Strona 4 z 7

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 13 lip 2017, 15:09
autor: Nightfall
Pff, e tam Tarzan. Bezdomny naturysta. Stereotypy to straszna rzecz. Czyli męskość ma iść w parze jedynie z seksualnością?
Stereotypy mogą być też pozytywne i zdecydowanie są nam potrzebne, bo usprawniają pracę mózgu ;)

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 13 lip 2017, 15:28
autor: Słomiany Zapał
Nightfall pisze:Stereotypy mogą być też pozytywne i zdecydowanie są nam potrzebne, bo usprawniają pracę mózgu ;)
Może w niektórych jest jakieś ziarenko prawdy, lecz w wielu niestety brakuje nawet i tego okruszka. Nie jestem za stereotypami, gdyż w większości przypadków zakrywają prawdę oraz bywają krzywdzące, a niektórym ludziom nie chce się dowiadywać jak jest naprawdę i wolą wierzyć w jakąś opinię powstałą głównie na podstawie cudzych wyobrażeń niż w fakty. Natomiast w tym konkretnym przypadku - zacytowanym przeze mnie wcześniej - po prostu mnie to rozbawiło.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 4 gru 2017, 11:03
autor: Keri
Po czasie wgryzłem się w ten wątek. Minęły 3 lata i ciut inaczej patrzę na kwestie autorki.
satyamevajayate pisze:
1 wrz 2014, 21:39

I na koniec ciężka sprawa:
To efekt wbijania mi do głowy ogólnoludzkich kulturowych wyobrażeń o idealnym facecie. Taka schizofrenia wewnętrzna. [...] . Chodzi mi o to wyobrażenie będące efektem skutecznie wpojonego archetypu mężczyzny-Tarzana, którego męskość realizuje się i uwidacznia poprzez seksualność; seksowny wygląd i mimikę, wieczną ochotę na seks, brak problemów ze wzwodem etc. Podejrzewam, że mogę się zdziwić poznając kiedyś aseksualnego mężczyznę tym, jak bardzo odbiegnie od wytworzonego przez mój móżdżek krzywdzącego schematu. Tak samo, jak ludzie się dziwią poznając totalnie męskiego geja, podczas gdy wyobrażali sobie, że geje to tylko gimnazjaliści z nóżkami w rurkach i grzywą na bok oraz makijażem.
Oczywiście, że stereotypy faceta i kobiety są przesadzone. Jednak trochę rozumiem autorkę. W całym wątku wyłania się bardziej wyobrażenie faceta zdobywcy, który adoruje kobietę, zabiega o jej względy.
satyamevajayate pisze:
2 wrz 2014, 12:21
O, widzisz. Ładnie to ujęłaś: impuls do poznawania, ogniwo łączące kobietę z mężczyzną.

(Sporo ludzi mi zarzuca, że za dużo myślę i analizuję, zamiast działać. Ale skoro z racji Aseksualności wypadam poza "mainstream", muszę jakoś ogarnąć moją sytuację we własnym zakresie, bo rozwiązania ogólnoludzkie nie znajdują zastosowania u mnie.)

Zatem spróbuję przeanalizować kwestię OBCOWANIA DAMSKO-MĘSKIEGO.

1. Co skłania mężczyzn do obcowania z kobietami? (i odwrotnie)
Skłania ich do tego seks. Chcą kobietę przelecieć, a nie poznać. Nie szukają bratniej duszy do gadania o polityce, bo od tego mają kumpli. (Trochę spłaszczone podejście, ale w przybliżeniu w porządku).

2. Co skłania aseksualnych mężczyzn do obcowania z kobietami? (i odwrotnie)
a) Pozostałości seksualnych skłonności a więc zachwyt urodą? Potrzeba kontaktu akurat z kobietą czyli człowiekiem bez zarostu, o wysokim głosie? Podświadoma albo sugerowana przez społeczeństwo potrzeba ustatkowania się z kimś, kto jest przedstawicielem płci przeciwnej?
b) NIC

No cóż, gdy brakuje tego spoiwa jakim jest seks, to w zasadzie każdy osobnik dowolnej płci z którym obcujemy spada do statusu "kumpel".

Ja chyba się zagalopowałam. Wiem, że POWINNAM mieć faceta (ba! w moim wieku to już męża!) ale w zasadzie nie czuję tego wewnętrznie. Nie mam tej wewnętrznej potrzeby stałego obcowania z drugim człowiekiem. Jestem przedstawicielką opcji 2b, czyli kogoś, kogo nic nie skłania do kontaktu z drugim człowiekiem. To chyba takie samotnictwo wzmocnione aseksualizmem. :)
To jest jedna z rzeczy, które sam zobaczyłem będąc i obcując w świecie seksualnym. Większość dziewczyn i kobiet z forum, mimo że określa pocałunki za be fu, nawet kontakt fizyczny, jest na lepszej pozycji od faceta Aseksualnego. Zwróćcie uwagę, że statystycznie, nie tylko chodzi o ilość kobiet na forum, najwięcej związków i prób mają kobiety na forum. Dominuje pogląd, że to facet ma zdobywać, ma inicjować kontakt, zabiegać. Forumowiczki mają o tyle łatwo, że jak znajdą seksualnego faceta wystarczy, że się zgodzą :P

Facet As ma trudniej, bo to na nim spoczywa rola zdobywania. Sam widzę po sobie ile trudności mi to sprawia. Też jestem otoczony przez seksualne kobiety, a one mają inne wymagania. Wymagania właśnie typowo seksualne. I to w żaden sposób chodzi o sam seks i erotykę. Tu chodzi o subtelne komunikaty, zabawę, komunikację. O samo bycie nawet atrakcyjnym seksualnie!

Dość że nie czuję się taki, to jeszcze kobiety w taki sposób nie widzę. Nie czuję tej "gry". I atrakcyjna seksualna kobieta, mając mnie do wyboru, a jakiegoś mniej urodziwego seksualnego faceta, z początku za mną się obejrzy, jednak zmieni front na tego drugiego, który umie się odnaleźć i zabiega o względy.

Oprócz tego bym rozpisał inaczej podpunkty autorki:

Co skłania mężczyzn do poznania kobiet:
1) Faceci seksualni:
a) Napalony gościu - chce tylko zaliczenia, zamoczenia, ruchania i po prostu olewa kwestie innego poznawania kobiety. Nie obchodzi go tworzenie więzi, tylko własne potrzeby seksualne. Popęd tylko go mocniej kieruje w tą strefę.
b) Nieśmiały, z zasadami facet, który ceni sobie nie tylko seks, ale kobietę jako całość. Mimo początkowych oporów, nieśmiałości itd. popęd daje mu "kopa w d*pę" i większą mobilizację o "walczenie".

2 Faceci Aseksualni:
Tutaj można owszem podzielić na typy towarzyskie i mniej towarzyskie, ale serio... Oprócz koleżeństwa jest jakaś siła, która sprawia, że faceci Asy nie chcą koleżanki, a dziewczyny?

Dlatego trochę inaczej odbieram ten poniższy fragment:
satyamevajayate pisze:
1 wrz 2014, 21:39

Bo niby nie chcę seksu ale........... mężczyzn aseksualnych postrzegam jako nieciekawych, niemęskich, ulizanych, smętnych, anemików bez energii, nołlajfów, nudziarzy, odrzutów... za każde z tych mian bardzo przepraszam, gdyż to tylko moje NICZYM nie poparte mętne wyobrażenia, bo nie znam żadnego, ani jednego Aseksualisty. :)
Kolejną ważną rzecz Wyrwana poruszyła:
wyrwana_z_kontekstu pisze:
22 lis 2015, 10:57
Wracając do tematu, poznałam zaledwie kilku panów asów, ale u większości brakowało mi podejścia do mnie jak do dziewczyny. Nie lubię ostentacyjnego podrywu, jednak chcę widzieć, że się podobam i tak być traktowana, nie jak kumpel od piwa albo koleżanka z Bożej łaski. Zapytani wprost mówili, że owszem, podobam im się, ale tego kompletnie nie było widać w spojrzeniu, zachowaniu, takie puste słowa. A może to tylko ja tak na nich (nie) oddziaływałam i nie jest to ogólną właściwością. Jeśli nawet tak jest, to być może innym askom będzie to odpowiadać, wiec nie uznają tego w ogóle za wadę.
Tak to prawda. Sam mam takie podejście. Wynika to raczej, że inaczej nie widzę dziewczyny, wręcz nie widzę by była "moją" dziewczyną ;) Widać u seksualnych jest silniejsza potrzeba, niż u mnie, by MIEĆ kogoś.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 4 gru 2017, 12:55
autor: AlaZala
Keri pisze:
4 gru 2017, 11:03
Większość dziewczyn i kobiet z forum, mimo że określa pocałunki za be fu, nawet kontakt fizyczny, jest na lepszej pozycji od faceta Aseksualnego. Zwróćcie uwagę, że statystycznie, nie tylko chodzi o ilość kobiet na forum, najwięcej związków i prób mają kobiety na forum. Dominuje pogląd, że to facet ma zdobywać, ma inicjować kontakt, zabiegać. Forumowiczki mają o tyle łatwo, że jak znajdą seksualnego faceta wystarczy, że się zgodzą :P
Może rzeczywiście dziewczyny otrzymują więcej ofert związkowych, ale są to zazwyczaj oferty dość liche. Aby znaleźć chłopaka, który będzie dobrym kandydatem na partnera, dziewczyna, a zwłaszcza dziewczyna aseksualna, musi się również solidnie postarać i na to zapracować.

Tutaj obowiązują te same zasady, co w handlu. Naprawdę łatwo jest wybrać się do supermarketu i kupić lichy towar za cenę odpowiadającą dwukrotności jego wartości. Sprzedawcy z radością poprowadzą Cię do odpowiedniego działu, wskażą ten towar, który i tak leży tuż pod wielkim bannerem "Okazja!!!", pięknie zapakują i pogratulują "wspaniałego wyboru". Jednak naprawdę dobrego towaru nie trzeba reklamować, bo on jest rozchwytywany na prawo i lewo, a kupujący musi nieźle się postarać, aby ten towar odszukać w gąszczu produktów i zdążyć kupić go przed innymi.

Tak samo jest z wyborem partnera. Do mnie w regularnych próbuje zagadać jakiś chłopak, którego intencje są łatwe do rozpoznania, a niejeden na odmowę reaguje dalszym nagabywaniem lub agresją. Ale wszystkie dla mnie cenne znajomości, które udało mi się w życiu nawiązać, nawiązałam z własnej inicjatywy. I nieraz musiałam się bardzo starać, zabiegać, pokazywać, że bardzo mi zależy - ale wiedziałam, że było warto!

Jestem przekonana, że zgodzić to można się tylko na lichą znajomość, a na znajomość cenną i wartościową trzeba sobie ciężko zapracować! I to zupełnie niezależnie od płci.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 4 gru 2017, 13:36
autor: takasobie
Keri pisze:
4 gru 2017, 11:03

To jest jedna z rzeczy, które sam zobaczyłem będąc i obcując w świecie seksualnym. Większość dziewczyn i kobiet z forum, mimo że określa pocałunki za be fu, nawet kontakt fizyczny, jest na lepszej pozycji od faceta Aseksualnego. Zwróćcie uwagę, że statystycznie, nie tylko chodzi o ilość kobiet na forum, najwięcej związków i prób mają kobiety na forum. Dominuje pogląd, że to facet ma zdobywać, ma inicjować kontakt, zabiegać. Forumowiczki mają o tyle łatwo, że jak znajdą seksualnego faceta wystarczy, że się zgodzą :P
Na co forumowiczki mają wyrazić tę zgodę seksualnemu facetowi?

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 4 gru 2017, 16:06
autor: Keri
Widzę, że dziewczyny nie rozumieją świata Seksualnych, niuansów tego świata itd. Nie są facetami, więc nie muszą się zbytnio starać tak jak my o względy płci pięknej. Niestety ale wasz punkt widzenia jest oparty na przyjaźni, znajomości itd. Jednak cały otaczający świat rządzi się zupełnie innymi zasadami, niż nasz Asowaty. I właśnie kobiety Aski nie muszą zbytnio poznawać tego świata i niuansów jeśli chcą kogoś poznać, w tym nawet Seksualnego partnera.

Sytuacja jest zgoła odmienna od strony faceta, nawet gorsza od Asowatego faceta :P Kobiety mogą być bierne, natomiast facet nie :P Przeczytajcie sobie cały wątek, w tym wątpliwości autorki :) Facet musi się natrudzi o względy kobiety i to seksualny, a co ma do powiedzenia As? Który przez brak popędu do danej płci staje się "bierny"?

Wyrwana z Kontekstu to wyraziła, autorka to samo :P Widzę po sobie to samo.

takasobie ty chyba serio nie rozumiesz, co miałem na myśli. Bardzo dosłownie odbierasz pewne rzeczy i świat :P

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 4 gru 2017, 18:13
autor: takasobie
Keri pisze:
4 gru 2017, 16:06
takasobie ty chyba serio nie rozumiesz, co miałem na myśli. Bardzo dosłownie odbierasz pewne rzeczy i świat :P
Piszesz o aseksualnych dziewczynach i ich kontakcie z seksualnymi facetami. Nie uogólniłeś tego na kobiety i mężczyzn ogółem. A sam wiesz, że seksualny facet podrywając nawet aseksualne dziewczyny, będzie gdzieś tam namawiał wcześniej czy pózniej na seks. I wtedy raczej nie wystarczy że się zgodzą :P.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 5 gru 2017, 10:35
autor: Keri
Serio nie rozumiecie.

Jesteście tak nastawione tylko na seks, gdzieś, kiedyś, że tylko to wam w głowie odnośnie osób seksualnych.

Takasobie, przeczytaj jeszcze raz o czym ja piszę, bo widzę, że z moich słów wyłapujesz tylko to co tobie się podoba, że gdzieś SEKS. Ja nigdzie nie pisałem o tym co będzie ZA ileś tam czasu. Czytanie ze zrozumieniem.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 5 gru 2017, 11:02
autor: AlaZala
Keri pisze:
4 gru 2017, 16:06
takasobie ty chyba serio nie rozumiesz, co miałem na myśli. Bardzo dosłownie odbierasz pewne rzeczy i świat :P
Myślę, że niezrozumienie tego, co miałeś na myśli wynika z tego, że nie napisałeś precyzyjnie tego, co miałeś na myśli. Napisz to jeszcze raz, precyzyjnie i dosłownie, a wtedy wszyscy zrozumieją.

Nie napisałeś, na co na aseksualna dziewczyna ma się zgodzić po spotkaniu seksualnego faceta, więc każdy sobie to dopowiada lub stwierdza, że zdanie jest niejednoznaczne. Ja dopowiadam sobie, że zgoda ma dotyczyć utworzenia związku zaproponowanego przez tego faceta, ale nie jest to napisane explicite, więc nie wykluczam, że mogło chodzić Ci o coś innego.

Poza tym świat i wszystkie jego aspekty trzeba odbierać dosłownie! Inaczej utoniemy w gąszczu niedomówień i spekulacji!

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 5 gru 2017, 11:27
autor: takasobie
[/quote]
Keri pisze:
5 gru 2017, 10:35
Serio nie rozumiecie.

Jesteście tak nastawione tylko na seks, gdzieś, kiedyś, że tylko to wam w głowie odnośnie osób seksualnych.

Takasobie, przeczytaj jeszcze raz o czym ja piszę, bo widzę, że z moich słów wyłapujesz tylko to co tobie się podoba, że gdzieś SEKS. Ja nigdzie nie pisałem o tym co będzie ZA ileś tam czasu. Czytanie ze zrozumieniem.
AlaZala pisze:
5 gru 2017, 11:02
Keri pisze:
4 gru 2017, 16:06
takasobie ty chyba serio nie rozumiesz, co miałem na myśli. Bardzo dosłownie odbierasz pewne rzeczy i świat :P
Myślę, że niezrozumienie tego, co miałeś na myśli wynika z tego, że nie napisałeś precyzyjnie tego, co miałeś na myśli. Napisz to jeszcze raz, precyzyjnie i dosłownie, a wtedy wszyscy zrozumieją.

Nie napisałeś, na co na aseksualna dziewczyna ma się zgodzić po spotkaniu aseksualnego faceta, więc każdy sobie to dopowiada lub stwierdza, że zdanie jest niejednoznaczne. Ja dopowiadam sobie, że zgoda ma dotyczyć utworzenia związku zaproponowanego przez tego faceta, ale nie jest to napisane explicite, więc nie wykluczam, że mogło chodzić Ci o coś innego.

Poza tym świat i wszystkie jego aspekty trzeba odbierać dosłownie! Inaczej utoniemy w gąszczu niedomówień i spekulacji!
AlaZala, w poście Keri pisał o seksualnych facetach i aseksualnych dziewczynach, dlatego nie wiedziałam i w sumie nadal nie wiem na co ta zgoda ma być, gdy obie strony znają swoje orientacje. W końcu to co asów odróżnia od nieasów to sprawa seksualności. Poza tym Keri cały czas pisze, że seksualni się wiążą, bo czują chemię, której nie ma między asami i dlaczego to aska ma się zgadzać. Ogólnie rozumiem, że mężczyźni wystawiają swoje oferty, a kobieta je tylko akceptuje bądź nie.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 5 gru 2017, 11:34
autor: VenusDoom
hej, pozwolę sobie się wtrącić, bo temat ciekawy ;)
Keri pisze:
5 gru 2017, 10:35

Jesteście tak nastawione tylko na seks, gdzieś, kiedyś, że tylko to wam w głowie odnośnie osób seksualnych.
Może "z punktu widzenia dziewczyny" (jeśli w ogóle jest taki jeden punkt widzenia), problem może być w tym, że to nie do końca jest takie niedookreślone "kiedyś" czy "za jakiś czas", bo dla seksualnego faceta to jest raczej "zaraz" i jak mu się dziewczyna podoba, to nie będzie grzecznie trzymał rączek przy sobie ;) Stąd może takie nieufne nastawienie "tylko na seks" po żeńskiej stronie, bo takie nastawienie też się w naszej kulturze utrwaliło.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 5 gru 2017, 11:35
autor: AlaZala
takasobie pisze:
5 gru 2017, 11:27
AlaZala, w poście Keri pisał o seksualnych facetach i aseksualnych dziewczynach, dlatego nie wiedziałam i w sumie nadal nie wiem na co ta zgoda ma być, gdy obie strony znają swoje orientacje.
Tak, pomyłka, przepraszam... Poprawiłam w treści posta. To taka delikatna sytuacja, w której literówka odwraca znaczenie...
Oczywiście myślałam o aseksualnej dziewczynie i seksualnym facecie.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 5 gru 2017, 20:43
autor: Keri
Wy serio nie rozumiecie. Wy tylko o seksie!

Cała dyskusja odnosi się o facetach aseksualnych, że są tacy nijacy! I odnosi się o zwykłe relacje i komunikacje! Między seksualnymi osobami a aseksualnymi! I tego, że Asy nie rozumieją tej komunikacji, wysyłanych znaków itd. obojętnie od kogo.

I że facet As ma gorzej, od kobiet Asek w komunikacji obojętnie kto zacznie, czy facet As czy Seksualny. Bo jak pasuje to wystarczy się zgodzi na związek. Facet musi się natrudzić, by zdobyć, tym bardziej Aseksualny, bo będzie bardziej bierny przez brak popędu!

Wyrwana z kontekstu o tym też pisała.

A wy od razu tylko ten pie***ny seks na końcu! Serio jesteście Aski, czy może seksualne, że tyle o seksie gadacie?

W kółko musicie gadać i podkreślać o tym seksie, że go nie chcecie?

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 5 gru 2017, 21:08
autor: takasobie
Keri pisze:
5 gru 2017, 20:43
Wy serio nie rozumiecie. Wy tylko o seksie!

Cała dyskusja odnosi się o facetach aseksualnych, że są tacy nijacy! I odnosi się o zwykłe relacje i komunikacje! Między seksualnymi osobami a aseksualnymi! I tego, że Asy nie rozumieją tej komunikacji, wysyłanych znaków itd. obojętnie od kogo.

I że facet As ma gorzej, od kobiet Asek w komunikacji obojętnie kto zacznie, czy facet As czy Seksualny. Bo jak pasuje to wystarczy się zgodzi na związek. Facet musi się natrudzić, by zdobyć, tym bardziej Aseksualny, bo będzie bardziej bierny przez brak popędu!

Wyrwana z kontekstu o tym też pisała.

A wy od razu tylko ten pie***ny seks na końcu! Serio jesteście Aski, czy może seksualne, że tyle o seksie gadacie?

W kółko musicie gadać i podkreślać o tym seksie, że go nie chcecie?
Nareszcie się dowiedziałam, że chodzi o zgodę na związek :D. Faceci czy to as czy nieas są nijacy dla jednej osoby, a dla drugiej mogą tacy nie być. Nigdy nie spotkałeś "nijakiego" heteroseksualnego faceta? Zresztą, jeśli sam siebie postrzegasz jako nijakiego, to nikt inny nie zmieni twojej oceny. Ja cię w ogóle nie rozumiem, o co ci chodzi ze związkami. Jeśli ktoś ci się podoba i chcesz być z tą osobą w związku, to najłatwiej o to zapytać. Inaczej cały czas będziesz grał w "grę tajemnic". I podkreślę, nie każda kobieta jest bierna, niektóre same są łowcami.
Zresztą ja dalej nie rozumiem po co mieszać as+nieas skoro doświadczenia opisywane na tym forum pokazują, że raczej to jest zła opcja, bo są różne wizje partnera. I tak, nie chcę seksu i to jasno komunikuję w odniesieniu do osób seksualnych, o których wspomniałeś.

Re: Fajne Asy? Mętlik

: 11 sty 2018, 23:41
autor: ddr2
Moim zdaniem Keri ma na myśli jedynie samo inicjowanie związków i podryw :)
No ale póki co to rzeczywiście jest w naszym świecie taki schemat że to facet musi się na początku starać, adorować i zainteresować sobą a sam flirt to taka właśnie gra seksualnych smaczków :P
Z drugiej strony znam kobiety które, gdybyś wpadł im w oko to nie zawahały by się do Ciebie podejść i zagadać ale to wyjątki :D