Pytanie do ASów

Forum dla dyskusji o rozmaitych związkach: as + as, as + nie-as...i wszystko pomiędzy.
Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do ASów

Post autor: ouo »

Owszem wierzę w 100% wierność. :rozowe: Chyba poza innymi potrzebami seksualnymi, mamy też zupełnie inny system wartości.

Nie uważam, że takie rozwiązanie które zaproponowałeś jest złe. Zadałeś pytanie
nieasik pisze:Znając pokrótce sytuację, jak byście chciały, aby wasz mąż nieAS się zachowywał, czego byście oczekiwały, jak widziałybyście rozwiązanie, jaki rozwój sytuacji?
więc Ci odpowiedziałam, co ja bym zrobiła. Jestem pewna że Twoja żona jest całkiem inna, więc być może przystanie na taki układ - tego nie wiem. Jakby była podobna do mnie, to by się nie związała z takim człowiekiem jak Ty, ze względu na system wartości chociażby. Nie chcę wartościować, że któryś jest zły, po prostu bardzo się różnimy.
Pozdrawiam i powodzenia. :rozowe:
(~˘▾˘)~

nieasik
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 16:37

Re: Pytanie do ASów

Post autor: nieasik »

Dzięki Ouo. Masz rację - różnimy się, też mówię to bez wartościowania. Uważam, że większość związków rozpada się własnie poprzez naiwną wiarę w 100% wierność seksualną. Poza tym czy sfera seksualna jest najważniejsza? Czy zdrada emocjonalna czy intelektualna jest słabsza, mniej ważna? Przecież wy ASy nie uważacie seksu za coś ważnego, wiec po co wam wierność seksualna? Dla mnie to sprzeczność. Nie rozumiem tego. Tak jakbyś oczekiwała od nieASa, aby był ASem... Podobnie absurdalne, gdy nieAS oczekiwałby od ciebie namiętnego seksu z uśmiechem... przyznasz rację...

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do ASów

Post autor: ouo »

nieasik pisze:Poza tym czy sfera seksualna jest najważniejsza? Czy zdrada emocjonalna czy intelektualna jest słabsza, mniej ważna?
Dla mnie wszystkie te sfery łączą się ze sobą, dlatego zdrada seksualna bolałaby, nawet jeśli sama nie byłaby dla mnie specjalnie ważna.
nieasik pisze:Uważam, że większość związków rozpada się własnie poprzez naiwną wiarę w 100% wierność seksualną.
Odwracając ten medal, ja bym powiedziała, że wiele związków rozpada się przez zdradę. ;)
(~˘▾˘)~

Awatar użytkownika
89aneta
pASibrzuch
Posty: 224
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

Re: Pytanie do ASów

Post autor: 89aneta »

Uważam, że najlepiej powinny być związki typu s+s albo as+as , bo inaczej to przez ten seks to prędzej czy później związek się rozsypie, albo się jest z osobą czy z seksulana albo aseksualna i się to akceptuje albo się odchodzi i tyle. Takie moje zdanie.

nieasik
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 16:37

Re: Pytanie do ASów

Post autor: nieasik »

89Aneta, trochę pesymistyczną dla mnie masz receptę. Taki jestem dziwny, że zależy mi i próbuję znaleźć jakieś trzecie rozwiązanie - ASem nie jestem, rozstać się nie chcę...

Ouo, nie widzisz absurdalności twojego podejścia? (z całym szacunkiem do Ciebie) Jako ASowi nie zależy ci na tej sferze (odrzucasz seksualność), ale jest ona dla ciebie tak ważna, że jest w stanie rozwalić związek... Nie rozumiem...

Awatar użytkownika
ouo
ciAStoholik
Posty: 327
Rejestracja: 25 lut 2015, 15:32
Lokalizacja: Wrocław

Re: Pytanie do ASów

Post autor: ouo »

Widzisz, sam wcześniej napisałeś, że robiłbyś to z jakąś zaufaną koleżanką. To znaczy, że w jakiś tam sposób byli byście blisko, nie tylko fizycznie, w jakiś sposób tworzylibyście związek i to jest to co by mi głównie nie odpowiadało. Jeśli to nie jest seks z dziwką, to jakaś relacja emocjonalna się buduje. Czy się mylę?

Dodam, że dla seksu z dziwkami mam inne argumenty przeciw, żeby nie było, że uważam, że taka forma jest cacy. :)
(~˘▾˘)~

Awatar użytkownika
89aneta
pASibrzuch
Posty: 224
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

Re: Pytanie do ASów

Post autor: 89aneta »

ach z tym seksem, przecież zona może Ci zrobic dobrze, nie musisz jej koniecznie penetrować, ehh

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Pytanie do ASów

Post autor: Viljar »

@Nieasik, ja nic nie mówię, ale 89Aneta podsuwa jedynie prawdę. Przykrą, ale prawdę. A to, co pisze Ouo, można streścić w sposób następujący: zdrada jest zdradą - niezależnie od tego, jakiej sfery dotyczy.

W zasadzie jedyne rozwiązanie to znaleźć się w środowisku zwolenników poliamorii - ja takich ludzi nie znam, ale podobno jest ich trochę. Tylko w takim środowisku to, co jest powszechnie uznawane za zdradę, zdradą nie będzie ;)
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

nieasik
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 16:37

Re: Pytanie do ASów

Post autor: nieasik »

89aneta pisze:ach z tym seksem, przecież zona może Ci zrobic dobrze, nie musisz jej koniecznie penetrować, ehh
gdyby chciała, nie byłoby rozmowy. Ale Asy chyba tak nie działają...

nieasik
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 16:37

Re: Pytanie do ASów

Post autor: nieasik »

Viljar pisze:@Nieasik, ja nic nie mówię, ale 89Aneta podsuwa jedynie prawdę. Przykrą, ale prawdę. A to, co pisze Ouo, można streścić w sposób następujący: zdrada jest zdradą - niezależnie od tego, jakiej sfery dotyczy.

W zasadzie jedyne rozwiązanie to znaleźć się w środowisku zwolenników poliamorii - ja takich ludzi nie znam, ale podobno jest ich trochę. Tylko w takim środowisku to, co jest powszechnie uznawane za zdradę, zdradą nie będzie ;)
Dzięki... sad but true...
Zdrada... problem nie do rozwiązania. Bo jeżeli jest po cichu akceptowana, to dalej jest zdradą?
Co do poliamorii... wiem... ideał trudny do osiągnięcia. Chciałbym żeby w takim związku był też AS, bo w takim układzie wcale seks nie jest najważniejszy, ale otwartość pod każdym względem na inne osoby. Bo o taką otwarość pełną mi chodzi i o akceptowanie wszystkiego w drugim człowieku. Moje motto AKCEPTUJ WSZYSTKO, NIE OCZEKUJ NICZEGO.
Trudne, ale mam nadzieję możliwie.

Awatar użytkownika
89aneta
pASibrzuch
Posty: 224
Rejestracja: 23 lis 2013, 12:29
Lokalizacja: Kielce

Re: Pytanie do ASów

Post autor: 89aneta »

nieasik pisze:
89aneta pisze:ach z tym seksem, przecież zona może Ci zrobic dobrze, nie musisz jej koniecznie penetrować, ehh
gdyby chciała, nie byłoby rozmowy. Ale Asy chyba tak nie działają...



Czyli co jakby Ci zrobiła dobrze w inny sposób, bez konieczności penetrowania to by Ci to wystarczyło, nie przekonywalbys jej do seksu i nie zdradzalbys jej? I było by już wszystko w porządku tak?

nieasik
gimnASjalista
Posty: 17
Rejestracja: 10 maja 2015, 16:37

Re: Pytanie do ASów

Post autor: nieasik »

Tak. Człowiek szuka tylko wtedy, gdy mu czegoś brakuje. A penetracja nie jest jedynym sposobem osiągnięcia satysfakcji. Nawet orgazmu być nie musi... Naprawdę to nie jest takie proste i oczywiste, jak się powszechnie wydaje. Seksualność to nie pompowanie i ocieranie się. Może jestem nietypowym samcem. W seksie szukam totalnej otwartości i chęci sprawienia partnerowi przyjemności. Jak ktoś nie lubi analu, nie pcham się. Nie lubi oralnie - nie upieram się. Ale problem jest wtedy, gdy nie lubi niczego... Wtedy nie uda się nic.

kolega
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 22 maja 2015, 19:04

Re: Pytanie do ASów

Post autor: kolega »

Witam,
Jest mi przykro nieasik, że miałeś pecha trafiając na taką kobietę. Może to przypadek i nie jest moją intencją robić zbyt duże zamieszanie. Pytaniem podstawowym jest jak to się dzieje, jakie są przyczyny, że związki tak dalece skrajnych temperamentów powstają. Moim zdaniem: albo jest wiele nieuczciwości u ASa i za wszelką cenę chce być w związku bo byc może boi się życia w samotności (nie wierzę, że ASy nie wiedzą, że są ASami), albo zakochani NIEASy do końca chcą zrozumieć i przyjąć do wiadomości sygnały jakie otrzymują od partnera. Najpewniej jedno i drugie, a miłość jest ślepa. Tera już nie ma dobrego rozwiązania. Każde wiąże się z krzywdzeniem drugiej osoby. Bycie w takim związku to jak jest sex to problem u ASa, jak go nie ma to problem ma NIEAS. Pytasz czy może mieć kobietę na boku. Rozwiązanie oczywiście bardzo doraźne a jak się będzie czuła Twoja żona, jak się będzie czuła kochanka powiedzmy za rok. Czego będzie oczekiwała. Rozstanie z żoną (mężem) też jest bolesne i nie zawsze jest możliwe tym bardziej, że sa dzieci. Ja sam od 25 lat, żeję w takim związku. Konsekwencje są straszne........bo konsekwencje być muszą.

kolega
gimnASjalista
Posty: 18
Rejestracja: 22 maja 2015, 19:04

Re: Pytanie do ASów

Post autor: kolega »

Mam troche czasu napiszę więc o konsekwencjach bycia NIEASa z ASem, przynajmniej jesli chodzi o mnie.
To co piszą w publikacjach na ten temat dużo się potwierdza. O tym, że moja żona jest ASem uświadomiłem sobie kilka lat temu, gdy zaczęło się o tym mówić. Miałem zawsze miałem nadzieję, że stan jej "oziebłości" jest przejściowy i przyjdzie taki okres, że to się zmieni. Mówiło się, że po 30-stce fizjologicznie kobieta ma większy temperament więc czekałem. Później liczyłem już tylko na cud, który nigdy się nie ziścił. Żona zdawała sobie sprawę z nienormalności sytuacji w naszym związku, więc ciągle ustalaiśmy zasady jak to ma być ....i tylko ustalaliśmy, bo inicjatywa z jej strony była żadna. Mam wrażenie, że do dziś uważa, że ja wymyślam lub udaję swój stan by skłonić ją do seksu. A ja po prostu nie funcjonowałem lub funkcjonowałem w 30%. "Syty nie zrozumie głodnego" a "do tanga trzeba dwojga", inaczej niż np z jedzeniem, spaniem etc. Wiem, aby dobrze funcjonować potrzebowałem (teraz już mniej) przynajmniej jenego seksu tygodniowo. Ale seksu z bliskością drugiej osoby, by czuć się psychicznie dobrze. Inne formy zaspakajania się (jest w tym nietety też tylko fizyczny kontakt z moją żoną, przeciętnie co 3 miesiące) doprowadzały(ją) do frustracji. Nadal nie wiem co jest lepsze, głód seksualny czy "dołek" po takim seksie. A życia sam nie zatrzymasz ani nie zmienicz z pstyknięciem palca. Ach te konsekwencje decyzji które wyobrażam sobie próbując analizować sytuację.

Byłem człowiekiem wesołym, pogodnym pewnym siebie, zawsze dążącym do celu. Miałem dużo znajomych, a dziewczęta lubiły przebywać w moim towarzystwie i kilka chyba było zakochanych. Po slubie też. Ja zakochony wybrałem tę jedyną. Przed ślubem nic nie wskazywało na niechęć do seksu ze strony mojej przyszłej żony. Po ślubie wszystko się urwało. Nagle i zaraz. No i zaczęło się moje życie na ciągłym głodzie seksualnym. Powoli stawałem się zgorzkniałym hipochondykiem, zamkniętym w sobie, bojącym się kontaktów z ludźmi. Moi byli znajomi chyba nie chcą utrzymywać ze mną kontaktów a i koledzy z pracy czy śroowiska chyba wyczuwają, że coś jest nie tak, bo trudno mi utrzymać dłużej jakąś znajomość. Mimo to, z żoną osiągnelismy niemało niemało. Pobudowaliśmy ładny dom, jeździmy dobrym samochodem, wyjeżdzmy na wczasy za granicę, mamy dwie już dorosłe córki . Patrząc z boku, żyje się nam dobrze, ale nikt nie wie co się dzieje w moim wnętrzu, w ciągłym napięciu. Boję się też o swoje dzieci. Geny zostawiły swój ślad. Jedna córka na pewno jest homoseksualiską a druga, nie wiem, bo na ten temat milczy. W życiu zawodowym na pewno osiągnąłbym więcej, byłbym bardziej efektywny, bo moje myśli cały czas są gdzieś indziej, cały czas analizują tę moją chorą sytuację zamiast zająć się pracą i domem. Nie mogę się od tego uwolnić. Moja żona pewnie myśli, że taki jestem, bo niedopuszcza do siebie myśli, że przyczyną może być brak odpowiedniego kontaktu seksualnego. Myślę, że w takich związkach ASy mają i tak łatwiej, bo poza ewentualnym złym stanem psychicznym (dotyczącym obydwojga), nie mają cierpień wynikających z fizjologii.
Piszę o sobie i swoim związku by zapelować do ASów. Jeśli czujesz, że sex jest Ci nie potrzebny w zyciu, nie odczuwasz popędu nia angażuj do swego zycia człowieka który tego potrzebuje. To da się zauważyć. Nie udawaj, że jest z Tobą inaczej niż jest aby "zdobyć" ukochaną osobę (NIEAsy na pewne nie udają, że mają brak popędu). To się kiedyś zemści, bo związek formalnie zawarty nie jest taki łatwy do zerwania i jest na długie lata. Pozostaje nam wybór sposobu zycia, ale wtedy poruszamy się tylko w fatalnych rozwiączaniach, czy to dla nas, czy partnera, dzieci czy rodziców. Proszę to przemysleć. Zauroczenie drugą osobą mija, pozostaje niełatwa proza życia codziennego która może przerodzić się w koszmar.

Awatar użytkownika
Issander
ciAStoholik
Posty: 339
Rejestracja: 18 sty 2008, 23:17
Lokalizacja: zagranico
Kontakt:

Re: Pytanie do ASów

Post autor: Issander »

.

ODPOWIEDZ