Aseksualizm - wiara

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Lorien
jASkółka
Posty: 118
Rejestracja: 20 lip 2008, 14:07
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Lorien »

arin pisze: Bóg mówi, że ten kto ma mniej, dzieli sie radością itd. będzie bliżej jego w niebie. To ja sie pytam czemu księża kupują sobie samochody, czyżby nie chcieli być bliżej Boga?!
czy to że ktoś kto powinien być dla mnie wzorem,a nie jest nim do końca jest powodem do odrzucenia sprawy w której mam się wzorować? czy dziewczynka pochodząca z rodziny w której matka była k...ą nie będzie sie raczej starała stworzyć "zdrową" rodzinę gdy dorośnie?

katolicyzm przyjmuję że seks przedmałżeński jest grzechem, jako as czuje sie szczęśliwa że nie mam takich "pokus", ale z "wyższością" bym się powstrzymała, to że mam łatwiej w jednej pokusie nie znaczy że nie mam innej której ulegam.
nie czuć, nie myśleć , nie pamiętać...

Awatar użytkownika
arin
mASkotka
Posty: 141
Rejestracja: 9 sie 2008, 19:08
Kontakt:

Post autor: arin »

Lorien pisze:czy to że ktoś kto powinien być dla mnie wzorem,a nie jest nim do końca jest powodem do odrzucenia sprawy w której mam się wzorować? czy dziewczynka pochodząca z rodziny w której matka była k...ą nie będzie sie raczej starała stworzyć "zdrową" rodzinę gdy dorośnie?
To czy będzie dążyć, a czy siejej uda to dwie inne sprawy. W filach takie rzeczy zawsze udają się, ale w rzeczywistości dziewczynka przeważnie wpada w złe towarzystwo, bo dobrego nie zna i nierzadko zostaje panią lekkich obyczajów.
Ja nie twierdze, że przez kapłanów człowiek powinien odrzucić wiarę, wręcz odwrotnie. Niestety Księża narzucają nam swoją interpretację i tak to już wygląda. Katechetka mnie uczyła rzeczy, których później ksiądz zaprzeczał :? To jest jak rządem (demokratycznym, komunistycznym czy innym) - tak trzeba robić, żeby ludzie zbytnio nie myśleli nad ich sprawami, bo wyjdą nieprawidłowości.

Ja przyznaję że przeczytałem nowy testament 2.5 raza i znalazłem w nim pewne nieprawidłowości. Ksiądz oczywiscie upierał się, że to trzeba zupełnie inaczej interpretować...
Nic na siłę, każdy ma swoje zdanie
Głodny wiedzy społecznej i poznania siebie.
Lubie hh, metal symfoniczny, rock, klasyczną, alternatywną i jeszcze by sie coś znalazło.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni »

damian-dec pisze:a co do aseksualnosci i religi--to tak mi wychodzi ze idealnie nadawalibysmy sie (w znaczeniu ASY) do zakonow itd,hehe.
Ja byłam :)
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba »

Koni pisze:
damian-dec pisze:a co do aseksualnosci i religi--to tak mi wychodzi ze idealnie nadawalibysmy sie (w znaczeniu ASY) do zakonow itd,hehe.
Ja byłam :)
Ale jako zakonnica?

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni »

Tak, byłam zakonnicą :) Krótko, ale byłam.
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Bardzo Dziwna Osoba
fantAStyczny
Posty: 551
Rejestracja: 21 lut 2007, 15:28
Lokalizacja: Północ

Post autor: Bardzo Dziwna Osoba »

O, to ciekawe :D A co cię skłoniło do tego, by pójść do Zakonu i by z niego odejść? Ile miałaś wtedy lat?
Kiedyś poznałam kilka zakonnic i młodszych i starszych, bo moja babcia często je odwiedzała.

Awatar użytkownika
Koni
bASałyk
Posty: 717
Rejestracja: 10 sie 2008, 21:42
Lokalizacja: Wolne Miasto Gdańsk
Kontakt:

Post autor: Koni »

Sorry, ale mam dzień lenia i nie chce mi się opowiadać :P
"This is not about sex
We all know sex sells and the whole world is buying..."

Ceterum censeo Carthaginem delendam esse.

Awatar użytkownika
Piorun
PerkunAS
Posty: 595
Rejestracja: 8 kwie 2008, 12:50
Lokalizacja: z fabryki cyborgów

Post autor: Piorun »

W zasadzie mógł bym być mnichem, gdyby nie to że chrześcijaństwo mi koło d... lata, a na buddystę jestem zdecydowanie za wredny.

Ola eR
starszASek
Posty: 41
Rejestracja: 30 lip 2008, 21:44
Lokalizacja: Cala Polska i okolice

Post autor: Ola eR »

Tez zastanawialam sie nad zyciem jakiejs samotnicy - mniszki, ale to malo realne biorac pod uwage zadeklarowany ateizm... Mam wrazenie, ze nawet do samotnego "zakonnego" zycia wypadaloby sie chociaz ochrzcic... I co ja bym tam rozwazala, chyba tylko kolejne przejawy tego, ze Boga nie ma...?
Człowiek musi czasem chorować. Chociażby po to, żeby poczytać. (Hagiwara Sakutaro)
...
"Polamane kwiaty, ktore zyja samotnie"
...

shadew
młodASek
Posty: 23
Rejestracja: 28 kwie 2009, 18:56

Post autor: shadew »

Ja akurat jestem wierzącym i praktykującym katolem:D

Van
pASibrzuch
Posty: 244
Rejestracja: 14 mar 2009, 20:21
Lokalizacja: ten chaos ?
Kontakt:

Post autor: Van »

Nie czczę żadnych bożków, krzyż etc. Nie popieram żadnej religii.

Ktoś kiedyś powiedizał: "Jest tyle religii ile jest ludzi" -chyba tylko to mogę pod siebie "podciągnąć".
"Do czasu gdy nie jestem człowiekiem, mogę wszystko"

Awatar użytkownika
AStronom
ciAStoholik
Posty: 310
Rejestracja: 2 kwie 2009, 17:39
Lokalizacja: z nudów

Post autor: AStronom »

Ja w chwilach poważniejszych kryzysów myślę całkiem poważnie o wstąpieniu do klasztoru. Przecież tam właściwie wystarczy być i się nie sprzeciwiać - ideał! Tylko to wstawanie w środku nocy na modlitwę czy coś tam :? No i pewno mało jest tam prywatności. Że o dostępie do neta nie wspomnę. :(

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest »

Co do tematu - wierzę w aseksualizm :diabel:
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Kagura
ASiołek
Posty: 62
Rejestracja: 6 mar 2008, 21:49

Post autor: Kagura »

Chrześcijaństwo mi w ogóle nie pasuje (tak samo np. islam), a buddystką być nie mogę, bo w sumie pacyfistką bym siebie nie nazwała (pokój jest fajny, ale uważam, że czasem bez użycia siły nie da się niczego osiągnąć. Czy coś w tym stylu). Aseksualizm nie ma u mnie nic wspólnego z wiarą, bo wiary jako takiej brak. Można by rzecz, że jestem agnostyczką i że w sumie chcę wierzyć, że śmierć to nie koniec i tak dalej, ale to takie zwyczajne "chciałabym", gdyż rozum podpowiada inaczej.
W każdym razie jak byłam na ślubie koleżanki w kościele, myślałam, że padnę z nudów, bo przez godzinę nawijali w kółko te same brednie (hehe, nawet pytali ze trzy razy, czy młoda para chce mieć potomstwo).
Do dziś bawi mnie, że w Biblii nie ma nic o dinozaurach hehe. Ale oczywiście Biblię trzeba odczytywać symbolicznie i to, że jej autorzy nie wiedzieli o prawdziwych początkach naszej planety nie ma znaczenia. :lol:
Ni wiem, religie jednak chyba nie dla mnie. :lol:

Nathalie
ASiołek
Posty: 92
Rejestracja: 9 lut 2009, 10:07

Post autor: Nathalie »

Każda religia jest wirusem!!!!

Dzieciom od najmłodszych lat instaluje się w mózgach infantylne i zupełnie błędne pojęcia i idee. Zanim zaczną cokolwiek rozumieć, już zostają zniewolone przez dogmaty religijne. A ci ochrzczeni są do końca życia naznaczeni i mają w sobie to okropne piętno, którego nie można się pozbyć :(

Ludzie wymyślili sobie religię, bo nie umieli wytłumaczyć zjawisk, które się wokół nich dzieją. Zawsze będzie coś, czego nauka nie będzie potrafiła wytłumaczyć na danym etapie rozwoju. Dlatego zawsze będzie istniał ten ohydny wirus. Niestety.
Obym się myliła.

Wiadomo, że religia jest świetnym środkiem do manipulowania ludźmi. Wzorcowy przykład: PIS. O bogaceniu się funkcjonariuszy kościelnych kosztem wiernego stada już nie wspomnę!
Naiwność, bezrefleksyjność, głupota.

Religia "podarowała" mi silny wstręt do seksu, który zwie się tu aseksualizmem.
AVEN określa aseksualność jako brak pociągu seksualnego, nie wstręt do seksu.
Mod.

Może dlatego jej tak nienawidzę.
Ech, przepraszam za ten bezsensowny wywód.

ODPOWIEDZ