No i wpadłem...

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Maja22
starszASek
Posty: 35
Rejestracja: 28 mar 2011, 12:24
Kontakt:

Re: No i wpadłem...

Post autor: Maja22 »

Oj niestety tak "Czejenka" masz rację... niestety mimo tego że AS może z siebie naprawdę OGROMNIE MNÓSTWO WIELE dać :(
Raz anioł, raz diabeł. Niewyrzyty uczuciowo przytulASek i MEGA wrażliwiec. Oto JA !

migel
ciAStoholik
Posty: 349
Rejestracja: 8 sty 2013, 16:28

Re: No i wpadłem...

Post autor: migel »

Czejenka pisze:Dlatego mam na myśli, że trzeba jak najszybciej wyłożyć kawę na ławę i kiedy ze związku zaczyna sie robić coś poważniejszego, to sie przyznać, że się seksu nie lubi i nie chce. Ale mozna doprowadzić partnera do orgazmu samymi pieszczotami i jeśli on/ona się na to godzi, to mozna przetrwac razem mimo różnic. Choć (tutaj wyjatkowo patrze nieoptymistycznie) jesli ktos ma dość spore potrzeby seksualne to taki układ może mu nie wystarczyć albo być ok tylko na jakis czas, a potem może dojść do zdrady.
Tak, ale dla mnie to takie dziwne go "macać", ale skoro on się poświęca i mnie tak nie męczy, to ja też mogę się poswięcić i się postarać go zaspokoić (co już mi się udało, ale nie przez seks - to mi najzwyczajniej na świecie nie wychodzi :lol: ). Póki co nie widzę, żeby miał wyrzuty, że nie może się seksić codziennie, więc pewnie będzie dobrze... Ale, z drugiej strony, będąc ASem byłem też gotowy na związki otwarte :|

Awatar użytkownika
mashimaro
młodASek
Posty: 29
Rejestracja: 27 cze 2013, 20:48

Re: No i wpadłem...

Post autor: mashimaro »

migel pisze:Ale, z drugiej strony, będąc ASem byłem też gotowy na związki otwarte :|
mi się czasem wydaje, że taki związek otwarty jeśli już spotykała bym się z kimś komu seks był by niezbędny do życia, był by idealny :D więc rozumiem dlaczego był byś na to gotowy ... cieszę się jednak że jakoś to sobie poukładaliście :)
i didn’t choose the anti-social life, the anti-social life chose me ;)

ODPOWIEDZ