Jestem hepi, bo...

Podziel się swoją radością! :) Oto miejsce aby pisać o Twoich osiągnięciach i sukcesach, oraz o tym co ostatnio sprawiło Ci radość lub przyjemność.
Dun Wodis
ASiołek
Posty: 91
Rejestracja: 23 sie 2018, 11:53

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Dun Wodis »

Dzisiaj kolejny rekord i zaliczone w kwietniu tegoroczne wyzwanie. 10 km biegania bez zatrzymania.
Nawet jak spróbujesz, nie dowiesz się co to seks.
Awatar użytkownika
EineKleineNachtmusik
mASełko
Posty: 111
Rejestracja: 5 sty 2021, 21:54

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: EineKleineNachtmusik »

Dun Wodis pisze:Bieganie 10 km
Brawo. :D

Jaki czas?
Jak chcesz to możesz też odpowiedzieć: waga/wiek/kiedy zacząłeś biegać? Nie musi być dokładnie, przedziały 25-30 lat czy tam 80-90 kg też mogą być.
Dun Wodis
ASiołek
Posty: 91
Rejestracja: 23 sie 2018, 11:53

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Dun Wodis »

1g:10m:08s czyli średnio 7min/km. Nic specjalnego. Ale, że wczoraj było 8km to dzisiaj odczuwam. Mój rekord to 5m:54s/km. Dzisiaj najlepszy czas to 6m:16s/km. Najgorszy 7m:36s/km. Najlepsze jest to, że od wczoraj nie ogranicza mnie już wydolność (krążeniowo-oddechowa?), ale po prostu zmęczenie mięśni. Po drodze nie mam kryzysu, że muszę się zatrzymać i odpocząć. Bieganie wybieram zamiast roweru. Jak jest poniżej 10 stopni.
Nawet jak spróbujesz, nie dowiesz się co to seks.
Awatar użytkownika
Heremis87
bASałyk
Posty: 706
Rejestracja: 18 gru 2013, 22:05
Lokalizacja: Śląski Rzym
Kontakt:

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Heremis87 »

Coraz bardziej lubię swoją pracę, mimo, że to syzyfowa praca. Radosna ekipa w pracy, praca na dworze i bez maseczek :)
Rzekł Jezus: "Bądźcie tymi, którzy przechodzą mimo!"
Ewangelia Tomasza 42

"Dla radowania się i bólu człowiek urodził się na ziemi. Jeśli to rozumiemy dobrze, bezpiecznie przez ten świat idziemy."
William Blake
Dun Wodis
ASiołek
Posty: 91
Rejestracja: 23 sie 2018, 11:53

Re: Jestem hepi, bo...

Post autor: Dun Wodis »

1 maja przebiegłem 9,6 km. Dzisiaj ponownie zaliczyłem tegoroczne wyzwanie: 10 km. Czas 66:50. Jak dla mnie całkiem nieźle. Jeszcze niedawno uważałem, że 6:30/km to szybko, 7:30/km to wolno. Dzisiaj wyszło 6:39/km za całe 10 km. Najbardziej mnie cieszy, że właściwie mógłbym biec dalej. Ogranicza mnie trasa i trochę czas. Trasa jest ważna. Żeby nie biegać w kółko. Najlepiej lasami. Na dzisiaj taką trasą zaplanowałem. Lasami i wzdłuż kanału Gliwickiego. Brawo ja.
Nawet jak spróbujesz, nie dowiesz się co to seks.
ODPOWIEDZ