Czy jest jakiś rodzaj tańca towarzyskiego dla aseksualistów?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Czarny
bASyliszek
Posty: 1015
Rejestracja: 13 paź 2007, 13:36
Lokalizacja: Otwock koło stolicy
Kontakt:

Post autor: Czarny » 3 mar 2008, 00:06

a polonez faktycznie pasuje
ale to nie partnerski tylko masowy :lol: :)
Czarno to widzę...

Awatar użytkownika
Ognik
ASter
Posty: 600
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:14

Post autor: Ognik » 6 mar 2008, 02:31

Kiszki mi marsza grają. Trzeba zatańczyć przed lodówką. :ciasto:

Salomea

Post autor: Salomea » 6 mar 2008, 02:41

Czy to było na temat? :offtopic: :nono: :diabel:

Awatar użytkownika
Ognik
ASter
Posty: 600
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:14

Post autor: Ognik » 6 mar 2008, 02:48

:Ooops:

W pojedynkę zatańczyłem przed lodówką.
Może być takie wytłumaczenie :?: :roll:

Awatar użytkownika
Honzol
AStral
Posty: 1047
Rejestracja: 26 lis 2006, 20:44
Lokalizacja: Centralna Polska
Kontakt:

Post autor: Honzol » 11 mar 2008, 18:21

bez dotykania hmm....moze twist :?: :roll:
Obrazek
Obrazek
नमस्ते
Tyle jest Swiatow ile Ludzi na Ziemi... .. .

Agnieszka
ninjAS
Posty: 2626
Rejestracja: 10 sie 2005, 16:38

Post autor: Agnieszka » 11 mar 2008, 18:51

Powiedziałabym, że charleston. Wydaje się dość aseksualny, chociaż pewnie mało kto pamięta, jak się to tańczy ;P Filipinki chyba kiedyś miały taki przebój "Charleston nastolatków".
No ale ja mam strasznie stary gust muzyczny :P

eempatiaa
młodASek
Posty: 29
Rejestracja: 28 maja 2006, 16:34

Post autor: eempatiaa » 21 maja 2008, 22:45

A tak w ogóle to nie zauważyliście, że ten taniec mniej wyczynowy, z parkietów ogólnodostępnych dyskotek tudzież jakiś domówek to nic tylko po prostu taki seks na sucho?

Awatar użytkownika
Gizmo
Strażnik TeksASu
Posty: 1064
Rejestracja: 13 cze 2006, 11:15
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Gizmo » 22 maja 2008, 11:35

No.. może raczej: taniec godowy, bo "seks na sucho" to chyba zbyt przesadne określenie? :wink:

eempatiaa
młodASek
Posty: 29
Rejestracja: 28 maja 2006, 16:34

Post autor: eempatiaa » 22 maja 2008, 11:49

no nie wiem, te wygibasy typu bioderko w bioderko, taneczne macanki et cetera to mi sie kojarza jednoznacznie, to jeszcze tez zalezy od stopnia rozwiazlosci tudziez zazylosci, o.

metede
starszASek
Posty: 30
Rejestracja: 2 lip 2008, 16:47

Post autor: metede » 3 lip 2008, 12:25

o jejku ! z tańcem to przesadzacie,uznając go za wstep do seksu ( nie mówie tu o tym co się wyczynia na parkietach dyskotek).
no jest sztuka ! sport ! bez przesady !!
sami robicie z siebie wyrzutków społecznych!!
poprzez taniec nikt was przeciez do łóżka nie zaciągnie !!

jestem aseksualistką jakby ktos miał wątpliwości ...

Awatar użytkownika
Motylciemny
motylAS
Posty: 616
Rejestracja: 27 cze 2008, 23:34
Lokalizacja: z księżyca

Post autor: Motylciemny » 3 lip 2008, 17:23

Czesc Czarny
Ja tancze ale nie towarzyski
i choc tancze bez parntera
to niektore ruchy pewnie przemawiaja
do widzow w wiadomy sposob ale co tam
dla mnie to jest po prostu TANIEC
jako piekno,jako technika , jako emocje i pasja

Jak bedziesz patrzec na to w ten sposob
to kazdy taniec bedzie mozliwy
glowa do gory i po prostu sie gdzies zapisz jak masz ochote

:D

ODPOWIEDZ