Wizyta Trolla cz.2

Dla ludzi o mocnych nerwach i nadprogramowej cierpliwości, czyli flame'y i offtopy wszelkiej maści tylko tutaj!
Robert Foster
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 2 maja 2015, 12:24

Wizyta Trolla cz.2

Post autor: Robert Foster » 2 maja 2015, 22:47

chochol pisze:
dimgraf pisze:aa, a jak się posunął to i posuwać mu się nie chce, więc ewolucji nie poprawi:D
Liczymy na Ciebie :diabel: .
klapouchy pisze:Że niby aseksualizm jest jakąś wyższą formą ewolucji?
Nie, jednak z moich obserwacji wynika, że facet dalej zachowuje się jak w epoce kamienia łupanego :P .

Gdyby nie facet - nadal byś dreptała prać gatki do pobliskiej rzeki a nie w pralce.

Gdyby nie facet - nie miałabyś komputera.

w Dużym skrócie : Gdyby nie facet - nie było by technologii jaką znasz teraz i innych udogodnień jakimi się cieszysz na co dzień.

A to że rozwarstwienie inteligencji u samców (więcej geniuszy ale i więcej idiotów) dało ci się we znaki - to oznacza, że chyba na kontakty z elitą cię nie stać, bo jesteś zbyt wybrakowana umysłowo i inteligentny facet się nudzi z tobą i co chwilę wywraca oczami na twoją głupotę (a nikt nie lubi być z kimś kto nie rozumie co się do niego mówi)

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 579
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Poison Ivy » 3 maja 2015, 02:00

Robert Foster pisze: Gdyby nie facet - nie miałabyś komputera.
Jeden z pierwszych języków programowania wymyśliła kobieta, osiołku. ;)

P.S. Gdyby nie kobiety, nie byłoby też innych wynalazków, bo żaden wynalazca by się nie urodził. Niestety czasem kobiety rodzą też internetowych trolli, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie to można wykryć w badaniach prenatalnych.

Robert Foster
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 2 maja 2015, 12:24

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Robert Foster » 3 maja 2015, 02:28

Poison Ivy pisze:
Robert Foster pisze: Gdyby nie facet - nie miałabyś komputera.
Jeden z pierwszych języków programowania wymyśliła kobieta, osiołku. ;)

P.S. Gdyby nie kobiety, nie byłoby też innych wynalazków, bo żaden wynalazca by się nie urodził. Niestety czasem kobiety rodzą też internetowych trolli, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie to można wykryć w badaniach prenatalnych.
Nie kwestionuje tego, że kobiety rodzą wynalazców (nic takiego nie napisałem, co by na to wskazywało - więc nie wiem po co mnie pouczasz odnośnie tego?) - Kwestionuje to, że faceci są na poziomie jaskiniowców (jak pani wyżej pozwoliła sobie stwierdzić)

Zwyczajnie upatruje jej problem ze znalezieniem partnera inteligentniejszego niż typowy troglodyta oglądający meczyk i popijający piwko z tym, że jest za głupia i za brzydka, aby ją jakiś facet z wysokim poziomem inteligencji i zaradności zechciał.

I bardzo dobrze - kobieta powinna wyglądać ładnie i mieć gładkie ciało, ogolone krocze i pachy w zmian za zasoby mężczyzny zdobyte poprzez jego inteligencję i spryt.

Czy rozumiesz?

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2574
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Viljar » 3 maja 2015, 06:30

Tyle że jakieś 80% mężczyzn jest na poziomie jaskiniowców. Istnieje nawet takie powiedzenie wśród antropologów, że 80% ludzkości odpowiada za przetrwanie gatunku, a 20% za przetrwanie cywilizacji. Oznacza to tyle, że 4/5 mężczyzn ma inteligencję ślimaka, co sprawia, że jedynie ta 1/5 facetów jest warta uwagi Chochol. Wcale się jej nie dziwię.
P.S. Gdyby nie kobiety, nie byłoby też innych wynalazków, bo żaden wynalazca by się nie urodził.
Nawet nie w tym rzecz. Istnieje powiedzonko, że za sukcesem każdego mężczyzny stoi jakaś kobieta. Potwierdzeniem tej teorii jest choćby słynny gdański astronom Jan Heweliusz, dla którego podporą była małżonka - Elżbieta Koopman-Heweliusz. Jej rola w karierze męża nie ograniczała się do spisywania jego obserwacji, ale też wykonywała samodzielne badania, które wydatnie pomogły Janowi, a nawet dokonywała korekty jego dzieł. On sam zresztą nigdy nie ukrywał, że bez pomocy Elżbiety wiele by nie zdziałał, zwłaszcza po wielkim pożarze, który zniszczył jego pracownię i w ostatnim okresie życia.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Robert Foster
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 2 maja 2015, 12:24

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Robert Foster » 3 maja 2015, 06:39

Znacząco przeholowałeś.

Kobiety u marginesu społecznego mają wyższe IQ od partnerów a tak to nie widziałem chyba związku w którym kobieta była mądrzejsza od faceta (nawet jeśli różnice były małe)

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 579
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: aseksualność a dotyk

Post autor: Poison Ivy » 3 maja 2015, 09:48

Robert Foster pisze: Zwyczajnie upatruje jej problem ze znalezieniem partnera inteligentniejszego niż typowy troglodyta oglądający meczyk i popijający piwko z tym, że jest za głupia i za brzydka, aby ją jakiś facet z wysokim poziomem inteligencji i zaradności zechciał.

I bardzo dobrze - kobieta powinna wyglądać ładnie i mieć gładkie ciało, ogolone krocze i pachy w zmian za zasoby mężczyzny zdobyte poprzez jego inteligencję i spryt.

Czy rozumiesz?
Nieee! Jest wręcz przeciwnie!
Skoro uważasz, że kobieta powinna mieć partnera inteligentniejszego od siebie, to wyjaśnia dlaczego tyle kobiet jest samotnych. Po prostu nie istnieją faceci o wystarczająco wysokiej inteligencji, by kwalifikowali się na ich partnerów. Proste. ;)

No i napisałam wyraźnie - jeden z pierwszych języków programowania wynalazła kobieta. Nie jej syn, tylko kobieta. Fakt, że w historii tych kobiet - naukowców było nieco mniej, wynika z tego, że niegdyś kobiety nie miały takiego dostępu do edukacji, jak obecnie. Mężczyźni od wieków wykorzystywali fizyczną przewagę, by nie pozwolić kobietom rozwijać intelektu i przejmować władzy. Co zresztą nie zawsze się udawało. Ale nadrabiamy bardzo szybko. :)

Robert Foster
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 2 maja 2015, 12:24

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Robert Foster » 3 maja 2015, 10:36

Im bardziej feminizm wojuje tym więcej kobiet jest nieszczęśliwych a więcej mężczyzn jest szczęśliwych - mężczyzna nie potrzebuje kobiety do samorealizacji.

Można by waszą sadomasochistyczną działalność podsumować tym obrazkiem:

Obrazek
naukowców było nieco mniej, wynika z tego, że niegdyś kobiety nie miały takiego dostępu do edukacji, jak obecnie. Mężczyźni od wieków wykorzystywali fizyczną przewagę, by nie pozwolić kobietom rozwijać intelektu i przejmować władzy. Co zresztą nie zawsze się udawało. Ale nadrabiamy bardzo szybko. :)
O Chryste panie co za bełkot...jakie to straszne: "nie było dużo kobiet bo mężczyźni zakazywali się uczyć im"
Serio? myślałem że ten debilny argument już wyszedł dawno z obiegu i powoduje tylko zażenowanie i rumieńce na twarzy tych co go kiedyś stosowały.
Ale nie...

ok ile robicie teraz doktoratów i studiów ? więcej jak faceci i gdzie są wasze osiągnięcia? oddajecie tylko 1.5 % patentów na nowe wynalazki.

W Mojej branży nie ma żadnej kobiety mi znanej na jakimś poziomie (bo jak jest - owszem widziałem przez 4 lata 3 kobiety na setki facetów) to poziom można by określić jako hobbystyczny a nie profesjonalny/komercyjny.

Gdzie te wasze studia w praktyce ?

Widzisz ? udowodniłem że się mylisz bez fizycznej przewagi.

Dziękuje do widzenia.
Po prostu nie istnieją faceci o wystarczająco wysokiej inteligencji, by kwalifikowali się na ich partnerów. Proste. ;)
Problem raczej tkwi w waszych urojeniach - wmówił ktoś większości kobiet że są równe i wspaniałe pod każdym względem (pamiętam nawet jak się rzuciła chmara jakiś idiotów na czacie na mnie jak powiedziałem że faceci są najlepszymi kierowcami - co już w ogóle jest żenujące, że ktoś wymaga dowodów na to)

Tak więc skoro jesteście takie wspaniałe we własnym odczuciu i nie musicie pracować tak jak facet na gloryfikację (bo facetowi nikt nie powie, że jest równy z innym facetem bez powodu - facet podlega wartościowaniu zawsze - kobieta nigdy - kobieta jest zawsze taka sama, albo nawet LEPSZA od faceta a jak nie jest to zawsze znajdziecie jakieś wyjaśnienie z *** (np. zakazywanie edukacji co jest głupotą bo nigdy nikt nie zabraniał kobietom czytać książek) - co jest żałosne)

I ok pokaż mi te kobiety o wyższej inteligencji ? Konkretnie bo jak na razie widzę same idiotki tutaj.

Jesteście bandą żałosnych skarłowaciałych stworzeń żyjących w urojeniach.

A brak zainteresowania kobietami rośnie własnie z tego powodu - Przez feminizm i pranie mózgu jakie wam robi - nie jesteście facetom potrzebne do niczego już.

Po co facetowi znosić taką roszczeniową butną wieśniarę ? Aby mu prała? - pralki sa powszechne i tanie, Gotowanie? - dziś tyle gotowców i knajp co wysyłają jedzenie, że to już jest zbędne.
Aby zmywała ? to samo - zmywarkę może mieć każdy jak się uprze.

Seks? - to może zastąpić prostytutka po znacznie niższej cenie - takie rozwiązanie nie grozi też zajęciem połowy majątku twojego w razie jak kobieta uzna że "nie jest usatysfakcjonowana w związku i chce rozwodu" bo przecież mamy tak bardzo patriarchalny system, że jak kobieta rezygnuje z usługi bycia żoną i z korzyści jakiej daje mężczyźnie potencjalnie to i tak jej się należy odprawa jego kosztem - a jemu się nie należy nic.

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 579
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Poison Ivy » 3 maja 2015, 14:16

Ja na tym obrazku widzę FACETA. :lol:

Nie wiem w jakiej branży pracujesz - górnictwo? hutnictwo?

W mojej firmie na 120 pracowników jest jest ze 12 facetów, w tym tylko 7 pracowników umysłowych (z czego 5 to informatycy, więc i tak liczę na wyrost ;) ). Fakt, mężczyźni przydają się w charakterze "złotych rączek" czy kierowców. Powinnam z tego wnioskować, że mężczyźni stanowią niecałe 10 % osób pracujących w ogóle?

W hierarchii służbowej moimi podwładnymi jest 118 osób, jedna osoba jest moją szefową, oczywiście kobieta. Pozdro ;)


Generalnie to biedny jesteś. Nie słyszałeś nigdy o czymś takim jak miłość, przyjaźń, partnerstwo, wspólne oglądanie zachodów słońca? Musiałeś się wychować w jakiejś okropnej, patologicznej rodzinie, której członkowie traktowali się wyłącznie przedmiotowo. To przykre. Nie myślałeś o jakiejś terapii?

I ostatnia sprawa: żebyś mógł docenić nasz intelekt, najpierw sam musiałbyś być istotą myślącą. Nic na to nie wskazuje.


P.S. Inteligentnych panów z forum proszę o nie chowanie urazy - tylko droczę się z trollem.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2574
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Viljar » 3 maja 2015, 14:48

Może trudno w to uwierzyć, ale nigdy nie miałem do czynienia z mizoginem. Pewnie, słyszałem opinie, że "wszystkie kobiety są takie same", różne dziwne epitety, którymi obdarzano płeć piękną, ale to wszystko były jedynie chwilowe żale spowodowane złamanym sercem lub chęć pocieszenia zdradzonego kolegi. Ale czegoś takiego jak Robert Foster nie słyszałem i nie czytałem nigdy.

I to nie jest miłe doświadczenie, bo boję się, że ktoś mógłby mnie, jako mężczyznę, z czymś takim utożsamić.

W temacie: moim szefem jest kobieta. Spełnia się w tej roli znacznie lepiej niż 80% znanych mi mężczyzn - kierowników. Ja sam jestem raczej bliżej spodu drabiny niż jej szczytu, ale też mam "pod sobą" parę osób i znów - z kobietami pracuje się o wiele lepiej, bo szybciej i sprawniej myślą, są zaradne i nawet jeśli są między nami różnice zdań, to łatwiej idzie się dogadać.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 579
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Poison Ivy » 3 maja 2015, 15:05

Viljar pisze:Może trudno w to uwierzyć, ale nigdy nie miałem do czynienia z mizoginem. Pewnie, słyszałem opinie, że "wszystkie kobiety są takie same", różne dziwne epitety, którymi obdarzano płeć piękną, ale to wszystko były jedynie chwilowe żale spowodowane złamanym sercem lub chęć pocieszenia zdradzonego kolegi. Ale czegoś takiego jak Robert Foster nie słyszałem i nie czytałem nigdy.

I to nie jest miłe doświadczenie, bo boję się, że ktoś mógłby mnie, jako mężczyznę, z czymś takim utożsamić.

W temacie: moim szefem jest kobieta. Spełnia się w tej roli znacznie lepiej niż 80% znanych mi mężczyzn - kierowników. Ja sam jestem raczej bliżej spodu drabiny niż jej szczytu, ale też mam "pod sobą" parę osób i znów - z kobietami pracuje się o wiele lepiej, bo szybciej i sprawniej myślą, są zaradne i nawet jeśli są między nami różnice zdań, to łatwiej idzie się dogadać.
Ja miałam niedawno w pracy gości opowiadających o sprawiedliwym handlu. Na spotkaniu były między innymi dzieciaki z gimnazjum, naprawdę zainteresowane tematem. I przyszedł taki jeden ewenement przyrody, który myślał, że jak przyjadą Hindusi, to będą opowiadać o parzeniu herbaty. Na dzień dobry stwierdził, że główny gość jest zbyt czarny i czy on na pewno jest Hindusem czy morze raczej "Murzynem" (sic!).
Ale naprawdę zbulwersował się, kiedy goście zaczęli mówić o prawach kobiet w Indiach czy w niektórych krajach afrykańskich. Pokazywali na przykład panią, która spędziła 35 lat zamknięta w domu, bo mąż jej nie wypuszczał, zresztą ówczesna tradycja jej to nakazywała - to tak a propos prawa do edukacji i możliwości czytania książek... Niestety pani nie mogła wyjść do biblioteki, bo zostałaby ukamienowana. Aktualnie, dzięki tym organizacjom Fair Trade kobieta pracuje, sama na siebie zarabia a jej córki idą do college'u.
W każdym razie ten pan nie krył oburzenia, że poruszamy taki temat i notorycznie wszystko komentował dzieciakom nad głowami, z wielkim oburzeniem. Najbardziej charakterystyczne stwierdzenie brzmiało: "przecież kobiety w tych afrykańskich krajach się po prostu szybciej starzeją i mężczyźni muszą się hajtać z ośmiolatkami, bo potem, to one się już do niczego nie nadają"...
Nie udusiłam kolesia tylko przez wzgląd na gości, którzy zresztą niezwykle cierpliwie wszystko mu tłumaczyli. Ale niczego nie zrozumiał, beton totalny.

Robert Foster
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 2 maja 2015, 12:24

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Robert Foster » 3 maja 2015, 20:05

przecież miał racje:

Obrazek

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 579
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Wizyta Trolla cz.2

Post autor: Poison Ivy » 3 maja 2015, 23:32

No tak. To jest typowa mieszkanka Indii czy Afryki? ;)

P.S. W życiu bym się nie umówiła z takim kurduplem jak Tom Cruise.

Robert Foster
starszASek
Posty: 36
Rejestracja: 2 maja 2015, 12:24

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Robert Foster » 3 maja 2015, 23:56

Przecież Europejki się lepiej trzymają od mieszkanek Afryki :
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co ... expectancy

To jest jakby już powoli tradycja na tym forum, że powiesz prawdę - przychodzi idiota/idiotka która podaje argument potwierdzający to o czym mówię myśląc, że podał argument przeciwko mojej opinii. Obrazek

Jeszcze parę takich postów i idę stąd, bo poziom tego forum jest żenujący.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2574
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Viljar » 4 maja 2015, 06:49

Jeszcze parę twoich postów, to się Panie wkurzą i skończysz jak Theon Greyjoy ;)
Poison Ivy pisze:No tak. To jest typowa mieszkanka Indii czy Afryki? ;)

P.S. W życiu bym się nie umówiła z takim kurduplem jak Tom Cruise.
Drugi największy (ale się stara) kochanek Świata Dysku był krasnoludem, więc może warto ;)
To jest w sumie niefart - wielu mężczyzn umówiłoby się z partnerką wyższą od nich, a tu lipa...
W każdym razie ten pan nie krył oburzenia, że poruszamy taki temat i notorycznie wszystko komentował dzieciakom nad głowami, z wielkim oburzeniem. Najbardziej charakterystyczne stwierdzenie brzmiało: "przecież kobiety w tych afrykańskich krajach się po prostu szybciej starzeją i mężczyźni muszą się hajtać z ośmiolatkami, bo potem, to one się już do niczego nie nadają"...
Już o tym gdzieś pisałem, ale do szału doprowadza mnie takie ocenianie kobiet jako towaru z datą ważności. A przecież można iść w drugą stronę - mężczyźni powinni się żenić w wieku 15 lat, bo później już tylko gorzej - tu brzuszek, tam platfus, tu łysinka, tam zaczeska...
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Poison Ivy
fantAStyczny
Posty: 579
Rejestracja: 3 cze 2014, 23:14

Re: Feminizm a stereotypy

Post autor: Poison Ivy » 4 maja 2015, 08:24

Robert Foster pisze:Przecież Europejki się lepiej trzymają od mieszkanek Afryki :
http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_co ... expectancy
I mieszkańców. Nadal nie widzę uzasadnienia dla wydawania małej dziewczynki za starego dziada. Bo chłopcy w tych krajach starzeją się w tym samym tempie.

Tom Cruise jest hollywodzkim aktorem, więc sporo inwestuje w swój wygląd. Kobiety, które pracują na scenie również wyglądają oszałamiająco po 50-tce

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wystarczy o siebie dbać. Natomiast większość Polaków, nie wygląda tak dobrze już po 30-stce ;)

ODPOWIEDZ