przez aseksualność rozwalił się mój związek

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Paruzja
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 18 sie 2011, 18:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Paruzja » 4 mar 2014, 21:54

Aenyeweddien pisze:Jak wygląda taka wizyta u seksuologa w ogóle? Czy on aby nie powinien także zająć się problemem jeśli tkwi on w głowie? Albo chociaż skierować do psychologa?
była długa rozmowa, analiza dzieciństwa, relacji z rodziną, z ludźmi, bycie w związkach itd. Dostałam skierowanie na badania hormonalne, które wykazały, że z poziomem hormonów jest u mnie ok.
Lekarz stwierdził, że mam problem natury psychicznej, coś we mnie siedzi, co sprawia, że negatywnie podchodzę
do tych spraw.
Gdy powiedziałam lekarzowi, że mój partner się wkurza, denerwuje, że głównie o to się sprzeczamy, usłyszałam,
że mam od czasu do czasu 'dać' partnerowi dla świętego spokoju.
i zalecił psychoterapię, rozmowy ze specjalistą, na które w końcu nie zapisałam się.

a co do Twojego pytanie jakiego partnera sobie wybieram... masz rację.. chyba wybieram zbyt silnych mężczyzn,
którzy mają inny stopień wrażliwości i inne cele są dla nich ważne.

Awatar użytkownika
Aenyeweddien
pASibrzuch
Posty: 263
Rejestracja: 8 kwie 2013, 21:49
Lokalizacja: Łódź

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Aenyeweddien » 4 mar 2014, 22:15

Tom, tą część czyli którą?

Jak spędzisz z kimś kilka dni to coś o jego charakterze się chyba dowiesz co? :> Ja tam różnicę między ludźmi widzę. Jeden kumpel w każdym zdaniu widzi podtekst, w każdej swojej wypowiedzi jakiś umieszcza. A drugi jak ktoś mu wytknął przypadkowy podtekst zmieszał się jak totalna cnotka. Trzeci jest względem mnie opiekuńczy i nawet kiedyś w żartach groził mi, że mnie pocałuje. Co prawda nie jestem w stanie na tej podstawie wyrokować o ich seksualności ale można jednak coś powiedzieć o ich charakterze. I tak, jak chcesz być pewien to należy zwyczajnie zapytać o seksualność. W odpowiednim miejscu i czasie raczej odpowiedzą.

Może mam o tyle łatwiej, że nie czuję jakiejś wielkiej potrzeby bycia z kimś w związku. Dla mnie ci wszyscy ludzie mogą zostać kolegami, przyjaciółmi, bliższymi lub dalszymi. Dlatego to nie jest aż takie ważne. Choć zdecydowanie jeśli ktoś zacznie ze mną grać w podchody związane z próbą stworzenia związku musi się przygotować na moje bezpośrednie postawienie sprawy.

"Fajna z ciebie dziewczyna, a jak u ciebie z..." w barze nie zadziała ale w innych sytuacjach może :) W dodatku osoby homoseksualne czasami mają coś tęczowego, a osoby aseksualne mogą mieć coś związanego z aseksualnością. Coś w kolorach flagi aseksualnych czy czarny pierścionek na środkowym palcu prawej ręki. Ale licz się też z tym, że aseksualność nie jest powszechnie znana i możesz trafić na ASkę, która nawet nie wie, że nią jest i święcie wierzy, że jest hetero z problemami albo lesbijką bojącą się do tego przyznać.

@Paruzja
Jakiś szczególny powód, że się nie zapisałaś na tę psychoterapię? Tak się zastanawiam też... Bo ja rozumiem, że myślisz o sobie jako o osobie aseksualnej, której to nie odpowiada. A nie myślałaś kiedyś, że jesteś heteroseksualna tylko masz jakąś awersję do seksu? Chodzi mi o to, że to zmienia trochę perspektywę. Mnie się na przykład ona nie podoba, nie jest mi wygodnie z myślą, że mogę być hetero tylko z problemami ze względu na brak doświadczeń i wychowanie. A z aseksualizmem jest mi dobrze, wygodnie. To, że ludzie mnie nie kręcą seksualnie przestaje być moim problemem i jeśli mają z moją orientacją problem to jest to ich problem, nie mój. A u Ciebie myśli wydają mi się być właśnie przeciwne, że aseksualizm to Twój problem, bo sprawia on problem innym.

Nie wiem czy masz ochotę o tym rozmawiać, nie chcę zostać jakimś kolejnym pseudopsychologiem. Chcę tylko skonfrontować moje odczucia z Twoimi bo stoją one do siebie w opozycji choć wciąż na płaszczyźnie aseksualizmu.
"Czyny niezaistniałe wywołują często katastrofalny brak następstw." - S. J. Lec

Awatar użytkownika
Patryk
bASyliszek
Posty: 1003
Rejestracja: 20 lis 2011, 00:47
Lokalizacja: Starogard Gdański, Londyn
Kontakt:

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Patryk » 4 mar 2014, 22:32

Paruzja pisze:a co do Twojego pytanie jakiego partnera sobie wybieram... masz rację.. chyba wybieram zbyt silnych mężczyzn,
którzy mają inny stopień wrażliwości i inne cele są dla nich ważne.
To traktowanie jak pojemnik, wymuszanie seksu, szantaż to oznaki siły mężczyzny? A może zbyt słabych?

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Wicherek » 5 mar 2014, 09:46

Paruzja pisze:
Wicherek pisze:
Nie można całe życie się dołować, trzeba znaleźć plusy takiego stanu rzeczy.
Wicherek jakie są wg Ciebie plusy tego, że jest się Asem?
Plusy bycia asem załączyła już urtika, więc nie będę się powtarzać ;)
Paruzja pisze:jestem na forum dłużej to fakt, ale nie potrafię zaakceptować ani zrozumieć, dlaczego nie mogę być 'zdrowa''
i odczuwać satysfakcję ze współżycia.
Kobieto, aseksualnosć to nie choroba :shock:
Zresztą, skoro byłaś u seksuologa i nic ta wizyta nie dała, to raczej nie masz innego wyboru niż zaakceptowanie siebie. Chyba że chcesz szprycować się jakimiś prochami...
Paruzja pisze:Z czasem jego porywczość, nerwy , ostre słowa (bo nie było sexu lub był ale w mniejszym stopniu niż on by chciał) były coraz większe.
do tego dołożył do pieca, gdy niedawno trafiłam do szpitala,lekarze z ledwością mnie wyratowali, prawie się wykrwawiłam, a on nie interesował się jak się czuje (był obrażony wówczas na mnie), nawet nie wiedział kiedy wyszłam ze szpitala.
To tylko kolejny dowód na to, że nie warto się "poświęcać" i robić czegoś wbrew sobie, skoro facet nie posiada nawet elementarnej przyzwoitości.
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

Indiana
fantAStyczny
Posty: 556
Rejestracja: 26 sty 2014, 00:50

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Indiana » 5 mar 2014, 10:14

Jezeli lubisz gre wstepna, a nie lubisz stosunku, to poszukaj sobie chlopaka z podobnym temperamentem, ktory preferuje petting. XD Po prostu masz awersje do stosunku, tak jak inni ludzie moga miec awersje do orala czy anala. XD
Im bardziej to czytam, to tym bardziej sie przekonuje, ze jest nieskonczona ilosc preferencji seksualnych i aseksualnych. Jeszcze sie taki nie urodzil, co by kazdemu dogodzil. XD

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2029
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: wyrwana_z_kontekstu » 5 mar 2014, 21:05

Paruzja pisze:
Aenyeweddien pisze: była długa rozmowa, analiza dzieciństwa, relacji z rodziną, z ludźmi, bycie w związkach itd. Dostałam skierowanie na badania hormonalne, które wykazały, że z poziomem hormonów jest u mnie ok.
Lekarz stwierdził, że mam problem natury psychicznej, coś we mnie siedzi, co sprawia, że negatywnie podchodzę
do tych spraw.
Gdy powiedziałam lekarzowi, że mój partner się wkurza, denerwuje, że głównie o to się sprzeczamy, usłyszałam,
że mam od czasu do czasu 'dać' partnerowi dla świętego spokoju.
Ale specjalista Ci się trafił, ho, ho. Choć pewnie nie gorszy niż reszta tej hałastry za darmo biorącej kasę.
Skoro po szczegółowym wywiadzie nadal nie wiedział, co mogło wpłynąć na postawę pacjentki i zalecał dziewczynie z i tak już potężną awersją ulegać agresywnemu partnerowi dla spokoju, to ja nie mam pytań. Powinni mu odebrać te uprawnienia, które ma, bo się do tego nie nadaje.

Odronek
gimnASjalista
Posty: 11
Rejestracja: 15 lut 2014, 23:56

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Odronek » 6 mar 2014, 00:46

@ Aenyeweddien
Masakra! Coś, co w tobie siedzi. Czyli co? Demon? Trafiłaś na okropnego specjalistę, i w dodatku o podejściu w stylu: to nie ty masz problem, tylko coś, co w tobie jest. i wgle od razu na pewno masz problem. poza tym mówmy szczerze, raczej każdy, po osiągnięciu dojrzałości, potrafi odpowiedzieć na proste pytanie o to, jaki jest jego popęd i czy ma ochotę na seks. to durne społeczeństwo wryło nam we łby, że wszystko, co odstaje od normy, jest dziwne i ZŁE!!! Niestety, ksieża bardzo ładnie ten schemat utrwalają, podczas gdy sami mają problem w obrębie kościoła, a taka atmosfera nikomu nie pomaga. Polecam ci poszukanie innego specjalisty, z którym spróbujesz sobie porozmawiać albo inaczej, przemyśleć siebie. I też druga informacja, orientacji nie można sobie zmienić, jednego dnia być as, a potem nie as. Każdy z nas jest od urodzenia jakiś, ale ta jakość jest stała. Co innego natomiast, jeżeli przytrafiły ci się przykrości i trudności, które blokują i uwierają tak, jak ciasny bucior, który jest juz za mały na twoją stopę, bo ta przecież rośnie. jeśli uważasz, że ten własnie bucior cię uwiera, to wtedy jest dobre miejsce na terapię. w przeciwnym razie tylko poczujesz się gorzej, jesli pójdziesz na terapię, i po niej nadal stwierdzisz, że np jesteś asem i jest ci z tym źle. myślę, że sporo rzeczy trzeba sobie tu przemyśleć, poczytać zdania innych. Fajnie, że odważasz się napisać o ty, bo to ogromnie dużo, i powiem ci, że to znakomity znak, bo to mówi, że chcesz, żeby w twoim życiu było lepiej:)

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Wicherek » 6 mar 2014, 08:47

wyrwana_z_kontekstu pisze: Ale specjalista Ci się trafił, ho, ho. Choć pewnie nie gorszy niż reszta tej hałastry za darmo biorącej kasę.
Skoro po szczegółowym wywiadzie nadal nie wiedział, co mogło wpłynąć na postawę pacjentki i zalecał dziewczynie z i tak już potężną awersją ulegać agresywnemu partnerowi dla spokoju, to ja nie mam pytań. Powinni mu odebrać te uprawnienia, które ma, bo się do tego nie nadaje.
Pewnie jest jednym z uczniów szanownego dr Depko :P
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

Indiana
fantAStyczny
Posty: 556
Rejestracja: 26 sty 2014, 00:50

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Indiana » 6 mar 2014, 10:09

Wicherek pisze:
Pewnie jest jednym z uczniów szanownego dr Depko :P

Andrzej Depko jest finansowany przez lobby gejowskie, wiec jest zmuszony promowac hedonie. :P
A jakie sa jego prawdziwe poglady tego nie wiemy, tak samo jak nie wiemy jakie byly prawdziwe poglady niejakiego doktora Freuda, ktory zarabial ciezkie pieniadze na wywolywaniu nerwic u swoich pacjentow.
Wiadomo, ze jak ktos jest seksuologiem, to "nie po to sie ksztalcil, zeby nie miec pracy" , jest to grupa spoleczna, w ktorej najwiekszym interesie (materialnym) lezy, zeby aseksualizm nigdy nie zostal uznany za cos normalnego i naturalnego.
W ich interesie (materialnym) jest, zeby seksoholizm byl uznawany za cos naturalnego i pozadanego.

Paruzja
młodASek
Posty: 21
Rejestracja: 18 sie 2011, 18:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Paruzja » 6 mar 2014, 11:30

Odronek pisze: myślę, że sporo rzeczy trzeba sobie tu przemyśleć, poczytać zdania innych. Fajnie, że odważasz się napisać o ty, bo to ogromnie dużo, i powiem ci, że to znakomity znak, bo to mówi, że chcesz, żeby w twoim życiu było lepiej:)
Jasne, że chcę dobrego życia.. jak każdy :) ale pragnę też, aby ktoś zaakceptował mnie taką jaka jestem.
Zdaje sobie sprawę, że to bardzo trudne - spotkać na swojej drodze człowieka, który mnie pokocha z takim problemem..
Do tego bardzo trudno przychodzi mi nawiązywanie nowych znajomości z facetami, im więcej w życiu rozczarowań
w związku z mężczyznami, robię się coraz bardziej zamknięta w sobie.

Czasami czuję, że przegrałam' swoje życie, a tak bardzo pragnę założyć rodzinę, mieć upragnione dzieci, ale cóż.. może nie wszystkim jest to pisane :(

Awatar użytkownika
Wicherek
przytulAS
Posty: 774
Rejestracja: 1 wrz 2010, 06:56
Lokalizacja: Pyrlandia

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Wicherek » 6 mar 2014, 13:22

Paruzja pisze: Czasami czuję, że przegrałam' swoje życie, a tak bardzo pragnę założyć rodzinę, mieć upragnione dzieci, ale cóż.. może nie wszystkim jest to pisane :(
Wśród asów też są panowie, którzy pragną mieć dzieci. Wystarczy popatrzeć w dziale "Szukam partnera" ;)
<< Free hugs >> << Free hugs >> << Free hugs >>

samotek74
młodASek
Posty: 22
Rejestracja: 18 mar 2014, 15:31
Lokalizacja: Gliwice,Zabrze,Łabędy

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: samotek74 » 2 kwie 2014, 18:45

Paruzja pisze:hej,
przeżywam ciężkie chwile... po 3 latach rozeszłam się z NieASEM.. który był przeciwieństwem mnie.
Sex dla mnie może nie istnieć jako stosunek (bliskość ciał ok nie mam z tym problemu, pieszczoty). a dla niego to
jest bardzo ważne.. mial i ma duży temperament.
Doszło do tego, że zaczął licytację.. na ile razy w tyg się zgodzi tzn na jaki pójdzie kompromis, wg niego co 2 dzień
to może zaakceptować..a jeśli nie, to pójdzie na bok.

Przemyślałam to co mówi, wiem że nie dam rady co 2 dzień z taką częstotliwością..
do tego przeraziło mnie jego podejście, gdy mówił, że musi się porządnie 'wyżyć' i 'opróżnić'...
poczułam się jak pojemnik..jak rzecz..

zastanawiam się, czy każdy 'zdrowy' mężczyzna tak myśli i mówi??
czuję się beznadziejnie, że przez swoją chorobę nie mogę być w normalnym związku. :(
Witaj,jestem tutaj nowy, ale jak przeczytałem Twój post, stwierdziłem że od razu muszę do Ciebie napisać. Doskonale Cię rozumiem co znaczy żyć w związku z nieAsem. Jestem tego przykładem, żona z temperamentem, a u mnie jego brak. Nie jesteś chora, nasza grupa ludzi tak ma, jest ciężko, bo nikt nas nie rozumie, a na pewno nie Ci którzy czerpią z tego przyjemność. Chciałbym z Tobą poszerzyć korespondencje, ale to już na privie, bądź na mailu samotek74@gmail.com,życze Ci spokojnej nocy i pozdrawiam

Awatar użytkownika
89aneta
pASibrzuch
Posty: 224
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: 89aneta » 11 lip 2014, 09:55

Przemyślałam to co mówi, wiem że nie dam rady co 2 dzień z taką częstotliwością..
do tego przeraziło mnie jego podejście, gdy mówił, że musi się porządnie 'wyżyć' i 'opróżnić'...
poczułam się jak pojemnik..jak rzecz



no koleżanko, mam tak samo , jeżeli chodzi o mnie to właśnie to nie podoba mi się w seksie to znaczy, ze facet się chce wyzyc na kobiecie, to mnie właśnie w kontakcie odrzuca, wszystko inne ok, ale to zbliżenie narzadow intymnych i opróżnienie ehh uważam ze okazaniem miłości powinny być pieszczoty, buziaczki, głaskanie, takie czynności, przez które można okazac drugiej osobie uczucie romantyczne, a nie kurde penetracje z wyzyciem się na partnerce i wypróżnieniem...

Awatar użytkownika
Dorota74
ASiołek
Posty: 71
Rejestracja: 25 lip 2013, 16:49
Lokalizacja: Poznań

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Dorota74 » 2 lis 2014, 19:27

Paruzja pisze:hej,
przeżywam ciężkie chwile... po 3 latach rozeszłam się z NieASEM.. który był przeciwieństwem mnie.
Sex dla mnie może nie istnieć jako stosunek (bliskość ciał ok nie mam z tym problemu, pieszczoty). a dla niego to
jest bardzo ważne.. mial i ma duży temperament.
Doszło do tego, że zaczął licytację.. na ile razy w tyg się zgodzi tzn na jaki pójdzie kompromis, wg niego co 2 dzień
to może zaakceptować..a jeśli nie, to pójdzie na bok.

Przemyślałam to co mówi, wiem że nie dam rady co 2 dzień z taką częstotliwością..
do tego przeraziło mnie jego podejście, gdy mówił, że musi się porządnie 'wyżyć' i 'opróżnić'...
poczułam się jak pojemnik..jak rzecz..

zastanawiam się, czy każdy 'zdrowy' mężczyzna tak myśli i mówi??
czuję się beznadziejnie, że przez swoją chorobę nie mogę być w normalnym związku. :(

Im bardziej będziesz nazywać to chorobą tym gorzej dla Ciebie. Musisz to zaakceptować. Ja byłam w kilkunastu tzw związkach gdzie liczył sie przedewszystkim seks ale nie widziałam w nich miejsca dla siebie. Nie potrafiłam patrzeć na to jak na super przeżycie bo nie potrzebowałam tego- i dla mnie to było jakieś takie bez sensu.....chciałam i chce czegoś innego. Ale bardzo żadko zdarza sie facet który ma zerowe lipido albo jest w stanie zaofiarować jedynie gre wstępną.

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 578
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: przez aseksualność rozwalił się mój związek

Post autor: Poison Ivy » 4 lis 2014, 11:23

Przepraszam, ale nawet gdybym była osobą seksualną, nie wytrzymałabym z takim kolesiem ani jednego dnia.

ODPOWIEDZ