Moja historia z homo-aseksualnością w tle

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Awatar użytkownika
Aneshia
ASiołek
Posty: 85
Rejestracja: 29 wrz 2006, 11:07

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Aneshia » 10 gru 2006, 16:18

Bo aseksualność nie jest jeszcze dokladnie zbadana. Mowimy, ze jestesmy aseksualni wtedy, kiedy tak sie czujemy. Nie powie nam tego ktos inny, musi to byc nasze wlasne zdanie. Czesto jednak ludzie twierdza, ze sa aseksualni a w rzeczywistosci maja po prostu za soba ciezkie doswiadczenia, np wyparte. Aseksualnosc jest tymczasem chyba genetycznie uwarunkowana. Jesli ktos jest aseksualny od jakiegos momentu, czy z jakiegos powodu to radzilabym mu raczej udac sie do psychologa. Moze pomoze? A jak nie... to przeciez nie zaszkodzi. Ja nie pamietam, zebym kiedykolwiek czula pociag seksualny do kogos. Dlatego mowie, ze jestem asem. Ale tak naprawde to kto wie, moze gdy znajde odpowiednia osobe, to zmienie zdanie? Nie jest latwo znalezc jednoznaczne odpowiedzi wiec jesli takowych szukasz... to jeszcze troche poszukasz ;-)

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: maneki neko » 10 gru 2006, 21:47

Ale jesli te ciezkie doswiadczenia sa wyparte, to skad mozna wiedziec ze z ich powodu ktos sie uwaza za aseksualnego? :> I jakie doswiadczenia kwalifikuja do wizyty w psychologa? A np. w ogole dziwne podejscie do seksu tez kwalifikuje?
Mysle, ze jesli komus wygodnie okreslac sie jako aseksualiste i jest z tym szczesliwy to co w tym zlego, tym bardziej ze nie mozna tego obiektywnie stwierdzic. To chyba podobnie jak z homoseksualizmem. W pewnych granicach jest kwestia wyboru. Albo raczej: a gdyby byl to wybor, to co z tego?

Awatar użytkownika
Zolnierz
ASiołek
Posty: 62
Rejestracja: 9 gru 2006, 03:26
Lokalizacja: Hawaje
Kontakt:

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Zolnierz » 10 gru 2006, 21:59

Homoseksualizm tez jest uwarunkowany genetycznie, a jednak zdarzaja sie przypadki ze czlowiek po latach nagle odkrywa ze jest gayem, podczas kiedy byl swiecie przekonany ze nim nie jest. Teraz tak myslac o tym co napisalem, zastanawiam sie czy byly przypadki ze gay odkryl po latach ze jednak jest hetero... Ciekawe. Albo 100% heteroseksualista odkrywa nagle ze tak naprawde caly czas byl BI. Czyli wedlug Was raczej jest niemozliwe zeby ktos nagle odkryl ze jest Asem? Nawet po czyms tak traumatycznym jak porod dziecka, co zawsze wiazalo sie z tajfunem hormonow?

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Ardelia » 10 gru 2006, 22:17

Zolnierz pisze:Homoseksualizm tez jest uwarunkowany genetycznie, a jednak zdarzaja sie przypadki ze czlowiek po latach nagle odkrywa ze jest gayem, podczas kiedy byl swiecie przekonany ze nim nie jest.
moze genetyka to tylko stwarza pewne predyzpozycje, ktore pod wplywem spoleczenstwa, wychowania, rozwoju biologicznego oraz osobistych doswiadczen moga sie uaktywnic lub tez nie, i moga sie zmienic lub nie? seksualnosc wydaje mi sie za bardzo skomplikowana, aby moc postawic na jedna jedyna przyczyne dla czyjes "orientacji". bardziej realistyczny wydaje mi sie indywidualny koktel przyczyn. jesli sie zmieni proporcje lub zestaw skladnikow, to czemu mialaby sie nie zmienic gust erotyczny lub, bardziej ogolnie mowiac, wlasne uczucia & spostrzezenie innych osob... :)
Zolnierz pisze:Teraz tak myslac o tym co napisalem, zastanawiam sie czy byly przypadki ze gay odkryl po latach ze jednak jest hetero...
pewne zgrupowania religijne uwazaja, ze maja takich czlonkow ("bylem gejem i za pomoca Jezusa przemienilem sie w hetero"). bywaly tez przypadki na innych forach, w ktorych gay-as odkryl ze podobaja mu sie rowniez osoby plci odmiennej, lub ze hetero-aska wolala jednak przebywac z kobieta. wiec warto zachowac gietki sposob patrzenia na sprawe.
Zolnierz pisze:Czyli wedlug Was raczej jest niemozliwe zeby ktos nagle odkryl ze jest Asem?
w tym swiecie nie ma wiele naprawde niemozliwego, a jesli chodzi o ludzkie uczucia to juz w ogole bardzo zmienna sfera. :)
tajfun hormonow...dobre ujecie. :D
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: maneki neko » 10 gru 2006, 22:19

Mnie sie wydaje, ze odkrycie po latach ze jednak jest sie hetero jest rzadsze. Bo jednak homoseksualizm jest mniej akceptowany spolecznie, trudniej przyjac do wiadomosci, ze jest sie gejem niz hetero. Wiec dlaczego ktos kto jest hetero mialby zakladac ze jest gejem? (chociaz potrafie sobie to wyobrazic, po nocach mnie to dreczy, czy aby na pewno jestem lesbijka prawdziwa, czy moze to sobie wymyslilam (za duzo radia z ryjem slucham), ale w sumie, co za roznica? ; ) )
A wedlug niektorych teorii orientacja zmienia sie w ciagu calego zycia.

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Ardelia » 10 gru 2006, 22:24

maneki neko pisze:Mnie sie wydaje, ze odkrycie po latach ze jednak jest sie hetero jest rzadsze.
czy naprawde mialas na mysli "jednak jest sie hetero" czy "...gej"? jakos mi nie wychodzi logika...ale juz pozno. ;)
maneki neko pisze:A wedlug niektorych teorii orientacja zmienia sie w ciagu calego zycia.
mhm, w sumie to chcialam powiedziec. :)
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Awatar użytkownika
Zolnierz
ASiołek
Posty: 62
Rejestracja: 9 gru 2006, 03:26
Lokalizacja: Hawaje
Kontakt:

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Zolnierz » 10 gru 2006, 22:28

Wiesz, Ardelio, zawsze podobnie myslalem, ze ludzki seksualizm jest uwarunkowany koktelem czynnikow, a predyspozycje genetyczne to tylko jeden z nich. Nie chcialem wypowiadac tego na glos, bo nie chcialem sie narazic na krucjate ludzi krzyczacych z jednej strony ze na seksualne preferencje absolutnie nie ma wplywu. Sam nie wiem juz co o tym sadzic. Zycie jest takie zagmatwane.

Strasznie jednak podobaja mi sie wasze wypowiedzi drogie panie.

Czyli jednak nie odrzucac do konca teorii ze mozliwe jest stopniowe stawanie sie asem?

Czy to nie smieszne ze w cywilizowanych krajach radio ma rozglosnie a w Polsce radio ma ryja?

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Ardelia » 10 gru 2006, 22:30

Zolnierz pisze:Zycie jest takie zagmatwane.
ale dopiero to czyni je ciekawym. :D
wobraz sobie sytuacje, w ktorej bysmy juz wszystko odkryli, wszystko wiedzieli, od alfy do omegi...nuda zupelna i klap do trumny. :mrgreen:
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Awatar użytkownika
clouds clear
golAS
Posty: 1288
Rejestracja: 4 wrz 2006, 13:36
Lokalizacja: ZIELONA GóRA

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: clouds clear » 10 gru 2006, 22:32

Ale, gdyby tak raz na jakis czas wszystko bylo ok....

Awatar użytkownika
maneki neko
ciAStoholik
Posty: 306
Rejestracja: 15 wrz 2006, 21:14
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: maneki neko » 10 gru 2006, 22:35

Ardelia pisze: czy naprawde mialas na mysli "jednak jest sie hetero" czy "...gej"? jakos mi nie wychodzi logika...ale juz pozno. ;)
Chodzilo mi o to, ze ktos mysli ze jest gejem, a pozniej odkrywa ze jednak hetero :)

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Ardelia » 10 gru 2006, 22:37

clouds clear pisze:Ale, gdyby tak raz na jakis czas wszystko bylo ok....
zycie na pewno nie jest bezkazitelne, lecz wystarczy trzymac oczy otwarte, to sie znajdzie wiele czym sie mozna cieszyc... :xmrgreen: *Boze, znow mi lakocie po glowie kraza...i ten post to zupelnie nie gramatyczny*
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Awatar użytkownika
Kuba
AS gaduła
Posty: 401
Rejestracja: 8 sie 2006, 01:45
Lokalizacja: The Bronx

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Kuba » 10 gru 2006, 22:39

No i jeszcze jedna możliwośc. Ktoś kto myślał że był Asem a jednak jest hetero. Takich pewnie się przez to forum przewinęło pełno.

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Ardelia » 10 gru 2006, 22:47

Zolnierz pisze:Czyli jednak nie odrzucac do konca teorii ze mozliwe jest stopniowe stawanie sie asem?
istnieja rozne techniki na stlumienie pozadania, ale chyba nie chodzi ci o przyprowadzanie takiego stanu z wlasnej woli poprzez cwiczenia/wysilek, tylko stawanie sie asem przez doswiadczenia zyciowe, racja?
Zolnierz pisze:Czy to nie smieszne ze w cywilizowanych krajach radio ma rozglosnie a w Polsce radio ma ryja?
aach, radio maryja! a ja sie glowilam, "o co im chodzi? czy to jakis program zoologiczny?" :lol:
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

Awatar użytkownika
Zolnierz
ASiołek
Posty: 62
Rejestracja: 9 gru 2006, 03:26
Lokalizacja: Hawaje
Kontakt:

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Zolnierz » 10 gru 2006, 23:25

Ardelia pisze: ale chyba nie chodzi ci o przyprowadzanie takiego stanu z wlasnej woli poprzez cwiczenia/wysilek, tylko stawanie sie asem przez doswiadczenia zyciowe, racja?
Przez doswiadczenia, lub wielkie wydarzenie zyciowe, jakim na pewno jest porod dziecka...

Awatar użytkownika
Ardelia
ciAStomaniak
Posty: 507
Rejestracja: 18 lut 2005, 15:21
Lokalizacja: ~ moja planeta ~

Re: Moja historia z homo-aseksualno¶ci± w tle

Post autor: Ardelia » 10 gru 2006, 23:38

Zolnierz pisze:Przez doswiadczenia, lub wielkie wydarzenie zyciowe, jakim na pewno jest porod dziecka...
rozumiem...hm, z tego co czytalam na temat, po porodzie moze dojsc do depresji ("baby blues"), podczas ktorej kobieta traci absolutnie chec jakiegokolwiek wspolzycia. i nawet bez depresji to kobiety maja pelno do robienia troszczac sie o malenstwo i cialo tez potrzebuje jakis czas aby mniej wiecej wrocic do normy...wiec zanik libido wydaje mi sie zupelnie normalny w tej fazie. jesli dochodza do tego presje rodzinne lub spoleczne, albo cialo nie jest w stanie "odbic sie", to (moim zdaniem) calkiem mozliwe ze ten "stan aseksualny" sie wtedy moze przedluzyc...

@cytat: prosze sprawdzic, czy cytat konczy sie [/quote] inaczej nie zostanie wyswietlony odpowiednio...
Ardelia
"We are not amused." ;)
~ milosc jest ponad seksem ~

mysle ze ludzie sa bardzo indywidualni i moga ksztaltowac siebie i swoje zycie. nie tlumaczylabym wszystkiego biologia. ~ maneki neko ~

ODPOWIEDZ