Strona 2 z 5

Re: ASEKSUALNY GAY

: 24 gru 2006, 00:30
autor: maneki neko
Ale co mozna zrobic...?

: 29 kwie 2007, 20:51
autor: Lamer22
Siemka, czytalem spoko ;))

Mam nadzieje, ze jakos sie Tobie kiedys ulozy, nikomu nie jest dobrze byc samotnym.

: 8 maja 2007, 16:35
autor: Ilsifer
Hej.

Zarejestrowałem się tu już jakiś czas temu, ale dopiero teraz - po przeczytaniu tego tematu postanowiłem się wypowiedzieć. Agnieszka (której bardzo dziękuje) wprowadziła mnie nieco w terminologie aseksualizmu i z bólem mogę stwierdzić, że HOMO-aseksualnych-ROMANTYKÓW jest w naszym środowisku tylu co kot napłakał :/.

Ja sam od siebie, jako Bi-aseksualny-Romantyk mogę oferować Ci przyjaźń i wsparcie, aczkolwiek nie szukam niczego więcej mimo, iż samotny jestem. Pozdrowienia z Krakowa.

moje gg: 899950.

Paweł.

: 8 maja 2007, 17:45
autor: Agnieszka
Paweł, Paweł - a gdzie post powitalny, no gdzie?! :P

Fajnie, że w końcu zdecydowałeś się odezwać :) :ciasto: :ciasto:

: 2 lip 2007, 10:24
autor: pluszak

: 2 lip 2007, 12:35
autor: Salomea
Sugerujesz, że Robert Biedroń jest barwnym chłopcem pokroju drag queens?:diabel: :P A tak serio to wyjaśnij nam może czym przejawia się jego patologia i z jakiego powodu czujesz się od niego lepszy? :evil:

: 2 lip 2007, 14:08
autor: pluszak

: 2 lip 2007, 14:30
autor: Salomea
To się chyba nazywa homofobia. Uważasz, że posiada on wystarczającą moc, aby przekonać innych do swojego „przegiętego” (cokolwiek to znaczy) stylu życia? Orientacją nie można się zarazić, więc skąd ta niechęć?
W czym jest gorszy gej mówiący otwarcie o swej orientacji, od „normalnego” heteroseksualisty, który wszem i wobec rozprawia o swych podbojach? Czy osoba hetero opowiadająca o swojej orientacji też cierpi na chorobę psychiczną?

: 2 lip 2007, 15:06
autor: pluszak

: 11 lip 2007, 13:04
autor: Tourniquet
Przepraszam, że piszę tak bez przywitania ale muszę się szybko wygadać.

Natrafiłem na to forum, bo szukałem pisowni wyrazu "aseksalny" w Googlach, wiem dobry jestem ale coż począć :roll:

Przeczytałem temat od góry do dołu i muszę stwierdzić, że czuję się jak po rachunku sumienia, miałem okazję przeczytać opowieść o sobie samym, aseksualnym - homo - romantyku...

Muszę przyznać rację tym, którzy twierdzą, że osobników o skłonnościach do tej samej płci, a jednocześnie bez pociągu seksualnego do nich jest niewielu, bardzo niewielu. Z autopsji wiem, że homo - faceci raczej bez seksu obyć sie nie mogą, nie mam im tego za złe, nie czuję również do nich pogardy w żaden sposób.

Że jestem homo dowiedziałem się dość niedawno, może z rok temu. Nie zaakceptowałem tego tak od razu, ale ciągła pogarda do siebie samego nie przynosiła większego rezultatu, więc pogodzilem się z tym, że jestem "ten inny". Odpychała mnie jednak w gejach bezwzględna chęć zaspokojenia popędu seksualnego, nigdy więc nie nawiązałem dłuższego kontaktu z żadnym z nich, marząc o kimś kto mógłby w spokoju bez żadnych podtekstów porozmawiać, kto byłby taki jak ja.

Rozumiem Cię więc doskonale Grześku198, Twoje obawy oraz pragnienia znam na wylot z własnego przypadku, miejmy jednak nadzieję, że nadejda lepsze czasy :wink:

Przepraszam za ewentualne błędy i chaotyczny język, pisałem z biegu, pozdrawiam wszystkich :wink:

Kuba

: 15 lip 2007, 16:16
autor: grzesiek198
...

:)

: 22 lip 2007, 13:41
autor: M@na
Rozumiem tych, których ciągnie do tej samej płci :mrgreen: :mrgreen:

Samej ciągnie mnie trochę do lasek, chociaż nie wiem, czy jestem lesbijką.

Powodzenia w szukaniu drugiej połówki ASOM - sama też na nią czekam :mrgreen: :mrgreen:

: 22 wrz 2007, 17:43
autor: naomi_p
Moj pierwszy problem polega na tym, ze nie wiem czy jestem aseksualna, czy jestem lesbijka.
Maneki Neko, tak doskonale Cię rozumiem. Ciągle poszukuję swojej osobowości. Nie potrafię się odnaleźć, odpowiedzieć sobie na pytanie kim jestem i czuję się zagubiona. Tyle razy zastanawiałam się "Dlaczego ja?" i jak niewielu ludzi musi być na świecie takich jak ja. Dobrze, że Was znalazłam :D
Natomiast o wiele bardziej martwi mnie to, czy zawsze bede samotna (nie, nie moze byc!). Bo ja bym strasznie chciala zakochac sie i byc z kims w sposob bardzo emocjonalny i duchowy (cokolwiek to znaczy ^^"), a w sposob seksualny marginalnie i raczej bez znaczenia Smile I tu pojawia sie problem, gdzie i w jaki sposob znalezc moja Wymarzona Milosc : D
Absolutnie, że nie może być!!! Nie chcę być przez całe życie być samotna, tak bardzo chcę znaleźć kogoś, kogo będę mogła darzyć czułością, opieką, widzieć co dzień uśmiech, ten promień w oczach... Obydwie szukamy...

: 13 paź 2007, 17:23
autor: Nobody
Przykro mi to stwierdzać i nie chcę złowróżyć, ale takie osoby jak my chyba nie mają szans na życie z kimś :( Bo cóż można zrobić, żeby podobną osobę spotkać? i jeszcze żeby okazała się bratnią duszą, no i mieszkała blisko?
Jeśli jednak komuś się udało, to proszę, napiszcie tu o tym dając nadzieje, że jeszcze nie wszystko stracone.

: 14 paź 2007, 07:55
autor: Bardzo Dziwna Osoba
Hej!Mi się udało. Może to dlatego, że ja jestem bardzo dziwna, on jest bardzo dziwny :lol: Mam koleżanki, których chęć na seks wynosi 1 % (czyt. mają ochotę raz na parę lat) :wink: i im się też udało. Oczywiście każdy był nieświadomy że tak będzie. Samo tak wyszło. Może gdybyśmy od początku wiedziały, co z nami jest nie tak, to byśmy się tym zamartwiały i nie dopuściłybyśmy do tego, by kogoś poznać, bo z góry wiedziałybyśmy jak to się kończy u każdego. Ale my od zawsze obracamy się w dziwnym towarzystwie. Normalnie jak komuś opowiadam co to za ludzie to nikt nie chce wierzyć :roll: Życzę Wam, byście i Wy kogoś znalazły albo chociaż spróbowały i żebyście do tego podchodziły bez żadnych uprzedzeń :D