Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Jeśli masz pytanie i znikąd odpowiedzi, zwróć się do nas
Nadia__
pASibrzuch
Posty: 245
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Nadia__ »

Ant pisze:Przynajmniej Cię nie nawracali albo nie wmawiali Ci, że po prostu nie znalazłaś tego "właściwego" ;)
A nie pamiętam, może tak mówili, moja mama też tak mówi, szwagier to samo, a mnie to bynajmniej nie przeszkadza. Może nawet mają rację? Nigdy nie wiadomo, będzie, co ma być. Ale to alternatywne rozszyfrowywanie definicji zapamiętałam, bo było typowym robieniem z siebie eksperta w temacie, o którym się nie ma pojęcia.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Winkie »

Nadia__ pisze:Ale to alternatywne rozszyfrowywanie definicji zapamiętałam, bo było typowym robieniem z siebie eksperta w temacie, o którym się nie ma pojęcia.
Tyle czy w przypadku tego pojęcia można mówić o czymś w rodzaju "pojęcia"? Często definicja dosyć płynna jest, a kto wie czy nawet na tym spotkaniu kumple nie dotarli do tego, co niektórzy po siedzeniu przez dłuższy czas na forum? Co "ekspert" to inna "teoria", a zwłaszcza jeśli chodzi o "podkategorie" aseksualizmu, te greye czy jakieś tam inne blue. :roll:

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: dimgraf »

Co "ekspert" to inna "teoria", a zwłaszcza jeśli chodzi o "podkategorie" aseksualizmu, te greye czy jakieś tam inne blue.
Co Ty masz do grayi? To, że ktoś dopuszcza seks jako zwykłą czynność fizjologiczną wcale nie musi wykluczać nikogo. Nie każdy aseksualny musi być antyseksualny i krzyczeć, że seks jest zły, obrzydliwy, etc. To jest dyskryminacja takie wykreślanie kogoś spośród aseksualnych mimo iż pasują do definicji aseksualności, a moją tylko nieco odmienne poglądy na sam seks.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Silencio »

Nie każdy aseksualny musi być antyseksualny i krzyczeć, że seks jest zły, obrzydliwy, etc.
Co ma piernik do wiatraka? Fakt, że nie jestem antyseksualna nie czyni mnie żadnym greyem.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Winkie »

dimgraf pisze:Co Ty masz do grayi?
Pytanie... Po pierwsze - seksualni też mają zróżnicowane spojrzenie na seks. Po drugie - wprowadzanie takich pojęć wyrządza więcej szkody niż pożytku, bowiem pojęcie "aseksualizm" staje się zbyt niespójne, a miejscami nielogiczne.
"Greyom" zatem radziłabym pogodzić się ze swą seksualnością, zaakceptować to, że nie jest się "mniejszością".
Silencio pisze:Co ma piernik do wiatraka? Fakt, że nie jestem antyseksualna nie czyni mnie żadnym greyem.
:D

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Silencio »

A tak jeszcze w tym temacie:
To jest dyskryminacja takie wykreślanie kogoś spośród aseksualnych mimo iż pasują do definicji aseksualności, a moją tylko nieco odmienne poglądy na sam seks.
Napisałeś to, podczas gdy w tym samym dziale, w definicji Gray-As podane zostało:
Osoby, które nie czują się seksualne, ale jednocześnie nie kwalifikują się do definicji aseksualizmu.
Więc greye pasują do tej definicji czy tak nie bardzo?

Awatar użytkownika
chochol
pASsé
Posty: 1965
Rejestracja: 15 wrz 2011, 10:22
Lokalizacja: 49º06’17’’N 22º39’02’’E / 50º02’01’’N 22º00’17’’E

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: chochol »

dimgraf pisze:
Co "ekspert" to inna "teoria", a zwłaszcza jeśli chodzi o "podkategorie" aseksualizmu, te greye czy jakieś tam inne blue.
Co Ty masz do grayi? To, że ktoś dopuszcza seks jako zwykłą czynność fizjologiczną wcale nie musi wykluczać nikogo. Nie każdy aseksualny musi być antyseksualny i krzyczeć, że seks jest zły, obrzydliwy, etc. To jest dyskryminacja takie wykreślanie kogoś spośród aseksualnych mimo iż pasują do definicji aseksualności, a moją tylko nieco odmienne poglądy na sam seks.
Również jestem za szukaniem cech wspólnych niż dzieleniem. Jednoczmy się, a nie dzielmy.
"Serce czyste i otwarte, w dobrą zmienia trefną kartę"

"chochoł = feminoasozołza"

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Silencio »

Jednoczmy się, a nie dzielmy.
Ale czy musimy się ze sobą jednoczyć pod względem posiadania tej samej orientacji seksualnej? Tudzież jej braku, co kto woli? Dyskusja na ten temat nie jest dzieleniem się, a wyrażaniem swojego zdania, do czego każdy ma przecież prawo. A od takiego dyskutowania można niekiedy dojść do wspólnych wniosków. A to już raczej jednoczy, a nie dzieli.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Winkie »

Silencio pisze:Ale czy musimy się ze sobą jednoczyć pod względem posiadania tej samej orientacji seksualnej?
No właśnie. Przecież to, że ktoś seksualnym jest, seks odgrywa dla niego "jakąś" rolę w życiu, nie oznacza np. że nie może wypowiadać się na tym forum, utrzymywać relacji z osobami aseksualnymi. Aseksualny to (chyba) nie człowiek dla którego największą (i jedyną) zaletą u drugiego człowieka jest jego taki, a nie inny stosunek do stosunku?

Nadia__
pASibrzuch
Posty: 245
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Nadia__ »

dimgraf pisze:
Co "ekspert" to inna "teoria", a zwłaszcza jeśli chodzi o "podkategorie" aseksualizmu, te greye czy jakieś tam inne blue.
Co Ty masz do grayi?
Nigdzie nie widziałam, żeby Winkie napisała coś skierowanego przeciwko osobom uważającym się za graye. Ma za to swoje zdanie co do tego, czy wyróżnianie takiej kategorii ma sens.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Winkie »

Nadia__ pisze:
dimgraf pisze:
Co "ekspert" to inna "teoria", a zwłaszcza jeśli chodzi o "podkategorie" aseksualizmu, te greye czy jakieś tam inne blue.
Co Ty masz do grayi?
Nigdzie nie widziałam, żeby Winkie napisała coś skierowanego przeciwko osobom uważającym się za graye. Ma za to swoje zdanie co do tego, czy wyróżnianie takiej kategorii ma sens.
Dokładnie, wyrażam się całościowo, nie personalnie z podaniem nicku. I od razu mówię: taki podział nie ma najmniejszego sensu. Jest to tylko dobry sposób na podłechtanie swego ego, teoretyzowanie nie mające przełożenia na polepszenie sytuacji w życiu codziennym. Aseksualny, albo seksualny. "Pasteli" nie ma.

Awatar użytkownika
dimgraf
szarASek
Posty: 2628
Rejestracja: 7 sie 2011, 13:26
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: dimgraf »

Nadia pisze:Nigdzie nie widziałam, żeby Winkie napisała coś skierowanego przeciwko osobom uważającym się za graye. Ma za to swoje zdanie co do tego, czy wyróżnianie takiej kategorii ma sens.
http://asexuality.org/pl/viewtopic.php? ... d4d#p86279

I to co napisała w tym temacie. Oczywiście też uważam sam podział za sztuczny i niepotrzebny. I w pełni zgadzam się z Chochol, że po co tworzyć jakieś podziały na zasadzie: Ja jestem prawdziwym asem, a Ty nie - Ty jesteś mniej wartościowy i jesteś seksualny. Być może Winkie nie ma na celu obrażania osób wpasowujących się w definicje gray, semi, demi ale takie dygresje mogą być krzywdzące dla osób nie czujących się seksualnymi, a jednocześnie nie będącymi tak do końca asami.

Ja od siebie mogę powiedzieć, że uważam się za osobę aseksualną mimo iż dopuszczam możliwość seksu w swoim życiu. I wykluczanie takich jak ja tylko przez to, że ten seks dopuszczają nie jest fair. To jeśli już tak wykluczamy to wykluczmy z asów też tych co się masturbują bo to już czynność seksualna. Tak jeszcze można poszukać kilku innych powodów i może wtedy się okaże, że niektórzy seksuolodzy mają racje, że aseksualizm to choroba i to rzadka.
"Szczęście jest tak bardzo blisko, jeśli tego chcesz
marzeniami zbuduj przyszłość, swój własny los"
Obrazek

Nadia__
pASibrzuch
Posty: 245
Rejestracja: 25 lut 2010, 12:01

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Nadia__ »

Tam też skrytykowała podział, nie ludzi.

Awatar użytkownika
Silencio
AS gaduła
Posty: 406
Rejestracja: 27 paź 2011, 19:36
Kontakt:

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Silencio »

I wykluczanie takich jak ja tylko przez to, że ten seks dopuszczają nie jest fair.
Ale skąd się ciebie znowu wyklucza? Jak jesteś asem to jesteś asem, jak jesteś greyem, to asem nie jesteś, według definicji zamieszczonej na tym forum, w tym samym dziale. Czym innym jest odczuwanie pociągu seksualnego a czym innym jest dopuszczanie możliwości uprawiania seksu na przykład w celu spłodzenia potomstwa, co dla niektórych jest priorytetem życiowym. Dla mnie ktoś, kto jest gotów uprawiać seks, bo chce mieć potomstwo albo na przykład wymaga tego od niego partner, a jemu samemu nie sprawia to przyjemności, czegokolwiek tam więcej, jest aseksualny, ale ktoś, kto odczuwa potrzeby seksualne, aseksualny nie jest. Zawsze mi się wydawało, że to dość prosty podział.
i może wtedy się okaże, że niektórzy seksuolodzy mają racje, że aseksualizm to choroba i to rzadka.
Zabrzmiało to trochę na zasadzie: "jeśli aseksualizm mnie nie dotyczy to jest to choroba".
a Ty nie - Ty jesteś mniej wartościowy i jesteś seksualny.
Myślę, że nikt z nas (przynajmniej osób, które tutaj w tym momencie dyskutują) nie uznaje seksualnych za mniej wartościowych.

Winkie
AScetyk
Posty: 4640
Rejestracja: 25 sie 2011, 18:58

Re: Swiadomość w społeczeństwie polskim.

Post autor: Winkie »

dimgraf pisze: Być może Winkie nie ma na celu obrażania osób wpasowujących się w definicje gray, semi, demi ale takie dygresje mogą być krzywdzące dla osób nie czujących się seksualnymi, a jednocześnie nie będącymi tak do końca asami.
Dlaczego? Dlatego że napisałam, że wg mnie jest to wpasowywanie się na siłę? Aseksualizm bardzo ciężko jest odróżnić np. od oziębłości, więc poleganie jedynie na odczuciach subiektywnych jednostki czyli "w tym momencie nie czuję, a w tym czuję" sprawi iż osoby które są aseksualne z natury, a nie z chęci nigdy nie zostaną w świecie naukowym uznane za osoby, których nie powinno się poddawać leczeniu.
Nadia__ pisze:Tam też skrytykowała podział, nie ludzi.
Otóż to. :)
Silencio pisze:Myślę, że nikt z nas (przynajmniej osób, które tutaj w tym momencie dyskutują) nie uznaje seksualnych za mniej wartościowych.
Oczywiście. :) Uważam, że wartość człowieka nie zależy od jego orientacji czy braku, lecz od np. sposobu postępowania z innymi ludźmi, cechy charakteru. Na forum wypowiadają się i wypowiadały się również osoby seksualne - czy ktoś ich prześladował? :lol:

ODPOWIEDZ