czy As zakochuje sie?

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 18 cze 2009, 11:28

Gizmo pisze:
DAMA pisze:ostatnio przeczytałam pewien artykuł gdzie posłużono się w odniesieniu do aseksualizmu pojęciem " orientacja tajemnicza" Very Happy To może to określenie - TAJEMNICZA doprowadzi nas do kompromisu? Very Happy Pozdrawiam.
Hehe, to określenie nas do kompromisu nie doprowadzi, bo ja właściwie nie uważam aseksualności za orientację (tak jak nie uważam ateizmu za religię..) :wink:
A że jest to tajemnicze zjawisko - z tym się zgadzam. Ale dla mnie najbardziej tajemnicza jest seksualność ;)
Gość pisze:czyli? nie ma granicy swojej konkretnej?
no bo ja wciaz nie wiem czy naleze do asow czy nie
Poniższy rysunek zilustruje to najlepiej ;) Seksualność to kolor, aseksualność to jego brak. Ale gdzie kończy się ten kolor... ciężko powiedzieć.
zgadzam sie

ateizm jest forma dla mnie ucieczki i buntu bo nie podobaja sie nam poglady danej religii a najwiecej ateistow jest w naszej religii

to samo moze dotyczyc rowniez aseksualnych osob bo maja dosc ogladania sexu :mrgreen:

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 18 cze 2009, 11:28

ale pewnie takie osoby nie okreslimy mianem aseksualnych


Proszę nie dodawać posta pod postem tylko używać opcji "zmień".
Mod.

Awatar użytkownika
Viljar
Wielki AS Jedi
Posty: 2579
Rejestracja: 16 cze 2009, 21:33
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Viljar » 18 cze 2009, 12:49

Na pytanie w temacie odpowiem krótko: tak, oczywiście, że się zakochuje (dawne czasy, niestety ;) ). I nie, nie mylę tego z zauroczeniem

Avla
młodASek
Posty: 24
Rejestracja: 27 maja 2009, 18:06

Post autor: Avla » 19 cze 2009, 21:08

Moim zdaniem Asy zakochują się tak samo jak inni ludzie, ale nie wiem jakie uczucia im przy tym towarzyszą, ponieważ nigdy nie byłam zakochana :roll:

Van
pASibrzuch
Posty: 244
Rejestracja: 14 mar 2009, 20:21
Lokalizacja: ten chaos ?
Kontakt:

Post autor: Van » 20 cze 2009, 10:49

Nie wszystkie asy zakochują się, aczkolwiek trzeba pamiętać, że większość z nich(nas) to ciągle ludzie i raczej też czują, potrzebują, przeżywają. Czemu więc nie mieliby się "zakochiwać" jak inni (:
"Do czasu gdy nie jestem człowiekiem, mogę wszystko"

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 20 cze 2009, 13:23

Ja miałam tendencję do "zakochiwania" się w wyobrażeniu. Ot, gdy zdarzyło się, że byłam kimś zauroczona, pielęgnowałam w wyobraźni obraz tej osoby, idealizowałam, chuchałam, w obłoczkach bujałam... gdy potem dochodziło do konfrontacji 'mojego wyobrażenia o osobie' z 'TĄ osobą', wypadała ona tak niekorzystnie w tym zestawieniu, że zauroczenie przechodziło mi natychmiast ;)

Stan zakochania mnie przeraża: ludzie są wtedy jakby ogłupiali.
AS może ogłupie...tfu! zakochać się, a i owszem :) ...



...ale mam nadzieję, że mnie to dotyczyć nie będzie(chyba mogę być spokojna bo nie przejawiam jak dotąd tendencji) , nie chcę zostać narkotycznie rozanielonym zombie ze źrenicami w kształcie serc :(

Awatar użytkownika
Magda
bASyliszek
Posty: 1112
Rejestracja: 1 sty 2007, 18:26
Lokalizacja: Gotei13/Seireitei/Soul Society
Kontakt:

Post autor: Magda » 20 cze 2009, 15:22

Uważam, że również my, ASy, jesteśmy zdolni do tzw. wyższych uczuć, miłości też.
Kochałam, jeszcze trochę ponad rok temu, bardzo mocno swojego przyjaciela, ale nie byliśmy nigdy ze sobą, ba nawet chyba miał dość utrzymywania ze mną jakiegokolwiek kontaktu (nie narzucałam się). Kochałam go około 5 lat. To przez to uczucie było ze mną źle, bo miałam bardzo niską samoocenę. A takie traktowanie jest dla mnie jak zimny prysznic. Od razu przestałam go idealizować, jak to miało miejsce wcześniej, a nawet się odkochałam.
Teraz też kocham, ale już słabiej, może dlatego, że niedawno "się sparzyłam". Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zaczynam przechodzić przez ten sam stan, w którym znajdowałam się przy poprzedniej miłości. Jeszcze nie przyszedł krytyczny moment, ale nie wiem, co będzie. Boję się tego, ale nikt mnie nie uratuje przed mną samą. Dlatego pokładam wszelką nadzieję, jaką mam, w Bogu.
Obrazek
Obrazek
Waheguru Ji Ka Khalsa!
Waheguru Ji Ki Fateh!

Awatar użytkownika
VojciechSV
mASełko
Posty: 145
Rejestracja: 18 sty 2009, 12:32
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: VojciechSV » 20 cze 2009, 17:01

Wow, niesamowite Madziu
enjoy the silence

Awatar użytkownika
i_v_i
łASuch
Posty: 190
Rejestracja: 18 maja 2009, 21:35
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: i_v_i » 20 cze 2009, 17:50

Zakochuje...jak każdy inny człowiek... :) Bo przecież nie różnimy się od innych ( no, może z jednym małym wyjątkiem :) ) .Po za tym zakochanie samo w sobie jest bardzo przyjemnym stanem:)
"Never fear shadows, for shadows only mean there is a light shining somewhere near by"

Van
pASibrzuch
Posty: 244
Rejestracja: 14 mar 2009, 20:21
Lokalizacja: ten chaos ?
Kontakt:

Post autor: Van » 20 cze 2009, 23:00

VojciechSV pisze:Wow, niesamowite Madziu


hahaha xD <zgon>

dobre, dobre.


Trafny komentarz w końcu temat to "czy AS się zakochuje" a nie "czy kiedyś się zakochałaś i jak to było"
"Do czasu gdy nie jestem człowiekiem, mogę wszystko"

Awatar użytkownika
Libra
carrASius
Posty: 2233
Rejestracja: 18 kwie 2009, 19:23

Post autor: Libra » 21 cze 2009, 08:40

Van pisze: temat to "czy AS się zakochuje" a nie "czy kiedyś się zakochałaś i jak to było"
to była odpowiedź na temat poparta przykładami z własnego doświadczenia. Nie widzę powodów do parsknięć ;)

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 21 cze 2009, 09:15

Poniższy rysunek zilustruje to najlepiej Wink Seksualność to kolor, aseksualność to jego brak. Ale gdzie kończy się ten kolor... ciężko powiedzieć.
Co do trójkąta, który zamieściła Gizmo... czy biały nie zawiera przypadkiem w sobie wszystkich barw? :)

Ernest jeszcze nigdy się nie zakochał, kilka razy zdarzyło mu się być zauroczonym.

PS. Madziu/,,Magdu" - nie myślałaś nigdy, że to Ty jesteś bogiem/(lub wersja dla upierdliwych polonistów) - boginią?
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

Awatar użytkownika
dziwożona
tłumok bezczASowy
Posty: 1940
Rejestracja: 29 lut 2008, 20:29
Lokalizacja: z bagien i uroczysk
Kontakt:

Post autor: dziwożona » 21 cze 2009, 11:30

Ja też nie widzę, drogi Vanie, powodów do naśmiewania się. Musisz się jeszcze wiele uczyć, jak być złośliwym, bo na razie to, co odstawiasz, razem z pewnym kolegą, to żenujące Muppet Show.
Najdroższy Erneście, pytasz Magdę o urojenia wielkościowe?
Seks należy tępić, gdyż z niego biorą się dzieci - źródło naszej nieustającej, pedagogicznej udręki.

Awatar użytkownika
Keri
łASkawca
Posty: 1656
Rejestracja: 16 cze 2009, 11:13
Lokalizacja: ze źródła światła :D (okolice Łodzi :P )
Kontakt:

Post autor: Keri » 21 cze 2009, 11:41

ja nie wiem czy bylem zakochany czy zauroczony jednak kiedy spotykam osoby ktore sa podobne do niej znow mnie gdzies sciska :wink:

Awatar użytkownika
Ernest
AStrum
Posty: 1482
Rejestracja: 3 kwie 2009, 00:15
Kontakt:

Post autor: Ernest » 21 cze 2009, 12:22

pytasz Magdę o urojenia wielkościowe?
Nie wiem co to znaczy. Gdybyś akurat miała czas i chęci prosiłbym o wytłumaczenie :)
,,Wszyscy jesteśmy większymi artystami niż się nam zdaje." F. Nietzsche

''To see a World in a Grain of Sand
And a Heaven in a Wild Flower
Hold Infinity in the palm of your hand
And Eternity in an hour'' W. Blake

,,...by lekko obcial koncowki nie skracajac wlosow" Keri

ODPOWIEDZ