Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Libra » 28 mar 2013, 10:12

chochol pisze:
Libra pisze:obce formy życia nie rosną
jesteś tego pewna? :>. Nowi domownicy w postaci pająka i jego sieci jak najbardziej u mnie mile widziani stali goście, jednak pleśń, drożdże czy roztocza już nie.
pewna :P Co jakiś czas ogarniam(żeby sobie zagracić od nowa) i jeszcze ni mnie nie zaatakowało - za to rodzeństwo, majace się za większych czyściochów niż ja, lubi sobie czasami pleśń w kubkach z resztką herbaty podhodować :P
What's mooo?

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: panna_x » 29 mar 2013, 10:01

Powiększam listę o szeroko pojętą nietolerancję. Nie odpowiadałaby mi osoba, która jest rasistą czy homofobem, czy też taka, która nie szanuje prawa innych do wlasnych pogladów czy religii. Czyli również w drugą stronę- jakiś przesadnie wojujący ateista, osoba, która będzie się wyśmiewać z tego, że ktoś inny jest wierzący, nazywać go głupim itd.

Łodzianin
gimnASjalista
Posty: 15
Rejestracja: 1 maja 2013, 11:53
Lokalizacja: Łódź

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Łodzianin » 5 maja 2013, 16:41

Nie lubię u kobiet :
Nadmiernej pedanterii
nadmiernej gadatliwości
palenia papierosów
picia alkoholu a w szczególności piwa
tatuaży
przesadnego makijażu
nietolerancji.

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: marisaxyz » 6 maja 2013, 09:31

Łodzianin pisze:Nie lubię u kobiet :picia alkoholu a w szczególności piwa
lubię piwo chociaż wolę wino :diabel:
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

panna_x
ASoholik
Posty: 1712
Rejestracja: 9 sty 2013, 13:20

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: panna_x » 10 maja 2013, 07:30

Choleryzmu, wybuchowości, gwałtownego charakteru.

melodia
AS gaduła
Posty: 404
Rejestracja: 10 lip 2012, 15:38

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: melodia » 20 maja 2013, 14:15

Od zawsze tak mam, że nie mam żadnych wymagań, serio. Najważniejsze jest dla mnie to, by być w porządku wobec siebie na wzajem :)

kasia25
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 19 lip 2013, 18:33

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: kasia25 » 24 lip 2013, 09:58

ja chce aby mój przyszły partner był asem i chce go jako przyjaciela - nic więcej mi do życia nie trzeba w " związku " :)

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2024
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 24 lip 2013, 10:28

.

Awatar użytkownika
Falka
pASsanger
Posty: 472
Rejestracja: 11 sie 2012, 19:55
Lokalizacja: Lublin/Podlasie

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Falka » 24 lip 2013, 12:41

wyrwana_z_kontekstu pisze: Wracając do tematu :diabel:, zapomniałam nadmienić, że nie zniosłabym u partnera wyniosłości, która skłania go do mówienia, co ze mną nie tak, co mam zmienić, by było "lepiej", oczywiście, lepiej dla niego.
To dokładnie tak jak ja :D . Niech mnie akceptuje taką jaką jestem albo wypad. W ogóle nie lubię wyniosłych ludzi i włącza mi się przy nich agresor.
Nie próbuje nawet być normalna,
bo normalność to pierwszy syndrom
śmiertelnie groźnej choroby...
Gdy tylko czuję, że nadchodzi normalność
natychmiast szukam antidotum

Awatar użytkownika
Dorota74
ASiołek
Posty: 71
Rejestracja: 25 lip 2013, 16:49
Lokalizacja: Poznań

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Dorota74 » 26 lip 2013, 08:00

1. Czego nie jesteście w stanie zaakceptować w związku?

Hm....wielu rzeczy- ja jestem ogólnie wymagająca. Nie zaakceptuję zdrady ( jakiejkolwiek) - braku porozumienie aintelektualnego- nachalności w sprawach seksu tzn 'skoro ja chcę to ty też powinnaś" szantażu "jak mi nie dasz to cię zdradzę"- czego jeszcze.....ingerowania w moją prywatność- ja ogolnie jestem osobą niezależną psychicznie i nienawidzę gdy ktoś się na mnie "uwiesza" ( jak kobieta bluszcz).

2. Czego nie poświęcicie dla partnera?

Swojej prywatności- wolności- niezależności. Wiadomo związek to siłą rzeczy poświęcenie się w szerokim tego słowa znaczeniu. Ja tak nie umiem i nie chcę. I napewno nie stanę się milutką panienką bez ironicznego podejścia. Ja zwyczajnie lubie być sarkastyczna:)

3. Jakie cechy charakteru albo zachowania ze strony drugiej osoby wykluczają dla Was możliwość budowania z nią związku?

kłmstwo- nie szczerość- brak lojalności- brak wierności- ignoranctwo. Poza tym mlaskanie- siorpanie- wszelkie objawy chamstwa i agresji.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2024
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 26 lip 2013, 16:23

.

Awatar użytkownika
Dorota74
ASiołek
Posty: 71
Rejestracja: 25 lip 2013, 16:49
Lokalizacja: Poznań

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Dorota74 » 26 lip 2013, 21:55

Zgadzam sie w 100 %. Ludzie ironiczni maja bardzo mało prawdziwych przyjaciół.Ja mam zaledwie kilka osob koło siebie które reagują tak samo i zabralo mi i im mnóstwo czasu by sie "dotrzeć". A osoba która malo że mnie rozumie i jeszcze potrafi przebić się przez ten mur sarkazmu i odpowiedzieć tym samym jest dla mnie skarbem. Dodam że to nie są meżczyżni.

Awatar użytkownika
loony
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 10 lip 2013, 17:30

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: loony » 27 lip 2013, 17:51

1. Czego nie jesteście w stanie zaakceptować w związku?

Kłamstwa, oszustwa, nielojalności, braku zaufania, dominacji i despotyzmu z jednej strony, narzucania swojej woli oraz każdej formy szantażu emocjonalnego, prób wepchnięcia mnie w rolę kury domowej, która robi WSZYSTKO wokół domu a partner sobie siedzi z piwem i ogląda mecz, braku współpracy.

2. Czego nie poświęcicie dla partnera?

Siebie, swojej osobowości, zainteresowań, wolności, prawa do spędzania trochę czasu w samotności, żeby naładować baterie, bo jestem introwertykiem :D

3. Jakie cechy charakteru albo zachowania ze strony drugiej osoby wykluczają dla Was możliwość budowania z nią związku?

Agresja, ignorancja, konserwatywne poglądy (ja wiem, że to brzydko skreślać ludzi dlatego że mają inne poglądy. Jednak uważam, że niektóre opinie są głupie, krzywdzące i powinny być potępiane, a z ich właścicielami nie chcę mieć nic do czynienia), skrajny egoizm, wyniosłe zachowanie i wywyższanie się.

Generalnie nie mam wielkich wymagań i zaakceptuję każdego, kto nie jest chamem i fałszywą szują.
freedom lies in being bold

Awatar użytkownika
Jo
bASałyk
Posty: 731
Rejestracja: 7 lut 2009, 23:07
Lokalizacja: z wlasnego swiata

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: Jo » 13 sie 2013, 00:49

Nie akceptuje pijaków, zdradzaczy, leni, cwaniaczkow, klamcow. I pewnie jeszcze kilka cech by sie znalazło.
'Never give up on your adventures and dreams ...'

willow
starszASek
Posty: 33
Rejestracja: 11 gru 2013, 19:00
Lokalizacja: Okolice Białegostoku

Re: Czego nie zaakceptujecie u przyszłego partnera?

Post autor: willow » 13 gru 2013, 11:01

aburleksa782 pisze: 1. Czego nie jesteście w stanie zaakceptować w związku?
2. Czego nie poświęcicie dla partnera?
3. Jakie cechy charakteru albo zachowania ze strony drugiej osoby wykluczają dla Was możliwość budowania z nią związku?[/b]
1. Myślę, że przede wszystkim seksu :( a tak poza tym to alkoholizmu. Na pewno jeszcze coś by się znalazło, ale w tym momencie po prostu nie pamiętam. Trudno jest mi też kiedy ktoś mnie w związku "więzi". Ciągłe telefony i sprawozdania muszę składać od rana do wieczora włącznie z tym co jem. Potrzebuję trochę czasu dla siebie. No i, może to głupio zabrzmi, osoby wysokie też odpadają ;( źle się w tedy czuję ehh... a mam 156 cm wzrostu więc mowy nie ma by kogoś sobie znaleźć. Ciągle mówię, ze wiek mi nie przeszkadza, ale jednak okazuje się, że z tym też jest ciężko. Jakkolwiek ktoś młodszy może być, ale starsze to tylko 3 lata może więcej niż ja bo potem dziwne nieporozumienia się tworzą. Ale to niekoniecznie.
2. Przyjaciół i rodziny. Pasji (których i tak mam mało).
3. Strasznie zazdrosna osoba odpada, a tak to nie wiem...

ODPOWIEDZ