Śmieci wiadomo kogo (Ex Piękność kobiet aseksualnych)

Dla ludzi o mocnych nerwach i nadprogramowej cierpliwości, czyli flame'y i offtopy wszelkiej maści tylko tutaj!
Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Śmieci wiadomo kogo (Ex Piękność kobiet aseksualnych)

Post autor: Winkie »

Wydaje mi się, że osoby które chcą być "niewidzialnymi" tak naprawdę nigdy nie zaznały tego uczucia/stanu. :roll:
Na krótką chwilę wydaje mi się, że i owszem czasem przydaje się być niewidzialną, ale na dłuższą metę to przeszkadza zarówno w kontaktach z innymi ludźmi, lecz także chociażby w osiągnięciu obranych celów.

Awatar użytkownika
Layla
wASp
Posty: 1945
Rejestracja: 11 lut 2011, 11:06
Lokalizacja: Gliwice

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: Layla »

Ja w sumie nie wiem jak mam się ocenić. Zresztą nawet tego nie lubię. Ale na pewno nie jestem niewidzialna, większość ludzi raczej mnie zapamiętuje. Skoro wszyscy się czepiają wyrostu, to ja mam 162 cm wzrostu i jestem z tego zadowolona, bo mogę bezkarnie nosić szpilki :) Na wagę też wszyscy zwracają uwagę... Tym nie ma się co przejmować, póki nadwaga nie zaczyna się przeistaczać w otyłość. Moje BMI to 21,5.
Nie napiszę czy jestem ładna czy nie, bo ciężko mi to ocenić. Komplementy przeważnie zbieram. Kiedyś mnie peszyły, teraz już nie. Zresztą chyba każdy ma w sobie coś, co mu się nie podoba. Na szczęście można z tym żyć :P
- Czy to ten moment, kiedy całe moje życie przesuwa mi się przed oczami?
NIE, TEN MOMENT BYŁ PRZED CHWILĄ.
- Kiedy?
TO MOMENT POMIĘDZY PAŃSKIMI NARODZINAMI A PAŃSKIM ZGONEM.

Lavylites

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: marisaxyz »

winke,punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i chce się przeważnie tego czego nie można dostać :)
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: Winkie »

Jednakowoż zawsze można dowiedzieć się nieco więcej o stanie (w tym konkretnym przypadku) - "niewidzialności", od osób, które coś takiego mają na co dzień. Ja jako osoba mająca to co do czego niektórzy dążą? :shock: radzę: cieszcie się tym co macie. Lepiej być zauważaną osobą, niż taką która tylko przestrzeń w kolejce zajmuje... :|

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: marisaxyz »

właśnie i tak tego nie zmienimy, a jak na coś nie mamy wpływu to może nie warto się tym aż tak przejmować?
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: Winkie »

Masz rację (cechy wrodzone), tyle tylko, że niewidzialność bardzo przeszkadza w życiu. Utrudnia rozwinięcie swoich umiejętności i bycia kimś więcej dla innego człowieka. :(

Awatar użytkownika
marisaxyz
alabAStrowy bożek
Posty: 1230
Rejestracja: 8 gru 2011, 15:34

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: marisaxyz »

nie oszukujmy się że w dzisiaj to jak się wygląda bardzo się liczy, i jak ktoś nie jest zbyt ładny ma niestety gorzej, wiem bo sama tego doświadczyłam
Last night I felt
real arms around me.
No hope, no harm,
just another false alarm...

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: Winkie »

Może i nawet nie chodzi o to, czy ktoś jest czy nie jest ładny, ale bardziej chodzi o to, że nie wyróżniający się... Taki typ "niknący w tłumie". Nikt nie zwróci uwagę - jedynie wtedy, kiedy do płacenia przychodzi. :roll:
Ale nie, gdy należy (no nie wiem) - obdarować kogoś "złotym kurde słoneczkiem w pierwszej klasie podstawówki". :evil:

Ant
BażANT
Posty: 6068
Rejestracja: 1 paź 2006, 14:26

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: Ant »

Ekhem, ekhem...
Czczony nie tylko w Chinach

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: Winkie »

A tak - piękność kobiet aseksualnych. Oczywiście inna niż seksualnych. :roll:
Kobiety aseksualne to nie kobiety seksualne a więc kobiety aseksualne z gruntu są inne niż seksualne.
Piękność kobiet aseksualnych można podzielić ogólnie na:
1) Piękność zewnętrzną
2) Piękność wewnętrzną,
co ogólnie sprowadza się do: "Nie dbam o wygląd zewnętrzny drugiej osoby, ale na wszelki wypadek daj zdjęcie." :roll:

bodolsog
Wyrób chłopakopodobny
Posty: 361
Rejestracja: 26 gru 2010, 00:45

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: bodolsog »

Ryzykuję, bo nie wiem. Odnośnie powyższego chcę o coś zapytać Winkie, ale to już kwalifikuje się na nowy temat o piękności Winkie, czy jeszcze jest w tym temacie? :D

Winkie! Właściwie znam jedną osobę, którą sama się określa podobnie jak Ty tutaj, jednak trudno mi ją określić jako niewidoczną w tłumie. Dziewczyna ma niebagatelną wiedzę i ostry, cięty język, a co za tym idzie spore grono adoratorów i antagonistów.

Ty tutaj na forum wydajesz się niemal kubek w kubek, więc śmiem przypuszczać, że w realu jesteś podobna, a co za tym idzie reakcja otoczenia winna być statystycznie adekwatna :)

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: Winkie »

Dobra już, przyznaję się. Mam klasyczne rysy twarzy, długie włosy, niezłą figurę, ciemne obramowanie oczu i przenikliwe spojrzenie. Mam umiejętność prowadzenia rozmowy na wiele tematów itp.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Winkie pisze:Dobra już, przyznaję się. Mam klasyczne rysy twarzy, długie włosy, niezłą figurę, ciemne obramowanie oczu i przenikliwe spojrzenie. Mam umiejętność prowadzenia rozmowy na wiele tematów itp.
Och, biedactwo!
I nikt nawet nie zwróci uwagi?
Może ich onieśmielasz po prostu? : >

W temacie, ja jestem przeciętna, można nawet powiedzieć, że jestem esencją przeciętności.
I co z tego? Jeśli chodzi o towarzystwo, bycie z kimś, przeciętność na pewno nie ma wielkiego wpływu.
Większość ludzi jest przeciętna, a przecież jakoś się dobierają w pary.
No, chyba, że ma się wyższe aspiracje...
W relacjach z ludźmi liczy się charakter, a ten mam nie za ciekawy w wielu aspektach. :roll:
Jeśli już miałabym boleć z powodu przeciętności, to raczej związana byłaby ona może nawet nie tyle z charakterem czy z wyglądem, co z autokreacją. Imponują mi osoby, które są oryginalne, wyraziste w sposobie wypowiadania się, zachowaniu.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: Winkie »

wyrwana_z_kontekstu pisze:
Winkie pisze:Dobra już, przyznaję się. Mam klasyczne rysy twarzy, długie włosy, niezłą figurę, ciemne obramowanie oczu i przenikliwe spojrzenie. Mam umiejętność prowadzenia rozmowy na wiele tematów itp.
Och, biedactwo!
I nikt nawet nie zwróci uwagi?
Może ich onieśmielasz po prostu? : >
Nigdy wszak nie mówiłam, że jam doskonałością.
A to, że wyglądam jak wyglądam nie musi w praktyce oznaczać powodzenia.
wyrwana pisze:W relacjach z ludźmi liczy się charakter, a ten mam nie za ciekawy w wielu aspektach. :roll:
Bez przesady. Jeżeli Ty masz nieciekawy charakter to ja już nie wiem jaki ja niby mam. :?
Co z Philosophem? Aaa, to już inny wątek. :wink:
wyrwana pisze: Jeśli już miałabym boleć z powodu przeciętności, to raczej związana byłaby ona może nawet nie tyle z charakterem czy z wyglądem, co z autokreacją. Imponują mi osoby, które są oryginalne, wyraziste w sposobie wypowiadania się, zachowaniu.
Mi natomiast w ogóle. To często przekomicznie wygląda. Kiedy ktoś robi z siebie maszkarona albo też makarona. :roll: Kreacja dla mnie/dbałość wielka o ubiór chociażby to znak, że ta osoba ma inne priorytety niż ja.

Awatar użytkownika
wyrwana_z_kontekstu
mASakra
Posty: 2033
Rejestracja: 12 mar 2011, 12:42

Re: Piękność kobiet aseksualnych....jak to jest?

Post autor: wyrwana_z_kontekstu »

Winkie pisze: Mi natomiast w ogóle. To często przekomicznie wygląda. Kiedy ktoś robi z siebie maszkarona albo też makarona. :roll: Kreacja dla mnie/dbałość wielka o ubiór chociażby to znak, że ta osoba ma inne priorytety niż ja.
Czy ja napisałam coś o wyglądzie?
Chodziło mi o wyrazisty sposób zachowania się, mówienia. :roll:

Poza tym, skoro masz inne priorytety niż wygląd, to czemu się tak usilnie skarżysz na swoją przeciętność w tym zakresie?

Zablokowany