata" - dlatego myślę, że moje wpisy znalazły się w dobry miejscu :)

Felixis
ASysta
Posty: 251
Rejestracja: 11 sty 2012, 15:51

Re: Związek wolny

Post autor: Felixis » 13 sty 2013, 04:55

dzięki za linki :)
czytam tak sobie i czytam... i widzę, że ja mam takiego przyjaciela z którym relacja mogłaby podpaść pod philianizm. Można powiedzieć, że łączy nas pewna więź, oczywiście pozbawiona sfery erotycznej. Oboje pozostawaliśmy w innych związkach, nadal będąc w niezmiennej fazie przyjaźni. Tylko niech mi nikt nie pisze, że oh na pewno będziemy razem, bo słyszę to co 5 minut od każdego (nie wiem... nikt na świecie nie wierzy w przyjaźń damsko męską?). Jak dla mnie nie ma możliwości, żeby kiedykolwiek przerodziło się to w związek, ale z drugiej strony, gdybym miała z kimś być tak na serio i na zawsze, to chciałabym, żeby łączyła mnie z tą osobą podobna więź. Pełne zaufanie, mówienie sobie o wszystkim, tzw "wspólny serwer" (tak to nazywamy, jak myślimy o tym samym w tym samym czasie :D), ogólnie bez krępacji przy sobie no i podobne zainteresowania, podobny charakter.
Chociaż z drugiej strony bałabym się, że związek mógłby zepsuć takie relacje i to bezpowrotnie. Ja mam niestety tendencję do destrukcji. Czasem świadomej, czasem nie. Szczerze, to naprawdę super jest mieć kogoś takiego, ale z drugiej strony, ja mam mało czasu i nie wiem czy by mi starczało na pielęgnowanie relacji z większą ilością osób.


Ta cała Poliamoria brzmi ciekawie, acz trudno do zrealizowania. Chociaż wiadomo, teraz zmieniają się przyzwyczajenia ludzi i zwiększa tolerancyjność. Tylko że widzisz... jak w przypadku Asów, tych osób nie jest wcale tak dużo, to znaleźć grupę poliamorów, którzy jeszcze by się w sobie nawzajem zakochali to już w ogóle jest wyższa szkoła jazdy. Związek otwarty ma swoje wady i zalety. Ja bym chyba była zazdrosna, że ktoś może z kimś innym spędzać lepiej czas niż ze mną :)
Wszyscy wiedzą lepiej...

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Poliamoria

Post autor: BrunoPhilia » 13 sty 2013, 11:19

to duże tematy :) (odniosę się do jednego). To o czym piszesz na końcu łatwo można sobie wyobrazić, zrozumieć dzięki analogii do sytuacji bycia rodzicem kilkorga dzieci. Jak wszystkie je kochać, jak z każdym mieć tą głęboką niepowtarzalną więź? Nie wszyscy to potrafią, mimo deklaracji.
Miłego Dnia
Bruno

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Re: Poliamoria

Post autor: BrunoPhilia » 14 sty 2013, 08:30

i powstał nowy temat - dziękuję! :)

Mam też prośby:
1. szukam osób aseksualnych i jednocześnie poliamorycznych, tym razem do wywiadu o poliamorii (przy zachowaniu pełnej anonimowości). Szczegóły na stronie głównej http://www.poliamoria.pl
adres mailowy do kontaktu: g.andrzejczyk@wp.pl

2. Buduję bazę terapeutów pracujących z osobami LGBTQIA zatem i z AS-mi w podejściu afirmatywnym (akceptującym). Jeśli ktoś wie o takich - prośba o kontakt ze mną adres jak wyżej.

odpowiem na ewentualne pytania

Dziękuję za taką postawę wobec poliamorii. Czuję się u Was dobrze!
Serdeczności dla AS-ek i AS-ów!!!

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Re: Poliamoria

Post autor: BrunoPhilia » 14 lut 2013, 20:21

Wszystkiego Najlepszego w Miłości - niech św. Walenty Was wspiera!

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Poliamoria

Post autor: panna_x » 15 lut 2013, 10:34

Nie spotkałam się z tym pojęciem wcześniej. Kiedyś miałam tak, że spodobały mi się 2 osoby w mniej więcej tym samym czasie, ale to tylko na zasadzie spodobania- a to nie miłość. Myślę, że różne osoby mogą na nas zadziałać, możemy kilkoma być zauroczeni, ale czy kilka kochać?
To zależy też, co definiujemy jako miłość. Dla mnie definicja philii przypomina bardziej opis głębokiej przyjaźni. W sumie można też chyba mówić o miłości do przyjaciół, wtedy jak najbardziej może dotyczyć kilku osób.
Jednak w moim subiektywnym odczuciu miłość to nie to samo, co przyjaźń.

Dla mnie miłość nieodmiennie oznacza też zakochanie, ten romantyczny aspekt, fascynację- to ulotne i przemija, dlatego też nie wierzę w miłość w ogóle za bardzo. Wiem, że możemy się zakochać, ale po jakimś czasie to osłabnie. Zatem dla mnie miłość to taki stan tymczasowy. Potem może zostać przyjaźń, szacunek itd. jeśli miało się szczęście trafić na właściwą osobę, ale dla mnie osobiście te uczucia nie są tożsame z miłością.
Dlatego też philia, która polega na przyjaźni, szacunku, zrozumieniu ( obojętnie, czy dotyczy jednej czy kilku osób) w moim, ale podkreślam, tylko moim subiektywnym odczuciu, nie jest tym samym, co miłość.
Ale każdy ma prawo odczuwać inaczej. Ile ludzi, tyle opinii.

ODPOWIEDZ