młynek offtopowy

Tutaj moderatorzy nie zaglądają. Można śmiecić do woli ;)
Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 10 lip 2009, 15:32

Viljar pisze:Bohaterstwo->Nad Niemnem? Zgadza się, trzeba być bohaterem, żeby przeczytać to w całości :D
Oj, tak! Motyl leci przez cztery strony ;-)

Awatar użytkownika
Artemis
pASsiFlora
Posty: 1354
Rejestracja: 7 sie 2008, 21:41
Lokalizacja: z miasta

Post autor: Artemis » 10 lip 2009, 16:01

Viljar pisze:Bohaterstwo->Nad Niemnem? Zgadza się, trzeba być bohaterem, żeby przeczytać to w całości :D
A mnie się podobało "Nad Niemnem" :? :?. Nawet Emilia z wiecznym globusem i te kawałki patriotyczne... I film też przyzwoicie zrobiony. Czuję się wyalienowana :? :? :(
Turysta-człowiek pętający się po szlakach w poszukiwaniu jedzeniaObrazek

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 10 lip 2009, 17:16

:shock: Może to niewiarygodnie zabrzmi, ale jesteś pierwszą znaną mi osobą, której się "Nad Niemnem" w wersji książkowej podoba
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 10 lip 2009, 18:00

Mnie również "Nad Niemnem" podobało się wielce, ze smakiem przeczytałam. Przyznaję jednak, że gdy moja wyobraźnia stwierdziła iż z początku opisu przyrody jest zdolna stworzyć obraz opisywanego otoczenia, odpuszczałam sobie czytanie dalszej części tego opisu i robiłam przeskok do następnego kawałka.

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 10 lip 2009, 18:21

Nigdy nie przeczytałam "Nad Niemnem" - nie przerabialiśmy tego w ogóle :mrgreen:

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 10 lip 2009, 21:56

A ja w całości przeczytałem, by zaraz dowiedzieć się, że przerabiamy tylko tom pierwszy. Nie podobało mi się: toporna narracja, płaskie postacie i za dużo treści propagandowych. Ale nie jestem ekspertem od literatury. Mało jaka książka mi się podoba.

Awatar użytkownika
DZIEWICA8
zarASek
Posty: 1874
Rejestracja: 6 paź 2006, 09:33
Lokalizacja: z Lublina

Młynek offtopowy

Post autor: DZIEWICA8 » 13 lip 2009, 12:22

Ja osobiście bardzo lubię powieść "Nad Niemnem". Przeczytałam ją kilka razy, bo przerabialiśmy ją w podstawówce i w liceum. Ponadto pisałam pracę magisterską na temat tej powieści - porównanie filmu z książką. Mi powieść się podoba, mam ją w domu i czasem do niej wracam.
Zaś to z bohaterstwem to chodziło o to, że słowo bohaterstwo przerobiłam na bohatyrstwo, podobnie jak A po co na łapoco, a bohatyrstwo skojarzyło mi się z Nad Niemnem, bo tam są Bohatyrowicze.
DZIEWICA8
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym godziła się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniała to, co zmienić mogę, i mądrość, abym zawsze potrafiła
odróżnić jedno od drugiego."

DZIEWICA8

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 13 lip 2009, 12:44

Sporo osób z mojego otoczenia lubi Nad Niemnem, co dla mnie jest zupełnie niezrozumiałe. Przeczytałam I tom męcząc się piekielnie, a raz nawet usnęłam w czasie czytania, co nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło. Widać, jak mnie wciągnęło :lol:
Co do omawianych lektur - Lalka o wiele bardziej mi się podobała, czytałam ją z niekłamaną przyjemnością :)
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 13 lip 2009, 20:05

Tak, Lalka jest dobra, tylko czasu jest zbyt mało, nie wszyscy zdążają przeczytać na czas. W ogóle te programy w gimnazjum i liceum są zbyt napięte.

Arilin
łASuch
Posty: 167
Rejestracja: 24 mar 2007, 01:44

Post autor: Arilin » 14 lip 2009, 23:47

"Nad Niemnem" to się jeszcze dla mnie dało czytać :D Ale czytając "Lalkę" zwątpiłam po paru kartkach. Wzięłam opracowanie :P Dobrze, że jakoś tak wyszło, że omawialiśmy tę książkę pod koniec roku, więc praktycznie ze dwie lekcje były tylko jak już oceny były wystawione :D
można liczyć gwiazdy, można mierzyć czas
ale trzeba czuć co w życiu ważne
to się nie da zważyć, a gdy szansę masz
aby podbić świat i poznać prawdę

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1654
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 15 lip 2009, 00:19

lalke z poczatku dobrze sie czytalo ale potem jakies takies :?

nad niemnem o tak choc w przeciwienstwie do lalki tu z poczatki dziwnie szlo a potem z gorki i nawet polubilem ta ksiazke :wink:

Lizzy
ASter
Posty: 616
Rejestracja: 17 cze 2009, 16:28
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Lizzy » 15 lip 2009, 00:28

Tak prawdziwie czyta się "lektury szkolne" kilka lat po ukończeniu szkoły - gdy nie ma nad głowa bata w postaci nauczyciela, oceny i wizji pisania nie daj boże jakiejś charakterystyki,, analizy itp. :-)

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 15 lip 2009, 07:43

Dokładnie zgadzam się: sam nie mogłem uwierzyć, jak bardzo "Potop" może byc ciekawy, jak nie trzeba go czytać na wyścigi. W moim wypadku wyścigi oznaczają 1518 słów/min z pełnym rozumieniem tekstu.
Człowiek-Redaktor czyli mój fanpage

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom » 15 lip 2009, 22:29

Viljar, bardzo chciałbym się nauczyć szybkiego czytania. Twój wynik jest imponujący. Czy mógłbyś polecić metodę i ewentualnie podręcznik?

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 16 lip 2009, 08:36

Od rana gram w czeskim filmie :roll: Najpierw wspólnik klienta (zwany wspólnikiem nr 1) mi pisze, że chyba źle podzieliłam delegację, bo on miał inne intencje, opisując podział kosztów. Odpisuję mu, że podzieliłam zgodnie z opisem, więc nie mam wątpliwości co do jego intencji.
Wspólnik nr 1 dzwoni, przeprasza i mówi, że ok, niech zostanie.
Chwilę później dostaję maila od wspólnika nr 2, który pisze, że jednak mam skorygować podział. Odpisuję, żeby uzgodnił zeznania ze wspólnikiem nr 1.
Wspólnik nr 2 dzwoni i przeprasza, mówiąc, że mam traktować jego maila jako niebyły i nie mam niczego korygować.
Za minutę dzwoni wspólnik nr 1 i mówi: no dobrze, to jednak proszę to skorygować. Na szczęście jak mu powiedziałam, że wspólnik nr 2 dzwonił i jednak wycofał się z żądania korekty, to wspólnik nr 1 ostatecznie też przystał na to rozwiązanie...

Z tego wszystkiego zapomniałam, jak się nazywam i nie wiem, co ja tutaj robię dziś...
Chcę cofnąć się w czasie o 10 lat i wybrać inne studia, bo do księgowości trzeba mieć lepsze zdrowie psychiczne niż moje :mrgreen:

ODPOWIEDZ