Strona 1 z 3

Gdzie leży źródło aseksualizmu i popędu płciowego człowieka

: 30 maja 2008, 19:55
autor: DZIEWICA8
Nie wiem, czy zastanawialiście się kiedyś na takim problemem: Gdzie leży źródło aseksualizmu i popędu płciowego człowieka? Czy w psychice człowieka, czy w fizjologii jego organizmu czy w fizyczności człowieka?
[S!] Według mnie, to leży ono raczej w jego psychice, bo przecież wszyscy ludzi w obrębie tej samej płci mają narządy płciowe zbudowane i funkcjonujące tak samo, bez względu na ich orientację seksualną. Czyli, więc osoba aseksualna ma takie same narządy jak osoba seksualna, jest więc fizycznie i fizjologicznie zdolna do uprawiania seksu, mimo to nie chce tego, nie odczuwa popędu płciowego. Ponadto kobieta aseksualna także jest zdolna fizycznie i fizjologicznie do zajścia w ciążę i urodzenia dziecka, czyli jest płodna. Gdzie, więc leży źródło aseksualizmu i popędu płciowego człowieka? Co sądzicie na ten temat? Ja zastanawiam się nad tym już od dawna i już od dawna zbieram się żeby zadać Wam to pytanie i w końcu się na to zdecydowałam. Jestem bardzo ciekawa Waszych odpowiedzi! Czekam!
DZIEWICA8

: 31 maja 2008, 00:31
autor: Blv.
Dawno temu czytałem w "Przekroju" albo "Newsweeku" artykuł o tym, że niektórzy naukowcy podejrzewają istnienie czegoś na kształt kodu DNA, ale zakodowanego w inny sposób i determinujący co innego, między innymi cechy charakteru - co wyjaśniałoby, dlaczego bliźnięta jednojajowe mogą być całkowicie różne pod względem mentalnym. Prawdopodobnie - tego w artykule już nie było - inaczej wyglądałoby też dziedziczenie tego kodu. Może wcale nie byłby dziedziczony, a generowany osobno dla każdego człowieka? W każdym razie, myślę, że to on mógłby być źródłem orientacji seksualnej, jako że nie jest ona dziedziczna a ponoć odsetek homoseksualizmu w populacji jest stały.

: 11 lis 2008, 02:03
autor: youngirl
wydaje mi się, że w mózgu a narządy płciowe są jedynie odbiornikami impulsów, które przesyłane są prawdopodobnie z przysadki mózgowej;]

: 11 lis 2008, 17:21
autor: Katarzyna
to podobno kwestia hormonalna... kobiety posiadajace wiecej testosteronu maja silny poped płciowy . A tak w praktyce to chyba nie bardzo naukowcom udała sie ta teoria przynajmniej w moim przypadku, mam duzo testosteronu a jestem asem

: 11 lis 2008, 18:37
autor: Gizmo
Nie ma co tu gdybać, nauka jeszcze nie znalazła odpowiedzi na pytanie DZIEWICY8.
Albo już to kiedyś pisałam albo mam deja vu.. :P
Katarzyna pisze:to podobno kwestia hormonalna... kobiety posiadajace wiecej testosteronu maja silny poped płciowy
A ja słyszałam, że teoria jakoby testosteron wzmagał popęd seksualny u kobiet została całkiem niedawno obalona naukowo.
Tak czy inaczej - jeżeli założymy, że mózg as-a z powodu jakiejś wrodzonej 'wady' nie traktuje ludzi żadnej płci /ani niczego innego :P/ jako obiekty seksualnych zainteresowań, to czy środek zwiększający libido może to zmienić?

: 13 lis 2008, 22:39
autor: dzola007
Ja niestety mam nadmiar testosteronu i staram sie to "ujarzmic" hormonami. Moge powiedziec ze ani nadmiar ani norma nie ma na to wpływu,bynajmniej u mnie.

: 13 lis 2008, 23:12
autor: Weep
Katarzyna pisze:A tak w praktyce to chyba nie bardzo naukowcom udała sie ta teoria przynajmniej w moim przypadku, mam duzo testosteronu a jestem asem
Podpisuję się pod tym. Mam ponoć więcej testosteronu, niż większość kobiet a jednak nie sprawia on, bym odczuwała jakikolwiek popęd płciowy, nie mówiąc już o wzmożonym. :P

Gdzie leży źródło aseksualizmu i popędu płciowego człowieka

: 28 gru 2008, 17:00
autor: DZIEWICA8
Widzę, że mój temat ma bardzo zmienne koleje losu> najpierw była tylko jedna odpowiedź, a potem długo nie było kolejnych, potem pojawiło się ich kilka i znowu ucichło. To, co napisaliście do tej pory jest bardzo intreresujące> źródło aseksualizmu w mózgu, w genach lub w hormonach, wszystko to możliwe i warte zastanowienia.
Jeśli znajdziecie coś jeszcze to piszcie koniecznie, chętnie sobie poczytam. Czekam!
DZIEWICA8

: 29 gru 2008, 23:48
autor: asex
To ja z kolei testosteronu mam niedomiar, a estrogenu az zanadto (chociaz nigdy badania hormonow nie robilem, ale tak mi sie zdaje).
Bardziej kobiecy niz meski jestem, chociaz hetero.
Do tego wychowanie w moim przypadku gra tutaj duza role.
Niecalkiem obecny ojciec w czasie, gdy dorastalem, z pewnoscia zrobil ze mnie miekszego mezczyzne, nizli chcialbym byc.
Reka kobieca raczej sie przylozyla do moich manier, sposobu postrzegania swiata, nie mozna tez powiedziec, zebym lubial sport czy samochody. A Pet Shop Boys wtedy wszyscy sluchali ;)
Ot, moje 3 grosze.

: 18 sty 2009, 13:52
autor: punkadiddle
Pomyślałam, że może dobrze spytać geja, czemu jest gejem. W sumie też bym była ciekawa. Bo to raczej nie robi różnicy. Czy jest gejem, bo nagle się obudził i poczuł swój homoseksualizm? ;) Trochę przesadzam, ale to o to samo chodzi co w tym pytaniu.

A potem osoba wyżej napisała coś o rodzinie. W sumie możliwe. Moi rodzice sypiają oddzielnie, ani buzi ani nic. I mi z tym dobrze. Możliwe, że to rodzinne, chociaż oni asami nie są raczej, bo mnie by na świecie nie było ;) Czasami się zastanawiam, jak bym żyła w takiej seksualnie przesiąkniętej rodzinie, gdzie rodzice wstają nad ranem i nago przechodzą się do łazienki. Albo że nie mogę czegoś wziąć z ich pokoju, bo oni są zajęci. Sobą. :lol:

: 9 kwie 2009, 23:34
autor: AStronom
punkadiddle ja mam bardzo podobne doświadczenia. zaryzykowałbym stwierdzenie, że moi rodzice spali ze sobą dwa razy w życiu (bo mam brata).

: 10 kwie 2009, 09:42
autor: Ernest
chociaż oni asami nie są raczej, bo mnie by na świecie nie było
Proszę oświecić nowicjusza, ale z tego co zdążyłem wyczytać wynika, że ASy jak najbardziej mogą mieć dziecko. Dlaczego miałoby być inaczej? :roll:

Mój pogląd na orientację seksualną może wydać się nieco kontrowersyjny, ale czemu nie miałbym się nim podzielić? :)
Uważam, że zarówno gender (płeć nabyta, w sensie psychicznym, kulturowym) jak i orientacja są efektem naszego wychowania, środowiska w którym dorastaliśmy, prania mózgu, "programowania", demonów które w nas drzemią, itd. Innymi słowy, można "wychować" męską kobietę, zniewieściałego faceta, (...) (w ujęciu stereotypowym, bazując na konwencjach, schematach, rolach jakie są przypisywane poszczególnej płci - w domyśle gender).

Zaryzykowałbym stwierdzenie, że odnosi się to również do orientacji. Wychowanie, doświadczenie, najróżniejsze traumy, frustracje, lęki - wszystkie one pełnią ważną rolę w kształtowaniu naszej tożsamości (a)seksualnej.

Piszecie o genach, hormonach - okej. Jednak to umysł sprawuje nad wszystkim kontrolę. To układ nerwowy zarządza, determinuje sposób postrzegania rzeczywistości, itd. Oczywiście, w nawiązaniu do tego co napisałem wcześniej - układ nerwowy jest programowany czy to przez rodzinę, społeczeństwo czy nas samych.

Co więcej, uważam, że można się przeprogramować. Dowolnie. Heteroseksualista może stać się homoseksualistą, itd. Czemu by nie?

: 10 kwie 2009, 10:13
autor: Gizmo
Ernest pisze:Wychowanie, doświadczenie, najróżniejsze traumy, frustracje, lęki - wszystkie one pełnią ważną rolę w kształtowaniu naszej tożsamości (a)seksualnej.
OK, tyle że Twoja teoria bierze w łeb, jeżeli dziecko nie przeżyło traum, frustracji, lęków, było wychowane "zgodnie ze swoją płcią" , a mimo to jest homoseksualne/aseksualne. Jak to się stało?
Homoseksualizm zdarza się u bliźniąt jednojajowych, które wychowywały się w identycznych warunkach.
U różnych gatunków zwierząt pojawiają się osobniki czujące pociąg seksualny do własnej płci. Jakież to traumy czy wychowanie to spowodowały? :P

Jeżeli chodzi o samo wychowanie i gender - polecam przyjrzenie się słynnemu przypadkowi John/Joan. Płeć mózgu ustala się w łonie matki, to że ubierzesz chłopca w kieckę i dasz mu lalki do zabawy nie sprawi, że będzie "zniewieściały".

Już nie wspomnę o tym, że nauka znajduje coraz więcej dowodów, że różnice w orientacji seksualnej widoczne są także w budowie mózgu.
A może według Ciebie panujemy nad strukturą naszej kory mózgowej?... :diabel:

: 10 kwie 2009, 10:41
autor: Ernest
Gizmo, to co piszesz wcale nie wyklucza tego co ja napisałem :)
Poza tym, NIE uważam, że orientacje inne niż homoseksualizm są patologiczne, zue, itp.
OK, tyle że Twoja teoria bierze w łeb, jeżeli dziecko nie przeżyło traum, frustracji, lęków, było wychowane "zgodnie ze swoją płcią" , a mimo to jest homoseksualne/aseksualne. Jak to się stało?
Ale mimo wszystko miało jakieś doświadczenia, prawda? Mogło wyciągnąć własne wnioski z obserwacji otaczającego świata? Może jest wrażliwsze niż reszta i to miało wpływ na wykształcenie tożsamości seksualnej?
Homoseksualizm zdarza się u bliźniąt jednojajowych, które wychowywały się w identycznych warunkach.
Masz na myśli, że jedno jest homoseksualne, drugie hetero?
Dlaczego miałoby mnie to dziwić? Nawet jeżeli genotyp jest taki sam, to tak czy inaczej mamy do czynienia z ZUPEŁNIE innymi osobami. Każdy żyje w innym świecie. Nawet jeśli założymy, że bliźniaki większość swojego dzieciństwa spędziły w podobny sposób to i tak dojdzie w końcu do wniosku, że są dwie różne istoty.
U różnych gatunków zwierząt pojawiają się osobniki czujące pociąg seksualny do własnej płci. Jakież to traumy czy wychowanie to spowodowały?
[S!]




Niektóre nie tylko odczuwają pociąg do własnej płci, ale również do przedmiotów (sic!) o czym napisał chociażby Robert Anton Wilson... tylko w której książce... Są osoby, jak chociażby moja wykładowczyni, które uważają, że zwierzęta są biseksualne - psocą z kim (i z czym) popadnie :D

[S! koniec]


Jeżeli chodzi o samo wychowanie i gender - polecam przyjrzenie się słynnemu przypadkowi John/Joan.
Poproszę o linka, streszczenie przypadku, cokolwiek. (Coś mi się kojarzy, ale pewien nie jestem. Szczegółów nie pamiętam).
Płeć mózgu ustala się w łonie matki, to że ubierzesz chłopca w kieckę i dasz mu lalki do zabawy nie sprawi, że będzie "zniewieściały".
Jeżeli dodasz do tego "odpowiednie wychowanie" to dlaczego by nie? Moim zdaniem, brzmi to rozsądnie.
Już nie wspomnę o tym, że nauka znajduje coraz więcej dowodów, że różnice w orientacji seksualnej widoczne są także w budowie mózgu.
Podaj proszę konkretne przykłady. Przyznam, że mnie to zainteresowało. 8)
A może według Ciebie panujemy nad strukturą naszej kory mózgowej?... Diabel
Heh, napisałbym coś, ale to może być odebrane jako zdecydowanie zbyt kontrowersyjne ^^

Ah, jeszcze jedno. To co piszę to tylko zbiór nieskromnych opinii oraz interpretacji własnych/cudzych doświadczeń :)

: 10 kwie 2009, 11:39
autor: Gizmo
Ernest pisze:Heh, napisałbym coś, ale to może być odebrane jako zdecydowanie zbyt kontrowersyjne ^^
Żeby było jasne - nic, co do tej pory napisałeś, nie jest dla mnie kontrowersyjne, tylko wyssane z palca - bo nie podałeś żadnych dowodów potwierdzających swoje opinie.


http://wyborcza.pl/1,76842,5318625,Homo ... mozgu.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksua ... eksualnych

http://hermafrodytyzm.org/nieokreslona_plec.htm

Jeżeli znasz dobrze j. angielski to skorzystaj z Googli - znajdziesz dużo więcej materiałów.