Poliamoria

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: Poliamoria

Post autor: migel » 15 lut 2013, 11:27

Niedawno na NAT Geo leciał program "Tabu" i tam było m.in. o "dziwnych parach". Nie pamiętam dokładnie czy to był związek poligamiczny czy poliamoryczny (no tutaj tych różnic niestety nie znam :( ) ale żyli oni w przyjaźni, zrozumieniu... składał się owy związek z 2 mężczyzn i kobiety, mieli nawet dziecko. I wszyscy się wzajemnie kochali. Jednak dalej pozostawała, chociaż w mniejszym stopniu, ta zazdrość, jak kobieta szła się poprzytulać z 2 mężczyzną :D Nawiasem, to w związku poliamorycznym też by była zazdrość, tak mi się wydaje, ale czym jest związek bez zazdrości xD Dla mnie to dosyć ciekawe i intrygujące, jak taki 3 osobowy związek działa od wielu lat, dodatkowo mając dziecko...

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Poliamoria

Post autor: panna_x » 21 lut 2013, 15:17

No, wciąż to temat nowy i dość kontrowersyjny.
Do mnie nie przemawia, ale wiadomo, że każdy czuje inaczej.
Mnie trudno sobie wyobrazić taki układ w praktyce. Powinien opierać się na dobrowolności wszystkich zainteresowanych. Jednak mało kto chciałby, żeby jego druga połowa spotykała się z kimś innym w tym samym czasie. Człowiek ma też ewolucyjnie wkodowaną zazdrość o partnera. Troszkę jak u zwierząt, które walczą o partnerki i nie chcą się nimi dzielić z innymi- takie pierwotne instynkty gdzieś zostają w podświadomości- tak myślę.
Poza tym też nasze ego bywa takie nieco skupione na sobie, że pragniemy być dla kogoś tą wyjatkową osobą( najczęściej, bo nie chcę generalizować i paść ofiarą argumentu, że mówię za wszystkich, a skąd mogę to wiedzieć), a nie jedną z wielu. Wię wydaje mi się, że mało kto przystałby dobrowolnie na taki związek.

Olux
gimnASjalista
Posty: 19
Rejestracja: 16 lut 2013, 02:08

Re: Poliamoria

Post autor: Olux » 21 lut 2013, 23:59

Moim zdaniem możliwy .Znam to z autopsji bo miałem przyjemność być chwilę w takim związku.
Wydaje mi się że osoby Aseksualne nie mają zbyt dużych doświadczeń związanych z seksem przynajmniej w większości .Więc zbytnio nie wiedzą czy coś tracą lub nie.W związku asów (przynajmniej w moim tak było) występuje inna forma bliskości fizycznej .Przytulenie,pocałunki ewentualnie ,więc dla kogoś kto nie jest obyty z "seksualnością" To jest naprawdę dużo.Dlatego uważam że jak najbardziej możliwe i tej wersji się będę trzymał :)

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Re: Poliamoria

Post autor: BrunoPhilia » 2 mar 2013, 15:08

Dziękuję za odpowiedź /panna_x/. Myślę, że koniec Twojej wypowiedzi jest jej dobrym podsumowaniem - "Ile ludzi, tyle opinii".

Tu zdecydowanie będę obstawał przy swoim :), nie z uwagi na to, że to moje zdanie, ale na to, że jest to cześć mojego życia, za tem praktyka. Miłość ma wiele definicji, typologii, najważniejsze jest to by znaleźć tą swoją, w której czujemy się najlepiej. Dla mnie czymś takim jest przyjaźń (philia, miłość przyjacielska). To nie znaczy, że się nie zakochuję, nie mniej tak jak zauważyłaś - to stan przejściowy, niestabilny, w dużej mierze o hormonalnym podłożu - stąd określenia - np."pijany z miłości". Tak, trzeźwieje się :), często nie obywa się bez "kaca" ;).

Przyjaźń dla mnie, lecz nie tylko dla mnie jest rodzajem milości - używamy różnych typologii.

Jeśli zaś myślimy o poważnym i długotrwałym, dobrej jakości związku - trzeba sobie zdawać sprawę z tych "miłosnych procesów" (np. wygasaniu namiętności, miłości namiętnej zwanej erosem)- zmian form miłości. Inaczej to bardzo często gonitwa za ułudą, coś jak w uzależnieniu (by nie trzeźwieć) a w efekcie i źrodło rogoryczenia, rozczarowań. Z własnego życia, proponuję zainteresować się przyjaźnią lub również przyjaźnią - to inna jakość i inna miłość a może dopiero miłość, w przeciwieństwie do "miłosnego upojenia". Jedna z wielu - cóż to znaczy? Co tak naprawdę stoi za tą obawą. Patrząc w ten sposób nie powinno się mieć więcej niż jednego dziecka, więcej niż jednego przyjaciela, więcej niż jednego rodzica.


Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź, ciągle czekając na polskie(!) poliamoryczne AS-ki i AS-ów. :)

Serdeczności
Bruno

Awatar użytkownika
BrunoPhilia
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 10 sty 2013, 13:19
Kontakt:

Re: Poliamoria

Post autor: BrunoPhilia » 3 mar 2013, 10:14

Migiel> tak są takie związki, również w Polsce
Olux> jak najbardziej to relacja typu poli(jeśli posiada pewne cechy w tym miłość) . W tych relacjach niezbędną jest miłość nie seks.

------------------

panna_x> w uzupełnieniu, cieszę się, że mimo różnic w potrzebach i postrzeganiu miłości. Wychodzisz z kategorycznych twierdzeń - "To niemożliwe!". Dla jednych tak, dla innych nie :) - to ani dobrze, ani źle. To jak z seksem - dla mnie jest wolnością, a nie przymusem i również jak z orientacją seksualną - ktoś ma taką a ktoś ma inną.

Olux- serdecznie dziękuję za Twoją wypowiedź!!!

Pau
łASuch
Posty: 174
Rejestracja: 27 mar 2013, 17:46

Re: Poliamoria

Post autor: Pau » 2 kwie 2013, 00:20

to zależy czy komuś zależy o posiadaniu osoby na wyłącznośćm czy o innych cechach
załóżmy że jakaś osoba kocha dwie na raz i je jednocześnie obie w ch*ja robi
bo o tym nie wiedzą
abstrakcyjnie gdyby się o tym dowiedziały i nie wiedziały kim sa dla siebie
i przypadkowo, one się obie zakochały w depseracji w sobie,
dla zapełnienia nieszczęśliwej pustki
a nagle się okazało, że one obie są dwiema osobami która tamta osoba kochała na raz
i tez nadal z nią łaczyły ich jakieś więzi, to taki związek chyba miałby szansę
tylko trudno byłoby w takim czymś utrzymać 'równość'
żeby jedna nie czuła się gorsza od drugiej, a trudno jets traktowac ludzi tak samo
jak każdy może odczuwac traktowany się gorzej

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Poliamoria

Post autor: Patryk » 24 cze 2013, 18:48

Uważam,że jak najbardziej miłość poli jest możliwa.Monogamia jest zjawiskiem kulturowym.Gdybyśmy urodzili się w innej kulturze mielibyśmy inne normy poglądowe.Są społeczności które żyją w tzw komunach gdzie w związku żyje kilka kobiet i kilku mężczyzn.Związek taki ma wiele pozytywów jak choćby brak zazdrości,brak toksyczności,uzupełnianie się nawzajem.Więcej osób wnosi więcej różnorakich cech.Z jedną osobą można iść na spacer bo to lubi z inną obejrzeć film.Nigdy w takim związku nie byłem ale wiem,że kiedyś bym mogł.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Poliamoria

Post autor: panna_x » 25 cze 2013, 09:25

To prawda, ze są inne kultury i inne podejścia. Ale czy tam nie ma zazdrości, to nie jestem przekonana. Może jest, ale tłumiona. Np. w krajach islamskich jest poligamia. Ale kobiety nie mają tam specjalnie wiele do powiedzenia. Nawet, jak im nie leży to, że są jedną z kilku żon, to co mogą zrobić?Za bardzo nic, bo muszą się podporządkować i być posłuszne mężczyżnie.

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Poliamoria

Post autor: chochol » 25 cze 2013, 09:34

panna_x pisze:Np. w krajach islamskich jest poligamia. Ale kobiety nie mają tam specjalnie wiele do powiedzenia. Nawet, jak im nie leży to, że są jedną z kilku żon, to co mogą zrobić?Za bardzo nic, bo muszą się podporządkować i być posłuszne mężczyżnie.
Jednak w prawie zapisane jest, że każda żona nie może być "wyposażona w dobra" gorsze od drugiej, czyli równość środków do "życia".

Do związku poliamorycznego wchodzą osoby, które się na to godzą, chyba, że ktoś jest tak zakochany w guru haremu, że potrafi przełknąć innych w tym związku.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Poliamoria

Post autor: panna_x » 25 cze 2013, 09:46

Ale prawo a rzeczywistosc to dwie rozne rzeczy. I wcale niekoniecznie się godzą, czesto to rodziny ustalają takie rzeczy, jak małzeństwo w tamtych kulturach. Tam kobieta nie moze zwykle wybrac pracy czy kariery, zatem zostaje jej tylko malzenstwo i rodzicielstwo- wiec nie nazwalabym tego do konca dobrowolna zgoda, skoro nie ma innego wyboru.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Poliamoria

Post autor: Patryk » 25 cze 2013, 17:57

Związków islamskich do swojego rozumienia poliamorii na pewno nie zaliczam.Poli czyli wielość,natomiast kobieta ma przypisanego jednego męża.A dwa amoria-określające miłość. Jako że kobieta jest zniewolona nie ma mowy o miłości jedynie o chamstwie nie mówiąc już o wymyślnych karach muzułmanów za "zdradę".

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Poliamoria

Post autor: panna_x » 26 cze 2013, 10:13

A jakie kultury masz na myśli? Chodzi o Mormonów?
Tam jest niby dobrowolne wielozenstwo. Ale mimo wszystko nie jestem przekonana co do wspanialosci takich zwiazkow.
Wieksza roznorodnosc- ale tez wiecej obowiazkow. Utrzymanie dzieci kosztuje i czesto standardowe pary nie decyduja sie na nie. A co dopiero jak facet ma kilka partnerek i niech tak sie stanie, ze z kazda dziecko- trudno utrzymac tyle osób, kobieta w ciazy albo z bardzo malym dzieckiem czesto nie pracuje, wiec wszelkie koszty spadaja na faceta. Im wiecej osob, tym trudniej utrzymac. No i juz moga sie zaczac konflikty o kase, kazda zainteresowana chce wiecej dla siebie i swojego dziecka, nawet kosztem innych kobiet. Ponoc jest taka ksiazka "Zona Mormona", gdzie wlasnie opisano, ze zyja potem w takiej duzej nedzy, bo jak to utrzymac. Nie czytalam, tylko slyszalam o tej ksiazce.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Poliamoria

Post autor: Patryk » 26 cze 2013, 14:43

Choćby hippisów i komuna Osho hinduskiego nauczyciela duchowego.U mormonów z tego co ogarniam jest jedynie wielożeństwo czyli facet mający wiele żon.Mi chodzi o związek kilku mężczyzn z kilkoma kobietami lub też w przypadku osób homoseksualnych kilka kobiet lub kilka mężczyzn.Jeśli chodzi o dzieci jako że i tak nie wiadomo by było którego chłopa są byłyby pod finansową opieką tych kilku kobiet i kilku chłopa.

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Poliamoria

Post autor: panna_x » 28 cze 2013, 11:49

Ale ruch hippisowski upadł, wiec czy to nie swiadczy, ze taki uklad nie sprawdzil sie w praktyce?
Co do roznorodnosci cech, to zaleta i wada jednoczesnie- jak dla mnie. Zaleta, bo nie jest nudno, urozmaicenie. A wadą to, że latwiej o konflikty. juz 2 osoby czesto sie kloca i musza sie dotrzec, dopasowac, a co dopiero kiedy trzeba sie dopasowywac do wielu osob, a kazda inna.

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: Poliamoria

Post autor: Patryk » 28 cze 2013, 15:25

panna_x pisze:Ale ruch hippisowski upadł, wiec czy to nie swiadczy, ze taki uklad nie sprawdzil sie w praktyce?
Taa ale u nich wolność miłości była jedną z cech która ich wyróżniała.Dochodziło ćpanie na potęgę i nie podejmowanie pracy.
panna_x pisze:Co do roznorodnosci cech, to zaleta i wada jednoczesnie- jak dla mnie. Zaleta, bo nie jest nudno, urozmaicenie. A wadą to, że latwiej o konflikty. juz 2 osoby czesto sie kloca i musza sie dotrzec, dopasowac, a co dopiero kiedy trzeba sie dopasowywac do wielu osob, a kazda inna.
Może być jak mówisz.Ale z drugiej strony niedopasowania z jedną osobą można nadrobić z inną i wzajemnie uzupełniać.Przez co nie dusimy się przez te niedopasowania bo znajdujemy tą część relacji u innego partnera nie musielibyśmy dopasowywać się do kogoś bo tą potrzebę partne/ka zaspokajaliby z innym.

ODPOWIEDZ